Dodaj do ulubionych

Odpowiedź rządu RP na pandemię i kryzys gospodarcz

01.05.20, 10:49
... gospodarczy nią wywołany, czyli dlaczego zazdrościmy Niemcom.

Można już po trwającej półtora miesiąca (mniej więcej, w Polsce) pandemii koronawirusa zacząć rysować obraz tego, jak polskie władze radzą sobie z zaistniałą sytuacją.

1. Pogłębiająca się zapaść w służbie zdrowia. Odpowiedź władzy centralnej (wszystkich szczebli, także wojewodów): blokada informacyjna. Zakaz wypowiadania się.

2. Wymuszony postój części gospodarki. Odpowiedź: kolejne tarcze (już trzecia). A w tarczach rozwiązania niewystarczające dla rozwiązania problemu - ale za to szereg "wrzutek" ograniczających prawa obywateli. Przyda się na przyszłość smile

3. Walka z wymiarem sprawiedliwości i samorządami w czasie pandemii nie zwalnia. Ostatni projekt otwarcia żłobków i przedszkoli jest próbą przerzucenia odpowiedzialności na samorządy - rząd chce zaprzestać wypłat zasiłków za pozostawanie w domu z dzieckiem. Na samorządy spada zadanie niewykonalne - zapewnienia bezpieczeństwa sanitarnego w trakcie epidemii w miejscu pełnym małych dzieci.

4. No i wreszcie priorytet absolutny: przeprowadzenie wyborów prezydenckich. Mamy jedyny na świecie rząd, który w trakcie epidemii zajmuje się głównie wyborami (tak się składa, że miałyby się odbyć w jej szczycie). Wykonano wszelkie możliwe szpagaty legislacyjne i wielokrotnie (już) złamano prawo. Karty drukuje minister koordynator służb smile Zresztą na podstawie bezprawnej decyzji premiera (wydanej bez podstawy prawnej).

Ten cały obraz możemy porównać z tym, co się dzieje za zachodnią granicą Polski. Niemcy odpowiadają na pandemię masowo testując i mobilizując około 15% PKB z tego co pamiętam (mieli przez kilka lat nadwyżkę budżetową i mają łatwość emitowania długu). Obywatele widzą efekty: wypłaty są na kontach dzień - dwa dni po tym, jak Merkel zapowiada je w telewizji. Notowania kanclerz Merkel sięgają 80% poparcia.

Pandemia i kryzys - niestety! - jest ostatecznym sprawdzianem jakości władzy w poszczególnych krajach. Nazwanie państwa PiS "tekturowym" jest niezasłużonym komplementem. Państwo PiS składa się - jak sam PiS - z czystego gówna.

To gówieństwo w całej jego okazałości i glorii będziemy mieli okazję obserwować przez najbliższe miesiące. W odsłonach coraz bardziej dramatycznych dla społeczeństwa.

I dlatego zazdrościmy Niemcom.
Obserwuj wątek
    • dorota_333 Maseczki z Chin 01.05.20, 12:13
      Ostatnio najbardziej spektakularny przykład gówieństwa władzy: maseczki sprowadzone z Chin przez KGHM i witane z pompą na lotnisku przez premiera - okazały się bezużyteczne:

      wroclaw.wyborcza.pl/wroclaw/7,35771,25909025,maseczki-ktore-przylecialy-antonowem-nadaja-sie-na-smietnik.html


      PS. Do wyliczenia w leadzie wątku dodałabym w pkt 2.: ograniczenia wrzutkami legislacyjnymi nie tylko praw obywatelskich, ale praw pracowniczych.

      Są dwa możliwe sposoby reakcji na wygaszenie gospodarki przez pandemię: ochrona pracowników lub ochrona przedsiębiorców. Np. Amerykanie mają tak elastyczne prawo pracy, że naturalnie to chroni przedsiębiorców - ale oni równoważą to szerokim programem zasiłków.

