Służba zdrowia i jakość leczenia w Polsce

14.11.18, 17:33
Lekarze - to korporacja - dominują ci zainteresowani by mieć się jak nalejpiej tj zarobić jak najwięcej pieniędzy jak najmniejszym kosztem - stąd lekarz lekarzowi oka nie wykuje. W praktyce to oznacza, że nawet jak wiedzą to oficjalnie nie wiedzą ... - a bo to wiadomo czy samemu też się kiedyś czegoś nie spieprzy? Mają też wysoki status społeczny, poważanie u decydentów i w ... sądownictwie co sprawia, że trudno wygrać z nimi nawet ewidentne przypadki błędu w sztuce - które oficjalnie są na tak niskim poziomie, że czynią Polskę ewenementem w porównaniu do innymi krajami Zachodu - co jest oczywistym zafałszowaniem ale co tam. Podobno w Stanach to jest obowiązek lekarza zagożony karnie - zgłosić błąd w sztuce, który popełnił jego kolega. W Polsce kodeks etyki niby coś o tym wspomina ale ... wspomina też o "szczególnej ostrożności w formułowaniu opinii" i nie wiem, czy komuś włos z głowy spadł za to, że wiedział i nie powiedział ...
Publiczna służba zdrowia to jest takie bagno, które pozwala na to by "każdy" lekarz utrzymał się na powierzchni - trzeba się nieźle starać by z niej wylecieć, a i tak za chwilę przyjmą cię w tym samym albo innym miejscu.
Nie ma lekarzy a "system" jest upolityczniony - dyrektorzy szpitali to są ludzie z nadania partyjnego, ot przychodza "fachowcy" co to wcześniej kierownikowali w jakiś tam spólkach komunalnych albo miejskich ośrodkach kultury czy sportu itp itd Ba nawet jak byli wcześniej to i tak nie wszystko pojęli, a ten główny problem jest taki że nie ma lekarzy więc wiele zależy od tego kogo dany szpital ma - tj. jacy są lekarze na stanowiskach. A tu zasada jest raczej prosta - jaki pan taki kram. Dlatego są dobre oddziały i gorsze i jeszcze gorsze ... A taki typ z politycznego nadania - to czy on jest zainteresowany oceną jakości pracy lekarzy? Nie, on wie, że nie ma co im podskakiwać bo ... zastrajkują i będzie w TVN.
W tych gorszych szpitalach to się ambitnych, pracowitych goni albo urabia bo ... zawyżają poziom! Wszystko po to by wyciągnąć jak najwięcej pieniędzy za jak najmniej pracy
I podobno w niektórych ośrodkach uniwersyteckich to całe klany pracują ... ktoś spoza się nie wciśnie. Koniec z konców część młodych lekarzy emigruje ...

Najlepsze jest że ten stan trwa od lat - także ci na górze w MZ i NFZ wszystko wiedzą - to są też lekarze, tak samo jak "od zawsze" minister zdrowia! - a tak naprawdę to te wszystkie reformy to jest pudrowanie. To że brak lekarzy też wiadomo od lat ... Oczywiście system jest niedofinansowany ale jest przede wszystkim nieefektywny bo ... taki ma być!
    • cojestdoktorku Re: Służba zdrowia i jakość leczenia w Polsce 14.11.18, 17:59
      >jest przede wszystkim nieefektywny

      jest bardzo efektywny
      możliwe ze najbardziej na świecie
      wydatki na głowę (jesli chodzi o leczenie) mamy zbliżone do meksyku
      to teraz niech ktokolwiek porówna efekty leczenia w meksyku i w Polsce

      p.s. nie mylić efektywnosci z jakością, jakość to dobrze i bardzo drogo, efektywność, to w miarę dobrze za "psie" pieniadze
      • cojestdoktorku Re: Służba zdrowia i jakość leczenia w Polsce 14.11.18, 18:08
        przesadziłem z meksykiem, jesteśmy na poziomie brazylii
        https://www.politykazdrowotna.com/media/cache/inside_article_image/uploads/images/37cccd22b61d4c207731e61f8a265a50.png
        a wszyscy oczekują leczenia takiego jak w najlepszych klinikach USA
        mamy lepszą służbe zdrowia niż na to wskazują wydatki
        a jak ktoś nie wierzy, to trzeb ażeby sie pojechał leczyć do brazyli czy innej kostaryki

      • pigeon_shit_dust Re: Służba zdrowia i jakość leczenia w Polsce 14.11.18, 18:41
        cojestdoktorku napisał:


        > to teraz niech ktokolwiek porówna efekty leczenia w meksyku i w Polsce
        >

        Porownalem i wyszlo mi ze sa jednakowo chujowe.
      • deluc Re: Służba zdrowia i jakość leczenia w Polsce 14.11.18, 20:01
        Wydatki na publiczną służbę zdrowia to: tyle ile szpitale dostają za wykonane świadczenia (1) - wycena tych świadczeń jest niedoszacowana więc żeby pokryć koszty jednostki zadłużają się - więc kredyty i odsetki(2), łapówki (3) Ci, których stać leczą się prywatnie więc łącznie to będzie więcej niż to co się podaje.

        Co do zadłużania - to jw + niekompetencja tzw "managerów" z politycznego nadania - ten sam lekarz, ta sama pielęgniarka potrafi o wiele efektywniej pracować w prywatnym szpitalu ... bo ma po drugiej stronie kogoś kto zna specyfikę pracy i wie jakie obłożenie pracą i obowiązkami jest realne i potrafi z nich rozliczyć itd itd. A taki typ polityczny to co najwyżej pozatrudnia podobnych mu sobie po rodzinie, po kolegach ... w administracji czy gdzie się da - ba nawet jak wie, że gdzieś kogoś jest za dużo to ze strachu położy uszy i będzie jak będzie.
    • pigeon_shit_dust O, bulwa ! 16.11.18, 21:25
      weekend.gazeta.pl/weekend/1,152121,18332706,30-tysiecy-polakow-umiera-co-roku-na-raka-mimo-ze-mogliby-zyc.html
      • deluc Re: O, bulwa ! 16.11.18, 22:24
        To jest kraj fałszywych standardow moralnych tj. każdy ci powie, ze ludzkie życie trzeba ratować ... a jak przychodzi co do czego ... to ktoś tam z za biurka w końcu decyduje, że komuś się szansa na życie nie należy bo ... pieniądze idą na coś innego
      • cojestdoktorku Re: O, bulwa ! 16.11.18, 22:40
        ważne ze miliardy dolców ida na amerykańskie rakiety, a pójda jeszcze na amerykańskie bazyu
        bo putin co nie zabił żadnego Polaka jest groźniejszy od raka który zabija tysięce co roku
      • przycinek.usa Re: O, bulwa ! 17.11.18, 05:32
        O tak. To jest typowe. Spotkalem sie z tym. Kilka osob w mojej rodzinie umarlo na raka i nie bylo pomocy. To jest jedna z przyczyn dla ktorej mam wlasnie taka a nie inna opinie na temat lekarzy w Polsce. Ale wydaje mi sie, ze to nie jest tylko zwyczajna glupota i zadecie zawodowe. Mysle tak dlatego, ze nawet znajomi lekarze wykazywali sie zla postawa zawodowa. I to jest najbardziej przerazajace. W Polsce w sluzbie zdrowia pracuje zaskakujaco wielka liczba osob cynicznych i zlych, ktorych jedynym zainteresowaniem jest dotrwac do konca dyzuru i zapomniec. Nie ma w tych ludziach powolania. Oni sa jak ksiadz bez wiary. To sa po prostu zli ludzie - a nie tylko zli lekarze. I dlatego pacjenci umieraja.

