Anarchia. Potencjalna.

29.03.20, 16:01
… tego się właśnie boję. Oczywiście nie w tej chwili. Ale za kilka tygodni w Polsce to może być możliwe. We Włoszech już się realizuje ten czarny scenariusz.

wyborcza.pl/7,75399,25827945,koronawirus-we-wloszech-sklepy-pod-policyjna-ochrona-mafia.html
    • sendivigius Re: Anarchia. Potencjalna. 29.03.20, 17:08
      dorota_333 napisała:

      > … tego się właśnie boję. Oczywiście nie w tej chwili. Ale za kilka tygodni w Po
      > lsce to może być możliwe. We Włoszech już się realizuje ten czarny scenariusz.
      >

      Nie Dorotko. To nie w Polsce. Tu nigdy nie bylo i nie bedzie anarchii. Anarchizuja, lub wychodza na ulice ludzie zdesperowani, ale oni tez musza czuc przynajmniej milczaca akceptacje wiekszosci. Kazdy inny musi odruchowo pomyslec - "no cóż, nie ma sie co im dziwic". Musi byc przynajmiej sredni poziom solidarnosci spolecznej i poczucica obywatelskosci. Tymczasem w spoleczenstwie polskim pierwsza reakcja gdy sie komus podwinie noga jest rechot zadowolenia i mysl - dobrze mu tak, chu....i. Był nawet taki film "Dzień Świra" - powiedzial wszystko co trzeba o Polakach.



      • lastboyscout Re: Anarchia. Potencjalna. 29.03.20, 17:47
        Ales daaaal, Sendi !

        To sie nadaje na naglowek tego forum !


        Musi byc przynajmiej sredni poziom solidarnosci spolecznej i poczucica obywatelskosci.
        Tymczasem w spoleczenstwie polskim pierwsza reakcja gdy sie komus podwinie noga jest rechot zadowolenia i mysl - dobrze mu tak, chu....i. Był nawet taki film "Dzień Świra"



        No nie powiesz, ze przypadkiem mowisz wlasnie to do ... niej !wink

        dorota_333 11.09.12, 20:45 napisala:

        ..."Jakoś inaczej patrzę dzisiaj na tych ludzi skaczących z 29 piętra w garniturach. Należało się wam, k.... wasza jankeska mać"...
      • dorota_333 Re: Anarchia. Potencjalna. 29.03.20, 20:35
        Świat się wali ale mimo to błysnę upierdliwym puryzmem językowym. Noga się "powinie", nie "podwinie".

        Co do meritum: to nie będzie przecież szlachetny anarchizm w stylu Kropotkina lub Thoreau. To będzie ordynarne rabowanie sklepów (i pewnie nie tylko). Do tego nie trzeba żadnej podbudowy wspólnotowej.

        Boje się scenariusza, że epidemia zachodzi tak daleko, że zaczyna brakować nie tylko lekarzy w szpitalach i ratowników ale również jest za mało policjantów, żeby utrzymać porządek publiczny. Znajdą się męty, które to spróbują wykorzystać.
        • sendivigius Re: Anarchia. Potencjalna. 29.03.20, 21:24
          dorota_333 napisała:

          > Świat się wali ale mimo to błysnę upierdliwym puryzmem językowym. Noga się "pow
          > inie", nie "podwinie".

          Tak. Ale ja jestem w obozie prof. Miodka, ktory uwaza ze jezyk jest zywy. To co bylo bledem kiedys staje sie norma gdy wszyscy ten blad robia.
    • zimna-wodka Re: Anarchia. Potencjalna. 29.03.20, 17:38
      No ale mamy tarczę... Polecam ci eksperyment. Wejdź na strony sejmu i zapoznaj się z projektem tarczy. Choćby pobieżnie bo to 170 stron. Dla ułatwienia - są to druki 299 i 299A (autopoprawka). I napisz co z tego rozumiesz. I czy sama ta ustawa nie wywoła chaosu większego niż sam wirus.

      Ja, jako skrajny egoista, szukałem informacji o ZUS - mam płacić czy nie.
      W pierwszej wersji było, że liczą się zarobki (przychody) z miesiąca poprzedzającego złożenie wniosku. Czyli najwcześniej z marca bo wniosek najwcześniej w kwietniu. Szybciej się nie da bo sama ustawa wchodzi w życie 1 kwietnia. Ale niżej było zapodane, że we wniosku trzeba podać dane za luty. Po co?
      Trochę rozjaśnia to autopoprawka w której zapodano, że jednak podstawą będzie luty. Co wyjdzie na koniec - nie wiadomo.
      Jeszcze fajniejsza jest konstrukcja - trzeba złożyć deklarację, w której poda się kwotę do zapłaty i nie zapłacić. Termin płacenia to 10 kwietnia. Tak sobie myślę jak ZUS rozpatrzy kilkaset tysięcy wniosków do tego czasu.

      Księgowi dobijali się o zmianę terminów wynikających z ustawy o rachunkowości a które upływają z końcem marca. W "tarczy" jest zapis, że odpowiedni minister MOŻE wydać rozporządzenie które te terminy przesuwa.
      Wyda czy nie wyda? A jak wyda w kwietniu (bo wcześniej się nie da) to jak cofnąć kalendarz do marca?

      Wiem, że to są drobiazgi. Nad ważniejszymi sprawami się nie zastanawiałem bo tekst jest kompletnie nieczytelny.
      Ciekawy jest układ tekstu - wprowadzone zmiany (bo to ustawa zmieniająca) za szczególnym dopieszczeniem art 15 czegośtam. Powstał artykuł 15 a, 15b itd aż do końca alfabetu. A jak sie alfabet skończył to powstał art. 15za, 15zb i znów do końca alfabetu a potem następne kółko. Aż do 15zzzs. Artykuł 31 postanowił powalczyć w tych zawodach ale dotarł tylko do 31zzc. Tego, kurwa, nawet u nas nie grali.
      Są i inne smaczki - przepisy o zmianie terminów egzaminów na doradców podatkowych umieszczono pomiędzy strażą graniczną a okresowymi badaniami lekarskimi. Potem mamy budżet i rezerwy celowe, następnie wynajem mieszkań, kolejno przewoźników i abarot wynajem.

      W sumie jak ktoś (ktokolwiek) zechce skorzystać z "tarczy" to musi przelecieć 170 stron teksu bo ni cholery nie wiadomo czy jakiś artykuł zzzzcośtam nie "doprecyzuje artykułu zzzzz(coinnego). A niestety - na trzeźwo się nie da a po pijaku tym bardziej.

      Ale rząd ma powód do dumy. Jak zawsze.
      • dorota_333 Re: Anarchia. Potencjalna. 29.03.20, 20:24
        Dzięki, rozjaśniłeś mi dzień smile Niestety, nie sprawdzę tego samodzielnie, bo osłabia mnie sama myśl o tym. Czytanie aktów prawnych to jest ból sam w sobie (postać kwalifikowana: uczenie się do egzaminu). Produkowanie takiego prawa jak to czyni obecna władza zostanie rozliczone przez trybunał norymberski.
Pełna wersja