15 III 2019. Wielka data w historji Polski.

23.03.19, 09:12
15 III AD 2019 pan Paweł Rabiej wyłożył dla "Dziennika Gazety Prawnej" zamiary działaczy sodomickich w Polsce.
Są dokładnie takie same jak w każdym innym państwie postchrześcijańskim, gdzie zrobili już co chcieli.

Ponieważ Polska mało się różni (chociaż trochę się różni) od tych innych państw, prawdopodobnie za parę lat w Polsce będzie tak jak obecnie w USA, niemczech czy Francji.

Wtedy państwo się zmieni. Ponieważ jego dotychczasowi obrońcy nie będą mieli ochoty bronić państwa sodomitów.
W Rosji Pałacu Zimowego przed bolszewikami prawie nikomu nie chciało się bronić. Carat się skończył - w uczuciach dotychczasowych poddanych.

Obecne państwo polskie rusza w drogę do zakończenia tego, czym jest*.
Jaka będzie następna forma?

*
W Serebrenicy w czasie wojen jugosłowiańskich żołnierze holenderscy ustąpili w związku z groźbami ataku wysuniętymi przez oblegających.
Następnie oblegający weszli do miasta i pozabijali ludność.
Żołnierze holenderscy z Serebrenicy po jakimś czasie dostali medale od swojego rządu za ocalenie swojego życia.

Nie ma sensu umierać za coś, co budzi naszą głęboką niechęć lub obrzydzenie.

*

U. E. musi zostać zakończona.
Wcześniej Polska powinna z tego wystąpić.
    • dorota_333 Re: 15 III 2019. Wielka data w historji Polski. 23.03.19, 10:46
      Zmieniam zdanie: nie jesteś nieszkodliwym głupkiem. Jesteś łajdakiem (ale również nieszkodliwym).
      • pepe49 . 23.03.19, 18:08
        Dziękuję za komplement.

        Na wszelki wypadek, gdyby przykład był niezrozumiały:
        przypuszczam, że żołnierze holenderscy w Serebrenicy brzydzili się ludźmi, których mieli bronić.
        Tamci byli gadatliwi. Machali rękami. Brudni. Gromady dzieci. Chaos.
        Zero zachowań zachodnioeu.opejskiego człowieka.
        Żadnej empatji.

        Żołnierze nie mieli motywacji. Więc poszli na mniejsze ryzyko - ewentualną utratę pracy.

        Ich państwo, całkowicie postchrześcijańska Holandja im traumy związanej z utratą pracy oszczędziła.

        Gdy już działacze sodomiccy zrobią w Polsce to samo co zrobili wszędzie indziej, motywacja do bronienia tego będzie zawierać się w wysokości emerytury za etat.
        Narażać za to życie?

        *

        U. E.
        Wystarczy.
    • varken Re: 15 III 2019. Wielka data w historji Polski. 23.03.19, 22:31
      Ale o co chodzi? Tak chociaż w przybliżeniu.
      • zimna-wodka Re: 15 III 2019. Wielka data w historji Polski. 24.03.19, 20:21
        Chodzi o to, że pepe, dyżurny idjota" nie będzie umierał za to, żeby Polska nie była Francją albo Ameryką (fuj). Ta decyzja pepego jest właśnie "wielką datą w historji Polski".

        Co ciekawe, postawy homofobiczne budzą w pepem głęboką niechęć lub obrzydzenie. To warte odnotowania. Co ma do tego Serebrenica nikt nie wie. Ale tak to bywa z "idjotami" - trudno zgłębić ich myśli.
        • varken Re: 15 III 2019. Wielka data w historji Polski. 25.03.19, 10:42
          zimna-wodka napisał:

          > Chodzi o to, że pepe, dyżurny idjota" nie będzie umierał za to, żeby Polska nie
          > była Francją albo Ameryką (fuj). Ta decyzja pepego jest właśnie "wielką datą w
          > historji Polski".
          >
          > Co ciekawe, postawy homofobiczne budzą w pepem głęboką niechęć lub obrzydzenie.
          > To warte odnotowania. Co ma do tego Serebrenica nikt nie wie. Ale tak to bywa
          > z "idjotami" - trudno zgłębić ich myśli.

          Dziękuję.
          >
          • dorota_333 Re: 15 III 2019. Wielka data w historji Polski. 25.03.19, 11:56
            Chodzi o coś jeszcze innego. Dwa miesiące po śmierci Adamowicza oberprezes wskazał długim paznokciem kolejną grupę do zaszczucia. I szczujnia ruszyła, wszystkie "pepe" już ujadają i gryzą po kostkach, kogo mają gryźć.

            Ale, ale, podobno homofobia nie żre tak dobrze, jak się oberprezes spodziewał. I ma z tego powodu zły humor:

            www.msn.com/pl-pl/wiadomosci/other/fakt-zdenerwowany-kaczyński-odwołał-przemówienie-premiera/ar-BBVbJSD?ocid=spartanntp
            • zimna-wodka Re: 15 III 2019. Wielka data w historji Polski. 25.03.19, 13:32
              dorota_333 napisała:

              > Ale, ale, podobno homofobia nie żre tak dobrze, jak się oberprezes spodziewał.
              > I ma z tego powodu zły humor:

              Podobno sławetna piątka kaczorka wyczyściła możliwości budżetu do zera. Może nawet poniżej zera bo z MF dopływają wieści o możliwym wejściu z powrotem w procedurę nadmiernego deficytu. I to nie z konieczności takiej jak kryzys tylko z beztroskiego rozdawnictwa.
              Na pewno jest jakiś problem bo ten temat jakby został odsunięty na bok. No i przykrywka a w roli przykrywki homo.
              Na linii homo też może być kicha. Katolicki lud zobaczył, że homo w Polsce w ogóle są, że czasem są to postacie znane i lubiane a w dodatku zupełnie nieszkodliwe. Owszem można się ich bać tak samo jak pluszowego misia. Przekonanie ludzi do strachu przed pluszakiem jest trudne podobnie jak nawoływanie do konkretnych działań i konkretnej nienawiści w imię bliżej nieokreślonych wartości o średniowiecznych korzeniach.