        • cojestdoktorku Re: O, bulwa ! 17.11.18, 12:08
          "Na trzydzieści leków onkologicznych w Polsce całkowicie refundowane są tylko dwa. Kolejnych szesnaście refundowanych jest z ograniczeniami. To przerażające, bo przecież rozmawiamy o lekach, od których dosłownie zależy życie."

          co maja do tego lekarze?
          zamiast wydawać 5mld na 200 rakiet patriot wystarczy wydac te 5mld na leki dla onkologów i problem się rozwiaze
          to tylko kwestia priorytetów
          • cojestdoktorku kasa, kasa i jeszcze raz kasa 17.11.18, 12:34
            "Dr Szopiński od jesieni 2017 r. przeprowadził ponad 100 operacji usunięcia gruczołu krokowego przy użyciu robota chirurgicznego. Jego zdaniem zainteresowanie tymi zrobotyzowanymi zabiegami będzie coraz większe. Na razie mogą być one wykonywane jedynie prywatnie, bo nie są wciąż finansowane przez Narodowy Fundusz Zdrowia. "

            forsal.pl/artykuly/1352338,eksperci-po-falstarcie-roboty-operacyjne-wkraczaja-do-polskiej-chirurgii.html
            • deluc Re: kasa, kasa i jeszcze raz kasa 17.11.18, 14:39
              Ot takie coś:
              zozy.info/index.php/2018/01/11/diagnozowanie-za-pomoca-e-konsultacji-i-uczenia-maszynowego/

              mogłoby znacząco poprawić trafność diagnozy i efektywnie zmniejszyć kolejki do specjalistów
              - tylko czy ktoś z decydentów w Polsce jest faktycznie tym zainteresowany ?
              Obstawiam, że jest OGROMNY opór środowiska OGROMNY tam gdzie wprowadzone zmiany mogłyby zmienić status quo lekarzy - słowem większość z nich nie chce zmian tego systemu poza podwyżkami + zmniejszeniem obłożenia pracą, bo inna zmiana mogłaby oznaczać wyrugowanie części z nich - a taki minister-lekarz jest od tego by tego pilnować!
              • cojestdoktorku Re: kasa, kasa i jeszcze raz kasa 17.11.18, 16:38
                pewnie ze tak, w zasadzie już dziś można wyeliminowac wszystkich lekarzy diagnostów, bo system mimo ze mocno niedoskonały jest wyraźnie lepszy od przeciętnego lekarza
                tylko co wtedy z lekarzami?
                musieliby sie przekwalifikować na laborantów, bo dla właściwych diagnoz potrzeba juz nie lekarzy a po prostu danych z badań laboratoryjnych które "przemyśli" dr Watson
                wiec system moze być sprawny i wydajny, ale za szybko nie bedzie, bo lekarze będą teraz robić za "komuchów" których trudno oderwac od koryta
                • deluc Re: kasa, kasa i jeszcze raz kasa 17.11.18, 17:47
                  Tutaj pomysł jest inny - dać do ręki lekarzom narzędzie, które będzie im pomagało w postawieniu trafnej diagnozy - w Polsce często bywa tak, że się kogoś źle diagnozuje i potem źle leczy ...
                  • deluc Re: kasa, kasa i jeszcze raz kasa 30.11.18, 17:13
                    Przykład z życia, znajomy ma chore dziecko ... Jeżdżą od lekarza do lekarza - nikt nie wie co mu jest - a że lekarze przyjmują prywatnie - "bo na NFZ to panie za parę m-cy albo dłużej" - to buli. Gdyby coś takiego było szybciej można byłoby podjąć leczenie - ale NIE - bo iluś tam lekarzy nie dostałoby kasy i to jeszcze oczywiście BEZ PODATKU - bo jak mi opowiadał - JEDEN - tylko jeden lekarz wystawił im bez pytania paragon! Reszta - trzeba było prosić i tu - "ee panie to będzie drożej albo ... na co panu to?"
                    Urząd skarbowy robi prowokacje u mechanika ... i rżnie głupa, że o lekarzach nic nie wie ... Polska - kraj z dykty!
            • przycinek.usa Re: kasa, kasa i jeszcze raz kasa 18.11.18, 02:26
              przeczytalem wlasnie artykul w ktorym opisali przypadek smierci pacjenta w czasie operacji na sercu, przy uzyciu robota medycznego. Przyczynami byla nieprawidlowa obsluga i glupota lekarzy, z ktorych czesc po prostu wyszla na kawe w czasie zabiegu.
          • przycinek.usa Re: O, bulwa ! 18.11.18, 02:31
            "co maja do tego lekarze?"

            Jak to co? Sa po prostu glupi. Glupi i niedouczeni zli ludzie. Przyklady moglbym podac masowo. Mam mnostwo takich przykladow. Ale nie moge tego zrobic ze wzgledu na prywatnosci osob, ktore to dotyczy. To za sprawy dla prasy. Dziennikarze powinni sie takimi sprawami zajmowac. Glupota lekarzy jest w Polsce tak masowa, tak porazajaca, ze dziwi mnie brak masowej reakcji spoleczenstwa. Lekarze w Polsce to sa swiete krowy, ktore uwazaja, ze sa dobrymi lekarzami dlatego, ze ktos im placi i maja za to ladnie wykonczone gabinety. Niestety fakty sa takie, ze brakuje w Polsce systemu kontroli i sadownictwa - ktore daloby pacjentom narzedzia walki z debilizmem zawodowym lekarzy.

            W mojej ocenie - jest w Polsce znaczny odsetek lekarzy, ktorym powinno odbierac sie uprawnienie zawodowe.
            To nie sa pojedyncze przypadki. To sa cale grupy ludzi. I Polacy to toleruja.
          • leda16 Re: O, bulwa ! 05.04.20, 09:24
            Żeby to było takie proste, jak piszesz. Niestety, prawda jest inna - na nowotwory złośliwe nie ma lekarstwa. Nigdzie. Cały świat stosuje wyłącznie 3 procedury - chirurgia, chemia, radioterapia. 5 lat przeżywalności w świecie medycznym jest uznawane za wyleczenie, co też kłóci się ze zdrowym rozsądkiem. Natomiast powszechnie znana jest sytuacja, gdzie z dwóch pacjentów z identycznym stopniem zaawansowania nowotworu złośliwego, leczonych identycznymi lekami jeden żyje 20 lat, drugi umiera po pół roku. I tego nie da się wyjaśnić refundacją.
    • pigeon_shit_dust Dzis uczciwych Cyganow juz nie ma . Ani Polakow ? 29.11.18, 17:05
      Wiem ze to o sluzbie zdrowia, ale pomyje wylano juz to i podejrzewam ze slusznie na sluzbe zdrowia chociaz szczegolow nie znamy.
      A ja sie uzeram z kolejnymi zlodziejami i az wybilem dziure w scianie piescia z wqurwienia na te wasze polskie zagrywki.

      Jak kto nie chce to niech teraz wyskakuje, bo to nie o SLuzbie.Sory pomidory.

      Wiec tak.
      Jest kupiec na moja ostatnia , mocno gowaniana, dzialke. Sprzedaz przez posrednika. Cena 200 000 w umowie z posrednikiem.
      I cio? Ano posrednik sie opierdala, wiec go pogonilem I znalaz sie kupiec. Daje 175 000, mowi posrednik. Pasi? Pasi.
      Mija dzien, posrednik pisze mi ze jednak 175 000 to malo, on zle sie z tym czul, buahahahha I wynegocjowal podbice ceny do 190 000.
      Kumacie do tej pory? Ok.
      Wiec dalej sie pan posrednik mnie pyta, czy mi pasi ze ja zaplace mu, posrednikowi, polowe z tej roznicy jako BONUS. Obie strony na tym sa do przodu. Ja dostane 7,5 kola wiecej I posrednik dostanie 7,5 kola premii. Mimo ze moja cena wywolawcza byla 200 000, no ale zgodzilem sie przeciez na 175 000.
      I podsuwa mi pod nos aneks w ktorym jest ze ja sie godze na to gowno . Juz mialem zlodziejowi to odeslac jak sobie uswiadomilem ze tam nie ma nic ze to dotyczy tylko tej jednej, konkretnej transakcji. A jak TA transakcja padnie, to ja zostaje z reka w nocniku, bo za kazda nastepna musze zaplacic przeciez dodakowa “premie” wg jebanego aneksu. W pyde kasy. 4.86% z 200 000 + 7500.
      Czy tam ktos normalny sjezcze zostaj czy juz sami zlodzieje ?


