pigeon_shit_dust
23.04.20, 16:47
Gadzet zaklada sie na palec i jazda, mierzymy pozniom tlenu we krwi. Moj lekarz to robi rutynowo na kazdej wizycie. Mozna kupic za grosze i robic w domu.
Po co?
Dzis sluchalem wywiadu z lekarzem z pierwszej linii frontu w naszym epicentrum. Tlumaczyl, ze na 4-5 dni przed wystapieniem objawow u ofiary, zaczyna spadac poziom tlenu we krwi. Bo pluca sa juz "zajete" tym syfiarstwem .
Czyli jest to lepszy wskaznik niz sam test .
Wystarczy mierzyc codziennie i obserwowac, czy nie ma gwaltownego spadku.
Kupta se, co ?