              Pozostaje propaganda w stylu "przyjdzie czerwony i każe szczepić dzieci". A to nie podnieca nikogo poza "idjotą" bo większość ludzi i tak szczepi. Pozostaje tylko nadzieja na wielką powódź (bo na zimę stulecia już szans nie ma) spowodowaną przez Tuska. Tusku ratuj!!!
      • pepe49 o co chodzi 25.03.19, 20:10
        gdy sodomici zrealizują swoje zamierzenia w Polsce, po co będzie tego bronić?
        Naprawdę, po co bronić tego, czym się brzydzimy, co budzi nasz wstręt?

        Życie za to narażać?

        Więc, gdy obrońców Polski zabraknie, inni ludzie zrobią tutaj co będą chcieli. Państwo się zmieni.

        Co do tych zamierzeń, jakie miałyby być.
        Dobrze jest popatrzeć, jak to wyglądało w innych państwach.

        Uczyć Pana nie zamierzam, ewentualnie pokażę portal www.bibula.com/
        Założyli go wydawcy podziemnego periodyku z czasów stanu woljennego, którzy wyemigrowali do USA.
        Może Pan sobie wpisać "homoseksualiści" do tamtejszej wyszukiwarki i poczytać co wyjdzie. Albo wpisać cokolwiek innego.

        Kilkaset godzin czytania różnych tematów.

        Został Pan uformowany przez "Gazetę Wyborczą" itp. Czyli przez czerwonych. Ludzie z Bibuły odrzucają komunę, cenią własną tradycję. Będzie ich styl Pana razić. Ale może Pan spróbować czytać.

        *

        U. E.
        Wystarczy.
        • dorota_333 > gdy sodomici zrealizują swoje zamierzenia w Pols 25.03.19, 20:19
          … ależ już realizują, od wielu lat.

          polskatimes.pl/mapa-pedofilii-w-polskim-kosciele-2019-gdzie-w-polsce-dochodzilo-do-molestowania-dzieci-przez-ksiezy-pedofilow-raport-lista-2503/ar/13556728
          • pepe49 Kościół katolicki - sodomici - pedofile 26.03.19, 05:49
            Skoro poleciłem bibułę do czytania, posłużę się nią dla Pani:

            www.bibula.com/?p=104214
            Kard. Grocholewski: w przypadku księży pedofilia jest związana ze skłonnościami homoseksualnymi

            Przypadki nadużyć seksualnych wśród księży mają związek z homoseksualizmem – wynika ze słów ks. kard. Zenona Grocholewskiego, współautora Instrukcji Stolicy Apostolskiej z 4 listopada 2005 roku w kwestii dopuszczania do święceń kapłańskich osób o utrwalonych skłonnościach homoseksualnych lub wspierających subkulturę LGBT. Były prefekt Kongregacji ds. Edukacji Katolickiej udzielił wywiadu tygodnikowi „Idziemy”.

            – Nie twierdzę, że pedofilia obejmuje przypadki wyłącznie homoseksualne (…). Jednak główna część tego typu przestępstw popełnianych przez księży i zakonników dotyczy chłopców – mówi w rozmowie z ks. Henrykiem Zielińskim kardynał Grocholewski.
            – Na podstawie moich doświadczeń myślę, że w przypadku księży pedofilia jest związana bardziej ze skłonnościami homoseksualnymi, niż naturalnym pociągiem do kobiet – dodaje hierarcha

            www.bibula.com/?p=101810
            Franciszek do włoskich biskupów: homoseksualiści nie mogą być przyjmowani do seminariów

            Podczas swojej trzygodzinnej poufnej rozmowy z włoskimi biskupami Franciszek poruszył między innymi kwestię obecności homoseksualistów w seminariach oraz domach formacyjnych. Papież podkreślił, że w razie wątpliwości odnośnie do kandydata lepiej go nie przyjmować go do święceń.

            Biskup Rzymu wezwał biskupów do uważnego rozeznania i wstrzymania się od udzielenia święceń w przypadku najmniejszych nawet wątpliwości. Zwrócił uwagę, że jeśli tendencje homoseksualne są głęboko zakorzenione, to mogą zniszczyć moralność, zarówno w seminarium, jak i u samego kandydata. „Jeśli macie nawet najmniejsze wątpliwości, lepiej ich nie przyjmować” – miał powiedzieć papież. 

            Papież odesłał do odesłanego do opublikowanego w 2016 roku przez Kongregację do spraw Duchowieństwa dokumentem „Ratio Fundamentalis”. Zgodnie z nim „gdy idzie o osoby o tendencjach homoseksualnych, które usiłują wstąpić do seminariów lub które podczas formacji odkrywają taką sytuację, w zgodzie z własnym nauczaniem Kościół, głęboko szanując osoby, których dotyczy ten problem, nie może przyjmować do seminarium ani do święceń osób, które praktykują homoseksualizm, wykazują głęboko zakorzenione tendencje homoseksualne lub wspierają tak zwaną kulturę gejowską“.

