Państwo beztryba. Imposybilizm precz

24.04.20, 15:08
… czyli jak nie przestrzegać nawet tego prawa, które się samemu uchwaliło. Na przykładzie wyborów prezydenckich AD 2020.

No więc mamy swoisty rekord szybkości działania państwa pisowskiego. Pani prokurator Ewa Wrzosek z Prokuratury Rejonowej Warszawa-Mokotów chciała się dowiedzieć czegoś w kwestii organizacji wyborów prezydenckich. Wszczęła śledztwo, chciała przesłuchać kilka osób. Trzy godziny później dowiedziała się z mediów o umorzeniu jej śledztwa:

wyborcza.pl/7,75398,25895298,sledztwo-w-sprawie-wyborow-umorzyla-przelozona.html


Z kolei premier zleca Poczcie Polskiej organizację wyborów na podstawie ustawy Tarcza 2.0, która - to doprawdy drobiazg - jeszcze nie obowiązuje:
wyborcza.pl/7,75398,25895760,poslowie-po-wchodza-do-kancelarii-premiera-chca-wyjasnien-od.html


… a całość wyborów pójdzie na podstawie ustawy, która jeszcze jest w Senacie. Co nie przeszkadza, że już są drukowane karty (nie ma obowiązującego wzoru).

PiS się chyba trochę zapętlił. Chęć Kaczyńskiego, żeby za wszelką cenę wybory przeprowadzić jest tak dominująca, że władza już się nie chrzani z niczym. Gówniane państwo beztryba w pełnym działaniu.

PS. A prokurator Wrzosek powinna się przygotować na delegację do Hajnówki. W codziennym dojeżdżaniu do pracy kilkaset kilometrów przemyśli sobie kilka imponderabiliów.
    • zimna-wodka Re: Państwo beztryba. Ale coraz weselsze. 24.04.20, 16:21
      Robi się dziwnie. Prokurator wszczęła śledztwo. Rządowy portal wpolityce.pl podał jej dane, zlustrował, postawił zarzuty czyli generalnie opluł w swoim stylu. Dane i stanowisko osoby która umorzyła śledztwo są nadal tajne.
      Czegoś tu nie rozumiem. Pan(i) od umorzenia powinien(na) być przedstawiony(a) jako wzór do naśladowania - sam a kwintesencja patriotyzmu i rzetelnego zaangażowania. Czemu więc pozostaje w cieniu?

      Ministerstwo rolnictwa postanowiło rozliczyć firmy (prywatne!) z patriotyzmu. Niepatriotyczni, zdaniem ministerstwa, zostali napiętnowani. Piętnowanie dotyczyło mleczarni co kupiły mleko za granicą. A nie powinny - patriotycznie byłoby kupić od polskiego chłopa. Jakaś napiętnowana jednostka już się tłumaczy, że kupiła takie jakiego polski chłop nie chce produkować. Ale nie w tym rzecz. Rzecz w piętnowaniu. Polski patriota ze wstrętem odwróci się od wyrobów napiętnowanych. Napiętnowani upadną bo nie będą mieli zbytu. Okoliczny chłop tym bardziej nie będzie miał zbytu co leży w jego interesie. Nie będzie musiał wstawać rano żeby nakarmić i wydoić.
      Poleży się wentylem do góry i spokojnie poczeka na pieniążki od państwa. Państwo da bo nie lubi swądu palonych opon.

      Dostało się też importerom sera i masła. Mają tego nie robić a polski konsument powinien zajadać się francuskim serem robionym w Łowiczu. Patriotyzm zobowiązuje.

      Pod nóż waaadzy trafili sklepikarze. Sprzedają za drogo. Inny minister zapowiada kontrole. Co do kurwy nędzy ma kontrolować? A jeśli nawet to chuj z nim - bo co ma zrobić jak mu się sklepikarz nie spodoba? Ale sendiemu powinno to pasować - powrót do idei inspekcji robotniczo chłopskich.

      Pan Pinokio kazał Poczcie Polskiej SA. Zrobić wybory. To poczta robi. Tylko co ma p. Pinokio do PP SA? W końcu to spółka handlowa. P. Pinokio jest organem założycielskim więc może co najwyżej wypierdolić zarząd. Ale od działalności operacyjnej wara.

