zimna-wodka
14.10.19, 22:35
Niby już wszystko wiadomo. A jednak... Prezes się nie cieszył. Dopiero dzisiaj wpadł w odpowiedni humor. Brak entuzjazmu Prezesa nadrabiały tzw niezależne media. Czasem bez specjalnego wyczucia. Sam widziałem, wpadając na chwilę na TVP Info, jak za kluczowy i miarodajny pojedynek potęg uznano mecz Morawiecki-Budka, wygrany oczywiście przez Matouszka. W ten sposób Matouszek awansował na najważniejszego w partii - przynajmniej na 3 minuty. O wpierdolu jaki zaliczył sam Wielki Wódz w Warszawie kurwizja się nie zająknęła.
Ale to drobiazgi choć ładne. Dalej pewno będzie ciekawie.
Senat. Nie ma wielkiego znaczenia. Raczej PiS przegłosuje wszystko. W końcu wystarczy nieobecność 3 senatorów opozycji, co jest bardzo prawdopodobne przy tej zbieranie, i komplet zdyscyplinowanych pretorian. Z tym, że jeśli opozycja się zepnie i wybierze swojego marszałka to skończy się "ustawa w jeden wieczór".
Konfederacja i lewica w sejmie. Mnie to pachnie powrotem do dyskusji światopoglądowej czyli napierdalanki o skrobanki i LGBT. Na takich imprezach zawsze tracą rządzący bo co by nie zrobili to będzie źle. A już rywalizacja pomiędzy Braunem a Kaczyńskim o względy sukienkowych będzie pasjonująca. Tym, co dają przewagę Kaczyńskiemu bo ma kasę (państwową) wyjaśniam, że hojność waaadzy jest jużź tak oczywista i naturalna, że sukienkowi nie poczuwają się do jakiejkolwiek wzajemności.
Prezydet (lub prezydęt). Zaraz wybory. Po bardzo prawdopodobnej reelekcji Du*a zacznie myśleć co po prezydenturze. Bo dostanie już wszystko co mógł dostać, pięć następnych lat szybko minie i pozostanie problem co dalej. Jako podpaska Kaczyńskiego wiele nie zwojuje więc będzie grał na siebie. Jak zacznie czytać to co mu podsuną do podpisu może być problem. Nie zakładam dalszej psiej służalczości bo do tego trzeba głupoty równej pepemu a pepe jest unikalny.
Otoczenie makroekonomiczne. To wszyscy wiedzą. Lekko nie będzie. Za to dostaniemy fajne dyskusje z Korwinem o podnoszeniu podatków i dalszym rozdawnictwie.
UE. Tu jeszcze gorzej. Jeśli ktokolwiek ma wątpliwości niech pomyśli jak przeczołgany został Wojciechowski. Załatwienie przez niego wzrostu dopłat to więcej niż mission impossible. A temat praworządności ciągle gorący. I może zagrać na pieniążkach.
Media. Jak się dobrać do TVN i GW nie bardzo wiadomo. Nie będzie łatwe przejęcie giełdowej spółki a z TVN jeszcze gorzej bo amerykański. Jest teoria, że TVN można załatwić z Trumpem ale czy on będzie się pchał w takie gówno i przed wyborami?
Obietnice i propaganda. Nie da już się bazować na "przez łostatnie łosiem lat" i na "daliśmy pińćset". Ludek może kombinować, że miał dostać więcej. Dopłaty dla rolników, mieszkania dla wszystkich, samochody elektryczne, podwojenie nakładów na służbę zdrowia (!!!), krzemową dolinę i jeszcze parę fajnych rzeczy.
A jeszcze trzeba przekopać mierzeję, coś zacząć dłubać pod Radomiem, ruszyć 100 obwodnic a może nawet dobudować do sławetnej stępki coś co nie będzie poklejonym przylepcem kadłubem miniaturowanego lodołamacza.
A co ja na to? Serce chciałoby, żeby było inaczej. Rozum twierdzi, że tak jest dobrze. Wygrana opozycji dałaby jej same problemy. Czy ktoś sobie wyobraża uzgadnianie stanowisk między Braunem a Zandbergiem? A jeszcze służalczy wobec PiS Du*a i TK? Blokowanie wszystkiego - bo każdy z pisowskich nominatów będzie walczył o własne życie. I ciągły atak - nie realizujecie tego co my obiecaliśmy!
Kaczystów czeka czas rozliczeń z obietnic. Zderzenie propagandy z realiami.
Będzie ciekawie.
Bo, jakby nie patrzeć, rozdawanie szmalu idzie sprawnie natomiast od strony rzeczowej kicha.