    • pigeon_shit_dust Dostalbym wpierdol jak nic 30.11.18, 19:13
      next.gazeta.pl/next/7,151003,24227982,od-soboty-tylko-zwolnienia-elektroniczne-w-poniedzialek-na.html#s=BoxOpMT
      PTRZCIE NA TE KOLEJKE. jA Z MOIM STATUSEM MOGE ISC DO nfz BEZ KOLEJKI, ALE PEWNIE JAKBYM TYLKO PODSZEDL DO TYCH DRZWI TO ( sorry) by mnie zabili golymi recami : )
    • cojestdoktorku Re: Służba zdrowia i jakość leczenia w Polsce 29.03.19, 15:08
      katowice.wyborcza.pl/katowice/7,35063,24595618,mial-guza-wielkosci-piesci.html#s=BoxOpLink
      • pigeon_shit_dust Nieprawda. Guz mial 9 cm. 29.03.19, 15:25
        wroclaw.onet.pl/lekarz-wycial-pacjentowi-zdrowa-nerke-jest-akt-oskarzenia/bsvtlwe?utm_source=search.yahoo.com_viasg_wroclaw&utm_medium=referal&utm_campaign=leo_automatic&srcc=ucs&utm_v=2
      • leda16 Re: Służba zdrowia i jakość leczenia w Polsce 05.04.20, 09:41
        A przy okazji zakazili dzieciaka sepsą, co jest już ewidentnym drobiazgiem.
    • varken Re: Służba zdrowia i jakość leczenia w Polsce 29.03.19, 16:22
      Przestańcie wypisywać farmazony. Polska służba zdrowia jest totalnie nie dofinansowana, a środki na leczenie są jednymi z najniższych w całej UE. Mimo to jest nie najgorzej, również w tzw. publicznej służbie zdrowia a polscy lekarze są dobrymi fachowcami, mamy b. dobre uczelnie medyczne na których kształcą się również studenci ze Szwecji, Norwegii, Wlk. Brytanii, . . . etc.(i to nie polonusy) Polscy lekarze są rozchwytywani do pracy na zachodzie UE. Czy polscy ekonomiści albo np. inżynierowie też są rozchwytywani??? Mamy bardzo dobre osiągnięcia w kardiologii, przeszczepach, a szpitale powiatowe są już wyposażone w bardzo dobre nowoczesne sprzęty i pracują coraz lepiej. Oczywiście brakuje pieniędzy, słabo są wycenione poszczególne działania, operacje, itd. Ale brakuje też pielęgniarek i brakuje właśnie lekarzy, którzy wyemigrowali a rząd przeznacza 30 mld. zł. generalnie na kupowanie głosów wyborczych ale nie ma pieniędzy na ważne dziedziny jak nauczyciele czy właśnie służbę zdrowia. To wyjątkowa kompromitacja tego rządu. I jeszcze jedno - polska publiczna służba zdrowia stoi wyżej od brytyjskiej publicznej a są to opinie Polaków mieszkających na Wyspach.
      • deluc Re: Służba zdrowia i jakość leczenia w Polsce 30.03.19, 10:35
        Ja to obstaję przy tym co napisałem na początku tego wątku ... ze wskazaniem, że w niektórych placówkach trwa permanentny "pożar w burdelu", o którym wszyscy wiedzą ale jeszcze TVN nie przyjechał więc będzie jak dotychczas ... a nawet jak przyjedzie to się zapudruje a potem będzie po staremu - a że ktoś tam wyciągnął kopyta wyjąc z bólu ... ? To przecież nie był minister zdrowia, prezes NFZ, szef NRL, starosta, burmistrz czy inny oficjel ...
    • pigeon_shit_dust Dobrze ze matce nie urwal 13.04.19, 13:53

      Tez sie moglo zdarzyc, tak czy nie ?
      wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,24618129,horror-na-porodowce-lekarz-urwal-glowke-rodzacego-sie-wczesniaka.html
      • cojestdoktorku Re: Dobrze ze matce nie urwal 13.04.19, 16:14
        rekord świata jeśli o wcześniaki chodzi to 21 tygodni i 5 dni - najmłodszy jaki przezył
        ten nowodorodek miał tylko 7 czy 8 dni więcej
        kruchy był, a lekarz popełnił błąd - efekt makabryczny, ale błędy sie zdarzają
        to dziecko miało 20% szans na przeżycie gdyby wszystko poszło dobrze

        każdy człowiek pracujac popełnia błędy, Ty też popełniasz błedy
        i gdybys był lekarzem kosztowałyby one życie pacjentów

        "W szpitalach w Stanach Zjednoczonych rocznie dochodzi do ponad 250 tys. zgonów w wyniku błędów medycznych. Jest to trzecia najczęstsza przyczyna śmierci Amerykanów."

        nt.interia.pl/raporty/raport-medycyna-przyszlosci/medycyna/news-przez-bledy-medyczne-rocznie-umiera-250-tys-amerykanow,nId,2196770#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox
        i nie cytuję tego bo to by uderzyć w USA
        tylko by pokazać ze jedna z najlepiej dofinansowananych słuzb zdrowia na świecie i tak popełnia setki tysięcy śmiertelnych błedów
        • lastboyscout Rozowo ci, doktorku ! ;) 13.04.19, 16:49

          i nie cytuję tego bo to by uderzyć w USA

          He, he wink
          Domyslam sie, ze sugerujesz, ze do Stanow zjezdzaja sami lekarze debile i wlasnie superdebile wygrywaja w tutejszej niesamowitej konkurencji nanajefektywniejszych debilow mordercow swoich pacjentow w USA?

          Podpowiem ci, ze w najbogatszych miejscach na ziemi ludzie najczesciej umieraja na raka poniewaz w najbogatszych miejscach na ziemi ludzi stac na zdiagnozowanie i leczenie raka i ... sadzenie lekarzy.

          Gdzie indziej po prostu sie raka nie diagnozuje wiec, nie ujmuje w statystykach
          i po prostu umiera sie na smierc.
          • cojestdoktorku Re: Rozowo ci, doktorku ! ;) 13.04.19, 19:06
            >Domyslam sie, ze sugerujesz, ze do Stanow zjezdzaja sami lekarze debile i wlasnie superdebile wygrywaja w tutejszej >niesamowitej konkurencji nanajefektywniejszych debilow mordercow swoich pacjentow w USA?

            źle się domyślasz
            sugerowałem ze najlepsi lekarze z największą kasą zabijaja 250tys ludzi rocznie

            wiec wymaganie w Polsce od lekarzy by ratowali wszystkich i nie popełniali błędów jest absurdalne
            • lastboyscout Tiaaaa: najlepsi lekarze najgorsi w leczeniu ;) 13.04.19, 20:13


              najlepsi lekarze z największą kasą zabijaja 250tys ludzi rocznie

              Jasne !

              Najlepsi sa ci lekarze, ktorzy sa najlepsi w zabijaniu a nie w leczeniu ! smile

              Bo tak naucza madrych inaczej niemiecka gadzinowka: Interia ! wink

              Tak sie sklada, ze moja zona jako dyrektor Human Resources i Corporate Compliance Officer
              w sieci nowojorskich szpitali mam pelna wiedze o mechanizmach amerykanskiego srodowiska lekarskiego.
              Ty jestes odporny w dyskusji z kimkolwiek i na jakiekolwiek argumenty wiec nie bede ci ich przytaczal ale jedynie zasugeruje zapoznanie sie chociaz z podstawowymi skladnikami rankingow efektywnosci amerykanskich lekarzy, ktore sa tutaj podstawa zatrudnienia i oplacania ameryklanskich lekarzy.

              Zaznaczam jednak, z wszelkimi takimi danymi nie warto nawet zapoznawac sie z pozycji socjalisty idealisty marzyciela.

              W realnym swiecie sie nie wylecza ale i nie daje sie umierzec a tylko leczy ale juz sam bedziesz musial sie domyslic ... dlaczego ? wink
              • cojestdoktorku Re: Tiaaaa: najlepsi lekarze najgorsi w leczeniu 13.04.19, 20:56
                >Bo tak naucza madrych inaczej niemiecka gadzinowka: Interia !

                bzdury jakieś gadasz, to jest wedł;ug Ciebie niemiecka gadzinówka?
                www.hcinnovationgroup.com/policy-value-based-care/news/13026728/johns-hopkins-research-finds-medical-errors-third-leading-cause-of-death-in-us

                >Ty jestes odporny w dyskusji z kimkolwiek i na jakiekolwiek argumenty

                piszesz o sobie chłopie
                dałem Ci linki w których są argumenty
                Ty jak zwykle wpadasz bez argumentów i mi mówisz ze ja jestem na nie odporny
                jak moge byc odporny na coś czego nawet nie dostałem?

                >zasugeruje zapoznanie sie chociaz z podstawowymi skladnikami rankingow efektywnosci amerykanskich lekarzy

                ale po co miałbym to robic?
                jak wyczytam tam ze są efektywni (albo ze są nieefektywni) to ta cyfra 250tys ofiar rocznie błędów się zmniejszy? przeciez zostanie taka sama
                • lastboyscout Re: Tiaaaa: najlepsi lekarze najgorsi w leczeniu 13.04.19, 21:39
                  Kazdy by cie zrozumial ! smile
                  Amerykanscy lekarze sa najlepsi bo najlepiej morduja amerykanskich pacjentow.

                  A mamusia cie nie kochala i dlatego twoja "logika" jest logiczna inaczej wink
                  • cojestdoktorku Re: Tiaaaa: najlepsi lekarze najgorsi w leczeniu 13.04.19, 23:31
                    temat jest zupełnie inny
                    czy Polska służba zdrowia jest ok
                    ludzie wyciągaja pojedyncze przypadki ze jest źle, a ja pokazuję że takie przypadki były sa i będą i nie pojedyncze ale setkami dziennie i do tego potrzebny był mi przykład z kraju "cywilizowaneg"o, bo gdyby przykład był z bangladeszu to wszyscy by powiedzieli "no ale to bangladesz"

                    z USA jest inny problem, jak ktoś ośmieli sie przytoczyć negatywny przykład z USA to zaraz stawia się ktoś kto bedzie bronił nowej nowej ojczyzny nawet mimo tego ze nikt nie zamierza jej atakować
                    bo ja bronie lekarzy na całym świecie a nie atakuję USA

                    wracajac do tematu
                    lekarze są ludźmi, a wszyscy ludzie popełniaja błedy
                    niech każdy pomysli ile razy popełnił błąd w pracy, ile razy coś odłożył na później, ile razy coś olał
                    lekarze sa z tej samej gliny i zdarzać im sie bedzie to wszystko również, a ze oni pracują nad bardziej skomplikowanym mechanizmem niż samochody, procesory czy cokolwiek innego to u nich o te błędy łatwiej

                    >A mamusia cie nie kochala i dlatego twoja "logika" jest logiczna inaczej

                    Ty to czasem jesteś tak merytoryczny że ręce opadają
                    • deluc Polska - przykład z życia wzięty 14.04.19, 10:07
                      Pacjentka miała wykonane badanie cytologiczne, w prywatnym gabinecie, który ma podpisany kontrakt z NFZ.
                      Lekarz-własiciciel gabinetu zignorował zalecenie z wyniku badania by badanie powtórzyć i nie przekazał go pacjentce.
                      2,5 roku poźniej, ta pacjentka idzie do tego lekarza z informacją, że pojawiają się u niej niepokojące objawy - objawy nie pojawiają się w trakcie wizyty, a lekarz ją kolokwialnie mówiąc "zlewa ją", robi USG - twierdzi, że nic nie widzi - nie robi badania ginekologicznego, bo i po co!