      Zdaje mi się, że u nas w tej chwili przeważa koncepcja, że to rynek pracy ma przyjąć uderzenie. Może władza liczy na to, że sytuacja na rynku pracy przed epidemią była bardzo dobra i to jest swoista rezerwa ograniczająca wzrost bezrobocia. No zobaczymy.

      Optymistycznie zakładam, że jest we władzach jakakolwiek koncepcja dotycząca niezbędnych działań smile ( widać na razie tylko chaos, działania nerwowe, reaktywne).


      • zimna-wodka Re: Maseczki z Chin 01.05.20, 13:57
        Koncepcji nie ma i nie będzie. Waaadza i tak działa w długim (jak na nią) horyzoncie czasowym bo do wyborów. Koniecznie majowych bo dłuższa perspektywa ją przerasta - jak zawsze.
        O kolejnych tarczach wolałbym się nie wypowiadać. Próbowałem rozgryźć pierwszą i mam dosyć. Czytać omówień nie chcę bo nie mam gwarancji ani nawet przekonania, że autor omówienia zrozumiał więcej niż ja.

        Zwraca uwagę blokada informacyjna. Może jestem niedowiarkiem ale sceptycznie odnoszę się do sukcesów waadzy w walce z naturą i to sukcesów przychodzących na wyraźne zamówienie polityczne. Ale może i wirusy poddały się autorytetowi Najwspanialszego i spierdalają bo ON sobie ich nie życzy.

        Ale widać, że waadza liczy się z pieniędzmi. Pinokio jak to on, obiecał złote góry i to poszło w świat - razem z elektromobilnością*. A efekty będą ogłoszone jako sukcesy. Wkurw ludzi będzie rozproszony, malkontentów się napiętnuje jako ubeków i waaadza co najwyżej utwierdzi się w samozachwycie. A dalej? Dalej to nikogo nie interesuje. Oficjalne dane i tak będą pozytywne niezależnie od rzeczywistości.

        * Bo sobie ostatnio poczytałem na ten temat. Skok na rynek europejski zapowiadają Chinole - może ten rok, może następny. Mają mieć argumenty bo zatrudnili najlepszych inżynierów z Europy. Nasz pomysł, o ile w ogóle cokolwiek z niego wyjdzie, będzie musiał zmierzyć się z chińskim kapitałem. Ciekawa perspektywa. A i kapitał europejskich gigantów będzie konkurencją.
        Ale kasa płynie.
        moto.pl/MotoPL/7,174430,25638005,polski-samochod-elektryczny-to-kwestia-wiary-co-o-nim-wiemy.html
        • dorota_333 "Sprawdzam" powie stan służby zdrowia 01.05.20, 15:22
          Zostawmy na razie to, jak poszczególne branże będą się prezentować po epidemii. Będą ogromne przetasowania sił wytwórczych i to jest temat odrębny i duży.

          Władza może ignorować faktyczny rozwój epidemii, fałszować dane, ograniczać testowanie i co tylko zapragnie. Ale przyjdzie moment prawdy - rozwój choroby będzie wymagał masowych hospitalizacji, na które zabraknie i łóżek i respiratorów. Zabraknie także personelu.

          A wtedy nie tylko że wzrośnie śmiertelność z powodu "obustronnego zapalenia płuc", ale zablokuje się dostęp w ogóle do szpitali. Na SOR, porodówkę, rehabilitację, chemioterapię. na wszystko. Można przymusowo skoszarować lekarzy i pielęgniarki, ale nie można ich stworzyć w ciągu kilku dni.

          Ciekawe, co wtedy powie Szumowski - bo Morawiecki swojego pyska już wtedy nie wystawi publicznie (nie mówiąc już o nadpysku żoliborskim). Wtedy pozostanie tylko polowanie na czarownice: personel medyczny, który nie chce iść na front.
          • zimna-wodka Re: "Sprawdzam" powie stan służby zdrowia 01.05.20, 17:17
            Władza kłamie albo mówi prawdę. Epidemia jest opanowana albo nie. Czas pokaże, na razie nie ma żadnych przesłanek do jakichkolwiek stwierdzeń.
            Oczywiście jeśli waaadza łże i "podrasowuje" dane na potrzeby wyborów to będzie "bum". Ale i wtedy lud nie musi o tym wiedzieć. Przypadki bedą rozproszone; dane zbiorcze będzie miała tylko waadza i zrobi z nimi co zechce.

