Socjalizm pełną gębą

21.11.18, 21:20
W ramach powrotu do gospodarki nakazowo-rozdzielczej, rząd planuje dopłacać do rachunków gospodarstw domowych, tak, aby "nie podrożało", bo pamiętając socjalizm realny czują w kościach, że Suweren podwyżek nie lubi:
wyborcza.pl/7,155287,24191233,prad-plus-rzad-doplaci-polakom-do-rachunkow-zamiast-hamowac.html
Jestem ciekaw, jak wolnorynkowcy, których co prawda przetrzebiło już trochę na forum godzą tę swoją wolnorynkowość z miłością do PiSu.

A tym się często kończą zabawy z manipulowaniem cenami:
forum.gazeta.pl/forum/w,17007,144493186,144493186,Wenezuela_na_wesolo.html#p144511098
    • leny20-4-7 inflacja...ale pojec 22.11.18, 09:08
      1. dostałeś szybką odpowiedz ilu zwolenników wolnego rynku pozostało...przez noc nie odpowiedział tobie nikt(!), za to inne wątki przytuliły x odpowiedzi w tym samym czasie.
      2. w kwestii dopłat, zabronisz bogatemu dopłacac?
      3. mnie ciekawi jak podejdzie do tego NBP ze swoim liczeniem inflacji...nominalnie będzie przecież podwyżka, a realnie jej nie będzie...to jest ciekawe Poszi!
      4. jak odniesie się do tego "łunia"? Czy Warszawie można dopłacac do prądu, czy mogą to robic, tylko "starsi i mądrzejsci"? - to też jest ciekawe Poszi!
      5. ciekawe jest też, dlaczego kurxxxxwa przez tyle lat(zdaje się że 10 lat było na przygotowania) tak niewiele zrobiono, aby przygotowac nas na to co właśnie ma miejsce?
      6. ja tam nadal jestem kryptopisiakiem, z racji braku laku...chociaż w 2019 głosowac będę albo na Teraz(nowePetru), albo na Zaraz(Biedronia), i mnie takie ich etatystyczne wyskoki JESZCZE nie irytują...tak długo jak zapewniają w miarę równe traktowanie firm na rynku (koniec wałków, koniec mafii, koniec uprzywilejowania tych od kokodzambo). Mało tego dzięki temu ukróceniu kokodzambo, pojawiła się w budżecie extra kasa. Państwo bez kasy stacza się...co pokazała 1RP.
      7. co do Wenezueli, to...strachy na lachy. Nawet nie chce mi się wymieniac ile już Grecji, Turcji, Węgier, czy Iranów miało byc nad Wisłą od czasu ich zwycięstwa i co...i góxxxwno z drzazgą jak to mówiono dawniej na Wileńszczyźnie. Mamy non stop co najwyżej quasi Rwandę i dyktaturę*. Napisałby -niestety - w podsumowaniu, ale jeszcze ktoś uzna, że załuję nie tego czego załużję, to nie napiszę. Pozdro.

      *państwo z dykty = dyktatura.
    • dorota_333 Re: Socjalizm pełną gębą 22.11.18, 09:33
      W innym wątku (o polskiej makro) pozwoliłam sobie zalinkować artykuł, że osłony podwyżek może nie być. Tchórzewski się tylko napina, ale jest to uzasadnione - jedyne, czego boi się PiS, to gniew suwerena z powodu drożyzny:

      forsal.pl/biznes/energetyka/artykuly/1358112,rekompensaty-za-prad-sa-nierealne-przed-wyborami-do-pe-to-zaklinanie-rzeczywistosci.html


      Niech Cię nie zmyli słaby odzew w wątku z socjalizmem w tytule. Tak naprawdę od trzech lat piszemy o tym - bo socjalizm wprowadzany jest w Polsce na różne sposoby. Niczym innym jest ordynarny populizm gospodarczy, "repolonizacja" czego się da - a tak naprawdę nacjonalizacja czy cenzura w mediach publicznych. Oraz przewodnia rola partii (z nietypowym, jednoosobowym KC).

      Jedyną wątpliwością, jaka mnie gnębi, to czy zbliżamy się bardziej do bolszewizmu czy do socjalizmu narodowego. Powiedziałabym raczej że to drugie zważywszy na rolę pieszczonych przez władzę bojówek faszystowskich w zwalczaniu opozycji i nachalną propagandę "godnościową".

      PS. Jeśli są tu jacyś "wolnorynkowcy" kochający PiS, to któraś z tych miłości nie jest na serio.
      • zimna-wodka Re: Socjalizm pełną gębą 22.11.18, 13:53
        Bo wy wszyscy zakładacie, że w wyczynach pisdzielstwa jest jakaś myśl przewodnia albo nawet ideologia. Moim zdaniem nic takiego nie ma. Albo i jest ale zredukowane do wrażliwości na najbliższe sondaże. Socjalizm wychodzi z konkretnych działań a nie z ideologicznego zamysłu. Rozdawnictwo dobrze działa na sondaże to się rozdaje (albo udaje rozdawanie - patrz leki dla seniorów). Zabieranie działa źle to sie udaje, że się nie zabiera (bo zabierać jednak trzeba żeby było na rozdawanie). Lud nie lubi podnoszenia podatków więc się nie podnosi tego co lud widzi (dochodowy czy VAT). Podnosi się i wprowadza nowe tam gdzie lud tego nie widzi.
        Efekt końcowy jest tylko wypadkową doraźnych działań. Ludzie którzy odkupili PKO dla Polski, Polaków itp mogą jutro to PKO sprzedać - jak zabraknie kasy - w imię wolnego rynku, który będzie (ten wolny rynek) błogosławieństwem dla Polski, Polaków itp.