                      Pacjentka robi błąd! Wierzy lekarzowi!!!
                      Ktoś kto się sparzył na służbie zdrowia, albo się o niej nasłuchał od pracujących tam poszedłby od razu do innego lekarza!!!

                      Objawy pojawiają się po jakimś czasie, pacjentka zapisuje sie do innego lekarza, wszystko trwa z 2 m-ce. Ten lekarz po badaniu ginekologicznym, mówi jej od razu - to jest rak!

                      Niestety wynik badania histopatologicznego potwierdza diagnozę ...
                      Ten typ raka rozwija się od 3 do 5 lat ...

              • leda16 Re: Tiaaaa: najlepsi lekarze najgorsi w leczeniu 05.04.20, 09:58
                lastboyscout napisał:
                Tak sie sklada, ze moja zona jako dyrektor Human Resources i Corporate Complian
                > ce Officer
                > w sieci nowojorskich szpitali mam pelna wiedze
                > Zaznaczam jednak, z wszelkimi takimi danymi nie warto nawet zapoznawac sie z p
                > ozycji socjalisty idealisty marzyciela.



                To mi przypomina kolejkową argumentację partyjnych kacyków lat 70-tych - "pan nie wie, kim ja jestem!" Zamiast więc przechwalać się kim jest Twoja żona, zacytuj dane statystyczne błędów lekarskich, które żona bez problemów Ci udostępni. Uważam, że z takimi danymi warto się zapoznawać.
        • pigeon_shit_dust No tak 14.04.19, 15:34
          cojestdoktorku napisał:

          > każdy człowiek pracujac popełnia błędy, Ty też popełniasz błedy
          > i gdybys był lekarzem kosztowałyby one życie pacjentów

          Dlatego nigdy sie nie lecze o gowniarzy...aroganccy a gowno wiedza.
          Lekarz musi niestety wykonczyc kilkunastu pacjentow, by nabrac rutyny..
          Tu sie zgadzam. Mialem kiedys kardiologa ktory mial 81 lat.
    • pigeon_shit_dust . Lepiej od razu trumne kupic 06.05.19, 16:01


      wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,24754513,studenci-krytykuja-uczelnie.html#s=BoxLoCpImg4
      Te metody anuczania jako zywo przypominaja mi to co slyszalem o Ameryknach, konczacych uczelnie medyczne na Bahamach. Dyplomy sa wazbe w USA, nauczaja po angielsku etc. Ale wlasnie to glownie taka teoretyczna medycyna, jak opisuja ponizej I rezultaty leczenia przez takich dochtorow sa pozniej czesto bardzo tragiczne.
    • cojestdoktorku Re: Służba zdrowia i jakość leczenia w Polsce 14.10.19, 20:05
      amerykaija.pl/dziekuj-bogu-ze-masz-nfz-czyli-ubezpieczenie-zdrowotne-w-us/
      • pigeon_shit_dust Re: Służba zdrowia i jakość leczenia w Polsce 16.10.19, 16:26
        cojestdoktorku napisał:

        > amerykaija.pl/dziekuj-bogu-ze-masz-nfz-czyli-ubezpieczenie-zdrowotne-w-us/


        Stek bzdur. Szkoda czasu na komentowanie.
    • cojestdoktorku Re: Służba zdrowia i jakość leczenia w Polsce 27.10.19, 10:48
      https://g1.forsal.pl/p/_wspolne/pliki/1905000/1905353-liczba-lekarzy-jaka-przypada-na.jpg
      • sendivigius Re: Służba zdrowia i jakość leczenia w Polsce 27.10.19, 11:49
        cojestdoktorku napisał:

        A dlaczego?

        Przyczyna jest ta sama co w USA. Zabetonowanie srodowiska. Ograniczenie dostepu do studiow medycznych wydalo takie wlasnie owoce. Gdzie byly kolejne rzady? Rzad sie wyzywi.
      • pigeon_shit_dust Re: Służba zdrowia i jakość leczenia w Polsce 27.10.19, 15:12
        cojestdoktorku napisał:

        > https://g1.forsal.pl/p/_wspolne/pliki/1905000/1905353-liczba-lekarzy-jaka-
> przypada-na.jpg
        >

        I co z tego?
        • cojestdoktorku Re: Służba zdrowia i jakość leczenia w Polsce 27.10.19, 17:38
          to ze ani to wina PIS, ani PO ze w Polsce są kolejki
          to wina kierunków transformacji po roku 1990
          skoro celem było dotowanie zagranicznych koncernów i niskie płace to lekarze pojechali do krajów z płacami wyzszymi
          my w tym czasie zamiast dac kasę na więcej studentów medycyny, dawalismy kasę na studentów socjologii i innych takich

          obecne dosypanie kasy do służby zdrowia nic nie pomoże, trzeba wyższych pensji i wiekszych naborów na studia medyczne
          pulsmedycyny.pl/tegoroczne-limity-przyjec-na-medycyne-przesadzone-935397
          te wzrosty są za małe, ale nawet jak beda większe to efekt za 10 lat dopiero
          • deluc Re: Służba zdrowia i jakość leczenia w Polsce 27.10.19, 21:59
            "trzeba wyższych pensji ..." - żart taki rozumiem
            • cojestdoktorku Re: Służba zdrowia i jakość leczenia w Polsce 28.10.19, 16:38
              czemu żart?
              no a jak lekarze maja zarabiac dobrze jak będą leczyć biednych ludzi?

              p.s. forsal.pl/praca/wynagrodzenia/artykuly/1436776,bershidsky-pracownicy-z-europy-wschodniej-w-koncu-zaczeli-zarabiac-opinia.html
              • sendivigius Re: Służba zdrowia i jakość leczenia w Polsce 28.10.19, 17:27
                cojestdoktorku napisał:

                > czemu żart?
                > no a jak lekarze maja zarabiac dobrze jak będą leczyć biednych ludzi?

                Chyba pomyliles sprawy. Oczywiscie lekarze nie beda leczyc biednych ludzi w ogole. I co? I nic. W XIX, XVIII wiekach i wczesniej tak bylo (dopiero ta przekleta i krwawa komuna zmienila sprawy ale to nie ten watek).

                Patrzysz tez na zly parametr. Mianowicie nalezy patrzec na place lekarza w porownaniu do placy osoby o podobnym (podobna ilosc lat w szkole) wyksztalceniu.

                Kiedys w dyskusji o upadku medycyny w USA podawano place amerykanskich lekarzy w odniesieniu do placy sredniej (ale mediany, nie GUSowskich bajek) i okazywalo sie ze lekarz w USA zarabia ok 3 x srednia podczas w w Europie Zach jednynie 2.2 x, co uznano za skandal i żerowanie medykow na zdrowym ciele spoleczenstwa.

                Dobrze by miec dane o zarobkach lekarzy i do cale dystrybucje. Te dane pokazywane tu i owdzie sa zbierane w zupelnie niewiarygodny sposob (samodeklaracje). Nalezaloby przejrzec PITy i dodatkowo jeszcza zaangazowac jakies sluzby. I wtedy byloby dopiero o czym dyskutowac. Te 43 osoby na miejsce na medycyne w tym roku o czyms swiadczy. W moim miescie jest na medycyne mniej miejc niz bylo za dawnej komuny gdy ja bylem w maturalnej klasie i wybieralismy kierunki. Co tu dodac?
          • pigeon_shit_dust Re: Służba zdrowia i jakość leczenia w Polsce 28.10.19, 11:54
            cojestdoktorku napisał:

            > to ze ani to wina PIS, ani PO ze w Polsce są kolejki

            A moze po prostu Polacy sa za glupi, by studiowac tak skomplikowany kierunek jak medycyna ? Ten problem wystepuje w niektorych rejonach swiata, np Ameryce Centralnej czy niektorych rejonch Poludniowej. Ludzie po prostu sa zbyt glupi by sie tego wszystkiego nauczyc. Albo jest ich za malo, tych wystarczjajaco madrych, by zaspokoic potrzeby?
            • cojestdoktorku Re: Służba zdrowia i jakość leczenia w Polsce 28.10.19, 16:39
              Kuba słynie z lekarzy, to nawet ich towar eksportowy
              nie sądze by kubańczycy byli inteligentniejsi niz reszta świata
              to kwestia nakładów i podejscia do tematu
            • deluc Re: Służba zdrowia i jakość leczenia w Polsce 28.10.19, 23:57
              Kolejki i wyjazdy są na rękę lekarzom, którzy pozostają w kraju. Kolejki napędzają im pacjentów prywatnie, wyjazdy elminują z branży ambitnych kolegów, którzy stanowią zagrożenie bo zawyżają jakość.