      Biedna Poczta Polska (podobno jeszcze SA) zażądała od samorządów danych osobowych obywateli. Takiego pliku na 30mln rekordów. Zażądała dyskretnie - mailem wysłany,m o 2 nad ranem i nie podpisanym. Ot taki anonim. Powołuje się (ten mail) na decyzję Pinokia. I powstaje pytanie co to jest "decyzja Pinokia". Decyzjami to może Pinokio ustawiać swoich podwładnych. Może np, kazać wszystkim pracownikom urzędów centralnych wytatuować sobie Niewysokiegonajwyższego na policzku albo na Du*ie. Ale samorządy Matouszkowi nie podlegają więc może im skoczyć. Tak, że Poczta Polska (SA?) ma pozyskać dane od samorządów ale samorządy nie mają obowiązku ich dać. I pewnie nie dadzą.

      Gdzieś dzisiaj widziałem artykuł, że jakiś mądry stwierdził "co prawda robimy mniej testów ale za to liczba ozdrowieńców rośnie". Warte to odkrycie podlinkowania ale nie mogę tego teraz znaleźć.

      Gdzie indziej, że pocztowcy dostaną ekstra kasę za obsłużenie wyborów. To wypróbowany argument.

      I tak dzień w dzień, po pobieżnym zapoznaniu się z njusami, dochodzę do wniosku, że większego burdelu już być nie może. A dnia następnego widzę, że jednak można.
      • adria231 Re: Państwo beztryba. Ale coraz weselsze. 24.04.20, 18:48
        I nam w tym burdelu przyszło nam żyć. I nie widać iskierki nadziei, że coś się zmieni.
        Nie wierzę, że to się dzieje w cywilizowanym kraju należącym do UE.
        • zimna-wodka Re: Państwo beztryba. Ale coraz weselsze. 24.04.20, 22:00
          adria231 napisała:

          > I nam w tym burdelu przyszło nam żyć. I nie widać iskierki nadziei, że coś się
          > zmieni.
          > Nie wierzę, że to się dzieje w cywilizowanym kraju należącym do UE.

          A co to jest cywilizowany kraj? Najbardziej cywilizowanym krajem na świecie jest KRLD. Tak twierdzi tamtejsza waaadza a obywatele jej wierzą. A jeśli pojawi się jakiś niedowiarek to zaraz znika. Wszystko zależy od układu odniesienia. A co jest dla nas układem odniesienia? Niemcy nie - bo Auschwitz, Francja nie bo widelec, USA nie bo daleko, Australia nie - bo nie wiadomo czy w ogóle istnieje, Holandia nie - bo eutanazja, Dania nie - bo blisko Holandii, Szwecja nie - bo tam księdzem bywa kobieta i wszyscy się dmuchają bez pokropku. Nawet Rosja nie - bo Katyń i Smoleńsk.
          Jedynym układem odniesienia jesteśmy my sami. Ta nasza nienormalność, słusznie zauwazona przez Tuska i z taką lubością wywlekana przez lata. Tą nienormalność widzi wielu, nabija się z niej kadi i LBS. Bo oni mają inną perspektywę. Z perspektywy realnej demokracji (choć nieraz ułomnej) widzą zasmarkanego Polaczka co kręci jak gówno w przeręblu bo mu zabrano nadzorcę, nie ma knuta, nikt mu nie mówi co ma robić i jak żyć. Polaczek tęskni za przeszłością, za klatką w której siedział przez wieki i która specjalnie złota nie była. Miał papu, choć nie zawsze w dostatecznej ilości, mógł sobie pogadać (czasami) ale najważniejsza była pewność, że klatka i papu są wieczne. Tak mu obiecała waaadza a on jej wierzył bo mu to pasowało.
          Dzisiaj powróciła waadza co daje, co pozwala na, co zakazuje bo... Nakazy, zakazy a i dawanie nie mają żadnego sensu ale Polaczek tego nie docieka. Ważne że są, że w to zwariowane pędzące życie wplatają stałe elementy: nieomylność Prezesa i jego nominatów, wrogą opozycję, którą należy nienawidzić bo tak każą a przede wszystkim sztukę i kulturę dostępną masom a którą to kulturę najwybitniej reprezentuje Zenek M.
          Polaczek upakowany w pudełeczku zmajstrowanym przez waaadze jest szczęśliwy - sucho, ciepło, czasem jeść dają. A na zewnątrz - chuj wie co jest. Lepiej nie sprawdzać bo waadza może być niezadowolona i zmniejszyć racje żywnościowe.
          Nawet jak Polaczek trafi na Uniwersytet Dla Niedorozwiniętych i na pierwszym wykładzie z prawa powiedzą mu że prawa należy przestrzegać to to kupi. Ale jak już powiedzą, że państwo MUSI przestrzegać prawa a obywatel POWINIEN to Polaczek zdurnieje. Bo pojęcia "państwo" (waaadza) i "musi" wzajemnie się wykluczają. W jego świecie to on MUSI - bo mu zabiorą, nie dadzą, nie pozwolą. A waadza? Trudno rzec czy w ogóle POWINNA. Owszem, może ale tylko wtedy jak jej to pasuje.
          Na takim prostym fundamencie Kaczolubni budują nasze klateczki. My MUSIMY (co każą) oni MOGĄ (co chcą).

