dorota_333
30.05.19, 10:18
… czyli drżyjcie, wykształciuchy. W państwie PiS nie ma dla was miejsca.
"Rząd chce, by lekarze, którzy popełnili nieumyślnie błąd medyczny, trafiali nawet na 15 lat za kratki. Przepisy napisane w resorcie Zbigniewa Ziobry mogą najbardziej dotknąć położników.
Zapis znajduje się w nowelizowanym kodeksie karnym. Projekt powstał w kierowanym przez Zbigniewa Ziobrę Ministerstwie Sprawiedliwości. W maju był procedowany w Sejmie i Senacie, ostateczna wersja czeka na akceptację posłów.
Zaostrzenie licznych przepisów resort Ziobry tłumaczył koniecznością walki z pedofilią, ale zmiany dotkną m.in. lekarzy. Chodzi o artykuł 155 kk, z którego najczęściej ich oskarżano. Do tej pory za nieumyślne spowodowanie śmierci człowieka groziło od trzech miesięcy do pięciu lat więzienia. Po zmianach za to samo przestępstwo będzie groziło od roku do 10 lat pozbawienia wolności. Kar powyżej roku więzienia nie można warunkowo zawieszać, dlatego lekarz skazany z tego paragrafu pójdzie do więzienia.
Wprowadzono też nowy przepis, który zakłada karę od dwóch do 15 lat więzienia dla osoby, która spowoduje nieumyślnie śmierć więcej niż jednej osoby.
Tym zapisem przerażeni są położnicy. – Chyba nie ma drugiej takiej dziedziny w medycynie, która jednocześnie opiekowałaby się dwoma osobami: ciężarną i dzieckiem. Teraz okazuje się, że jeśli ktoś z nas nieumyślnie przyczyni się do śmierci kobiety i jej dziecka, może mu grozić do 15 lat odsiadki. Będzie coraz większa zapaść, już teraz jesteśmy jedną z najstarszych grup lekarzy. Młodzi nie będą zainteresowani tą specjalizacją."
wyborcza.pl/7,75398,24841994,rzad-skonstruowal-bat-na-ginekologow-lekarze-pojda-do-wiezienia.html#S.main_topic-K.C-B.1-L.1.duzy
Podkreślam: chodzi o
nieumyślne spowodowanie śmierci.
Zakładam wątek, bo temat jest znacznie szerszy niż prywatna dintojra ministra Ziobro skierowana na lekarzy.
PiS doszedł do władzy na nastrojach antyinteligenckich (przeciw "wykształciuchom"), i konsekwentnie opiera się na najgorzej wykształconej części elektoratu (vide ostatnie wybory). Ta lepiej wykształcona część nie chce na PiS głosować za cholerę
Władza szczuje lud na nauczycieli, lekarzy, a przede wszystkim na sędziów. Środowiska lepiej rozumiejące rzeczywistość są naturalnym wrogiem populistycznej władzy posługującej się prymitywna propagandą.
Nauczyciele i lekarze nie dostaną żadnych podwyżek. Sędziów władza próbuje zastraszyć i stłamsić. Pytanie brzmi, czy ten sposób sprawowania władzy jest możliwy do utrzymania na dłuższą metę. JAK rządzić państwem w silnym konflikcie z wykształconą częścią społeczeństwa? Może Kaczyński wierzy w jej spacyfikowanie?
Jak na razie służba zdrowia i oświata leżą. Suweren upojony dodatkowym 500+ zdaje się tego nie zauważać. Ciekawe, co dalej. Protesty oszukanych przez władzę rezydentów zapowiadane na początek czerwca.