        Bo wszystko jest dla Polski i Polaków - także krewni i znajomi na państwowych posadach.

        Przekaz dnia dziś jest taki a jutro może być zupełnie przeciwny. Bo jutro w ich mentalności nie istnieje.A zwolennik ma obowiązek wierzyć we wszystko ze szczególnym uwzglednieniem tego co wzajemnie sprzeczne.
        • dorota_333 Re: Socjalizm pełną gębą 22.11.18, 19:59
          I tak i nie. Bo rzeczywiście wrażliwość na sondaże jest i działania czysto populistyczne i doraźne.

          Ale prócz tych doraźnych ruchów jest i myśl przewodnia i ideologia. Myśl przewodnia taka, żeby zbudować scentralizowane państwo oligarchiczne. Rozdawnictwo socjalne jest drogą do niego, ale i uzasadnieniem. Kaczyński nie ma (jak Orban) luksusu większości konstytucyjnej (i miał nie będzie), więc musi wabić lud retoryką i praktyką dobrej nad ludem opieki.

          Ideologia tez jest jakaś, ale zwulgaryzowana. Kaczyński jako ćwierćinteligent* liznął cokolwiek Carla Schmitta na studiach i spodobało się. I mamy popłuczyny po faszyzmie: silne państwo, wstawanie z kolan, posybilizm, naród, całkowicie wulgarnie rozumiany patriotyzm (jako nacjonalizm). Elektoratowi takie ideolo podoba się równie mocno jak odzież patriotyczna.

          *taka uwaga poboczna: zawsze mnie to dziwiło, jak człowiek wychowany w tak sprzyjających rozwojowi warunkach cieplarnianych może być tak nierozwinięty umysłowo. Uważa się za demiurga, ale jest w istocie prymitywny.
          • zimna-wodka Re: Socjalizm pełną gębą 22.11.18, 20:29
            dorota_333 napisała:

            Myśl przewodnia taka, żeby zbudować scentralizowane państwo oligarchiczne. Rozdawnictwo socjalne jest drogą do niego, ale i uzasadnieniem.

            Zapędziłaś się. Pińćset nie stworzy nowej oligarchii. Nie wymaga też scentralizowanego państwa. W ogóle nic nie wymaga i dlatego się udało.

            Kaczyński nie ma (jak Orban) luksusu większości konstytucyjnej (i miał nie będzie), więc musi wabić lud retoryką i praktyką dobrej nad ludem opieki.

            Ano tak. Tylko że ta retoryka jest ustalana na bieżąco w formie przekazów dnia i treści z wtorku wcale nie muszą być spójne z treściami ze środy. Póki co sprawdza się zaufanie do ludowej ciemnoty - kupują.

            > Ideologia tez jest jakaś, ale zwulgaryzowana. Kaczyński jako ćwierćinteligent*
            > liznął cokolwiek Carla Schmitta na studiach i spodobało się. I mamy popłuczyny
            > po faszyzmie: silne państwo, wstawanie z kolan, posybilizm, naród, całkowicie w
            > ulgarnie rozumiany patriotyzm (jako nacjonalizm). Elektoratowi takie ideolo pod
            > oba się równie mocno jak odzież patriotyczna.

            Ja bym tego nie nazwał nawet namiastką ideologii. Ot zbiór haseł na różne okoliczności. Jak UE daje po łapach - mamy wstawanie z kolan. Jak chapią "co nam się należy" to tylko dla Ojczyzny. Mówią silne państwo... bo mówią. Patriotyzm to też ładne słowo i można nim obracać.

            A mnie się wydaje że my sami naśladujemy twórców Boga. W chaosie różnych zupełnie nie kompatybilnych działań, często infantylnych albo absurdalnych, próbujemy znaleźć jakiś sens. Jakiś porządek i myśl przewodnią. I kreujemy coś co faktycznie jest tylko naszym wyobrażeniem.
            Ale jest symetria. Władza też zaczyna żyć w jakimś Matrixie. Ot przykład jak władza widzi "ten kraj" o którym ty piszesz "zafajdańcy"

            forsal.pl/artykuly/1360279,spot-promujacy-polske-na-cop24-baca-pogorzelska-dwie-minuty-czarow-opinia.html
            I można tylko czekać kiedy do głosu dojdzie rzeczywistość.
    • pigeon_shit_dust Inflacja. Dolar = Beton. Wenezuela. 22.11.18, 14:50
      Inflacja i dolar to dzis ostoja sukcesu i stabilnosci waszej waadzy. Beton. Nie wolno go pokruszyc. Kwestie dotknal Leny- co z liczeniem inflacji jak zaczna po kolei doplacac do czego popadnie? A zaczna gdy zrobi sie naokolo drozyzna.
      Ile wy u urwy mamy placicie za ten prad co miesiac, ze juz takie gowno moze naruszyc budzet domowy suwerena? JA placilem latem 120 jak klima chodzi cala dobe a NYC ma chyba najdrozsza energie w USA. A to mniejszy wydatek niz kablowka i sreniorocznie rowny telefonowi komorkowemu.
      Jak wskoczy inflacja to konsekwencja moze byc to ze padnie dolar, a nie moze pasc, tak samo jak nie mooga w gore isc stopy i koszta kredytow, ( Wizja opon a potem latarnii).
      Dolara trzeba trzymac, bo MM zadluzyl sie na granicach lichwy na ogromna kase u szeregu instytucji i zgrai szemranych posrednikow w USA. Jak dolce bede po 5, to nie dacie rady splacac nawet odsetek a wtedy wam odetna kurek i Wenezule bedziesz mial ale X 10.
      Oczywiscie nikt noormalny nie mysli chyba ze technologia doplat celem trzymania sytuacji w ryzach sprawdzi sie na dluzsza mete. A co, mysli ??? Buahahaha.
    • lastboyscout Iluzji czesc ochnasta 22.11.18, 14:59

      Nie moge uwierzyc, ze Polacy kazdej opcji mogli uwierzyc w kolejne takie bzdury.

