dorota_333
10.06.19, 13:36
… czyli potwierdzają się przypuszczenia co do faktycznych sprawców afery z nagraniami od Sowy.
"Treść listu, który Marek Falenta napisał z hiszpańskiego aresztu, ujawnia dzisiejsza "Rzeczpospolita". Falenta potwierdza w nim wszystkie podejrzenia, jakie ciągnęły się za nim od wybuchu afery podsłuchowej, która w 2015 r. przyczyniła się do zdobycia władzy przez Prawo i Sprawiedliwość. Jak twierdzi Falenta, do organizacji nagrywania namawiał go Stanisław Kostrzewski, b. skarbnik PiS, a wszystko miał akceptować Jarosław Kaczyński oraz ludzie z jego najbliższego otoczenia."
Fragmenty listu:
"W hiszpańskim więzieniu gnije człowiek, który wierzył w sprawę pt. Polska uczciwa i sprawiedliwa. Zrobił, co do niego należało, wywiązał się ze złożonych obietnic i został okrutnie oszukany przez ludzi wywodzących się z Pana formacji. Obiecali wiele korzyści i łupów... Czekałem lata... łudzony, że niebawem nadejdzie dzień, w którym zostanę przez Pana ułaskawiony... Proszę potraktować ten list jako ostatnią szansę na porozumienie się ze mną... Ujawnię zleceniodawców i wszystkie szczegóły".
"W piśmie Falenta wymienia 12 osób z kręgu PiS. Oprócz prezesa partii i b. skarbnika, szefów służb specjalnych: Mariusza Kamińskiego, Macieja Wąsika, Ernesta Bejdę, oficerów CBA i dziennikarzy informujących o aferze."
Całość:
wyborcza.pl/7,75398,24882393,afera-podsluchowa-falenta-sypie-mocodawcow-z-pis.html#S.main_topic-K.C-B.1-L.1.duzy
i tutaj:
wiadomosci.wp.pl/marek-falenta-trzeci-raz-wnioskuje-o-ulaskawienie-ostrzega-pis-daje-mu-miesiac-6390336227739265a
… i co? I NIC. W każdym demokratycznym kraju taka afera wywala rząd. U nas przejdzie spokojnie. Dopóki jest pińcet w ryju, nic się nie zmieni. Może nawet nastąpi wzrost poparcia PiS na zasadzie: bronimy swoich przed atakiem kryminalisty i opozycji.