szczurek.polny
21.01.19, 16:14
Nawet ostatnie dramatyczne wydarzenia nie spowodowały jakiejkolwiek poprawy notowań Platformy Obywatelskiej, choćby i na krótko. Jest to w pełni zrozumiałe, bo partia ta przechodzi od dłuższego czasu wyraźny kryzys programowy. Ma ona oczywiście zawsze coś dla swojego żelaznego elektoratu - tu wystarczy krzyknąć: "precz z kaczyzmem!" "OTUA!" albo "powolne sądy!". Nie są to jednak hasła, które mogłyby porwać za sobą więcej wyborców.
Oczywiście Platforma ma do skonsumowania jeszcze jedną przystawkę: PSL. Dla PSLu kalendarz wyborczy jest wyjątkowo niekorzystny. Po klęsce w wyborach samorządowych ludowców czekają teraz wybory do Europarlamentu. Obecnie PSL ma 4 mandaty europarlamentarne, w nadchodzących wyborach musi się poważnie liczyć z możliwością uzyskania 0 mandatów i nieprzekroczenia progu 5% głosów.
Znacznie to osłabi pozycję PSL i jego szanse w wyborach parlamentarnych. Naturalnym więc wydaje się, że partia Grzegorza Schetyny spróbuje PSL "schrupać" po eurowyborach.
Obecnie poparcie dla "sił światła i postępu" wygląda następująco:
* sondaż Kantar Public z 16 stycznia (raczej sprzyjający Platformie): Platforma 26% + PSL 5% = razem 31%
* sondaż CBOS z 17 stycznia (raczej niesprzyjający Platformie): Platforma 22% + PSL 6% = razem 28%
Moim zdaniem te liczby będą bardzo powoli spadać. Zajmie to pewnie jeszcze jakieś 4 - 5 lat, zanim Platforma znajdzie się tam, gdzie dziś są SLD lub Korwin. Ale o ile nie zajdą jakieś dramatyczne zmiany w samej Platformie, proces ten wydaje się nieuchronny. W obecnej formie ta partia nie ma nic ciekawego do zaoferowania nikomu poza własnym żelaznym elektoratem, a ten elektorat młodszy już nie będzie.
Wątek zakładam bardziej w celu dokumentacji tego procesu niż jakiejkolwiek dyskusji, która jest na tym Forum bardzo utrudniona.