deluc
14.04.20, 16:54
"Łamiąc zasady bezpieczeństwa, dyrekcja i lekarze szpitala w Grójcu spowodowali wybuch epidemii koronawirusa w placówce. Kiedy przestali kontrolować rozwój wypadków, zaczęli wypisywać chorych pacjentów do domów. Niektórzy zmarli tuż po wypisie, inni w szpitalach, do których trafili. Jeszcze inni w złym stanie odsyłani byli do rodzin , a jeden z nich został zagubiony. Kiedy szpital przystąpił w końcu do dezynfekcji wnętrz, omal nie zagazował pracowniczek laboratorium."
Więcej tu:
wiadomosci.onet.pl/kraj/koronawirus-historie-ludzi-ktorzy-zmarli-lub-zostali-poszkodowani-przez-chaos-w/h1rh4e9
Słyszałem o publicznych zrzutkach na obiady dla tych dzielnych lekarzy, którzy w pocie i znoju, walczą o zdrowie pacjentów. Słyszałem też o z zrzutkach na respiratory i środki ochrony ... żeby ci dzielni ludzie mieli czym leczyć i o siebie zadbać ... cały problem w tym, że ktoś (media?) tym dokładającym się do tego "frajerom" wbił do łba, że tacy są ... i to ci co nie stać ich na obiad!!!