Achtung Russia!

30.11.18, 17:44
Prosze oto obrazek:

https://bi.im-g.pl/im/53/1b/17/z24228179IH,Program--Minela-20--w-TVP-Info.jpg

Jak to mawiali komunisci - komu to sluzy i kto za tym stoi?

W miare ogladam rosyjska telewizje i dyskusje polityczne. O Polsce i Polakach mowi sie zle, albo bardzo zle. Ale to o obecnej Polsce. Czesto w dyskusji gdy jest temat Polski rozmowcy przyznaja z sympatia ze Polacy to dobry i waleczny narod i duza kultura narodowa, ale niestety w polityce miedzynarodowej Polska zachowuje sie jak hiena albo jak prostytutka. I to nie tylko nacjonalisci pokroju Zyrynowskiego (a sa od niego gorsi) ale tez ludzie ktorzy identyfikuja sie z antyputinowskimi liberalami. Ogolna wymowa jest taka ze Polska sobie zbiera i w koncu ktos jej wyplaci. Polska ma wciaz bufor w postaci Ukrainy ktora juz tak sobie nagrabila ze tylko seria cudow moze ja uratowac. Potem przyjdzie czas na Polske. Zyrynowski i podobni mowi wprost - biezcie sobie to co zostanie z Ukrainy ten Lwow i podobne bo nam to po nic, ale to wydaje sie przygrywka do wplatania Polski w zadyme. Obawiam sie ze pompowanie narodowcow to jest wlasnie wspolna polityka Rosyjsko-Niemiecka. Ukraina powtarza bledy Pilsudskiego, czyli napinania nieswoich miesni, potrzebna w ukladance jest jeszcze Polska jako jej sidekick aby potem razem poszly pod wode.
    • lastboyscout Re: Achtung Russia! 30.11.18, 17:57
      Trudno sie nie zgodzic z sednem twojej obserwacji ale co do rozwoju sytuacji jako bolszewik mylisz bolszewicko, urrrrrraaaaa! wszystko zalatwia.
      Po pierwsze dotychczas rozumiana okupacja i drenaz terenu czy spoleczenstw to anacronizm bo to juz id dawna robi sie z Polska i wiekszoscia swiata a po drugie Polska juz jest zydowska i niemiecka i zmieni sie to na duzo bardziej.
    • zimna-wodka Re: Achtung Russia! 30.11.18, 22:06
      sendivigius napisał:

      ale niestety w polityce miedzynarodowej Polska zach
      > owuje sie jak hiena albo jak prostytutka.

      Próbuje być jednym a wychodzi drugie. Bardzo, bardzo chcemy mieć wokół siebie samych wrogów. A jak się bardzo chce to się w końcu udaje.
      Podsycana nienawiść do wschodu i zachodu w końcu zaowocuje agresją jednych i przyzwoleniem na agresję drugich.

      A Fort Trump? Tak sobie myślę:
      czołgi rosyjskie przekraczają granicę i Władimir dzwoni do Donalda: słuchaj przyjacielu, do ciebie nic nie mam. Ominę ten twój fort w odległości kilometra czy dwóch, skończę z Polakami, a potem możesz ewakuować swoich ludzi a nawet sprzęt. Sam ci załatwię transport do Gdańska. Możesz się nie zgodzić to będziesz miał parę tysięcy chłopaków mniej.

      No i co zrobi nasz sojusznik? Dla ułatwienia proponuję nie brać pod uwagę ataku nuklearnego na Moskwę.
Pełna wersja