              Przykład - lekarz bez PES wyciąga z pracy w szpitalu (w paru miejscach jednocześnie) po 40 tyś zł brutto (czasem więcej, ale o górkach nie będę pisał).
    • pigeon_shit_dust Odrobina klasy .... 15.11.19, 20:03
      Darmowe badanie, rejestracja na necie i zapraszamy.
      Calosc trwala 14 minut, lacznie z robota papierkowa.
      Robilem AAA kiedys na skierowanie od mojego domowego konowala, ale trwalo to wszystko ze 3 godzniny. Papeiry, kolejki, przebieranie nei wiadomo po co.
      A dizs jeszcze e- mail przyszedl, z podziekowaniem smile zesmy zechcieli przyjscie siem zbadac ....

      Dear Mr. Kadismile
      I would like to personally express my appreciation for taking the time to attend our recent Abdominal Aortic Aneurysm screening event held on Saturday, November 2nd at Lenox Health Greenwich Village.
      We hope your experience with us has surpassed your expectations and that you were pleased with our service. We appreciate the confidence you have shown in us and please know that we are committed to providing you the highest quality of care.
      Again, thank you for the opportunity to treat you. If there is anything we can do for you in the future, please let us know. It was a pleasure caring for you and we look forward to seeing you again.
      • cojestdoktorku Re: Odrobina klasy .... 18.11.19, 16:23
        w Polsce wciaz zapraszaja na darmowe badanie a to serca, a to krwi i jeszcze daja na miejscu prezenty w zamian za to ze dalismy sie przebadac, typu czajniki elektryczne czy odkurzacze, opędzić sie nie mogę od takich propozycji tongue_out
        • pigeon_shit_dust No walsnie widze . 18.11.19, 19:01
          Ze sporo tego jest

          www.youtube.com/watch?v=jDiivTJN3BE
          • zimna-wodka Polak uzdrowiony 19.11.19, 11:04
            Rząd ma pomysł. W sumie odkrywczy bo od czasów niejakiego Adolfa nikt na to nie wpadł. A to takie proste - wystarczy zlikwidować chorych. Ustawą bo to najłatwiejsze i najtańsze rozwiązanie.

            Rząd rozważa bowiem znacząco wydłużyć tzw. okres wyczekiwania - jest to czas od momentu zatrudnienia lub uruchomienia firmy do uzyskania prawa do zasiłku. Tak wynika z odpowiedzi na interpelację posłanki Anny Muchy.
            Dziś dla etatowców wynosi on 30 dni, a w 2020 roku może wynosić 90 dni. Oznacza to, że osoba, która zatrudni się w nowej firmie, nie będzie mogła szybko "uciec" na chorobowe. W przypadku prowadzących własny biznes okres ten wyniósłby 180 dni. Osoba, która otworzy firmę, przez pół roku nie będzie więc miała szansy na płatne chorobowe.
            • zimna-wodka Re: Polak uzdrowiony cd 19.11.19, 11:06
              coś mi przeskoczyło więc dalej:

              Serwis Prawo.pl zwraca uwagę na zapisy, które wkrótce mogą zacząć obowiązywać.

              Rząd chce też wprowadzić zasadę, zgodnie z którą powstanie prawa do nowego okresu zasiłkowego następuje tylko w przypadku, gdy do ponownego zachorowania dojdzie po upływie 90 dni od zakończenia poprzedniej niezdolności do pracy, niezależnie od tego, czy ponowne zachorowanie spowodowane jest tą samą, czy inną przyczyną niezdolności do pracy.
              - czytamy w serwisie.

              Nie wiemy jeszcze co w praktyce oznaczałaby ten zapis. Według niektórych interpretacji tak wprowadzone regulacje oznaczałyby w praktyce, że chorować możemy tylko cztery razy w roku. Z interpretacją przepisów trzeba jednak wstrzymać się do czasu pojawienia się konkretnego projektu ustawy.
              next.gazeta.pl/next/7,151003,25423768,rzad-planuje-zmiany-w-zasilkach-etatowcy-beda-mogli-chorowac.html#s=BoxOpImg1
    • priwot Re: Służba zdrowia i jakość leczenia w Polsce 18.11.19, 07:13
      Dziwne, że z sądami się udało, a służbie zdrowia jest taki opór.
    • pigeon_shit_dust Jawnosc 27.11.19, 16:26
      MD chce mi przepisac statyny na cholesterol , wiec go sprawdzam, czy nie bierze kasy od firm farmacutycznych.
      Bardzo dobre narzedzie.
      openpaymentsdata.cms.gov/
      Moj wzial w zeszlym roku 4 dolarow i 15 centow
    • pigeon_shit_dust A moj koniowal mnie odsyla do... psychiatry 😊 03.12.19, 14:35


      Ameryjkanski curwa, doctor. 20 lat tam latam.
      Zaczelo sie jakies 3 lata temu, zaczal mnie naciskac na lek na cholesterol. Bo jestem na podwyzszonym ryzyku ataku serca i wylewu. Ale ryzyko jest u mnie podwyzszone na poziomie “niskim” nawet wg niego, wiec mowie ze pi..ole i nie chcei i tak sie przpychamlismy 3 lata.
      Za kazda wizyta mi pisal ( mamy swoje strony na necie my pacjenci biedni) ze rekomenduje statyny na obnizenie. Dobra.
      No I w koncu peklem I mi zapisal 20 mg atorvastatin. Generic, 713 dolow butelka, ale ubezpiecznie placi 100%. Zara bedzie, dlaczego placi 100%, pomalu.
      Wiec po 6 tygodniach obowiozkowe badanie krwi czy wszystko gra. Cholesterol pinkie w dol, ale cukier o 30 w gore. Wiec mowie sam widzisz, zdejmuj mnie natychmiast z tego- jak mam bezpiecznie przestac brac to gowno. Podobno nie mozna tak sobie przestac nagle. A koniowel na to, ze nic podobnego, juz mi wysyla recpte na …onbnizenie cukru !!! Teraz widzicie, dlaczego lek na cholesterol byl darmo?
      Za rok- dwa mi przepisze mi kolejny lek, tym razem na watrobe, zjebana poprzednimi tabletkami 😊 Buahahaha.
      Wqurwilem sie I mowie ze nie biore ani tego ani tego. On ze to nic takiego, nawet jakby skutki uboczne ( przeczytajcie sobie jei sa, wlos na glowie sie jezzy) sie pojawily, to wszystko tymczaSOwE. Gdyby nawet cos powaznego, to dzwon na 911 , to normlne, ale to malo prawdopodobne. Tu ja na to, ze nie dzwonie na 911 jak mnie to gowno sparalizuje, tylko siegam po.357. I tu sie zaczelo gadanie o koniecznosci “pomocy psychologicznej”. Kurvva, co ludzie nie potrafia zaakceptowac wlasnej smiertelnosci. Wola zycc jak big pharma -zombie do 99 roku zycia…..Yebac ich.Kiedys mi podawal ( inny duren u ktorego bralem 2 opinie) przyklad pacjentki, ktora ma 97 lat. Pytam co I ile bierze. I o dziwo, uczciwie mi pokazal, 37 roznych lekarstw kobita bierze dzeim w dzien. Buahahahha.
      • dorota_333 Re: A moj koniowal mnie odsyla do... psychiatry ? 03.12.19, 16:07
        Zabrzmi to jak teoria spiskowa, ale sprawa z wykrywaniem "podwyższonego" poziomu cholesterolu i masowym ordynowaniem statyn naprawdę wygląda na wielką akcję sprzedażową zaaranżowaną przez firmy farmaceutyczne. Po tym, co zrobiono z amerykańskim przemysłem spożywczym* nie dziwiłoby mnie to.

        A w ogóle musisz mierzyć poziom cholesterolu? Konieczne do ubezpieczenia?

        * książka "Cukier, sól, tłuszcz". Jeży włos na głowie.
        • pigeon_shit_dust Re: A moj koniowal mnie odsyla do... psychiatry ? 03.12.19, 16:42
          dorota_333 napisała:


          >
          > A w ogóle musisz mierzyć poziom cholesterolu? Konieczne do ubezpieczenia?
          >
          > * książka "Cukier, sól, tłuszcz". Jeży włos na głowie.