          Nie podoba się to wypierdalaj z Polski. Tak mi wielokrotnie proponowano, także na tym forum, i pewnie jeszcze nie raz zaproponują.
          • zlotyrozbojnik22 Re: Państwo beztryba. Ale coraz weselsze. 25.04.20, 13:47
            Stary ! Pozwól że Ci uścisnę wirtualnie dłoń ! Wróciłem na forum po 12 latach by poczytać Przycinka ale tak ująłeś mnie swoimI wpisami w tym wątku ze spontanicznie się ujawniłem !
        • sendivigius Re: Państwo beztryba. Ale coraz weselsze. 24.04.20, 23:43
          adria231 napisała:

          > I nam w tym burdelu przyszło nam żyć. I nie widać iskierki nadziei, że coś się
          > zmieni.
          > Nie wierzę, że to się dzieje w cywilizowanym kraju należącym do UE.

          ........... Ciężko wyznać:
          na taką miłość nas skazali
          taką przebodli nas ojczyzną


          Zbigniew Herbert
          • zimna-wodka Re: Państwo beztryba. Ale coraz weselsze. 25.04.20, 14:41
            sendivigius napisał:


            > ........... Ciężko wyznać:
            > na taką miłość nas skazali
            > taką przebodli nas ojczyzną

            >
            > Zbigniew Herbert

            I uważasz ten wiersz za aktualny?! Herbert to napisał w 1969 roku*. Może nawet wcześniej - w 1969 roku to zostało wydane w szokującym nakładzie niecałych 1800 egzemplarzy.

            Ten cytat to wyraz bezsilności. Czy jesteśmy tak samo bezsilni jak samotny Herbert w 1969 roku?!

            *Żebyś nie myślał, że jestem aż takim intelektualistą - pogrzebałem w necie.
            • sendivigius Re: Państwo beztryba. Ale coraz weselsze. 26.04.20, 16:03
              zimna-wodka napisał:

              > sendivigius napisał:
              >
              >
              > > ........... Ciężko wyznać:
              > > na taką miłość nas skazali
              > > taką przebodli nas ojczyzną

              > >
              > > Zbigniew Herbert
              >
              > I uważasz ten wiersz za aktualny?! Herbert to napisał w 1969 roku

              Widac jest zawsze, w latach 70 omawialismy to na polskim* jako przyklad kontynuacji tradycji Wielkiej Emigracji.

              Idzie mi o cos, co juz tu bylo podnoszone. Koronawirus zabije niewiele osob, ale bedzie ostatnim gwozdziem do trumny spoleczenstwa obywatelskiego. Z czym juz wczesniej bylo kiepsko i szlo na gorsze. Sytuacja ze wszystko jest zakniete, nie ma pozamedialnego obiegu informacji, wszystko staje sie tajne i poufne spowoduje że powstana nowe, niekontrolowane hierarchie czyli uklady po polsku. A na uklady nie ma rady jak mowia.

              > Ten cytat to wyraz bezsilności. Czy jesteśmy tak samo bezsilni jak samotny Herb
              > ert w 1969 roku?!

              Nie bezsilnosci tylko konstatacji ze dotychczasowe strategie nie przyniosly rezultatu. Krecenie sie w kolko wokol tych samych idei i tych samych mitow okazuje sie (jak ucza nauki scisle) prowadzi zawsze do tych samych skutkow. Czesto widzialem sceny gdy ludzie nie znajac jezyka probowali sie porozumiec i wygladalo to tak ze mowili glosniej i wyrazniej ale efektow przyniesc nie moglo bo nie w tym byl problem. Podobnie obecnie, proba budowy przez PiS spoleczenstwa opartego na patriotycznym etatyzmie da efekty jakie byly za poprzedniej proby czyli Sanacji. Wszysko toczy sie fajnie dopoki nie wyda sie że Polska nie jest izolowana wyspa jak pokazuje globus w "Uchu Prezesa". W dobrej koniunkturze Polska rozwija sie szybciej niz wiodace panstwa i wydaje sie ze nadgania dystans, ale w zlej bedzie szybciej spadac. Polaczenie zlej koniunktury i upadku relacji spolecznych da powrot do lat 90-tych, czyli latynizacji kapitalizmu, daleko idacego rozwarstwienia, bandytyzmu i korupcji.