            Autorzy dokumentu przestrzegają także przed negatywnymi konsekwencjami święceń tych mężczyzn. Podkreślają, że „osoby takie, w istocie, znajdują się w sytuacji, która poważnie uniemożliwia im poprawną relację do mężczyzn i kobiet.

            www.bibula.com/?p=93283
            Ksiądz prof. Dariusz Oko udzielił wywiadu amerykańskiemu portalowi katolickiemu churchmilitant.com. W rozmowie z Michaelem Vorisem ksiądz profesor odpowiadał na pytania dotyczące lobby homoseksualnego w Kościele katolickim – tzw. „mafii lawendowej”.

            Ksiądz profesor zwrócił uwagę na próby walki z homoseksualizmem wśród duchownych za pontyfikatu Benedykta XVI. Początkowo zakładano, że można osoby o takich skłonnościach dopuszczać do seminariów, jednocześnie pomagając im zwalczyć nieuporządkowane skłonności.

            Potem jednak w roku 2008 skorygowano to podejście, gdyż zauważono, że takie osoby są w sytuacji nieustannej pokusy. Porównał to do położenia zarówno mężczyzny żonatego, jak i księdza, który znajduje się w sypialni otoczony przez atrakcyjne kobiety i stale z nimi przebywa.

            „Jesteśmy wszyscy ludźmi, jesteśmy słabi i wiemy, że nie powinniśmy stawiać się w takich sytuacjach”. Jak zachować wówczas czystość? „W teorii to możliwe, ale w praktyce niemal niemożliwe. (…) Dopuszczenie jednego homoseksualisty do seminarium, to jak wpuszczenie lisa do kurnika. A więc proporcjonalnie jest większe prawdopodobieństwo, że jeden homoseksualny ksiądz złamie śluby czystości, niż na przykład typowy żonaty katolik zdradzi swoją żonę. (…) I jest to statystyka, którą zdecydowanie należy brać pod uwagę”.

            Zdaniem ks. prof. Oko w Kościele istnieje również problem homoseksualnych biskupów. Według polskiego kapłana Benedykt XVI pozbawiał urzędu ok. 70 biskupów na całym świecie, którzy albo sami byli homoseksualistami, albo kryli afery związane z homoseksualizmem i pedofilią. Ks. prof. Oko porównuje sytuację do wojska lub policji, gdzie ktoś, kto zdobędzie władzę, zazwyczaj wybiera podwładnych o takich samych skłonnościach tworząc swego rodzaju piramidę.
            Taką samą sytuację można zauważyć w Kościele, gdzie biskupi homoseksualni awansują ludzi o podobnych skłonnościach, wspierając się.


            www.bibula.com/?p=92482
            Homoseksualiści na księży! – nawołuje portal Kościoła w Niemczech

            Wunibald Müller, teolog i psychoterapeuta z Würzburga, mówił o homoseksualizmie i kapłaństwie z rozmowie z portalem Katholisch.de, oficjalnym medium niemieckiego Kościoła katolickiego. Przekonywał, że 20 proc. księży na świecie to homoseksualiści i Niemcy powinni mieć dość odwagi, by nie zgodzić się z Rzymem. Co więcej, byłoby to jego zdaniem dokładnie to, czego oczekuje Ojciec Święty.

            Komentując sprawę jednoznacznego wykluczenia homoseksualistów ze święceń kapłańskich przez niedawny dokument Kongregacji ds. Duchowieństwa, Müller powiedział: W tym punkcie muszę ostro skrytykować wytyczne Kongregacji ds. Duchowieństwa. De facto stwierdziła, że homoseksualny mężczyzna nie może zostać wyświęcony. Mamy tu do czynienia z dylematem w kształceniu księży. Homoseksualni mężczyźni są przecież wyświęcani. Według mojej wiedzy ponad 20 proc. wszystkich księży to homoseksualiści.

            Jego zdaniem wytyczne Watykanu są dla homoseksualistów głęboko krzywdzące, bo „jeżeli teraz [homoseksualista] musi oficjalnie powiedzieć nie swojej seksualności, ponieważ ta jest w oczach Kościoła czymś niewłaściwym, mówi nie także samemu sobie” – przekonuje teolog.
            Müller relatywizuje przy tym znaczenie nowych wytycznych. Jego zdaniem w niemieckich diecezjach i tak nie stosowano się do watykańskiej instrukcji z 2005 roku, która zakazywała święceń homoseksualistów; teraz powinno być podobnie.

            Teolog przekonuje następnie, że czymś „tragicznym” jest pisanie o „głęboko zakorzenionych skłonnościach homoseksualnych”. Według Müllera to sformułowanie całkowicie pomija „ustalenia” amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego z lat 70. ubiegłego wieku. Teolog sądzi też, że nie jest przypadkiem omawianie w watykańskich wytycznych problemu homoseksualizmu tuż obok kwestii chorób psychicznych oraz obok zwrócenia uwagi na konieczność ochrony dzieci. „Zanim lepiej przebadano homoseksualizm, uchodził on za chorobę. Niestety, ten dawny obraz choroby i braków utrzymał się w Kościele. Często mówi się też o związku między homoseksualizmem a molestowaniem dzieci. To jest jednak tak samo wiarygodne, jak związek między heteroseksualizmem a gwałtami” – uważa Müller.
            Teolog wzywa wreszcie niemieckich biskupów do nieposłuszeństwa.


            *

            Ciekawe, prawda?

            *

            U. E.
            E.
          • pepe49 agresywni 26.03.19, 06:01
            www.bibula.com/?p=77408
            Wychowały ją lesbijki – teraz ujawnia prawdę: „doznałam wielkiej krzywdy”

            Wychowywana przez parę jednopłciową Christina Baker Klein dostarczyła do sądu apelacyjnego w Teksasie swoją opinię na temat szkodliwości wychowywania się dzieci w związkach homoseksualnych. …

            Wychowywana była przez matkę lesbijkę i jej kolejne partnerki.
            Klein stwierdza m.in. że matka przekonywała ją i jej brata do nienawiści wobec chrześcijan i osób heteroseksualnych. Wpajała im, iż „kultura gejowska” i homoseksualiści „są bardziej twórczy, a nawet lepsi pod każdym względem od heteroseksualistów”.