          Niby nie, ale to rutynowe badanie przy corocznym physical.
          Z nimi qurwami jest tak, ze trudno sobie wybrac co sie chce brac a co nie. Ja biore leki na nadcisnienie bo tego nie dam rady kontrolowac sam. Cholesterol- prawdopodobnie dam. Zbilem zly i tryglicerydy o POLOWE tylko nie jedzac codziennie bekonu z jajecznica na sniadanie. Generalnie procz minimalnie podyzszoenego LDL wszysttko mam w normie...
          Kolezanka ( wyjatkowa zolza, nie da sobie wmowic kitu) probowala walczyc, wyszlo na to ze teraz nie bierze zadnych lekow, bo jeden po drugim upierali sie, ze ma brac.
          Niedawno pisali, ze rutynowe bypassy po 350 000 rownie dobrze moga byc zastapione lezeniem farmakologicznym. buahahahha.
          • sendivigius Re: A moj koniowal mnie odsyla do... psychiatry ? 03.12.19, 19:49
            pigeon_shit_dust napisał:

            Ja b
            > iore leki na nadcisnienie bo tego nie dam rady kontrolowac sam.

            Odstaw internet, pomoze.

      • cojestdoktorku Re: A moj koniowal mnie odsyla do... psychiatry ? 06.04.20, 19:12
        w USA to czasem nawet znani i bogaci jak Petterson dostaja wilczy bilet od lekarzy
        www.wykop.pl/ramka/5328257/jordan-peterson-byl-ciezkim-stanie-z-powodu-uzaleznienia-teraz-leczy-sie-w-rosji/
        • lastboyscout Re: A moj koniowal mnie odsyla do... psychiatry ? 06.04.20, 20:02
          no tych ... Murzynow bija, nie? wink

          Wrooooooc ! smile

          Teraz to Murzyni beda bic nieMurzynow.

          Eeeee! Co ja plote ! smile

          Niedlugo wszyscy Jankesi sie wzajemnie powystrzelaja a wtedy Putin zajmie Stany bez jednego wystrzalu..


    • pigeon_shit_dust A policja i prokurator gdzie ? 06.12.19, 18:23
      A dyskusja o implantach tez ciekawa...temat znam bo mialem robione...

      www.youtube.com/watch?v=0tlZ3Z0SazY
    • cojestdoktorku Re: Służba zdrowia i jakość leczenia w Polsce 04.04.20, 20:43
      służba zdrowia u bogaczy z norwegii

      " Przedszkola i szkoły zamknięto w Norwegii 13 marca. Z tego, co widzę w Polsce szybciej reagowano.
      ...
      Lekarz pracujący w tutejszym szpitalu wrócił z nart we Włoszech. W poniedziałek przyszedł do pracy i źle się poczuł. Poprosił o wykonanie testu na koronawirusa. Zbagatelizowano sprawę, więc przyszedł do szpitala następnego dnia i tak zaraził pół szpitala. To było pierwsze ognisko koronawirusa w Norwegii.
      ...
      Ludzie na początku, jak chyba wszędzie, rzucili się do sklepów po papier toaletowy i zapasy spożywcze. Żebyście nie myśleli, że to tylko polska przypadłość.
      ...
      Są braki odzieży i sprzętu ochronnego, jak chyba wszędzie, ale działają aktywnie żeby je zdobyć
      ...
      Nawet jak byłyśmy z córką chore na grypę i pięciotygodniowe dziecko kaszlało jak schorowany stary człowiek, lekarz zalecił: mleko matki. Jak już jest poważniej, to najpierw robią CRP krwi, sprawdzają, czy jest stan zapalny i infekcja bakteryjna. Nie ma stanu zapalnego to sama wyzdrowiejesz. Osobiście nie miałam złych doświadczeń, ale dziecko jednej z moich koleżanek zostało właściwie zdiagnozowane dopiero w Polsce. Wylądowało w szpitalu z zapaleniem płuc.
      ...
      Nie robi się cesarskich cięć na życzenie. Trzeba mieć naprawdę mocne podstawy medyczne. Rodzimy tutaj siłami natury. Robi się tylko jedno USG w 18. tygodniu ciąży i tyle. Ciąża to nie jest choroba. Tutaj możesz "rąbać drwa do dnia porodu". Nikomu nie przyjdzie do głowy wziąć zwolnienia na ciążę w pierwszym trymestrze, tak jak robi się to w Polsce. "

      www.edziecko.pl/rodzice/7,79361,25820859,matka-polka-za-granica.html#s=BoxMMt3
      • frusto Re: Służba zdrowia i jakość leczenia w Polsce 05.04.20, 22:26
        Dygresja, sprowokowana tą Norwegią, ale natury jednak ogólnej: zasadniczo ja głównie czytam fora i blogi anglojęzyczne. I czytając, co ludzie tam wypisują na temat swoich rządów i sytuacji w swoich krajach, mam potem miłe poczucie, że niczym się nie odróżniamy, a jak już, to na plus.

        A dzisiaj mnie naszło na lekturę tego forum - i widzę radosne oczekiwanie, że zaraz się coś sp*, wyrzekanie na rząd i kraj... A wystarczy poczytać o Hiszpanii. Albo co wyprawiali w Nowym Jorku demokraci. Albo obejrzeć choćby dane i porównać trajektorię rozwoju epidemii Polski na tle Europy (uniwerek w Tartu ma świetne narzędzie, pokazujące, że idziemy nieco poniźej środka stawki).

        Naprawdę, zdegustowany jestem czasami naszą polską mentalnością.
    • bieda_inwestor Re: Służba zdrowia i jakość leczenia w Polsce 07.04.20, 20:01
      Tak sobie poczytalem co tu wypisujecie i pomyslalem ze dam wam jedna rade w sprawie lekarzy. Moja zona jest co prawda chirurgiem ale ma tez uprawnienia lekarza rodzinnego i wiekszosc jej przyjaciol badz znajomych to lekarze. Takze chcac nie chcac naslucham sie troche na temat medycyny w roznych krajach. Wiekszosc to oczywiscie zbyt zaawansowane sprawy dla laika takiego jak ja ale w miedzyczasie zrozumialem jedna kwestie:

      Wyobrazcie sobie, ze idziecie do lekarza, on cos wam tam stwierdza i przepisuje - nie pomaga. Idziecie do niego drugi raz, znowu cos tam przepisuje i znowu nie pomaga. W koncu idziecie do innego lekarza, on wam robi jakies badania, daje leki i dziala - czujecie sie lepiej. Z waszej perspektywy wyglada to tak, ze pierwszy lekarz to polglowek, dyletant, a drugi to cud, miod i malina. Odradzacie wszystkim pierwszego lekarza i doradzacie drugiego...
      Jak jest czesto w rzeczywistosci - nie wiadomo tak na prawde, ktory lekarz jest lepszy. Bycmoze jakbys odwrocil kolejnosc i najpierw poszedl do drugiego, a potem do pierwszego tez bys otrzymal dobre leki dopiero za trzecim razem. Bo objawy sa podobne w wielu chorobach i lekarze kieruja sie tez prawdopodobienstwem. Tak wiec calkiem mozliwe, ze drugi lekarz skierowal cie na dodatkowe badania tylko dlatego, ze mial juz negatywny feedback na temat 2 pierwszych bardziej powszechnych chorob przy tych symptomach i procedura ktora stosuja obaj lekarze przewiduje ze po wykluczeniu tego moze skierowac na dodatkowe badania na jakas inna chorobe.
      Tak wiec moja rada do was - zawsze przed wizyta, przygotujcie sie przypominajac sobie cala historie choroby i odszukujac wyniki wczesniejszych badan i postarajcie sie to strescic (co stwierdzono, co wam dano, jaki byl skutek) w pierwszej minucie rozmowy z lekarzem (nawet jesli to ten sam lekarz). Jesli trzeba zmiencie lekarza, ale niekoniecznie wyciagajcie daleko idace wnioski co do ich kompetencji.
      • lastboyscout Re: Służba zdrowia i jakość leczenia w Polsce 07.04.20, 20:26
        W sumie bardzo dobra rada ale przyznaj, ze wspolczesny medyk, wszedzie na swiecie, wlasciwie wylacznie nas wypytuje, robi madre miny ale tylko po to aby zabezpieczyc swoj interes w razie sprawy sadowej i interes firmy ubezpieczeniowej/systemu, ktora dodatkowo w ten sposob bezkarnie dowiaduje sie o nas WSZYSTKO. aby to wszystko uzyc potem przeciwko nam.
        Nastepnie konowal zazwyczaj odkrywczo stwierdza, ze to twoja choroba wynika z genetyki lub alternatywnie, strasznie nas straszy aby skierowac na nastepne nieprzypadkowo kosztowne zapisuje kosztowne leki ( badania, terapie, procedury, operacje) zazwyczaj objawowe albo z takimi skutkami ubocznymi, ze wprowadza nas w piramide nastepnych chorob i kosztow.

