dorota_333
15.03.20, 21:20
… do tego jeszcze w roku wyborów prezydenckich. Czas pochylić się nad tym.
Tutaj facet punktuje kolejne problemy:
wiadomosci.onet.pl/opinie/bierzynski-nie-epidemia-ale-wywolana-epidemia-panika-moze-zmiesc-wladze-pis-opinia/8zjq7d6
To jest stan na 13. marca, więc szybko dojdą nowe aspekty sytuacji, która jest bardzo dynamiczna. Już doszły, zamknięcie granic i sprowadzanie jakichś dziesiątków tysięcy obywateli polskich z zagranicy.
Jedno można stwierdzić na tym etapie - czas dolce vita partii rządzącej właśnie się skończył. Miesiąc miodowy dla Kaczyńskiego i tak trwał ponad cztery lata - w tym czasie doskonała koniunktura gospodarcza na świecie zapewniała dochody polskiemu budżetowi. Jedyną troską Jarka było komu dać kilkadziesiąt miliardów a komu tylko kilka. PiS rozrzucał pieniądze szerokim gestem.
I nagle coś się skończyło. Zaraza. A polska służba zdrowia w rozsypce. Państwo kierowane przez ludzi dobieranych wyłącznym kryterium lojalności.
Działa tylko propaganda. No i to może wystarczy, żeby przypisać komuś odpowiedzialność za kolaps.