            Klein wspomina również, że matka bardzo wcześnie zachęcała ją do kontaktów homoseksualnych, a homoseksualny kolega matki próbował wykorzystać jej młodszego brata.
            Gdy Klein była młodą dziewczyną, jej matka wraz z partnerką namawiały ją, by „otworzyła się na doznania seksualne i kontakty homoseksualne z dorosłymi”. Klein wspomina, że do takich kontaktów zachęcane były także dzieci wychowujące się w innych związkach homoseksualnych.

            Kobieta w opinii przekazanej sędziom z Teksasu napisała, że we wspólnocie homoseksualnej dominowały dwie rzeczy: seks i nienawiść.
            Nienawiść szczególnie do osób wierzących, heteroseksualnych, byłych partnerów, wszystkich przeciwników agendy homoseksualnej, a nawet do dzieci pochodzących z wcześniejszych związków heteroseksualnych.

            Kobieta wspomina, jak wyglądało jej codzienne życie ze sfrustrowanymi, alkoholizującymi się i narkotyzującymi kobietami w brudnym i zrujnowanym domu na przedmieściach Nowego Jorku. Nigdy nie zaprosiła do siebie koleżanek ze szkoły. Nigdy nie miała przyjęcia urodzinowego.

            Matka i jej partnerka nie miały normalnej pracy. Angażowały się w ruch LGBT. W domu posiłki były rzadko. Gdy miała poważny wypadek matka w ogóle się tym nie przejęła.
            W końcu Klein w strasznym stanie wylądowała w szpitalu, gdzie przeszła kilka operacji. Po wyzdrowieniu trafiła do heteroseksualnej rodziny zastępczej, gdzie poznała, jakie relacje mogą istnieć między mężem i żoną, między rodzicami i dziećmi.

            www.bibula.com/?p=89308
            Nawet rząd USA przyznaje: HIV rozwija się głównie w społeczności homoseksualistów

            Jak czytamy w dostępnej on-line ulotce „Center for Disease Control and Prevention” “geje i biskeksualni mężczyźni są ciężej poszkodowani przez HIV, niż jakakolwiek inna grupa w Stanach Zjednoczonych”. Jak twierdzi agencja, „homoseksualiści, biseksualiści i inni mężczyźni współżyjący z mężczyznami” w 2013 r. stanowili jedynie 2 procent ogółu Amerykanów i aż 55 procent osób żyjących z wirusem HIV.

            www.bibula.com/?p=106497
            67-letni homoseksualista Bruce McArthur zabił ośmiu mężczyzn o podobnych preferencjach i poćwiartował ich ciała. Ten „miły” ogrodnik – jak relacjonowali sąsiedzi – zimą często przebierał się za krasnala bożonarodzeniowego i był zatrudniany w miejscowym centrum handlowym.  


            Prezes Family Research Institute z Colorado Springs w amerykańskim stanie Colorado dr Paul Cameron wskazał, że podczas gdy zaledwie od 2 do 3 procent populacji wykazuje skłonności bi- lub homoseksualne, to sześciu największych seryjnych zbrodniarzy w Stanach Zjednoczonych było homoseksualistami.

            Największą seryjną morderczynią w USA była lesbijka.

            Aż 44 procent seryjnych morderców z tego kraju było homoseksualistami (znaczna nadreprezentacja, zważywszy na ogólny udział tej grupy w społeczeństwie).

            Zgodnie z danymi przedstawionymi przez dr. Camerona w badaniu pt. „Medyczne konsekwencje praktyk homoseksualnych”, fetyszyzacja przemocy przez homoseksualistów przejawia się m.in. w praktykach sadomasochistycznych, uprawianych przez 37 proc. badanych (dla porównania – 5 procent mężczyzn heteroseksualnych praktykuje sadomasochizm) i przez 17 procent lesbijek (4 procent kobiet).

            W jego opinii, praktyki sadomasochistyczne odpowiadają za co dziesiątą tragiczną śmierć wśród pederastów.

            Dr Cameron dowodził, że homoseksualiści częściej niż heteroseksualiści popełniają: przestępstwa, zwłaszcza na tle seksualnym; trzy razy częściej samobójstwa, cztery razy częściej dokonują gwałtów, dwa razy częściej biorą udział w bójkach, wykazują postawy aspołeczne, odbywają przygodne stosunki, osiem razy częściej uprawiają sadomasochizm, zażywają narkotyki, cztery razy częściej popełniają zabójstwa, trzy razy częściej w ryzykowny, niebezpieczny sposób jeżdżą samochodami.

            www.bibula.com/?p=185
            Lesbijki zamordowały chłopca, bo nie chciał mówić "tatusiu" do kochanki swojej matki

            Jak podaje południowoafrykańskie pismo The Star, Sąd Rejonowy Vereenigning Regional Court w Johannesburgu skazał 22 marca br. parę lesbijską za zamordowanie 4-letniego chłopca, gdyż odmówił on zwracania się “Tatusiu” do kochanki swojej matki.


            www.bibula.com/?p=22151
            USA: homoseksualiści trzykrotnie częściej dokonują napaści seksualnych w armii
            Aktualizacja: 2010-05-27 8:55 am
            Z analizy dostępnych dokumentów wojskowych wynika, że homoseksualiści służący w armii trzy razy częściej dopuszczają się napaści seksualnych na kolegów, aniżeli heteroseksualiści – podało wczoraj Family Research Council.

