pigeon_shit_dust
17.07.19, 15:56
I dlaczego nazwisko szmaciarze z GW pisza mala litera?
“Coraz częściej się zdarza, że fiskus przepytuje nowożeńców, ile i komu zapłacili za organizację przyjęcia. W ten sposób skarbówka chce sprawdzić, czy firmy organizujące wesela nie oszukują na podatkach. Rzecz w tym, że fiskus coraz częściej chce wiedzieć, ile pieniędzy „z kopert” zebrali sami nowożeńcy i czy od otrzymanych darowizn nie powinni zapłacić daniny.
Taka historia przytrafiła się pani Katarzynie. Urząd skarbowy zażądał, by zapłaciła wysoki podatek od nieujawnionych źródeł dochodu. Kobieta broniła się, że niczego nie zataiła – goście weselni byli na tyle hojni, że z prezentów weselnych uzbierała się pokaźna kwota 120 tys. zł.
Fiskus jednak nie dał wiary jej wyjaśnieniom, tym bardziej że nie przedstawiła żadnych dokumentów ani nie chciała ujawnić listy gości weselnych, nie mówiąc już o adresach ich zamieszkania. Kobieta przekonywała, że koperty z pieniędzmi były bezimienne, a ona nie chciała pytać, kto ile darował, bo to jest wbrew dobrym obyczajom. Twierdziła też, że nie pamięta, kogo zaprosiła na swoje wesele.
Fiskus był tymi wyjaśnieniami zdziwiony, bo zgodnie z polską tradycją na wesele zaprasza się rodzinę i znajomych, a nie przypadkowe osoby. Pamiątką z uroczystości są z reguły zdjęcia lub nagrania wideo, więc łatwo można sobie przypomnieć, kto był na przyjęciu. Organ podatkowy zwrócił się więc do firmy, która organizowała wesele. Uzyskał w ten sposób informację, że na weselu bawiły się 152 osoby. Za podstawę wyliczeń przyjął kwotę 200 zł od osoby (tzw. koszt talerzyka), co dało kwotę 30 400 zł. To ponad cztery razy mniej, niż zadeklarowała pani Katarzyna.
Sprawa trafiła do sądu. Ten, powołując się na doświadczenie życiowe, stwierdził, że organ podatkowy prawidłowo obliczył prawdopodobny koszt ugoszczenia gości weselnych. Skoro pani Katarzyna nie przedstawiła żadnych dowodów, że z kopert zebrała większą sumę, ani też nie ujawniła nazwisk gości, których urząd skarbowy mógłby o to zapytać, sąd uznał, że szacunkowe wyliczenia fiskusa są prawidłowe i nakazał kobiecie zapłacenie podatku.”
To musi byc jakis wyjatkowo pierdolniety idiota ten Fiskus.
wyborcza.biz/biznes/7,147768,24998846,katarzyna-twierdzila-ze-dostala-od-gosci-weselnych-az-120-tys.html#s=BoxOpCzol5