2leor1931
08.01.19, 11:25
Kiedy ustawy frankowe? "Prezydent robi, co może"
W tekście: www.bankier.pl/forum/temat_skutki-kredytowego-boomu-frankowego,23204873.html, przedstawiłem na czym polega oszustwo kredytów frankowych. W skrócie to oszustwo można zobrazować następująco: W okresie wysokiej koniunktury, jaka istniała bezpośrednio przed kryzysem 2007/8 w bankach Szwajcarii poczęły gromadzić się duże nadwyżki kapitałów, bo nie było na nie wystarczającego popytu. Popyt wzrósłby dopiero wtedy, gdyby udziałowcy zgodzili się na znaczne obniżenie stopy oprocentowania kredytów.Ponieważ nie zgodzili się, więc banki szwajcarskie nie miały z czego płacić oprocentowania deponentom. W tej sytuacji Szwajcarski Bank postanowił i obniżył kurs franka o połowę. W ten sposób kredyty we frankach mogły być udzielane dla zagranicznych kredytobiorców za połowę ich realnej wartości. To tak samo jakby salon samochodowy zawarł umowę z nabywcą Mercedesa, że sprzedaje mu go za połowę faktycznej ceny. Oczywiście na takich warunkach było by bardzo wielu nabywców Mercedesa, prawdopodobnie więcej od ilości oferowanej. Podobnie było z popytem na kapitały w walucie frankowej. Potem, gdy już wszystkie zalegające w bankach frankowe waluty zostały wypożyczone, czyli znaleźli się chętni, którym udzielono kredytów w tej walucie, Bank Szwajcarii przywrócił kurs franka do kursu realnego. To jest tak samo, jakby ów salon samochodowy, który zawarł umowę sprzedaży Mercedesa po obniżonej cenie, zażądałby płatności za kupiony samochód nie po cenie zawartej umowy a po cenie, jaka obowiązuje na rynku w dniu regulowania płatności. Jeżeli więc umowa sprzedaży była zawarta na niższą cenę od obecnej rynkowej, to po takiej też cenie powinna być regulowana bieżąca płatność. Podobnie powinno być ze spłatą kredytów frankowych. Jeżeli umowy na kredyty frankowe były zawierane po kursie dwukrotnie zaniżonym, to też po takim kursie powinny być one spłacane, a nie po dwukrotnie zawyżonym, jak to żądają obecnie banki, bo jest to z ich strony świadome i ordynarne oszustwo!