herr7
14.02.19, 10:27
Taką oto wersję historii uznaje pewna amerykańska dziennikarka i ze swoimi poglądami się nie kryje nawet w Warszawie. Można się co prawda spotkać z opinią, że Amerykanie to w większości ciemniacy, którzy jedynie z grubsza wiedzą gdzie leży Europa i poza swoim "rajem" nigdzie w świecie nie byli, ale to nie jest niestety prawda, że owa dziennikarka nie wie co mówi i nie ma pojęcia co działo się w Europie podczas wojny. Zbieramy po prostu cięgi, na które sami sobie zasłużyliśmy, przede wszystkim swoim wasalizmem i gotowością "robienia laski", kiedy nasi obecni władcy tylko sobie tego zażyczą. To nie jest jedynie "dorobek" PIS, ale w istocie całej klasy politycznej po 89 r. A podobno miało być tak dobrze? Między państwami na świecie rządzą w istocie podobne prawidła co między zwykłymi ludźmi. Jeżeli ktoś zachowuje się jak kundel lub tania dziwka nie powinien się dziwić, że jest właśnie tak traktowany.