Dodaj do ulubionych

Pytanie do władzy.

28.01.20, 12:07

Wystąpienie Turskiego wszyscy już znają. Chyba. Jest tak jednoznaczne, że nie otwiera pola dyskusji choć dyskutować można o wszystkim. Ale mnie intryguje reakcja władzy.
Przebitki na Kurskiego, Terleckiego i Du*ę są też jednoznaczne. Kurski wyglądał jakby chciał gdzieś zniknąć, Terlecki przyjął pozę "a ja na ciebie leję, parchu" a Dud*a... Miny Du*y nie da się opisać. Można tylko zauważyć, że po przemówieniu sala wstała, biskupi wstali, a Du*a nic.
Reakcja waadzy była niby żadna ale zastąpili w tym waadzę usłużni. Turski został "zaorany" - wytknięto mu PZPR-owską przeszłość, wrzucono aluzje o współpracy ze Stefanem Michnikiem, wytknięto wiek a nawet żydowskie pochodzenie (sic!).

To ja pytam : DLACZEGO?

Toż waadza, demokratyczna jak mało która, konstytucji nie łamie, nie pisze historii pod polityczne zachcianki, nie łamie żadnej umowy społecznej, a praw mniejszości strzeże jak majątku Srebrnej. Przynajmniej tak waadza twierdzi.
To skąd ta nerwowość; skąd ten atak na Turskiego, skąd zarzut ataku na Polskę (bo Polska=PiS), dlaczego ma to być "obrzydliwe mieszanie polityki do podniosłej uroczystości)?

Może ktoś mi wytłumaczyć? Bo swoim rozumkiem tego nie ogarniam.


--
pepe napisał: Póki więc można, warto się starać.Już prawie nie można, nie zauważył Pan?

kadi napisał:To staraj sie Pan.Bo ja to pierdole.
Obserwuj wątek
    • pigeon_shit_dust I to wszystko ? 28.01.20, 13:56
      O co chcialbys zapytac swoja wladze? Tylko tyle?
      Hm, to w Polskce jest lepiej niz myslalem w takim razie.
      No chyba ze zakladasz ze w odpowiedzi beda pierdolic androny. To wtedy inna sprawa.
      • zimna-wodka Re: I to wszystko ? 28.01.20, 20:19
        Trudno pytać o coś więcej. "Po uczynkach ich poznacie". Ale odpowiedź na moje pytanie byłaby ciekawa. Może pomiędzy wierszami dałoby się wyczytać coś o adresatach propagandy. Półgłówki, żelazny elektorat... Ale to za proste. Wydaje mi się, że tworzą dla siebie samych. Żeby ich nic nie mogło przekonać, że czarne jest czarne a białe jest białe.

        Z zastrzeżeniem, że nie oczekuję na żaden odzew. A jeśli już to standardowy bełkot o agentach UB, genetycznych UBekach, dzieciach UBeków, wychowankach UBków, UBeckich Żydach, żydoUBkomunie i takie właśnie pierdolenie w bambus.

        --
        pepe napisał: Póki więc można, warto się starać.Już prawie nie można, nie zauważył Pan?

        kadi napisał:To staraj sie Pan.Bo ja to pierdole.
    • dorota_333 Nie jestem, co prawda, władzą 29.01.20, 10:15
      … ale tak się kotłuje w Polsce ostatnio, że warto dwa słowa o aktualnościach.

      Reakcja oficjeli obecnych w Auschwitz i pisowskich szczujni medialnych na słowa Turskiego idzie po prostu po linii, jaką władza już nieodwołanie przyjęła. Realizowany jest scenariusz najgorszy z możliwych. Są na kursie i ścieżce do zderzenia czołowego z Unią.

      Powiązanie stanu praworządności z transferami unijnymi jako mechanizm możliwe jest od nowej perspektywy budżetowej - czyli od 2021. To sporo czasu. Na szybko: TSUE może wydać postanowienie zabezpieczające co do ustawy kagańcowej. Musi być do tych obu działań determinacja ze strony komisarz Jourovej. Zależymy w tej chwili od niej.

      No i w końcu pozostanie jedna rzecz: wytłumaczenie suwerenowi, że wypierpol i utrata środków unijnych jest winą totalnej opozycji. Na tym się skupi władza. Dlatego kilka słów prawdy od Turskiego przyjęli tak histerycznie.

      A tak w ogóle: trzeba się będzie oswoić z myślą, że naród uczy się wyłącznie na skopanym tyłku. Skopania już raczej nie unikniemy.



      • sendivigius Re: Nie jestem, co prawda, władzą 29.01.20, 12:13
        dorota_333 napisała:


        > Powiązanie stanu praworządności z transferami unijnymi jako mechanizm możliwe j
        > est od nowej perspektywy budżetowej - czyli od 2021.