            Family Research Council opublikował wczoraj raport, w którym poddano analizie 1643 zgłoszone przypadki napaści seksualnych zarejestrowanych w roku 2009 (od 1 października 2008 r. do 30 września 2009 r.) w czterech oddziałach wojskowych. Wynika z niego, że 8,2 proc. przypadków dotyczyło napaści o charakterze homoseksualnym. Warto to zestawić z danymi o liczbie homoseksualistów w społeczeństwie amerykańskim. Według samych aktywistów homoseksualnych w USA jest 2,8 proc. pederastów oraz 1.4 proc. lesbijek.

            Z analizy Petera Sprigga z Family Research Council wynika, że homoseksualiści służący w armii trzykrotnie częściej dopuszczają się napaści o charakterze seksualnym niż heteroseksualiści. Żołnierze nie będący pederastami boją się o swoją prywatność, zwłaszcza pod prysznicami oraz w salach, w których śpią z homoseksualistami. Często bowiem dochodzi do napaści seksualnych w nocy.


            www.bibula.com/?p=9293

            Szkocja: dwóch homoseksualistów stało na czele siatki pedofilskiej
            Szef homoseksualnej grupy młodzieżowej wraz z innym aktywistą gejowskim walczącym o prawa dla wspólnoty LGBT w Szkocji oraz 6 innych mężczyzn zostało uznanych winnymi molestowania dzieci – donosi portal LifeSiteNews.com.

            Mężczyźni zostali uznani winnymi napaści seksualnych na dzieci, współdziałania w planowaniu molestowania nieletnich i rozprowadzania pornografii dziecięcej.

            Według policji szefami siatki pedofilskiej było dwóch mieszkańców Edynburga – James Rennie i Neil Strachan. Obaj zostali uznani winnymi napaści i wykorzystywania dzieci.

            Rennie, 38-letni były szef LGBT Youth Scotland został uznany winnym molestowania niemowlęcia, które wykorzystywał po ukończeniu przez nie 3 miesięcy życia przez okres 4 lat.

            Tuż po aresztowaniu przez policję, pod koniec ub. roku, Rennie podał się do dymisji, rezygnując z szefowania młodzieżowej grupie walczącej o prawa dla pederastów, lesbijek, biseksualistów i transseksualistów w Szkocji.

            Neil Strachan, 41-letni były sekretarz klubu chłopięcego Celtic, walczący o prawa dla homoseksualsitów został uznany winnym usiłowania molestowania 18-miesiecznego chłopca i napastowania innego sześciolatka. Jak się okazało Strachan już raz został skazany w 1997 r. na trzy lata pozbawienia wolności za molestowanie, przez okres dwóch lat, pięcioletniego chłopca.

            Zdaniem policji siatka pedofilska miała kontakty na całym świecie.

            *

            U. E.
            hm
          • pepe49 propaganda i metoda (1) 26.03.19, 06:09
            www.bibula.com/?p=44808


            USA: Urząd Statystyczny zawyżył o 40 proc. dane dot. ilości ”homo-gospodarstw”
            Aktualizacja: 2011-10-3 11:25 am
            Wg danych Spisu Powszechnego z 2010 r. w USA było 901997 gospodarstw homoseksualnych, w tym 349377 gospodarstw tworzyły tzw. małżeństwa tej samej płci. Pozostałe gospodarstwa stanowili homoseksualiści niezwiązani ze sobą formalnie. W ub. wtorek amerykański Urząd Statystyczny skorygował te dane. Przyznał, że były one zawyżone o prawie 40 proc. (sic!) Czy była to tylko pomyłka, czy też celowa manipulacja – zastanawiają się dziennikarze gazety „The National Catholic Register.”

            W ub. wtorek Urząd Statystyczny podał, że liczby te zostały skorygowane niedawno po tym, jak pracownicy wykryli „wiele nieprawidłowości w plikach statystycznych”. Wg urzędu „sztucznie zawyżono liczbę par tej samej płci”. Obecnie Urząd Statystyczny (Census Bureau) szacuje, że w USA jest 131 tys. 729 osób, żyjących w „homo-małżeństwach” i 514 tys. 735 osób homoseksualnych prowadzących wspólne gospodarstwo domowe, które jednak nie pozostają w żadnym formalnym związku.

            Census Bureauna na samym początku zawyżył liczbę par tej samej płci o blisko 260 tys., czyli niemal 40 proc. Gazeta „The National Catholic Register” zwraca uwagę, że to pierwotne zawyżenie danych było celowe i miało istotne znaczenie dla kreowanej przez władze polityki.

            CNR podkreśla, że zważywszy na toczącą się właśnie w kraju walkę o legalizację tzw. „homo-małżeństw” ogromne poparcie prezydenta dla homoseksualistów i pop kultury, promowanie homoseksualizmu w mediach i szkołach, a także zawyżanie ich liczby jest powszechnie stosowaną praktyką w USA.

            Wg skorygowanych danych Census Bureau w USA istnieje 116 mln716 tys. 292 wszystkich gospodarstw domowych. Tzw. homo-gospodarstwa stanowią 0,55 procent całości. To dużo, dużo mniej niż podają powszechnie gazety i drastycznie mniej niż sugerują stacje telewizyjne i wytwórnie filmowe.

