pigeon_shit_dust
10.01.19, 03:10
...gorzej.
Zaczynam wlasny watek bo dostane wpierdol, ze komus rozwadniam cos tam. A nie wytrzymalem i wrzucilem temat Martyny i Kamili, dyrektorek departamentow w NBP.
O tych dwoch dyrektorkach mowi dzis pol Polski. Niespokojnie mowi, Nieraz nieladnie.
Kraj zbulwersowaly zarobki jedenej z nich, doprowadzily do furii szefa- Glapinskiego. W furii rzucil ze tyle zarabiaja wszyscy dyrektorzy departmentow w NBP. Czyli 207 000 dolarow brutto rocznie.
"Haniebne, brutalne, prymitywne, seksistowskie pastwienie się nad dwoma matkami, nad ich dziećmi, które chodzą do szkoły i przedszkola, nad ich mężami, nad ich rodzicami - oceniał doniesienia o ich pensjach prezes Glapiński (www.tvn24.pl)"
www.tvn24.pl/adam-glapinski-cytaty-z-konferencji-prasowej-prezesa-nbp,898885,s.html
Rany boskie, ktos dzieciom tych kobit odbiera kaski chleba ? Tak brzmi ten tekst. 207 000 dolarow rocznie. Jak zyc, premierze, jak zyc za takie pieniadze ???
Tymczasem w mojej firmie, liczacej nawiasem mowiac dwa razy iecej luda niz caly NBP, dyrektor deartamentu ( 155 osob) zarabia, w upiornie drogim Nowym Jorku, 162 750 dolarow rocznie.
One zarabiaja rocznie 207 000 dolarow, to u mnie dyrektor departamentu zarabia 160 000 rocznie, w upiornie drogim NYC. Odpowiedzialnosc absolutna za dzialanie departamentu, za wszystko doslownie. Kiedys mial dwoch zastepcow, dzis nie ma. Ma jedna sekretarke, kobita pracuje 10 godzin dziennie bo sie nei wyrabia ze wszystkim.
Teraz ta Grecja,,,, pamietacie jeszcze , ze to sie zaczelo od plac? Od kierowcow autobusow ktorzy zarabiali po 80-100 tysiecy euro rocznie 15 lat temu? Ale oni mieli przynajmniej ochrone przrd jednym czynnikiem- wahaniami kurow waluty w trudnym czasie, bo mieli juz euro. Wy nie macie.
Teraz PiS. PiS narobil w Polsce ogromnych zniszczen, a wlasciwie zle napisalem. Nie narobil, a nagadal. Bo to nie to co robi PiS bedzie wasza tragedia,ale to co wam gada. Dokladnie to to, ze jestescie norlmalnym krajem, normalnymmi ludzmi ktorzy sobie moga i maja normalnie zyc. Ilu takich tam jest co sie pochowali po roznych ciemnych katachi "zarabiaja" po 200 00 dolarow rocznie ? Dyrektorow szopy z miotlami, asystentow szefow ktorzy maja srednie wyksztalcenie, tzn srednio pisza i srednio czytaja? Misiewiczow i innych aptekarzy z pensjami po milionie rocznie?