sendivigius
22.04.20, 21:55
W miare regularnie ogladam polskie portale w tym GW. Duzo pisza o epidemii i tak dalej i pisza o ludziach w czasie epidemii. I co tam jest?
1. Celebryta ma wirusa
2. Celebryta nie ma wirusa
3. Obibok siedzi w domu bo musi
4. Inny pasozyt siedzi w domu i nie ma na kim pasozytowac
5. Urodzony w niedziele przezywa werterowskie rozterki
6. Panna nie ma sie gdzie lansowac
7. Koń nie ma siana i trzeba mu wsparcia
I tak dalej. Przelaczcie kontakt. Jest prad? Jest. A skad? Ktos go musi produkowac, dzien i noc. Musi dojechac wegiel, trzeba sterowac turbinami i tak dalej. Woda jest? Jest. Mleko w sklepie jest? Jest. Popatrzcie na date produkcji.
Mozna dalej wymieniac. Realna gospodarka dziala normalnie. Nie ma jednak ani slowa o ludziach ktorzy to umozliwiaja, to ci co chodza do pracy. Nie ma ich. A są tylko filozoficzne debaty o warszwskich nierobach przyklejonych do swoich srajfonow, ktorzy sa przekonani ze realny dobrobyt powstaje z tabelek w excelu i parzenia latte u barbera.
Szczescie sprzyja przygotowanym. Widac w czasie epidemii na kim naprawde opiera sie gospodarka. Partie komunistyczne i lewicowe pokazaly teraz swoja impotencje. Taka okazja aby przejac wladze i odrzucic klase prozniacza, ktora pasozytuje na realnym czlowieku pracy juz szybko nie przyjdzie.
Lewica jest głęboko zaorana i głęboko pod glebą. Nic dziwnego ze nawet patoprawica sie z niej smieje nazywajac lewactwem i postkomuna. Towarzysz Lenin wiedzialby co nalezy robic.