pigeon_shit_dust
28.02.20, 14:59
We srode Rudy beblal o rynkach, o stopach, o FED.
Jak juz pisalem, on wini FED za wszystko , teraz dostaje sie lekarzom, ze panike sieja i dolewaja oliwy do ognia.
Sprobujmy byc realistami tutaj.
W doslownym tlumaczeniu Rudy powiedzial ( serio) ze w Europie maja ujemne stopy, wiec gdy pozyczasz pieniadze to oni ci jeszcze placa”. Moim skromnym zdaniem, owszem, korona swoja droga, ale bez przesady znowu. To pekaja bable dmuchane latami, firmy o waluacjach na miliardy dolarow , ktore maja 100K USD realnego majatku, dmuchanki interntowe “water” po 100 mld dolcow a przynoszace minimalny profit albo straty I cala ta gowania gospodarka, ktora mnie wprawia w przerazenie.
Rozwoj oparty na konsumcji coraz bardzie jgowninego chlau z kraju, ktory zdycha tymczasem na troszke ostrzejasza forme grypy.
Ile razy wiecje kasy dzis krazy po swiecie niz warte sa wszystkie dobra I uslugi?
Stopy dzis w USA sa o ile dobrze googluje 1.75%.. Spadaja tez oprocentowania pozyczek na domy….jakby nagle sie wszyscy mieli rzucic na kupowanie nowych domow. Bo grypa jest w kraju.
Moje pytanie brzmi by tak: Czy jak Rudy grozba wymusi sciecie stop do 0, to da jakis widoczny efekt? Procz jednodniowego wzrostu indeksow w oparciu o njusa typu” jest zle ale nie tak zle jak myslelim”? Co da zalanie rynku bezkresna I niewyobrazalan iloscia keszu , po raz kolejny ? Czy juz jest za pozno I jedziem dupami prosto w recesje na ostro ?