Potęga wiary (w walce z wirusem)

12.04.20, 13:14
Wstaję rano, czytam i oczka przecieram. Dzisiaj, według MZ, zero nowych zachorowań i zero zgonów . Wirusa nie ma. A może odpuścił. Ciekawe dlaczego. Nie potrafię nic innego wykombinować jak tylko zbawienne działanie wiary katolickiej. W końcu Wielka Sobota/Niedziela. Chrystus zmartwychwstał, jak to ma w zwyczaju i wirus poszedł w PISdu. Tylko od nas zależy czy wróci a raczej od narodowego omodlenia. Bez maseczek, kombinezonów, testów i nakazu zakrywania twarzy nawet jak się idzie za stodołę w celu wiadomym.
Wirusa nie ma. Chorzy nie chorują a umierający nie umierają. Czekamy na wskrzeszenie tych co nie dotrwali do świąt.
A kadi niech przekaże Trampkowi nasz polski, wypróbowany sposób. Ameryka to kraj wierzący więc może narodowe omodlenie nie tylko pogoni wirusa ale także załatwi kiłę i raka prostaty.
    • dorota_333 Niektórzy ludzie sa jakby... szczęśliwsi 12.04.20, 16:17
      niż inni, nie sądzisz? Generalnie: im mniej ktoś myśli, tym mu łatwiej (może do czasu).

      www.plotek.pl/plotek/7,154063,25864784,zofia-klepacka-rzuca-petardami-na-ulicy-i-oglasza-ze-chrystus.html#s=BoxOpImg10
    • mim1652avo Re: Potęga wiary (w walce z wirusem) 12.04.20, 19:43
      zimna-wodka:wstaję rano, czytam i oczka przecieram. Dzisiaj, według MZ, zero nowych zachorowań i zero zgonów . Wirusa nie ma.
      Przed godziną w Euronews24 podano, że w Polsce szczyt zakażeń będzie koło 25 kwietnia i że , obecnie, jest 400 ofiar dzienne (victims).
Pełna wersja