pepe49
09.02.19, 18:40
"Miejska komisja wyborcza w Gdańsku odroczyła rejestrację Grzegorza Brauna na prezydenta Gdańska. Wszystko z powodu proceduralnej bzdury, jaką jest fakt, że znany reżyser w rubryce „adres zamieszkania” wpisał swój adres zamieszkania, ale ich zdaniem pod tym adresem nie figuruje w rejestrze wyborców....
Krzysztof Bosak ujawnił na Twitterze jak wyglądały kulisy (nie)rejestracji Grzegorza Brauna na kandydata na Prezydenta w Gdańsku. ...
Środa godz. 22 – złożenie i przyjecie dokumentów, przeliczenie podpisów. Komisja Wyborcza zaprasza przedstawicieli komitetu wyborczego po decyzję o rejestracji kandydata dopiero na piątek na godz. 16.
Piątek godz. 16 – przekazanie komitetowi, że Grzegorza Brauna nie ma w rejestrze wyborców we wskazanym miejscu zamieszkania. Odroczenie decyzji do poniedziałku, do godz. 14.
Poniedziałek godz. 14 – planowana decyzja o rejestracji kandydata lub odmowie.
W całej sprawie jest jeszcze jedna ważna kwestia. W poniedziałek mija bowiem czas na zgłaszanie wniosków o bezpłatne czasy antenowe w TVP Gdańsk i Radio Gdańsk. Komitet Brauna musi poprawić adres, ale zrobić to można…dopiero w poniedziałek.
– Jest jasne, że komisja grała na czas od momentu przyjęcia dokumentów komitetu. Gdyby komisji zależało na pracy, a nie na maksymalnym utrudnianiu, to w środę wieczór umówiliby się z komitetem na czwartek i spokojnie rozwiązali problem z rejestrem wyborców w czwartek w godzinach pracy urzędów gmin – uważa pełnomocnik KWW Grzegorza Brauna.
– Moje doświadczenie z rejestracji kandydatów w wyborach samorządowych jest takie, że identyczne problemy z obecnością kandydatów w rejestrze wyborców w godzinach roboczych i przy dobrym nastawieniu komisji rozwiązuje się w około 2 godziny – podkreśla.
...
To typowa walka na przecinki – „układ gdański” broni się rękami i nogami przed niezależnym, prawicowym kandydatem. Ich interesuje tylko utrzymanie dotychczasowych interesów i nie wyobrażają sobie nawet kandydowania kogoś niego, niż ich faworyta Aleksandra Dulkiewicz."
nczas.com/2019/02/09/kulisy-skandalu-w-gdansku-to-zemsta-komisji-wyborczej-za-skarge-grzegorza-brauna-jest-jasne-ze-komisja-grala-na-czas/
"..Braun złożył skargę do PKW, które uznało – bez podstawy prawnej – że Dulkiewicz może zmienić nazwę komitetu i podpisy będą dalej ważne. Na to działanie Braun złożył odwołanie do Sądu Najwyższego, który póki co sprawy nie rozpatrzył.
Przedstawiciele Dulkiewicz podkreślali, że skarga została złożona niezgodnie z prawem, jednak ewidentnie obawiają się wyroku SN który sprawi, że nie będzie ona mogła wystartować w wyborach. W związku z tym zbierają podpisy pod nowym, wcześniej niezarejestrowanym komitetem wyborczym. Nie wiadomo też co z komitetem, którego sprawą ma zająć się Sąd Najwyższy.
Wygląda więc na to, że wybory w Gdańsku już teraz zamieniły się w cyrk. Co więcej w Internecie pojawiają się informacje o kolejnym złamaniu prawa przez Dulkiewicz poprzez wykorzystywanie urzędników i instytucji publicznych do zbierania podpisów. ...
...
Okazuje się, że w zbiórkę podpisów dla Aleksandry Dulkiewicz zaangażowane są miejskie instytucje takie jak Oddział Muzeum w Gdańsku.
To jest niesamowite. To jest prywatny folwark. pic.twitter.com/ILvFRfKkwc
— Kacper Płażyński (@KacperPlazynski) February 6, 2019
Wg urzędniczki UM Komisarz Dulkiewicz wygoniła pracowników na miasto do zbierania podpisów pod jej kandydaturą na wypadek uwzględnienia przez SN wniosku Brauna.
— @KWyszkowski (@KWyszkowski) February 6, 2019
Sprawę komentuje również redaktor naczelny „Najwyższego Czasu!”....
À propos /.../ p. Dulkiewicz. Czy można zbierać podpisy na komitet, który nie jest zarejestrowany? Chyba nie. Czy urzędnicy muzealni mogą prowadzić zbiórkę? Chyba nie."
nczas.com/2019/02/06/gdansk-to-jej-prywatny-folwark-urzednicy-i-miejskie-instytucje-pomagaja-dulkiewicz-w-zbieraniu-podpisow-coraz-bardziej-sie-pograza/
*
Komentarzyk pepego:
kumple pracują chociaż nie mają rządu. Gdy go dostaną, ruszą, na całego.
Zero zdziwień.
*
U. E. musi zostać zakończona.
Wcześniej opłaca się i warto, żeby Polska z tego wyszła.