poszi
27.04.19, 14:46
wyborcza.pl/magazyn/7,124059,24700696,mlodzi-wypisali-sie-z-politycznej-wojny-starszych-maja.html
Dlaczego taki interesujący? Bo to jedyny sondaż, gdzie zbadano młodych (18-30), a opinie młodych mają wpływ na scenę polityczną w przyszłości (oczywiście nie jeden do jeden, ale nawet jeśli poglądy młodych się zmienią, jak dorosną, to po pierwsze nie całkiem, a po drugie te same mechanizmy działaja pewnie też na jeszcze młodszych). Do tej pory nie zrobiono takich badań, bo nawet jeśli był podział na grupy wiekowe, to grupy były za małe, żeby podzielić je jeszcze bardziej (na płec i miejsce zamieszkania).
I jakie wyniki sondażu? U młodych wygrywa Konfederacja (27%) i Pis (22%), a u kobiet Wiosna i KE remisują z wynikiem 27%. Gdyby młodzi wybierali, to rząd męski byłby zupełnie inny od żeńskiego. Z tego, co pamiętam zawsze młodzi mężczyżni byłi bardziej korwinowi (i z tego czesto wyrastali), ale nigdy różnica nie była tak wielka, jak teraz.
Dalsze pytania pokazują, że młodzi mężczyżni sa dużo bardziej konserwatywni od młodych kobiet, ale najciekawsze jest to, że singli (i to zarówno w sensie kawalerstwa jak i braku związku nieformalnego) jest aż 47% mężczyzn i tylko 20% kobiet. Jest też spory rozziew między dużymi miastami (mało męskich singli) i wsiami oraz mężczyzn z dochodami powyżej 4500 zł (22% singli) i bez dochodów (aż 71% singli). Nie pytano o powody singielstwa, ale całkiem możliwe, że widzimy w tym sondażu rosnąca grupę inceli (czyli w niedobrowolnym celibacie).
Zozumienie tej dynamiki pozwoli zrozumieć poparcie do partii prawicowych czy wręcz faszyzujących (aczkolwiek co ciekawe, najwięcej silngli jest w grupie nie zamierzających głosować). Podobny mechanizm jest w USA (młodzi męzczyzni bardziej konserwatywni od kobiet), ale millenialsi w USA są bardziej lewicowi niż starsi, bez względu na płeć, a w Polsce młodzi mężczyżni sa o niebo bardziej prawicowi niż 40-latkowie.
Wydaje mi się, że liberalna strona nie jest bez winy, że młodzi wybierają prawicę lub wręcz faszystów. Radykalny feminizm może być jednym z odstraszających powodów. Edukacja ukierunkowana na kobiety (wg tego samego sondażu wyżej w grupie 25-30 lat 58% kobiet ma wyższe wykształcenie, a tylko 38% mężczyzn) kolejnym, nad wyrównaniem tych proporcji w ogóle się nie pracuje (podczas gdy są hałaśliwe programy zachęcania kobiet do np. informatyki), ba nawet w ogóle nie rozmawia. Zrozumienie, zdiagnozowanie i uczynienie liberalnej oferty atrakcyjnej dla młodych mężczyzn, to klucz do zatrzymania radykalizmu w przyszłości.