pigeon_shit_dust
15.03.20, 04:13
-Wczoraj jednak postaniwlem sie napic i udalem sie do baru. Wpuszczja, ale licza kazdego. Maja max occupancy 120, moga wpuscic polowe. I nie wolno stac , trza siedziec , przy barze albo stoliku.
-Kolezanka, kotra NIGDY nie pila z rozpaczy sie napila polskiej wisniowki. Wydzwania teraz zebym przyjechal a mi sie nie chce po nicach nigdzie jezdzic. Bebla tak, ze ledwo ja rozmiem.
-Nie ma papieru toaletowego, Dobra nasza, na obozach jezdzieckich za PRL sralo sie przy minimalnym uzyciu papieru, dwa platki = jedno sranko. Podpowiadam, trzeba rozchylic poliki, ale nie podniecajcie sie pirewszymi sukcesami. Za kazdym razem nalezy sie przykaldac do tego zadania....za to rolka starcza na pol roku !
-Pozytyw: Nigdzie nie ma ludzi ! Pusto w parku, w knajpach nawet supermarket byl pust ya towaru pelno.
A jak tam aw Polsce , z jakimi sie zmagacie przeciwienstwami losu ?