pigeon_shit_dust
16.04.20, 00:40
Wiele rzeczy nie wroci juz do normy . Fakt.
Ale ten biznes prawdopodobnie jest jednym z tych, ktory zmeini sie najbardziej.
Z koniecznosci. Restauracje nie otworzas sie razem z ekonomia kraju. Prawdopodobnie nie otworza sie w starej formie nigdy.
Mnostwo nie otworzy sie juz w ogole. Padna albo nie przystosuja sie do nowego.
Lza sie w oku kreci na wspomnienie tych sobotnich rajdow po barach. Pelno ludzi, miejscowi, turysci siedza w jednej z 50 000 nowojorskich knajp wszelkiej masci. Upal, mroz, sloneczko- knajpy zawsze pelne.
50 000 sztuk na niecale dwa miliony luda na wyspie. Trudne do wyobrazenia.
Barman musi puszczac w obrot co chwile nowe szklo. Za barem ma dwa zbiorniki z woda. Szybkim ruchem lapie pusta szklanke po piwie i nura w pierwszym zbiorniku , otrzasa, nurza w drugim zbiorniku i stawia na pare minut na kratke, by szklaneczka ociekla. I juz, w obrot.Z bakteriami, wirusami i czasami szminka na krawedzi.
Tylko bary w lepszych knajpach maja busboya , ktory odbiera szklo od barmana i podaje do zmywaka na zapleczu, tam sie to myje, suszy wyparza etc.
Bary nie serwujace jedzenia nie maja tego prawie nigdy.
Takie "mycie" spawaia ze polowa ludzi w USA zakazona jest opryszczka . Ta gorna ....na ustach. Na dole troche mniej
Kazda knajpa na scianie ma permit, gdzie wymieniona jest maksymalna liczba osob, ktore moga naraz przebywac w srodku.
Gosciu z zwiazku restauratorow USA opowiadal dzis widzom, ze te liczby musza zostac teraz zmienione. Zmaleja o 40- 60%. Zmaleja wiec tez zarobki. O 40-60 %.....
Trwaja juz energiczne prace nad przystosoaniam biznesu knajpianego do nowych realiow. Na wielu poziomach, bo to nie tylko sprawa klku knajp czy jednego stanu.Problem jest globalny.
Facet podejrzewa, ze gwiazki Michelin zastapione moga zostac Koronkami Covida. Knajpy beda walczyc o gwiazdke poziomem zabezpieczenia przeciwko zarazeniu gosci korona.
Jak tam Europka i Polska ? Rzady pracuja nad tym istotnym zadaniem?