            Homoseksualna organizacja – Gay and Lesbian Alliance Against Defamation (GLAAD) – podała niedawno, że spośród 10 sieci kablowych, które poruszają problemy wspólnoty homoseksualnej najbardziej pro homoseksualna jest stacja ABC Family. 55 procent czasu antenowego tej stacji poświęconego jest wyłącznie problemom lesbijek, pederastów, osób biseksualnych i transseksualnych. Showtime, TNT, HBO, AMC i inne sieci przeznaczają na sprawy homoseksualne od 29 do 37 proc. swojego czasu antenowego. „Tak więc widać wyraźnie – zauważa The Natinal Catholic Register, że pederastom i lesbijkom, którzy stanowią zaledwie 0,55 procent ogółu gospodarstw domowych w USA, poświęca się nieproporcjonalnie dużo czasu, od  29 do 55 procent czasu antenowego”.

            Ma to wpływ na to, jak Amerykanie postrzegają wspólnotę homoseksualną. Są oni przekonani, że jest to bardzo liczna grupa społeczna. Według kwietniowych badań Gallupa, dorośli Amerykanie są przekonani, że w USA jest więcej homoseksualistów niż katolików. Badani stwierdzili, że w kraju jest około 25 proc. pederastów i lesbijek.

            Wg gazety „The Economist” tak bardzo przeszacowane dane biorą się z fałszywego obrazu prezentowanego w mediach. Ludzie odnoszą mylne wrażenie, że homoseksualiści stanowią znaczną część populacji.

            Źródło: National Catholic Register, AS.


            www.bibula.com/?p=42666

            Aktualizacja: 2011-08-26 10:32 pm

            Dr Judith Reisman wraz z Mary McAlister, wizytujące konferencję pedofilską, która odbyła się w ub. tygodniu w Baltimore wyraziły swoje oburzenie z powodu prowadzenia od dłuższego czasu „podstępnego i zjadliwego ataku na dzieci”. Na stronie LifeSiteNews.com. zamieszczono obszerny artykuł poświęcony haniebnemu „dziedzictwu Kinseya” –  skandalicznego pseudo-naukowca, który molestował seksualnie niemowlęta, by pozyskać dane do swoich „badań”.

            Reisman wraz z McAlister odniosły się do konferencji pedofilskiej z 17 sierpnia, która odbyła się w Baltimore. Ponad 50 aktywistów pedofilskich zastanawiało się, w jaki sposób wyeliminować “piętno” towarzyszące pedofilii. Zaproponowali nową definicję pedofilii jako jednej z “orientacji seksualnych”.

            Reisman, powołując się na oficjalne dane departamentu sprawiedliwości zwraca uwagę, że na legalizacji pedofilii szczególnie zależy homoseksualistom, którzy bardzo często wykorzystują nieletnich do aktów sodomskich.

            Jak ustalił amerykański department sprawiedliwości, aż ??64 proc. ofiar wymuszonej sodomii to chłopcy w wieku poniżej 12 lat. Departament szacuje, że przykładowo w 1999 r. porwano aż 58 tys. 200 dzieci, które wykorzystywano seksualnie.

            Reisman zauważa, że niektórzy tzw. “eksperci” w dziedzinie seksualności człowieka twierdzą, iż „dzieci są seksualne nie tylko od urodzenia, ale nawet w łonie matki i są gotowe uczestniczyć w aktach seksualnych z dorosłymi”. 

            Dodaje, że dzieci są zachęcane do eksperymentowania z seksem wcześnie i często. Namawia się je do seksu z osobami tej samej płci, jak również  płci przeciwnej. Tymczasem, jak zauważają amerykańskie uczone, choroby przenoszone drogą płciową wśród rozwiązłych nastolatków przyjmują wymiar  epidemii. Ponad 50 tys. nastolatków w USA- według oficjalnych danych statystycznych – cierpi z powodu zakażenia wirusem  HIV. W 1992 r. z powodu AIDS zmarło 1500 nastolatków.

            Uczone ubolewają nad ogromnym wpływem, jaki wywiera po swojej śmierci Alfred Kinsey. Dwójka jego najbardziej gorliwych zwolenników, dr Carol Vance, wykładowczyni na Columbia University, antropolog i działaczka lesbijska oraz  dr John Money, adwokat pedofilów i pionier operacji zmiany płci z John`s Hopkins Univeristy, zwięźle podsumowali dziedzictwo dr Kinsey’a, które uznają za seksualny “postęp”. Mówią, że w gruncie rzeczy jest to „seksualna anarchia”.

            Przemawiając na sympozjum seksuologów w San Francisco w 1998 r., dr Vance wypowiedziała się zdecydowanie przeciw dyskredytowaniu Kinsey’a i jego badań – np. na temat orgazmu niemowląt itp. – gdyż oznaczałoby to „zaprzepaszczenie postępu seksualnego”.

            Reisman przypomniała także słowa dr Johna Bancrofta, dyrektora Instytutu Kinsey’a, który na konferencji w 1998 r. zorganizowanej w 50. rocznicę badań Kinsey’a, powiedział, iż ??”modlił się” o to, aby brytyjski program telewizyjny – “Secret History: Kinsey Pedophiles” nigdy nie był pokazany w Stanach Zjednoczonych, ponieważ społeczeństwo nie byłoby w stanie zrozumieć „naukowego” wkładu Kinsey’a. Obawiał się, że zostaną zniweczone „osiągnięcia” w dziedzinie wychowania seksualnego amerykańskiej młodzieży. „Obawiał się  – piszą Reisman i McAlister – zniweczenia osiągnięć w dziedzinie anarchii seksualnej, która dała tylu naukowcom i ich zwolennikom prestiż, pieniądze, wiarygodność i kontrolę nad dekompozycją judeochrześcijańskiego społeczeństwa obywatelskiego”.
          • pepe49 propaganda i metoda (2) 26.03.19, 06:13
            www.bibula.com/?p=42666

            Alfred Kinsey był zoologiem na uniwersytecie w Indianie, gdzie pracował od 1920 r. do śmierci w 1956 r. Znany jest głównie ze skandalicznych opracowań: „Zachowanie seksualne mężczyzny” i „Zachowanie seksualne kobiety”, które sfinansowane zostały przez Indiana University oraz Fundację Rockefellera. Dr Kinsey powiedział, że jego misją było wyeliminowanie płciowych “represji” prawnych i zachowań będących pozostałością judeochrześcijańskiego światopoglądu. Twierdził, że wszelkie stare ograniczenia w zakresie seksualności są odpowiedzialne za patologie tj.: rozwody, choroby weneryczne, gwałty, nieślubne dzieci, przestępczość nieletnich, rozwiązłość, homoseksualizm, cudzołóstwo i wykorzystywanie seksualne dzieci.