        Na koniec za taka wizyte kasuje cie $1000 i mowi, nastepny frajer , prosze !
        • bieda_inwestor Re: Służba zdrowia i jakość leczenia w Polsce 07.04.20, 21:43
          lastboyscout napisał:

          > W sumie bardzo dobra rada ale przyznaj, ze wspolczesny medyk, wszedzie na swiec
          > ie,

          no wlasnie ze nie wszedzie. procedury roznia sie nie tylko miedzy krajami, ale w USA nawet miedzy szpitalami

          > wlasciwie wylacznie nas wypytuje, robi madre miny ale tylko po to aby zabe
          > zpieczyc swoj interes w razie sprawy sadowej i interes firmy ubezpieczeniowej/s
          > ystemu,

          to wypytywanie jest potrzebne by wykluczyc pewne rzeczy badz potwierdzic inne. Moja zona widzi mojego syna na codzien od 4 lat, zna jego cala historie medyczna praktycznie na pamiec. Pomimo to jak mial temperature ja myslam co najwyzej - "znowu przeziebiony", podczas gdy ona martwila sie duzo bardziej gdyz starala sie wykluczyc takze conajmniej 3 inne choroby. Mowie Ci powaznie - nie mamy nawet tak bogatej wyobrazni do mozliwych chorob i schorzen jakie moze miec medyk...

          >ktora dodatkowo w ten sposob bezkarnie dowiaduje sie o nas WSZYSTKO. ab
          > y to wszystko uzyc potem przeciwko nam.
          > Nastepnie konowal zazwyczaj odkrywczo stwierdza, ze to twoja choroba wynika z g
          > enetyki lub alternatywnie, strasznie nas straszy aby skierowac na nastepne niep
          > rzypadkowo kosztowne zapisuje kosztowne leki ( badania, terapie, procedury, ope
          > racje) zazwyczaj objawowe albo z takimi skutkami ubocznymi, ze wprowadza nas w
          > piramide nastepnych chorob i kosztow.

          nie mowie ze wszyscy medycy sa tacy sami. oczywiscie ze sa gorsi i lepsi. ale to co piszesz moze sie zdarzyc bycmoze w USA, ale w Polsce i europie, gdzie medycyna jest "bezplatna" predzej spotkasz sie z sytuacja, ze Cie nie skieruja na jakies badania, ktore potrzebujesz, bo za drogo i maja ustanowione limity, niz ze Cie skieruja na wszelki wypadek i zeby miec dupochron na twoj koszt.

          > Na koniec za taka wizyte kasuje cie $1000 i mowi, nastepny frajer , prosze !
          >

          fakt, zwykle sie cenia. ale co do tego przechodzenia do nastepnego pacjeta - nie da sie innaczej. na dluzsza mete nie mozesz traktowac pacjeta jako czlowieka, a nie po prostu kolejna historie w pracy, bo innaczej psychicznie sie wykonczysz. moja zona widzial juz w swoim zyciu np 20-paroletnia Peruwianke, ktora zmarla bo nie stac ja bylo na lekarstwo za 2 dolary i ich nie wykupila, widziala tez pozniej ofiary wypadkow samochodowych i tez widziala ludzi ktorzy umarli, przed w trakcie i po operacji. Te Peruwianke do tej pory pamieta, bo to jeszcze podczas praktyki na studiach i pierwszy taki drastyczny przypadek z ktorym sie spotkala. Sama wtedy byla tez w podobnym wieku, dlatego slyszalem juz te opowiesc przynajmniej 2 razy. Ale duzo innych ludzkich tragedii, ktore widziala - juz nie i tez mi o nich nie opowiada.
          • lastboyscout Re: Służba zdrowia i jakość leczenia w Polsce 08.04.20, 02:59
            Co do samej istoty prawdziwego rozpoznawania choroby i leczenia ja dobrze rozumiem o czym mowisz i naprawde sie z toba zgadzam.
            Zreszta jestes/jestescie tak mocno w tym temacie, ze byloby niepowaznym podwazac wasza wiedze i praktyke!

            Ja jedynie wskazuje, ze zarowno pacjent jak i lekarz musi stac sie ofiara oszustwa systemu.

            Moj lekarz dlatego tylko mnie wypytuje, potem prawi komunaly o genetyce poniewaz w przypadku bledu lekarskiego, jego ubezpieczenie oczywioscie wybroni go w kazdym sadzie przed takim malymi zuczkami jak my ale potem podniesie mu cene lekarskiego ubezpiecznia do nieba.
            To, ze lekarz straszy i wciaga w absurdalne badania, leki, operacje , w efekcie choroby jest logiczne skoro jego klinia zyje z wysokosci obrotu procedur i umow z farmacja.
            We wspolczesnym swiecie nie ma miejsca, nikogo nie stac na romantyzm przysieg Hipokratesa!
            Ulegamy nie takim demagogiom rujnujacym sposobynaszego odzywiania, wypoczynku, rozrywki, relacji rodzinnych itp.
            I ta wszechograniajaca nasze ciala i duzsze kwasica wlasnie wychodzi kryzysem zdrowia, pieniadza i wszelkich innych absurdow.

            Pewnie ogladales ale wlasnie o tym jest "Regarding Henry":







            I dlatego przydaliby sie tacy zelowaci, ja z mojej stopki z prawdziwej wersji "The Abyss" zeby nam dali dobre pouczenie, ostrzezenie a potem chocby selektywnie wycieli zrakowaciala czesc ludzkosci.
      • bieda_inwestor Re: Służba zdrowia i jakość leczenia w Polsce 07.04.20, 20:34
        Dodam jeszcze dwie rzeczy:
        1) czasem tez potrzeba czasu by sprawdzic czy kuracja daje efekty
        2) do zalecen stosuje sie calkowicie, a nie wybiorczo

        I na koniec maly test dla was - przypomnijcie sobie jaki ostatnio lek przeciwbolowy kupowaliscie z tych co to mozna kupic bez recepty nawet na stacji benzynowej. Czytaliscie ulotke? Jestescie w stanie powiedziec czy srodkiem aktywnym jest paracetamol czy ibuprofen? Jestescie w stanie powiedziec bez szukania w internecie jaka jest zalecana dawka dla osoby o twojej wadze? Wiecie czy mozecie je laczyc z innym lekiem, ktory zazywacie? Wiecie czy przy zazywaniu powinniscie brac lek oslonowy na zoladek? Jesli odpowiedzieliscie tak na wszystkie 5 pytan - gratulacje, jestescie wystarczajaco dobrze poinformowani...by moc zazywac podstawowe leki bez recepty. Wiekszosc jednak nie zna odpowiedzi nawet na te 5 pytan, ale mysli ze moze ocenic czy lekarz podjal dobre decyzje w sprawach duzo bardziej skomplikowanych.
        • dorota_333 Re: Służba zdrowia i jakość leczenia w Polsce 08.04.20, 10:23
          Mieszkasz jeszcze w Hiszpanii? Jak tam sytuacja wygląda?
          • bieda_inwestor Re: Służba zdrowia i jakość leczenia w Polsce 08.04.20, 16:25
            Nie, od sierpnia mieszkam juz w Niemczech, ale nadl mam kontakt z wieloma osobami z Hiszpanii
      • deluc Re: Służba zdrowia i jakość leczenia w Polsce 09.04.20, 18:53
        W Polsce problemem jest brak badan diagnostycznych, czasem jakości tych badań i to że lekarz "gra swoje". Co to ostatnie znaczy ...? To tak jak muzyk, który wyuczył się paru kawałków i teraz je gra i z tego żyje ... a ponieważ dużo gra więc nie ma czasu uczyć się nowych kawałków i ich grać! Taki lekarz, doskonale obsłuży - zdiagnozuje, wyleczy - to co ma na co dzień ... ale w przypadkach nietypowych, zamiast podesłać pacjenta do kogoś innego - "strzela" - i jest to bardzo niebezpieczne - znajoma jakiś czas temu opowiadała mi, że po 2 latach brania leków dostała się do innego młodego lekarza, który a)kazał jej natychmiast odstawić leki b)zlecił badania c)postawił inną diagnozę ... d)po jakimś czasie po zmianie leków dolegliwości ustąpiły!
    • cojestdoktorku Re: Służba zdrowia i jakość leczenia w Polsce 08.04.20, 10:08
      tak dla przypomnienia w tej dyskusji:

      "W efekcie trwającego kilka miesięcy strajku lekarzy w Izraelu zarejestrowano trzydziestoprocentowy spadek liczby zgonów - poinformował niedawno "British Medical Journal". Podobną prawidłowość zaobserwowano pod koniec lat 70. w Kalifornii.".
      www.wprost.pl/tygodnik/6528/Medycyna-pomylek.html
      w wersji oficjalnej:
      "Eksperci wskazują, że błędy medyczne są - zaraz po nowotworach i chorobach serca - kolejną przyczyną śmierci w USA. Rocznie z powodu błędów medycznych umiera tam między 200 tys. a 400 tys. osób."

      www.politykazdrowotna.com/9339,bledy-medyczne-3-przyczyna-zgonow-w-usa
      skoro jednak w czasie strajku lekarzy w Izraelu, Danii, i USA śmiertelnośc spadała to raczej te trzecie miejsce jest zaniżone i w rzeczywistosci jest to miejsce pierwsze
      • bieda_inwestor Re: Służba zdrowia i jakość leczenia w Polsce 08.04.20, 16:25
        Zacznijmy od tego, ze napewno zdarzaja sie bledy lekarskie i nikt nie jest nieomylny. Sa lekarze lepsi i gorsi. Chirurdzy, ktorzy znaja najnowsze metody i ci wyksztalceni przed paraoma dekadami nadal stosujacy metody inwazyjne, tam gdzie istnieja inne, lepsze rozwiazania. Moja zona tez mi mowila o paru chirurgach, ktorzy nie powinni leczyc. Nie tak dawno nawet w szpitalu w ktorym robi praktyki wyrzucili jednego, bo 2 razy spieprzyl sprawe i musieli po nim poprawiac (operowac ponownie pacjenta).