        Jesli obetna to jakies grosze tu i owdzie. Impreza z UE zasadza sie na otwartych granicach i dostepie do rynku w tym takze pracy, to daje duzo, duzo wiecej niz te wszystkie transfery. Efekt rzeczywisty bylby marginalny a psychologiczny bardzo duzy, bo publika by uwierzyla ze Polska moze dac rade sobie poza Unia. I wtedy dopiero zaczalby sie zjazd.
        • dorota_333 Re: Nie jestem, co prawda, władzą 29.01.20, 13:01
          Dwie istotne kwestie poruszasz.

          > Jesli obetna to jakies grosze tu i owdzie.

          Naprawdę?? Spójrz tutaj:
          wyborcza.pl/7,155287,25470370,rolnicy-zyja-z-dotacji-unijnych-nierentownych-gospodarstw-jest.html

          > Impreza z UE zasadza sie na otwartych granicach i dostepie do rynku w tym takze pracy

          To prawda. Tak się składa, że regiony głosujące na PiS to są regiony, gdzie całe miasteczka jeżdżą pracować w UE. Legalnie, co jest zupełnie innym standardem niż gastarbeiterstwo za komuny. I teraz wyobraź sobie, ze ci ludzie tracą możliwość legalnego zatrudnienia. Mogą na czarno, będą mieli sytuację prawna gorszą niż uchodźcy z Syrii.

          Tak że po chwalebnym wypierpolu ogłoszonym z fanfarami d..pa będzie stłuczona strasznie.
          A opisałam tylko najprostsze z ekonomicznych skutków. One są daleko głębsze i wykraczają poza ekonomię.


          • zimna-wodka Re: Nie jestem, co prawda, władzą 29.01.20, 14:37
            A dlaczego cały czas kręcimy się wokół przekonania, że UE załatwi nad odszczurzenie kraju? Nie załatwi; to musimy sami. "Nie bądź obojętny!"

            Co nie znaczy, że UE nie zareaguje. Zareaguje bo musi. Zmusi ją samo piss-dzielstwo bo otwarcie dąży do konfrontacji. A jak już walną to raczej mocno.
            Rolnicy bez dopłat będą musieli podnieść ceny. A wtedy opłacalny będzie import (bo dotowany). Można wrzucić cła zaporowe ale wtedy będzie odwet. I można tak długo.

            --
            pepe napisał: Póki więc można, warto się starać.Już prawie nie można, nie zauważył Pan?

            kadi napisał:To staraj sie Pan.Bo ja to pierdole.
            • dorota_333 Re: Nie jestem, co prawda, władzą 29.01.20, 15:31
              > A dlaczego cały czas kręcimy się wokół przekonania, że UE załatwi nad odszczurzenie kraju?
              Unikałabym takich metafor, choć czasem trudno. Niech pozostaną w arsenale hunwejbinów z PiS.

              A co do rzeczy: mamy swoisty ciąg przyczynowo - skutkowy. Poparcie dla władzy jest (najnowsze dane) ciągle na poziomie ponad 40%. Po tych wszystkich ostatnich zdarzeniach. To znaczy, że w najszerzej pojętym elektoracie nie ma zrozumienia, jak działania PiS są groźne.

              I tego najszerszego elektoratu nie da się przekonać argumentami racjonalnymi. Ba, nawet nie można do nich dotrzeć z argumentami. Bo słuchają kurwizji i proboszcza, a oba te źródła mówią im, że totalsi chcą rozwalić Polskę. W dodatku część elektoratu kocha Jarka jako pierwszego dobrego jaśnie pana. "Łone dajo" - i to hasło załatwia wszystkie inne argumenty.

              Bez przełamania tego przekonania "łone dajo" - czyli że rządy PiS są korzystne dla społeczeństwa, materialnie - nie da się nic z ta władzą zrobić. A przełamać to przekonanie może tylko realna groźba Polexitu bądź zmniejszenie środków unijnych.

              Pamiętaj, że za komuny strajki wybuchały dopiero po podwyżkach. Ekonomia zdecyduje.

              My możemy tylko patrzeć z rosnącym niedowierzaniem, jak naród popełnia harakiri. Europa może zrobić cos konkretnego.

              PS. Oczywiście majowe wybory to konieczność. Każdy może w swoim otoczeniu robić co się da.
      • zimna-wodka Re: Pytanie do władzy. 31.01.20, 11:32
        mjuhbun napisał(a):

        > Czy Tusk popierając UE dyktatury Niemiec poprze PiSowskie zmiany w sądach rodem
        > z Niemiec.

        Gdyby były rodem z Niemiec to pewnie by je poparł. Ale nie są.



        --
        pepe napisał: Póki więc można, warto się starać.Już prawie nie można, nie zauważył Pan?

        kadi napisał:To staraj sie Pan.Bo ja to pierdole.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka