pigeon_shit_dust
24.02.20, 15:13
Chyba nikt normalny nie wierzy ze kilka przypadkow w jakiejs zapadlej wloskiej prowincii chwieje rynkami swiatem.
To rozdmuchany do granic wytrzyma;osci rynek equity zaczyna w koncu trzeszczec w szwach. No, bo ile mozna?
Firmy, ktore dawno powinny isc w dupe I zbankrutowac, ciagle ciesza sie wzrostem cen swych akcji . Szkoda czasu na szukanie przykladow, za duzo tego naokolo.
Oliwy dolewaja uciekinierzy z innych rynkow za granica, probujacy upchac nadmiar kasy w USA. Normalne zjawisko, przerabiane dokladnie 11 lat temu co do joty.
No i niechybnie widac koniec te j jazdy. W zeszlym tygodniu czytalem ciekawa notatke, jak to wlasnie w akcje zaczeli “inwestowac” mom & pop. Inwestorzy kupujacy akcje za mniej niz 1000 dolarow. Wzrost tych zakupow wyniosl blisko 1000 % !
Internetowi brokerzy dali im miesiac bez oplat za transakcje. Kumacie? Te 7 dolcow niby bylo bariera dla mamy i taty, by zakupic chlam za ostatni tauzen oszczednosci. Potem beda mieli o czym opowiadac przy cieplym PBR, jak to stracili kase na ostatnim krachu.
A dzis anal rozplywa sie nad tematem co ten niezwykly boom tak naprawde znaczy dla przecietnego Jankesa I dochodzi do rewelacji- Nic procz wyzszych cen I iluzji stalej pracy. Iluzji, bo I to prysnie jak mydlana banka dwa tygodnie krachu, ktory jest juz tuz za rogiem.
No i dlugow, ktorych narzneli ponownie ponad wszelka mozliwa miare, jak zwykle gdy robota jest i wydaje sie, ze zawsze bedzie.
Dalej mamy nadchodzace wybory i przerazajace debaty po lewej stronie ( demokraci) . Realna perspektywa wyboru ktoregos z tych idiotow prawdopodoenie dodatkowo odbiera pare rynkom. Czy dmuchanka wytrzyma do listopada? Bo jak niei to rany Boskie.
Ale to pewnie jeszcze nie to. Lekkie zamieszanie dzis mamy, nie zaden Black Monday. Najlepsze dopoero nadchodzi.
Trzymajta sie wiec stolkow, my wezmiemy wpo dupie, ale o was tam w Poslce to az starch nawet myslec.