pigeon_shit_dust
18.03.20, 12:41
Firma rzadowa dla ktorej swiadczyl serwic\s pan Kadi poinformowala pana Kadiego, ze my som w kryzysie i pan Kadi musi od jutra rana robic serwis z domku. Kadi uzywal zgodnie z umowa, sprzetu firmowego,bo kot nie lubi jak Kadi sie zjamuje kompem a nie kotem.
Kot nie lubi jak z drukarki wyskakuje papier rowniez.
I cio? Okazalo siem, ze software ktory jest niezbedny do waznej, rzadowej roboty, nie pracuje jak powinien na panaKadilakowym kompie .Kadi udalby sie do sklepu ( moze nie wszystko zamkniete) i zakupil kompa, ale firma do konca nie potrafile podjac decyzji czy posle ludzi do domu, bo szefostwo nie ma jaj na takie decyzje. Zadecydowal gdzies ktos inny i poszlo gown na dol , na nas.
Teraz napisze list z przeprosinami ze kadilakowy komp nie potrafi robic roboty dla rzadu o raz ze pan Kadi juz nie jest zainteresowany praca dla tegoz rzadu.
Kuwa, jaki szybki ten swiat siem zrobil, z dnia na dzien sie wszystko zmienia.
Hej, jankesi z Podlasia, trzymajcie sie za doopy bo i do tego wam sie tu rzad kiedys dobierze