            Ponadto stwierdził, że Amerykanie winni przyznać się do tego, że są z natury rozwiąźli, co miałoby wpłynąć na zmniejszenie patologii. (sic!)

            „W dużej mierze misja dr Kinsey’a została osiągnięta – pisze dr Reisman i McAlister – głównie pośmiertnie przez legion prawdziwie mu oddanej wpływowej elity, która systematycznie pierze mózgi swoich kolegów intelektualistów, zachęcając ich do akceptacji Kinsey’owskiego panseksualnego światopoglądu świeckiego i odrzucenia judeochrześcijańskiej wizji świata, w oparciu o którą ten kraj powstał i się rozwijał”.

            Reisman podkreśla, że wbrew obietnicom dr Kinsey’a, likwidacja ograniczeń w zakresie seksualności, wcale nie przyczyniła się do likwidacji patologii, ale do ich wzrostu.  

            Kinsey twierdził, że wszystkie prawa, chroniące kobiety i dzieci przed wykorzystywaniem seksualnym były po prostu „staromodnymi pozostałościami z czasów niedoinformowania ludzi i panowania hipokryzji”. Jego zdaniem, ludzie zawsze byli rozwiąźli i nie powinno się im zabraniać ani ograniczać w jakikolwiek sposób aktywności seksualnej.

            Idee Kinsey’a chętnie rozpowszechniał Hugh Hefner za pośrednictwem pisma „Playboy”. Za namową Kinsey’a w 1955 roku Amerykański Instytut Prawa (American Institute of Law – AIL), który przygotowywał nowy kodeks karny, usunął przepisy dot. obyczajowości, które zostały sformułowane w oparciu o naukę biblijną.

            AIL zaproponował, by nie karać za gwałt, by zezwolić na nierząd, sodomię, cudzołóstwo itp. Wkrótce potem, nierząd, konkubinaty i cudzołóstwo zostały zalegalizowane. W 1957 roku Amerykański Departament Obrony na wniosek współpracowników Kinsey’a uznał, iż homoseksualiści nie stwarzają zagrożenia dla bezpieczeństwa.
             
            AIL również zalecał zmianę definicji pornografii, co uczynił Sąd Najwyższy w 1960 roku. W tym samym roku twierdzenie Kinsey’a, jakoby 10 do 37 proc. mężczyzn czasami zachowywało się homoseksualnie, zostało wykorzystane do promowania “praw gejów” wśród nauczycieli, lekarzy, psychiatrów itp.

            W 1962 r. Ralph Slovenko pisał w biuletynie Vanderbilt Law Review, że już czterolatki potrafią być prowokatorami i uwodzić dorosłych, pchając ich do przestępstwa (sic!).

            W tym samym roku Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych zakazał modlitwy w szkołach publicznych, a rok później zabronił czytania Biblii. Reisman przypomina, że w ten sposób zaczęto realizować zalecenia Kinsey’a, by zniszczyć społeczeństwo obywatelskie powstałe w oparciu o światopogląd judeochrześcijański. Szkoły nie mogły już uczyć, że cudzołóstwo czy współżycie przedmałżeńskie jest niedozwolone itp. Jedyną drogę pozostałą do nauczania na temat ludzkiej rozrodczości był “naukowy”, czyli Kinsey’owski świecki światopogląd.

            W 1968 roku ponad 51 tys. nauczycieli wychowania seksualnego zostało przeszkolonych przez Institute for Advanced Study of Human Sexuality, który tworzył programy nauczania w oparciu o naukę Kinsey’a. W 1975 r. IASHS zaczął szkolić nauczycieli nt. tzw. “bezpiecznego seksu”.

            Reisman zauważa, że wkrótce też z powodu ogromnej rozwiązłości zalegalizowano antykoncepcję w 1965 r. Zaś wymiar sprawiedliwości zaczął  z przymrużeniem oka traktować doniesienia o próbach gwałtu. Z kolei „prawo do seksu dla rozrywki” i zysku stało się uzasadnieniem dla rozwoju przemysłu seksualnego, który zaczął produkować materiały pornograficzne. Obecnie, jak zaznacza Reisman, przemysł ten jest bardzo wpływowy i dysponuje tak potężnym zasobami, że nie ma problemu ze zleceniem badań z wnioskami korzystnymi dla siebie, czy z wprowadzaniem do szkół programów edukacji seksualnej, które nakłaniają młodzież do rozwiązłości, co sprzyja ich „interesom”.  

            Playboy, Planned Parenthood, Sex Information & Education Council of the United States (SIECUS), Instytut Kinsey’a i inne organizacje związane z seksuologią korzystają z licznych dotacji rządowych. Lobbują za upowszechnieniem pornografii, narkomanii, aborcji, homoseksualizmu, seksu itp. Od 1970 roku, Playboy oficjalnie przekazuje fundusze dla NORML, by zalegalizować sprzedaż marihuany.

