deluc
14.11.18, 17:33
Lekarze - to korporacja - dominują ci zainteresowani by mieć się jak nalejpiej tj zarobić jak najwięcej pieniędzy jak najmniejszym kosztem - stąd lekarz lekarzowi oka nie wykuje. W praktyce to oznacza, że nawet jak wiedzą to oficjalnie nie wiedzą ... - a bo to wiadomo czy samemu też się kiedyś czegoś nie spieprzy? Mają też wysoki status społeczny, poważanie u decydentów i w ... sądownictwie co sprawia, że trudno wygrać z nimi nawet ewidentne przypadki błędu w sztuce - które oficjalnie są na tak niskim poziomie, że czynią Polskę ewenementem w porównaniu do innymi krajami Zachodu - co jest oczywistym zafałszowaniem ale co tam. Podobno w Stanach to jest obowiązek lekarza zagożony karnie - zgłosić błąd w sztuce, który popełnił jego kolega. W Polsce kodeks etyki niby coś o tym wspomina ale ... wspomina też o "szczególnej ostrożności w formułowaniu opinii" i nie wiem, czy komuś włos z głowy spadł za to, że wiedział i nie powiedział ...
Publiczna służba zdrowia to jest takie bagno, które pozwala na to by "każdy" lekarz utrzymał się na powierzchni - trzeba się nieźle starać by z niej wylecieć, a i tak za chwilę przyjmą cię w tym samym albo innym miejscu.
Nie ma lekarzy a "system" jest upolityczniony - dyrektorzy szpitali to są ludzie z nadania partyjnego, ot przychodza "fachowcy" co to wcześniej kierownikowali w jakiś tam spólkach komunalnych albo miejskich ośrodkach kultury czy sportu itp itd Ba nawet jak byli wcześniej to i tak nie wszystko pojęli, a ten główny problem jest taki że nie ma lekarzy więc wiele zależy od tego kogo dany szpital ma - tj. jacy są lekarze na stanowiskach. A tu zasada jest raczej prosta - jaki pan taki kram. Dlatego są dobre oddziały i gorsze i jeszcze gorsze ... A taki typ z politycznego nadania - to czy on jest zainteresowany oceną jakości pracy lekarzy? Nie, on wie, że nie ma co im podskakiwać bo ... zastrajkują i będzie w TVN.
W tych gorszych szpitalach to się ambitnych, pracowitych goni albo urabia bo ... zawyżają poziom! Wszystko po to by wyciągnąć jak najwięcej pieniędzy za jak najmniej pracy
I podobno w niektórych ośrodkach uniwersyteckich to całe klany pracują ... ktoś spoza się nie wciśnie. Koniec z konców część młodych lekarzy emigruje ...
Najlepsze jest że ten stan trwa od lat - także ci na górze w MZ i NFZ wszystko wiedzą - to są też lekarze, tak samo jak "od zawsze" minister zdrowia! - a tak naprawdę to te wszystkie reformy to jest pudrowanie. To że brak lekarzy też wiadomo od lat ... Oczywiście system jest niedofinansowany ale jest przede wszystkim nieefektywny bo ... taki ma być!