      Rzad zaplaci za madrych inaczej tak kosmiczne (i nie ostatnie) podwyzki pradu w Polsce ?!!!

      Nie chce mi sie tego nawet szukac liczb ale TO JEST NIEMOZLIWE.

      Ani podatkami, ani dodrukiem ani pozyczaniem.

      NIEMOZLIWE.

      W najlepszym razie te oplaty za emisje CO2, po ogoleniu ich przez Unie na swoje koszty , wroca polskiego rzadu, ktory po ich ogoleniu ich na swoje koszty,
      zwroci je programem Energia+ wink

      Gocha Strzecharz juz dawno wyjasnila, ze socjalistyczny rzad to wydawanie pieniedzy ludzi.
      Do samego konca: ich albo socjalizmu
      • zimna-wodka Re: Iluzji czesc ochnasta 22.11.18, 15:42
        Tym razem, LBS, na poważnie. Wszystko jest możliwe. Ekonomia jaką znasz ty czy kadi nikogo nie interesuje. Przykład który wy często poruszacie - stopy procentowe. Nikt ich nie podniesie bo do wkurwionych frankowiczów, którym obiecano, dołączą wkurwienie złotówkowicze (co brali kredyty po 2008) i którym nie obiecano ale jednak mogą się wkurwiać.

        To jest polityka prowadzona w horyzoncie czasowym najbliższego tygodnia. Może to i jebnie ale raczej nie w ciągu 7 dni. Czyli problemu nie ma.
        • lastboyscout Re: Iluzji czesc ochnasta 22.11.18, 18:17

          > Tym razem, LBS, na poważnie.

          Nie probuj nawet ze mna niepowaznie czy szydzaco ... spierdoliliscie tym to forum, ja sie do tego nie doloze.


          >>Ekonomia jaką znasz ty czy kadi nikogo nie interesuje. Przykład który wy często poruszacie - stopy procentowe. Nikt ich nie podniesie
          >>To jest polityka prowadzona w horyzoncie czasowym najbliższego tygodnia. Może to i jebnie ale raczej nie w ciągu 7 dni. Czyli problemu nie ma.

          Wysokosc stop procentowych nie ma zadnego znaczenia.

          Znaczenie ma tylko czy kredyt jest w stanie zarobic wiecej od swojego kosztu.

          A jest w stanie tylko wtedy kiedy nie ma lichwy i jej skorumpowanych rzadow i bankow centralnych
          Tak wiec WSZYSTKO i WSZEDZIE jest dorazne.

          Rzadza nami rozowi starcy, cioty, nalogi, kobiety, akademicy i bankowcy.

          Bedzie wiec grubo bo oni nie moga miec wyobrazni o realnej rzeczywistosci

          Ja jednak nie widzialbym prolemu w upadku finansowym a w upadku znaczenia definicji, moralnosci i humanizmu bo finase mozna odbudowac mechanizmem resetu a realnych wartosci nie sad

          P.S. Zgodze sie z tym, ze kiedy kiedy zabraknie wirtualnego pieniadza jego resztki poplyna nku bezpiecznym wyspom.
          Pisalismy tutaj o tym wiele razem chocby z Lenym (to, ze nie zgodzil mu sie timing, nie znaczy, ze sie mylil).
    • poszi Nowa jakość 22.11.18, 21:04
      Wbrew różnym głosom w dyskusji, uważam to za nową jakość. Populizm populizmem, rozdawnictwo rozdawnictwem, ale to idzie o krok dalej. To jest manipulowanie cenami. I o to mi chodziło w linku z papierem toaletowym w Wenezueli, bo manipulowanie mechanizmem cen prowadzi do różnych patologii (do Wenezueli jako takiej to jeszcze nam sporo na szczęście brakuje). Purysta może powiedzieć, że ten rynek nigdy nie był wolny (w końcu ceny energii są regulowane), ponadto znajdzie niejeden przykład manipulowania cenami, ale to nigdy nie było w takiej skali.

      Gdyby rząd zwiększył dodatki mieszkaniowe, obniżył podatki lub zrobił cokolwiek innego w celu osłodzenia podwyżek, to byłoby jedno, ale przelew na konto zakładów energetycznych, żeby podwyżek nie było, to jest coś zupełnie innego. Ceny po staremu oznacza zużycie po staremu (a może i wyższe, bo prąd będzie relatywnie taniał), a to oznacza jeszcze większe braki prądu w przyszłości i konieczność jeszcze większych dopłat.

      Osobną sprawą jest to, że UE się na takie pomysły dopłat nie zgodzi (toż to jawna pomoc publiczna dla energetyki). Kolejna wojenka z Unią, że nie daje ludziom robić dobrze?

      Lenny nie omieszkał użyć typowego "aboPeło" i choć poprzednicy mogli dużo więcej zrobić w tej sprawie, to PiS postawił jeszcze bardziej na węgiel i będziemy jeszcze latami ponosić tego konsekwencje.