            W roku 1969, zauważa Reisman, został  powołany Front Wyzwolenia Gejów na uniwersytecie w Nowym Jorku. Amerykańskie Towarzystwo Socjologiczne, powołując się na wcześniejsze ustalenia Kinsey’a ogłosiło, że homoseksualizm jest „normalny”. Również w oparciu o „badania” Kinsey’a, National Institutes of Mental Health Task Force on Homosexuality zaleciło legalizację sodomii. W 1972 r. NIMH Task Force, prowadzony przez uczniów Kinsey’a nalegał, by homoseksualizm był nauczany w szkołach jako „normalne zachowanie seksualne”.

            W następstwie rewelacji zoologa, który zajmował się ludzką seksualnością – zauważa Reisman – w Kalifornii zalegalizowano w 1970 r. rozwody bez orzekania o winie. W 1985 r. prawo takie obowiązywało już w 49 stanach. Spowodowało to ogromny wzrost liczby rozwodów i lawinę pokrzywdzonych kobiet oraz dzieci. Wskutek rozwiązłości wzrosło zapotrzebowanie na aborcję, którą zalegalizowano w 1973 r.

            „Brak ojców w domach przyczynił się do upadku gospodarczego, społecznego, emocjonalnego i duchowego, który wywołał epidemię seksualnego wykorzystywania dzieci, wzrost rozwiązłości, wzrost przestępczości, w tym gwałtów i prostytucji, wzrost chorób wenerycznych i bezpłodności u młodych kobiet. Bez ojca w domu, dzieci były znacznie bardziej narażone na molestowanie przez starsze rodzeństwo” – zaznacza Reisman.  

            Zaburzenia te, zdaniem amerykańskiej uczonej doprowadziły do wprowadzania innowacji w edukacji seksualnej, która zaczęła się skupiać na zwalczaniu przemocy ze względu na „orientację seksualną” i  „bezpiecznym seksie”  – w ramach którego promuje się wzajemną masturbację, seks oralny i analny, pornografię itp.

            W roku 1981 dr Mary Calderone, prezes SIECUS, w przeszłości dyrektor medyczny Planned Parenthood, poszedł o krok dalej od Kinsey’a, mówiąc, że dzieci są seksualne już w łonie matki. (Kinsey mówił, że dzieci są seksualne od urodzenia).

            Calderone głosił, że celem jego organizacji jest uświadomienie ludziom i dzieciom, że są istotami seksualnymi. Dlatego też namawiał do wczesnej stymulacji seksualnej i zabezpieczania się przed niepożądanymi chorobami przenoszonymi drogą płciową (stąd promocja szczepionek przeciw HPV, WZW itp.) oraz niechcianą ciążą, stosując prezerwatywy i inne środki antykoncepcyjne.

            Riesman ma nadzieję, że uda się powstrzymać to samonapędzające szaleństwo, jakim jest dziedzictwo Kinsey’a, czyli „anarchię seksualną”. Nie ignorując problemu, ani nie tracąc nadziei na ostateczne zwycięstwo, postuluje wzmożenie wysiłków na rzecz przywrócenia tradycyjnego światopoglądu chrześcijańskiego.

            Źródło: LifeSiteNews.com, AS.

            *

            U. E.
            uff
            wystarczy.
        • zimna-wodka Re: o co chodzi 25.03.19, 22:39
          pepe49 napisał:


          >
          > Został Pan uformowany przez "Gazetę Wyborczą" itp. Czyli przez czerwonych. Ludz
          > ie z Bibuły odrzucają komunę, cenią własną tradycję. Będzie ich styl Pana razić
          > . Ale może Pan spróbować czytać.

          A kto pepemu-idjocie dał prawo oceny przez kogo zostałem uformowany? Gdybym wierzył w Boga powiedziałbym, że bardziej On mnie uformował niż Michnik. Ale Boga nie ma więc ten argument odpada.

          Nie mogę tylko pojąć dlaczego wszyscy prawicowo-jebnieci debile upierają się przy grzebaniu w życiorysach i mózgach oponentów i szukania tam potwierdzenia swoich racji. Nie chcą przyjąć do wiadomości, że ich archaiczna i sprzeczna z rzeczywistością wizja świata nie każdemu musi odpowiadać. A zatem każdy nie-jebnięty prawicowo musi mieć w rodzinie ubeka albo innego antychrysta a jak nie ma sposobu na ruszenie rodziny to zaprzęga się do tego Michnika.
          Mnie różni od pepego wszystko ale jedna rzecz jest szczególnie ważna. Ja patrzę, czytam, słucham i na tej podstawie wyrabiam sobie pogląd na rzeczywistość. Ja MYŚLĘ.
          Pepe nie myśli bo nie musi. Za niego myślą inni a pepe tylko powtarza z jakością gramofonu ale i ze zdolnością rozumienia gramofonu.

          Z polecanej Bibuły przeczytałem tylko nagłówki i dalej nie dałem rady bo bym się porzygał. To nie jest dla normalnych ludzi - to jest dla pepego.
          • pepe49 Re: o co chodzi 26.03.19, 06:23
            Proszę o wybaczenie, pisałem do p. varkena. Może i on jest obrażony, jednak mam nadzieję, że ma trochę ciekawości poznawczej.
            Może najpierw przeczyta, a potem zacznie porównywać, szukać dalej, myśleć

            W żadnym wypadku nie ośmielałbym się pisać do Pana z jakąkolwiek sugestją osobistą.

            Swoją drogą - w stanie wojennym czerwoni dostawali szału widząc "Bibułę". Miło mi, że nic się nie zmieniło.
            Chociaż, czy miło? Może trochę jestem rozczarowany. Małe trochę.

            *

            U. E. musi zostać zakończona.
            Wcześniej opłaca się i warto, żeby Polska z tego wyszła.
Pełna wersja