2leor1931
19.07.19, 13:51
Beata Szydło to "koń trojański w Unii Europejskiej"
Należy przypomnieć, jak Beata Szydło negatywnie wypowiadała się i zachowywała wobec Unii, kiedy sprawowała urząd premiera RP. Pierwszą jej decyzją, gdy usiadła na fotelu premiera, było usuniecie sztandaru Unii z gabinetu premiera. Kto ma czas i ochotę, może sięgnąć po wszystkie jej wcześniejsze negatywne wypowiedzi o Unii. W tej sytuacji nie tylko, że nie powinna ubiegać się o stanowisko przewodniczącej komisji zatrudnienia, ale w ogóle nie należało pozwolić jej startować w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Gdy obecnie ona mówi „Jestem być może jedną z niewielu osób na tej sali, dla których wartości europejskie są bardzo ważne", to jest to po prostu z jej strony cyniczna kpina i nie może być inaczej zrozumiana, jak to, że weszła do Parlamentu Europejskiego w charakterze "konia trojańskiego" z zadaniem destrukcyjnego rozsadzania Unii od wewnątrz. Beata Szydło jest po prostu ordynarnie cynicznym graczem politycznym!!! Dlatego twierdzenie Jarosława Kaczyńskiego, że "sama Angela Merkel dzwoniła z przeprosinami do premiera Morawieckiego po utrąceniu kandydatury Szydło i dodał, że nie została ona wybrana przez swój katolicyzm i patriotyzm" jest obliczone na cyniczne tumanienie maluczkich, którzy mają uwierzyć w każdą nawet najbardziej niewiarygodną bzdurę! Przecież Angela Merkel nie miała za co przepraszać, bo nie ona wybierała i nie od niej zależał wybór przewodniczącego komisji. Wybierali parlamentarzyści, a oni nie chcieli wpuścić "konia trojańskiego" na ważną funkcję w Parlamencie Europejskim! Okazuje się, że w Unii parlamentarzysta musi być wiarygodny. Inaczej jego rola jest tam żadna. Niewątpliwie, Szydło będzie przez całą kadencję marginalizowana. Dlatego desygnowanie przez PiS oraz wybór Beaty Szydło do Parlamentu Europejskiego było wielkim błędem politycznym! LO
Zobacz:
Jacek Nizinkiewicz: Unijne męczeństwo Beaty Szydło
www.rp.pl/Unia-Europejska/307179919-Nizinkiewicz-Unijne-meczenstwo-Beaty-Szydlo.html