      • lastboyscout Re: Nowa jakość 22.11.18, 23:28
        Manipulacja cenowa to jak najbardziej stara "jakosc" . Mozna by wrecz powiedziec, ze o tyle uczciwsza, ze tak jawna. W kraju krwiozerczego he, he kapitalizmu, poprzez gre podatkowa wplywa sie na ceny WSZYSTKIEGO, blokujac tymsamym uczestnictwo wolnego rynku w tzw. rynku.
        Klasyczny przyklad: jezeli ja wyhoduje zdrowa rzodkiwke i bede chcial ja sprzedac na rogu ulicy to nikt mi tym nie przeszkodzi po za panstwem, ktore mojej konkurencji doplaci zwolnieniamo podatkowymi do wszystkiego: klamliwej reklamy, trujacej chemii, leniwych pracownikow, narzedzi, teansportu, nawet absurdalnych obiadow "biznesowych" z udzialem "kontrahentow" i "lobbystow".
        • sendivigius Re: Nowa jakość 22.11.18, 23:56
          lastboyscout napisał:


          > Klasyczny przyklad: jezeli ja wyhoduje zdrowa rzodkiwke i bede chcial ja sprzed
          > ac na rogu ulicy to nikt mi tym nie przeszkodzi po za panstwem,

          Oczywiscie. Rzodkiewka jest czerwona. Malo ci?
          • lastboyscout Re: Nowa jakość 23.11.18, 00:44
            Rozowa, teraz wszystko jest wstretnie rozowe.
            • leny20-4-7 Re: Nowa jakość 23.11.18, 09:17
              Różowosci często, gęsto nie widac, tak od razu! Tym bardziej, gdy jest nie tam, gdzie ją większosc widzi.

              W zadanym przykładzie każdy(prawie) dostrzega ją w przyszłych dotacjach, które znaczna częsc wiąże z kolejnym rokiem wyborczym. Tymczasem byc może (pisze hipotetycznie, bo nie wiem, czy w PiSie jeszcze ktoś potrafi obsługiwac excela i myślec szerzej, ale może jeszcze ktoś się ostał) chodzi o rachunek ekonomiczny! Czyż nie jest taniej dac 1mld pln ludożerce niż za 80mld postawic elektrownię atomową. Taniej jest dac nawet i kolejny 1mld, czy nawet 2mld firmom (MISiom), niż każdej rodzinie w RP ulgę na OZE, bo momentalnie wyjdzie kolejne 80mld.
              Teraz zastanówmy się, czy normalny człowiek dawałby, GDYBY nie musiał? Akurat! Znaczy się ktoś jest na musiku. Skąd on się wziął, jak z niego wybrnąc, to są ciekawe pytania...nie otrzymacie na nie odpowiedzi w art. gazety jednak, to bez sensu je linkowac.
              Zalinkuję tylko głównego winowajcę: galeria.bankier.pl/p/7/6/b579b80c1c4c2a-645-460-0-0-645-460.png

      • leny20-4-7 ad vocem 23.11.18, 09:07
        Po pierwsze, czy ja komukolwiek przekręcałem nick? Nie wiem dlaczego kolejna osoba uważa że pozjadała wszelakie rozumy, a leny musi byc zatem taki durny, że nie wie, że anglosasi piszą swojego Lenego przez double nn. Gdzie my żyjemy? Jakim językiem się posługujemy? Ja jestem Polakiem, jest polskie imie Lena, to chyba może byc i Leny, jeśli tak, to może i byc leny pisanej z małej litery z jakims numerkiem porządkowym jako nick na niszowym forum na serwerach upadającej korporacji, prawda? Niby prawda, ale już 150 lat temu Mickiewicz napisał...grzecznosc nie jest nauką łatwą ani małą.

        Po drugie, w części wypowiedzi posziego odnoszącej się do mnie, znajduje się jednak karygodniejszy błąd, jest nim..ahistorycznością lub quasi funkcją dysktretną nazwijamy go.
        Geneza-przebieg-skutki, tymczasem dla zakonu "antyaboPO" nie ma historii, nie ma x lat zmarnowanego czasu, jest tylko fakt, tu i teraz jest (będzie byc może) dotacja, zróbmy zatem szoł z Wenezuelą i przypierdolmy w Pisiaków. Niestety #Rwanda2.0

        Powiem ci poszi, tak prywatnie na koniec, że ja cię zawsze miałem, że normalnego cżłowieka, widzę że obecne powietrze przestaje ci jednak dobrze służyc. Swiat nie zatrzyma się od tej przemiany, take wolna wolna.
        • poszi Re: ad vocem 23.11.18, 11:32
          Leny. Spokojnie. Paluchy za często piszą "nn" i się zagalopowały.

          AboPeło polega na zwalaniu wszystkiego na poprzedników. To byłoby uprawnione, gdyby PiS równie niewiele robił. Wtedy wina PiS to lata_rządów_Pis/lata_IIIRP * 100%. Ale Peło robiło mało, a PiS robi dużo, ale w drugą stronę. Ustawa antywiatrakowa, parasol ochronny nad węglem, elektrownia Ostrołęka. A do tego Misiewicze w spółkach SP.

          Link do Wenezueli pokazywał tylko, co się dzieje, jak się manipuluje cenami. Mogłem zalinkować do PRLu.

          A tak w ogóle to różowy to ładny kolor. Z interwencjonizmem państwa jest jak s krzywa Laffera. 0% i 100% są złe. 100% państwa to wiemy (aczkolwiek nawet PRLowi się 100% nigdy nie udało), a 0% nie wyeliminuje np. efektów zewnętrznych.