              Ja widze spoleczenstwo jak budowle zrobiona przez mrowki, zadna nie jest silna ale razem tworza organizm. Zaklocenie ich wspoldzialania jest jak rdza albo mgielka kwasu ktora zeżre te misterna konstrukcje. Kazde aresztowania, kazdy mandat, kazda zle udzielona pomoc w DPSie, kazda kolejna glupota wyborcza, kazdy brak interwencji w przemocy domowej, w relacjach pracowniczych i tak dalej skumuluja sie do tego efektu. Pamietam cos takiego po stanie wojennym w okolicach 84. Przeciez ani ofiar nie bylo specjalnie duzo, ani nic innego niby sie nie dzialo, restrykcje zniesiono, ale wszyscy mieli wszystkiego i wszystkich (w tym Walesy, konspiry i RWE) dosc.

              *) oczywiscie przy zamknietych drzwiach, zapuszczonych storach i wystawionych czatach a polonistka dla pelnej konspiracji walendrodycznie nalezala do pzpr-u. (wersja dla IPN)

          • dorota_333 "taką przebodli nas ojczyzną"? Bzdura 26.04.20, 21:48
            … sami Polacy się "przebodli".

            Cytat z Herberta stosuje się do sytuacji, gdzie suwerenne państwo ulega nawale obcych tyranii. Do konieczności stoczenia nierównej - i z góry skazanej na przegraną - walki. Mowa o losie, którego sami nie wybieraliśmy (mówię oczywiście o pokoleniu naszych dziadków).

            Tymczasem teraz naród sam wybrał. Wybrał i dalej popiera. Narodowi prezydent Duda, notoryczny gwałciciel Konstytucji, na przykład bardzo się podoba (a jak wystąpił na TikToku, to już w ogóle).

            Sami się przebodliśmy. Żadna obca nawała nas nie zniewoliła tym razem. I to jest autentycznie tragiczne i przerażające.

      • dorota_333 Re: Państwo beztryba. Ale coraz weselsze. 24.04.20, 19:35
        Mam wielką nadzieję, że burmistrz mojego miasta nie udostępni tych danych, ale pewności nie mam.

        Jak się tak zastanowić, to mamy już praktycznie ustrój monarchiczny. Król jest źródłem prawa, ale sam mu nie podlega.
      • sendivigius Re: Państwo beztryba. Ale coraz weselsze. 24.04.20, 23:38
        zimna-wodka napisał:


        > Pod nóż waaadzy trafili sklepikarze. Sprzedają za drogo. Inny minister zapowiad
        > a kontrole. Co do kurwy nędzy ma kontrolować? A jeśli nawet to chuj z nim - bo
        > co ma zrobić jak mu się sklepikarz nie spodoba? Ale sendiemu powinno to pasować
        > - powrót do idei inspekcji robotniczo chłopskich.

        Otoz nie. To byly pomysly zdychajacego trupa ktoremu nawet okrutnie pożałowano morfiny.

        W panstwie proletariackim (jak i kazdym innym) klasa rzadzaca realizuje swoje interesy poprzez organy panstwa. Zadne NGOs'y, zadne "inicjatywy obywatelskie" zadne Owsiaki, zadne fejsbukowe fundrajzery ani nic w tym stylu. Po to na panstwo sie pracuje (w socjalizmie i w kapitalizmie to sie inaczej rozlicza ale istota jest ta sama) zeby to panstwo za mnie robilo to czego mi sie nie chce albo nie mam kompetencji.
    • zimna-wodka Re: Państwo beztryba. Imposybilizm precz 09.05.20, 14:49
      W innym wątku zadałaś pytanie - co dalej? Odpowiedź mi pasuje bardziej do tego nagłówka więc tu smaruję.

      Działania beztrybowe będą trwały bo żadnego trybu do tego burdelu dopasować się nie da. Pierwsza wersja nowych? następnych? kontynuowanych? wyborów zakładała, że będzie od początku czyli możliwość dojścia nowych czy wymianę kandydatów. Ale Pinokio poczytał w internecie, że beknie finansowo za bezsensowny druk bezsensownych kart i poszło w swiat, że jednak muszą być starzy kandydaci. Aspekty prawne są nieistotne; chodzi o dobro wyższego rzędu (wg śp. Morawieckiego) czyli kieszeń Pinokia.
      Tylko, że znawcy wyborów zauważyli, że karty powinny byc jakoś zabezpieczone, np znakiem wodnym. Bo skutki braku zabezpieczeń już się pokazały. Te zabezpieczone nie są. Trzeba znów coś zabeztrybić żeby zabezpieczyć niezabezpieczone
      Trwa przepychanka pomiędzy Sasinem i Pinokiem kto jest autorem tego kolejnego sukcesu władzy. Chwilowo górą jest Sasin bo ma kwity, że mu kazali (Pinokio). Jeszcze Sasinowi nikt nie powiedział, że nie musiał być posłuszny. I tu ma Sasin ma w rezerwie tylko pomroczność jasną albo ociężałość umyslową.