        A teraz przejdzmy do korelacji miedzy strajkiem i spadkiem liczby zgonow. Wyobraz sobie, ze w czasie strajku odwoluja wszystkie zaplanowane operacje. Kazda operacja to jednak ryzyko, ktorego sie pozbywasz. Ale niektore operacje ratuja zycie na dluzsza mete. Mozesz np nie operowac guza rakowego. Pacjent przezyje jeszcze np te 3 miesiace strajku, ale potem bycmoze bedzie juz za pozno by go operowac, badz ryzyko operacji bedzie wieksze. Czyli moze byc tak, ze zgony beda wyzsze po strajku niz w trakcie, prawda?

        Dlaczego kazda operacja to ryzyko - przyjzyj sie swojej twarzy w lustrze. Ilu jeszcze znasz ludzi z takimi samymi rysami? Bo ja tez o tym wczesniej nie myslalem, ale okazuje sie, ze w srodku tez jestesmy rozni. Ok, niby mamy te same narzady, tyle samo kosci, ale juz samo polozenie niekoniecznie jest takie same i nasze organizmy roznie reaguja na rozne leki. Co wiecej, te rzeczy zmieniaja sie tez wraz z wiekiem. Najtrudniej podobno operowac dzieci, wlasnie dlatego ze nadal rosna, nie wiadomo jak beda wyksztalcone narzady i w ktorym dokladnie miejscu beda sie znajdowac.
        Odnosnie zlego rozpozania - ilu z was patrzac na ultrosonograf byloby w stanie dojrzec to co mowi do was lekarz na temat ciazy? Ilu zmiany nowotworowe na przeswietleniu? Moja zona poszla kiedys sobie przebadac piersi - standardowe przeswietlenie zalecane wszystkim kobietom. Wrocila oburzona, ze zdjecie robil jej technik a nie lekarz ze specjalizacja. Powiedziala mi, ze takie zdjecie to jest g* warte, technik to moze robic zdjecia zlaman, ale dobre zdjecie by wykryc zmiany nowotworowe nie jest takie proste i wymaga duzo wiedzy i praktyki. Ona sama by sie tego nie podjela, bo ma inna specjalizacje a opanowanie wszystkiego to na prawde duzo nauki. Sam widze ze ma prawie 40 lat i nadal sie uczy. Na jej polkach widze w tej chwil 8 ksiazek wielkosci encyklopedii PWN tylko na temat chirurgii i technik chirurgicznych. Pomyslcie jaki to jest ogrom informacji, jezeli w samej tylko chirurgi masz chirurga od urazow, kardiologa, naczyniowego, wewnetrznego, neurochirurga, plastycznego...
        • cojestdoktorku Re: Służba zdrowia i jakość leczenia w Polsce 08.04.20, 18:55
          >strajku odwoluja wszystkie zaplanowane operacje

          ale operacje przeciez ratują też życie na bieżąco
          ze bez takiej operacji pacjent umiera jutro
          wiec skoro nie ma takich bierzacych atunków i takich co działaja z opóźnieniem powinno sie bilansowac i w zasadzie nie miec wpływu prawda?

          mam inne wytłumaczenie
          wiemy ze kiedys medycyna bardziej szkodziłą niż pomagała
          taki powszechnie stosowany zabieg upuszczania krwi, pacjent świeżo po upuszczeni odczuwał ulgę i jego stan wydawał sie lepszy, ale ten zabieg zabijał w średnim terminie powaznie osłąbiajac organizm
          dziś to wiemy i dzis sie tego nie robi
          ale wtedy wydawało sie tą madre
          dziś sie robi inne rzeczy które wydaja się mądre, ale statystyki strajków bezlitośnie sugerują ze sa głupie
          za 100-200 lat będzie wiadomo co dziś robiono xle, co było takim głupim "upuszczaniem krwi"

          w każdym czasie i teraz i 500 lat temu wydawąło sie ludziom ze teraz to własnie medycyna jes taka jak powinna być, ze teraz jest ten wybrany moment
          ale i 500 lat temu sie wydawało i jak sie okazuje teraz tez sie nam tylko wydaje
          zupełnie nie ogarniamy biochemii organizmu i popełniamy masę błędów
          "leczą" kadiemu statynami cholesterol i przy okazji rozwalaja wątrobę i nie wiem co jeszcze co podnosi mu cukier, wiec to żadne leczenie, tylko naprawianie zegarka młotkiem
          a zegarek w szczegółach jest tak skomplikowany ze choć już podrabiamy działanie inteligencji to nie jesteśmy nawet blisko podrobienia tego co tam sie głeboko w nas dzieje
          błedy lekarskie maja trzecie miejsce w stattystyce zgonów
          ale to błedy lekarskie które rozumiemy, jest masę błedów których nie rozumiemy i jedne zsumowane z drugimi powoduja ze błedy daja jednak pierwszemiejsce i ilosc zgonów spada bez leczenia

          ponizej przykład mechanizmów które mamy w sobie, niesamowita nanotechnologia o której nawet dziś nie marzymy, maszyny kroczące zbudowane z kilku cząsteczek
          • bieda_inwestor Re: Służba zdrowia i jakość leczenia w Polsce 08.04.20, 19:33
            cojestdoktorku napisał:

            > >strajku odwoluja wszystkie zaplanowane operacje
            >
            > ale operacje przeciez ratują też życie na bieżąco
            > ze bez takiej operacji pacjent umiera jutro
            > wiec skoro nie ma takich bierzacych atunków i takich co działaja z opóźnieniem
            > powinno sie bilansowac i w zasadzie nie miec wpływu prawda?

            Nie koniecznie. Nie wiem jak wygladal ten strajk, ile trwal ani ile placowek wzielo w nim udzial. Moze ludzie umierali nadal tylko w innym miejscu. No bo jesli fakycznie wiecej umiera przez opieke zdrowotna niz bez niej, to moze w ogole zrezygnowac z opieki zdrowotnej? Tyle tylko, ze afrykanskie kraje bez rozbudowanej opieki zdrowotnej nie maja jakos wyjatkowo niskiej ilosci zgonow. Ale kto wie? Moze masz racje - moze to tylko korelacja a nie skutek wink
            • cojestdoktorku Re: Służba zdrowia i jakość leczenia w Polsce 10.04.20, 18:52
              pojawił się nowy argument:
              www.tokfm.pl/Tokfm/7,171710,25860506,niemal-co-trzeci-pacjent-z-koronawirusem-zarazil-sie-w-szpitalu.html#s=BoxMMt3

              czyli gdyby zamknąć szpitale dla kaszlących i cięzko oddychających, gdyby służba zdrowia zastrajkowała to dziś mielibyśmy 1/3 mniej chorych
              i tak to jest z tym naszym leczeniem

              p.s. czemu miejscu w których przetrzymujemy zawirusowanych nazywaja się "szpitale zakaźne"? bo tam zakaża się ludzi tongue_out
              • cojestdoktorku Re: Służba zdrowia i jakość leczenia w Polsce 10.04.20, 19:22
                poznan.wyborcza.pl/poznan/7,36001,25861712,podrzucili-zakazonych-pacjentow-do-innego-szpitala-seria-zgonow.html?disableRedirects=true#s=BoxOpLink
              • bieda_inwestor Re: Służba zdrowia i jakość leczenia w Polsce 05.05.20, 17:06
                Ok, to kontraargument - ostatnio rozmawialem z zona i mowila mi ze na chirurgii naczyniowej to leca teraz prawie same amputacje. Dlaczego? - bo pacjenci sie boja i wstrzymuja sie z wybraniem do szpitala i jak juz sie wybieraja, to doszlo juz zazwyczaj do martwicy czlonkow (glownie zdarza se to diabetykom). Nawet nie zdawalem sobie sprawy, ze w calkiem malym w sumie Landeskreis (niemiecki odpowiednik powiatu), dzien w dzien (czasem nawet 2 operacje na dzien) tna ludziom konczyny badz palce.
Pełna wersja