          Rządy PO+PSL były w wielu miejscach niesamowicie beznadziejne (zapraszam do archiwum, jak ich krytykowałem). Ta potrawa przyrządzana przez nich była zwyczajnie niesmaczna. Ale jeśli tamta potrawa była niesmaczna, to obecna to trucizna. Wolę jeść paskudztwo niż truciznę. Po dłuższej obserwacji poglądów Narodu doszedłem do wniosku, że ten Naród nic smacznego nigdy nie wybierze. Symetryzm PiS, PO jedno zło, to droga donikąd.
          • cojestdoktorku Andrzej Rzońca 23.11.18, 17:05
            > Symetryzm PiS, PO jedno zło, to droga donikąd.

            ano donikąd bo PO pod pozorem fachowości ma głupszych ludzi niż PIS

            niedługo nam sie kończy szczęsliwie rok 2018 i pozostaje pytanie jaki będziemy mieli deficyt
            2,5 roku temu gośc namaszczony przez PO na przyszełgo ministra finansów dał odpowiedź już wtedy:
            "Nowe programy rządowe to łącznie ponad 50 mld zł. Nowe podatki dadzą ok. 6 mld zł. Tymczasem deficyt planowany już na ten rok wynosi niemal 55 mld zł.
            ....
            możemy mieć deficyt w okolicach 100 mld zł i to przy założeniu utrzymania szybkiego wzrostu gospodarki."
            wyborcza.pl/1,155287,20503050,a-rzonca-w-2018-roku-mozemy-miec-100-mld-zl-deficytu-bidzetowego.html
            gościa nauczyli kiedyś dodawać i odejmować i on będą głównym ekonomista ze stajni PO daje umie tylko dodawac i odejmować,
            facet bez wstydu publicznie plecie ze jak rzad zwiękkszy wydatki o miliard yto deficyt wzrośnie o miliard i wychodzi ze nie wie ze przeciez ta wydana kasa bedzie opodatkowana wielokrotnie i duza jej czesc wróci do budżetu a jak jeszcze nakręci gospodarkę to moze jej wrócić wiecej niz miliard
            Andrzej Rzońca, ekonomista z 3B dumnie prezentujacy sztukę dodawania i odejmowania

            a czemu wykształceni ludzie i tak na takiego goscia mogą głosować?
            bo oni sa na tym samym poziomie, ludzie po studiach tez czesto tyle z matematyki zapamiętali ze umieją sobie tylko reszte przy kasie wyliczyć, z mnożeniem mógłby juz byc kłopot
            więc Andrzej Rzońca idealne trafia w ich potrzeby budzi zrozumienie, w końcu to ten sam poziom

            a PIS jednak potrafił sobie policzyć coś wiecej
            wydał 25mld i założył wzrost podatków i z uszczelnienia i nakręcenia koniunktury i wysżło im ze deficyt będzie mniejszy
            nie mylili się, a raczej mylili bo wychodzi mniejszy niż zakąłdaja co roku
            na usprawiedliwienie mozna powiedziec ze wszystkie "eksperty" ze swiata mylą sie co roku bardziej niż PIS

            wiec ja tu w tej najwazniejszej kwestii symetryzmu nie widzę żadnego, bo PIS może przaśny, moze gburowaty, moze zalatujący dyktaturą, ale jak widac ma ludzi potrafiacych coś wiecej niz dodawac i odejmować
            i robiących to lepiej niż eksperci agencji ratingowych, banków światowych, eurostatów i innych OECD
            • damkon Re: Andrzej Rzońca 23.11.18, 18:57

              > facet bez wstydu publicznie plecie ze jak rzad zwiękkszy wydatki o miliard yto deficyt
              > wzrośnie o miliard i wychodzi ze nie wie ze przeciez ta wydana kasa bedzie opodatkowana
              > wielokrotnie i duza jej czesc wróci do budżetu a jak jeszcze nakręci gospodarkę to moze jej
              > wrócić wiecej niz miliard Andrzej Rzońca, ekonomista z 3B dumnie prezentujacy sztukę
              > dodawania i odejmowania
              >
              > a czemu wykształceni ludzie i tak na takiego goscia mogą głosować?
              > bo oni sa na tym samym poziomie, ludzie po studiach tez czesto tyle z matematyk i
              > zapamiętali ze umieją sobie tylko reszte przy kasie wyliczyć, z mnożeniem mógłby juz byc
              > kłopot więc Andrzej Rzońca idealne trafia w ich potrzeby budzi zrozumienie, w końcu to
              > ten sam poziom


              o proszę, jaka ciekawa polemika na gruncie ekonomii....
              ale w końcu obaj macie tytuł doktora; tzn. jeden doktor akademicki zaś drugi forumowy wink
              • cojestdoktorku Re: Andrzej Rzońca 23.11.18, 19:10
                ten doktor ekonomii się zbłaźnił, tylko ponieważ ma tytuł to dalej będzie autorytetem?
                co w takim razie musiałby zrobic by nim przestać być

                p.s. a do tej polemiki dodam ze Ci co głosują na PIS to często moze i nie umieja nawet dodawać i odejmować, i całe szczęscie bo zaczęli by głosować na Rzońcę
                • damkon Re: Andrzej Rzońca 23.11.18, 20:24
                  ten doktor ekonomii się zbłaźnił, tylko ponieważ ma tytuł to dalej będzie autorytetem?
                  co w takim razie musiałby zrobic by nim przestać być

                  co dokładnie masz na myśli? Żeby przestał być autorytetem czy doktorem? wink

                  W pierwszym przypadku to dość proste, tzn. wystarczy przestać uznawać go za autorytet. Drugi zaś przypadek jest już o wiele bardziej skomplikowany. Jeśli naprawdę szczerze chcesz pozbawić Rzońcy stopnia naukowego, to przyznam, że wyznaczyłeś sobie naprawdę bardzo trudne i ambitne zadanie, jednak nie ukrywam, że wszak teoretycznie możliwe. W praktyce procedurę ponownego rozpatrzenia przyznania stopnia naukowego może rozpocząć jedynie Centralna Komisja do Spraw Stopni i Tytułów, dlatego to właśnie do niej powinieneś udać się w pierwszej kolejności. Przede wszystkim musisz jednak sprawdzić, czy istnieją określone przesłanki prawne, aby w tym konkretnym przypadku taką procedurę rozpocząć. Jedyną z nich jest dla przykładu udowodnienie tzw. plagiatu albo tego, że komisja przyznająca tytuł z pewnych obiektywnych przyczyn zrobiła to z naruszeniem prawa, np została skorumpowana przez zainteresowanego otrzymaniem takiego tytułu.