      Ale to pryszcz. Ostatnio chodzi mi po głowie teoria. Może spiskowa, może na miarę smoleńskiego przycinka ale chodzi.
      Otóż całe działania waaadzy koncentrowały się na wyborach czyli kolejnym uDu*eniu urzędu prezydenta. Wirus najpierw poszalał a potem założono mu kaganiec w postaci reglamentowanej liczby testów i ograniczenia przepływu informacji. Krzywa poslusznie się wypłaszczyła bo nie miała innego wyjścia. Gospodarka dostała zastrzyk. A w zasadzie dwa zastrzyki. Zastrzyk główny - obietnice; zastrzyk mniejszy - kasa. Do tego dołożono otwarcie galerii bez których mieszkańcy większych miast nie wyobrażają sobie życia.

      Wszystko do 10 maja. A już od 11 maja mogło być cokolwiek - to nikogo nie interesowało.

      A tu kicha. Du*a nadal jest tylko kandydatem i nie ma zmiłuj. Co gorsza 11 maja jest już pojutrze i nie ma pomysłu co robić od poniedziałku bo nikt się nad tym nie zastanawiał. Waadza była przekonana że po wybraniu Du*y najbliższy istotny temat będzie za 3-4 lata (kolejne wybory) a do tego czasu jakoś to będzie.
      Ale, kurwa mać, nie będzie jakoś. Buntują się przedsiębiorcy bo nie chcą zdychać z glodu. Nawet wychodzą na ulice bo chromolą wirusa - wirus zabija nielicznych, głód zabije każdego. Waaaadza na razie odpowiada im kajdankami i pałkami ale na dłuższą metę to może się nie sprawdzić. (A mnie się łza w oku kręci bo jak słyszę o nielegalnych zgromadzeniach to mi się młodość przypomina).

      Jeszcze gorszy jest Śląsk. Tu wirus pokazuje co potrafi a zablokować tego informacyjnie się nie daje. Waadza może kopalnie (i ich najbliższe otoczenie) zamknąć ale proponowane przez waadzę "rekompensaty" mogą tylko zwiększyć wkurw zainteresowanych. Więc tego się nie zrobi a Ślązacy za chwilę zakumają że mają zdychać bo waadza nie wie co robić. Nie wie bo interesował ich tylko Du*a na gównianym* tronie.

      Ale w sumie trzeba oddać WielkiemuMlaskaczowi co jego. Przewidywał, że jebnie i chciał się okopać bo waaadza i kot to są jedyne rzeczy co go interesują.

      Tylko, że jednak jebło a teraz niech się martwi Pinokio.

      * na tronie to siedzi Mlaskacz. Duda siedzi po prostu na Du*ie a stamtąd do gówna blisko.
    • zimna-wodka Kolejne beztrybienie. 11.05.20, 13:11
      Czyli pomysł o konfiskacie rozszerzonej. Niezależnie od intencji bo te mogą być różne trudno to będzie pogodzić z art. 46 konstytucji. Ten stanowi:

      "Art. 46. Konst.
      Przepadek rzeczy
      Przepadek rzeczy może nastąpić tylko w przypadkach określonych w ustawie i tylko na podstawie prawomocnego orzeczenia sądu."

      P. Zbyszek planuje to zrobić bez sądu. Do wczoraj obowiązywał dogmat o bezwzględnym przestrzeganiu konstytucji (w przypadku wyborów), teraz wchodzi dogmat o nieprzestrzeganiu (kasa).
      Nic dziwnego, jest po wyborach.

      next.gazeta.pl/next/7,151003,25935383,ziobro-chce-zajmowania-majatku-bez-wyroku-przedsiebiorcy-alarmuja.html#s=BoxOpImg3
      • dorota_333 Re: Kolejne beztrybienie. 11.05.20, 13:18
        Były podchody już od dawna pod takie rozwiązanie. Sygnalizowałam to kilka razy w innych wątkach.

        No i masz. Epidemia umożliwia różne rzeczy. W tym domniemanie winy.
Pełna wersja