dorota_333
24.10.18, 16:25
"Liczba senatorów może wkrótce zwiększyć się ze 100 do 102. Jak poinformował marszałek Senatu Stanisław Karczewski, rozpoczynają się prace nad zmianą konstytucji w tej sprawie.- Dodatkowi dwaj senatorowie mieliby być przedstawicielami Polonii - stwierdził marszałek podczas uroczystości wręczania nagród Świadek Historii w Warszawie. Jeden z nich byłby senatorem z Zachodu, drugi - ze Wschodu.
Jak mówił marszałek, o takie zmiany apelowali uczestnicy tegorocznego Zjazdu Polonii i Polaków z Zagranicy. W opinii Stanisława Karczewskiego, taki krok to symboliczna zmiana i "akt dziękczynny" za odzyskanie przez Polskę niepodległości 100 lat temu.
Projekt zmiany konstytucji może złożyć grupa co najmniej 92 posłów, Senat lub prezydent. Przyjęcie zmian wymaga w Sejmie co najmniej 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów, a w Senacie - bezwzględnej większości przy obecności co najmniej połowy ustawowej liczby senatorów."
Więcej: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,24085259,liczba-senatorow-moze-sie-zwiekszyc-karczewski-rozpoczynamy.html#s=BoxOpImg2
Jarek od dwóch dni już wie, że nie zdobędzie w wyborach większości sejmowej zdolnej zmienić Konstytucję. Więc spróbuje pokombinować kworum.
"Przyjęcie zmian wymaga w Sejmie co najmniej 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów." Połowę ustawowej liczy posłów PiS posiada już teraz. Wystarczy zgromadzić ich w Sali Kolumnowej - i pod jakimkolwiek pretekstem nie wpuścić zdradzieckich mord - i można głosować cokolwiek.
Precedens takiego głosowania już jest. A obecny pretekst jest banalny.
Sytuacja wewnętrzna i zewnętrzna państwa coraz bardziej przypomina schyłkową sanację. Wtedy też zresztą zmieniono Konstytucję.