                  No proszę, lubisz wyzwania doktorku..... smile
                  • cojestdoktorku Re: Andrzej Rzońca 23.11.18, 20:49
                    wystarczy mi utrata rzońcowego autorytetu
                    nie jestem aż tak ambitny jak to sugerujesz

                    tylko ze i tak sie łudzę
                    balcerek non stop wali mylne prognozy
                    juz 30-lecie niedługo będzie i dalej jest wielkim guru
                    dożywotni autorytet bez wzgledu na fakty



                    • damkon Re: Andrzej Rzońca 24.11.18, 10:33

                      > tylko ze i tak sie łudzę
                      > balcerek non stop wali mylne prognozy
                      > juz 30-lecie niedługo będzie i dalej jest wielkim guru
                      > dożywotni autorytet bez wzgledu na fakty



                      Teraz Balcerowicza będziesz pozbawiał tytułów naukowych i autorytetu???

                      No, no.... Widzę, że polujesz na grubego zwierza smile
                      • cojestdoktorku Re: Andrzej Rzońca 24.11.18, 12:47
                        próbujesz prowokować, tyle ze rzucając hasło "balcerowicz" daje sie łatwo sprowokować Ciebie tongue_out
          • leny20-4-7 Re: ad vocem 23.11.18, 18:19
            Faktycznie, też przepraszam. Rano byłem zbyt zaskoczony, tym co napisałeś i wziałem zbyt do siebie.

            W kwestii merytorycznej.
            1. zarys tematu jest tutaj: www.bankier.pl/wiadomosc/Za-prad-i-tak-zaplacimy-wiecej-7627492.html
            2. historia, bez atakowania, kto-co, jest tylko tłem, za to historia dlaczego tak, a nie innaczej ktoś zrobił, to już duża nauka i pomoc w rozwiązaniu tego problemu=naszej przysżłosci.

            Problem jest powiem...GIGANTYCZNY i jeśli za rok nie dojdzie do europoejskiego spowolnienia (a chyba dojdzie), w wyniku którego spadną ceny CO2, to będzie bardzo źle!
            Rozwiązanie tego problemu widzę ja:
            1. wybudowanie atomówki - 80mld zł, brak wsparcia z UE bo konkurencja dla RFNu, 10 lat budowa i extra do kosztorysu=nierealne i nie na dziś,
            2. rozbudowa OZE =nabijanie kabzy Chinom! i mniesmile mega koszt en masse, porównywalny do atomówki, jeśli nei większy, przy sprawności 14-19% max, i żywotności realnej max 10lat.(że o magazynowaniu i kaprysom natury tylko wspomnę). Równa się na za rok próblem rozwiązany gigantycznym wysiłkiem fiannsowym, który sukcesywnie co ok 10 lat będzie musiał byc powtarzany. 80mld zł w OZE, to 4x program500+, to wszystkie nasze autstrady razem wzięte, to CPK z otoczką w postaci szybkiej kolei, to ok 3-4x roczny deficyt...to MEGA przesunięcie transferów = jak dla mnie nie rozwiązujące problemu, a tylko dające chwilowe remedium, z okresowymi nawrotami
            -coroczne dopłacanie do prądu (?) aż do czasu polepszenia sprawności OZE, lub do czasu opracowania technologii wychwytującej Co2 z powietrza.

            Widzisz inne? Bo to jest ciekawe plus ten NBP i jego inflacja, plus reakcja UE! Reszta, to hutu-Tutsi.

            ps. w kwestii wyborów, masz prawo miec swoje zdanie. Nie zamierzam udowadniac, czy przekonywac ciebie, czy kiła, czy cholera lepsza. Powyżej napisałem, że u mnie pisiaki mają mega plus za:
            1. wolnosc wyboru posłania dzieci do szkoły,
            2. ukrócenie patologii w obrocie gospodarczym aka jpk=1 faktura na jednego odbiorcę, a nie ten sam numer na 4 odbiorców i podmiany w przypadku zapowiedzianych kontroli krzyżowych!, ukrócenie mafii na VATcie, ukrócenie wałków na przetargach - to wszystko wzmacnia wolną konkurencję patrząc ze strony rpzedsięborcy jakim ja jestem,
            3. dzięki p.2 pojawiły się pieniądze na redystrybucję dochodu =zmiejszenie nierówności, na różne inne mniej udane inicjatywy,
            4. zmiana doktryny obronej i "odkrycie" potencjały Polski B.
            5. trochę za wolne niedziele, bo dawniej non stop traciłem czas w niedzielę na zakupach, a teraz od zakazu byłem może dwa razy.

            Ja nie mam złudzeń już, bo Naród jedno, wybrańcy narodu drugie...patrz te wolty w sejmikach chcoiażby. A prawdziwe wolty zaczną dopiero za rok, gdy pis obejmie władzę na kolejne 4 lata. Teraz opozycja ma jeszcze nadzieję na "odzyskanie" fruktów i przeczekują. Trzeba wybierac tylko tylko pragmatycznie/utylitarnie wręcz, ale nikomu nie narzucam swojej wizji. Wolny kraj, jakby to nie zabrzmiało. czesc.


    • cojestdoktorku Re: Socjalizm pełną gębą 23.11.18, 16:22
      takie dopłacanie do energii to oczywiscie bład, bo ten głupi wskaźnik jakim jest PKB zlicza wartośc transakcji i bogate sa te kraje które maja tą wartośc wysoką a biedne te które maja niską
      takie wiec dopłaty szkodzą, podobnie jak wenezueli szkodzi to ze litr paliwa kosztuje tam mniej niż 1 grosz, ale:
      " sektor energii odnawialnej w tym kraju (Niemcy) otrzymuje ogromne subsydia rzędu 25 mld euro rocznie (ponad 26 mld euro w 2016 roku)."
      wgospodarce.pl/informacje/38045-europejski-rynek-energii-jest-chory-zabijaja-go-niemieckie-doplaty-do-tzw-energii-odnawialnej
      czyli niemcy dołacaja do OZE jakieś 110mld złotych rocznie, myślę to cenna informacja dla tych co im sie wydaje ze trzeba było zamknąć kopalnie i węglówki a postawić na OZE
      no i zaraz po dopłaceniu tych 110mld złotych prąd niemcy i tak mają droższy:
      https://i.wnp.pl/d/33/37/40/333740.jpg

      więc dopłaty są złe (dopłaty powodujące ze prąd jest tańszy niż powinien), ale trzymanie się węgla nie było az takie głupie bo nas na OZE po prostu nie stać

      • cojestdoktorku Re: Socjalizm pełną gębą 23.11.18, 16:38
        no i dla uzupełnienia
        ceny nie wzrosną tylko w Polsce "bo mamy przestarzały węgiel"
        ceny wzrosną wszędzie:
        Pod tym względem wśród dziesięciu krajów podanych przez Wysokie Napięcie znaleźliśmy się pośrodku stawki. W ujęciu procentowym w tej samej grupie jesteśmy jednak jednym z trzech państw, w których podwyżki cen rok do roku były najniższe. W Polsce wyniosły one bowiem 41 proc., w Wielkiej Brytanii 42 proc., a we Francji 32 proc. Tymczasem dla przykładu na Słowacji wzrost wyniósł 53 proc. Z jeszcze większymi podwyżkami zmagać muszą się Czesi i Niemcy, gdzie energia elektryczna zdrożała odpowiednio o 85 i 87 proc. Rekordowa pod tym względem jest Austria, gdzie energia podrożała o 117 proc."
        wgospodarce.pl/informacje/56730-energia-mocno-drozeje-w-calej-europie

        jak sie wiec okazuje u niemców co postawili na OZE ceny wzrastają mocniej niz w "węglowej Polsce"
      • pigeon_shit_dust Znow manipulujesz danymi 23.11.18, 17:54
        Z drugiej polowy 2017. PiS bedzie doplacal do energii, bo dopiero BEDA drastyczne podwyzki, tak czy nie?
        Jakie znaczenie ma kto i ile placil w Europie z prad rok temu?
        • cojestdoktorku Re: Znow manipulujesz danymi 23.11.18, 18:00
          dane z 2017 bo z 2018 wykresu nie znalazłem
          w każdym razie te dane pokazują jak to wspaniale jest z tym OZE


          i teraz do danych z wykresu dodaj to:
          " W ujęciu procentowym w tej samej grupie jesteśmy jednak jednym z trzech państw, w których podwyżki cen rok do roku były najniższe. W Polsce wyniosły one bowiem 41 proc., w Wielkiej Brytanii 42 proc., a we Francji 32 proc. Tymczasem dla przykładu na Słowacji wzrost wyniósł 53 proc. Z jeszcze większymi podwyżkami zmagać muszą się Czesi i Niemcy, gdzie energia elektryczna zdrożała odpowiednio o 85 i 87 proc. Rekordowa pod tym względem jest Austria, gdzie energia podrożała o 117 proc."

          to teraz do naszego wykresu trzba dodac 40%
          a do niemeickiego 85%

          faktycznie masz rację więc z tą moją manipulacją, używając wykresu z 2017 roku zaniżam ceny niemieckie w stosunku do naszych

      • oka_blysk A przemysł? 23.11.18, 19:07
        Znasz ceny dla przemysłu?
        (tutaj podałeś ceny dla gospodarstw domowych)
        • cojestdoktorku Re: A przemysł? 23.11.18, 19:15
          to sa ceny hurtowe energii, a wiec dla przemysłu i dla indywidualnych
          tyle ze każdy sobie rózne taryfy wymyśla, rózne dotacje wiec końcowe ceny mogą miec niewiele wspólnego z rzeczywistymi kosztami
          • cojestdoktorku Re: A przemysł? 23.11.18, 19:19
            >to sa ceny hurtowe energii

            sorry, te procenty to są wzrosty hurtowych cen:
            " że wzrosty cen hurtowych energii elektrycznej w ujęciu rocznym...."
    • oka_blysk Co z tymi elektrowniami zrobić? 23.11.18, 19:06
      Poprzerzucać się gorącym kartoflem każdy potrafi (niektóre komentarze powyżej),
      byleby dowcip był w tym, to wygrana w tym pojedynku na miny (memy) będzie gwarantowana. Wykażemy swoją wyższość moralną nad przeciwnikami.

      A na poważnie, to co robimy? Około 2038 roku kończy się elektrownia w Bełchatowie, czyli 18% polskiego prądu (i tego najtańszego).
      Jakieś plany są? Pytam poważnie, a nie o slajdy. Rząd też zdąży się kilka razy zmienić do tego czasu, a przydałoby się trochę konsekwencji w planowaniu i realizacji. Elektrowni tej wielkości w 10 lat się nie buduje - fizycznie nie wybuduje (nie mówię o wcześniejszym planowaniu i przetargach). Słyszał ktoś o jakiś wdrażanych pomysłach?

      ----------
      1) Najprostsza sprawa, to chociaż częściowo zminimalizować zapotrzebowanie na energię elektryczną - tak, żarówki LED, w tym też są.
      2) A najprawdopodobniej rzutem na taśmę w ostatniej chwili będziemy budować elektrownie gazowe - na to trzeba 3 lat i jest tanie w budowie. W eksploatacji drogie, ale w budowie tanie. Tutaj podam już ceny historyczne, bo zrealizowane, czyli elektrownia gazowa PKN Orlen - cytat z Internetu: "Przypomnijmy, że łączna wartość umów na budowę i serwis bloku o mocy 463 MW wynosi ok. 1,4 mld zł. Blok Włocławku będzie zużywać ok. 600-700 mln m sześc. gazu ziemnego rocznie. Skoro węgiel sprowadzamy, to możemy i sprowadzać gaz (tylko, że wyjdzie drożej, ale nie będzie ukrytego kosztu w postaci emerytur górniczych).

      Mało tego. Leny wyżej kilkoma liczbami rzucił. Ale ... co robimy w końcu?
      ----------

      Co dalej? OZE:
      wysokienapiecie.pl/14855-ceny-energii-z-wiatru-aukcje-oze-koszty-produkcji-pradu-z-wegla/#dalej
      (Trzeba przeczytać ww. podlinkowany tekst, zanim zacznie się czytać ciąg dalszy niniejszego wpisu)

      Dania - kraj pasożytniczy
      Szybki komentarz do Danii oraz powyższego linku. W Danii, jak dobrze wieje, wiatraki produkują 100%+ ichniego zapotrzebowania na prąd, a jak słabo, to mają 10%- swojego zapotrzebowania. A ponieważ są małym krajem, to w pierwszym przypadku bez problemu to eksportują, a w drugim kupują prąd ze Skandynawii i od Niemców (którzy robią go z węgla brunatnego). O czym z resztą jest w tekście (na końcu), który został przytoczony w tym miejscu forum.gazeta.pl/forum/w,17007,167186239,167186239,Socjalizm_pelna_geba.html?p=167196520 .
      Dla nas ich ścieżka jest nie do zastosowania.

      Jest realny problem, który trzeba rozwiązać, a czas ucieka.
      Więc ktoś coś wie?
      • sendivigius Re: Co z tymi elektrowniami zrobić? 24.11.18, 02:05
        oka_blysk napisał(a):

        > A na poważnie, to co robimy? Około 2038 roku kończy się elektrownia w Bełchatow
        > ie, czyli 18% polskiego prądu (i tego najtańszego).
        > Jakieś plany są? Pytam poważnie, a nie o slajdy. Rząd też zdąży się kilka razy
        > zmienić do tego czasu, a przydałoby się trochę konsekwencji w planowaniu i real
        > izacji. Elektrowni tej wielkości w 10 lat się nie buduje - fizycznie nie wybudu
        > je (nie mówię o wcześniejszym planowaniu i przetargach). Słyszał ktoś o jakiś w
        > drażanych pomysłach?

        Owszem, zamiast PKiN wyburzyc komunistyczne elektrownie.

        Niech mi ktos z szanownych wolnorynkowcow wytlumaczy. Jak to jest ze elektrownia atomowa ma kosztowac 80 mld dolarow. Przeciez to juz Gierek zaczal budowe. Ale skad on wzial taka kase, to 4x tyle co nabral kredytow? Ktore przeciez przekraczaly Polski PKB wiele razy i wszystko bylo na kredyt i w ogole. No, skad mial taka kase? Gdyby nie Walesa+Czarnobyl to elektrownia by juz dawno hulala i bylyby pewnie nastepne.

        Juz odpowiadam jak ja uwazam. W tej cenie elektrowni jest pensja francuskiego lub amerykanskiego inzyniera co wszystko powymyslal i prawnikow i ksiegowych co to zbiora do kupy; i to na eksport. A to kosztuje, bo to jest sektor premium i kazdy z wymienionych musi miec na nowego SUVa lub wakacje w Nowej Kaledonii. A czemu nie moze byc polskiej elektrowni atomowej? Bylaby 5 razy tansza albo i 10 razy. Nie moze byc dlatego ze polski inzynier rozwozi podpaski po drogeriach. Bo na tym polega "postep" i "wolnosc". No to macie. To nie jest pulapka sredniego rozwoju to jest pulapka III swiata.
      • oka_blysk Min. Krzysztof Tchórzewski w Polskim Radiu i Wnet 30.11.18, 18:25
        O energetyce mówi minister Krzysztof Tchórzewski. Jak ktoś ma czas i ochotę:
        www.youtube.com/watch?v=6CSDkj5NXFs
        polskieradio24.pl/130/5925/Artykul/2221572,Krzysztof-Tchorzewski-bez-wzrostu-dostaw-energii-nie-bedzie-wzrostu-gospodarczego
    • damkon Re: Socjalizm pełną gębą 23.11.18, 19:07
      cóż Poszi, niestety, ale masz całkowitą rację. Ja jako wolnorynkowiec patrzę na to wszystko z dużym zażenowaniem i niesmakiem, ale mam też takie przeczucie, że czas pisowskiego bałwochwalstwa dobiega już raczej końca. Przyznam jednak otwarcie, że takiej drogi na skróty do rozwiązań rodem z PRL-u to nawet w najczarniejszym scenariuszu się nie spodziewałem.
Pełna wersja