            Przyznam ci się, że jakoś nie wierzę w superkataklizm w gospodarce. Sytuacja jest bezprecedensowa i każda prognoza jest wróżeniem z fusów. Nie można epidemii porównywać z wojną - raz, że w czasie wojny gospodarka idzie pełną parą, dwa, że nie ma zniszczeń materialnych. Śmierć nawet paru milionów ludzi w skali świata nic nie znaczy. Nic nie zostało fizycznie zniszczone. Ot - mamy trwający parę miesięcy letarg. Masa ludzi straci pieniądze (nie zarobi) ale równolegle wpłynie rzeka pieniędzy od rządów. Skąd te rządy wezmą? Nie wiadomo, wiadomo, że wezmą.
            Potrzeby ludzkie się z dnia na dzień nie zmienią. Popyt szybko wróci do normy. Może zbankrutuje knajpa p.Mietka ale w tym miejscu powstanie knajpa p. Zdzicha.
            Ludzie nie zmienią stylu życia ani mentalności przez zdarzenia trwające 3-4 miesiące. Jeśli zabraknie żarcia albo drastycznie wzrosną jego ceny to przez suszę a nie przez wirusa. Chłop wyprodukuje bo musi ludzie kupią bo muszą.
            Myślę, że za rok już wszystko pójdzie w niepamięć. Może ludzie nadal będą chorować przez wirusa albo jego mutacje ale bez rozgłosu. Nikt im o tym nie powie bo kolejne/dalsze zamrażanie gospodarki będzie zbyt kosztowne. Także, a może przede wszystkim, dla rządzących.
            • dorota_333 Re: "Sprawdzam" powie stan służby zdrowia 01.05.20, 19:49
              > Przyznam ci się, że jakoś nie wierzę w superkataklizm w gospodarce.
              "Superkataklizm" - oczywiście nie używałabym takich określeń. Ale spróbujmy zobaczyć, jak siły wytwórcze zanikają.

              Już teraz ogromny spadek PKB - np. dane z Europy:
              businessinsider.com.pl/finanse/makroekonomia/spadek-pkb-w-europie-i-kw-2020-dane-eurostatu-sytuacja-gospodarcza-podczas/z0clcwf

              … to są dane tylko za IQ 2020 - czyli tylko obsunięcie marcowe w nim widać. Będzie dużo gorzej w IIQ. To są miliardy, które nie zostały wypracowane, "wyparowały" z budżetów firm, ludzi, państw.


              > Nic nie zostało fizycznie zniszczone. Ot - mamy trwający parę
              > miesięcy letarg. Masa ludzi straci pieniądze (nie zarobi) ale równolegle wpłyn
              > ie rzeka pieniędzy od rządów. Skąd te rządy wezmą? Nie wiadomo, wiadomo, że wez
              > mą.

              Niektóre firmy zostaną fizycznie zniszczone, już się nie odrodzą. Wzrost zadłużenia państw trzeba będzie jakoś odrobić w przyszłości. Ograniczy inwestycje (każde, bo pożyczanie państwowe wyprze prywatne).

              > Potrzeby ludzkie się z dnia na dzień nie zmienią. Popyt szybko wróci do normy.

              Potrzeby można mieć, jak się ma pensję. Bezrobotny na zasiłku nie pojedzie do Hurgady jak w zeszłym roku (raczej). Popyt oznacza, że jest pieniądz i chęć jego wydania (brak strachu przed jutrem).

              > Chłop wyprodukuje bo musi ludzie kupią bo muszą.

              Nie przyjadą Ukraińcy do pracy w polu (a do Niemiec nie przyjadą Polacy). Mogą być problemy z transportem.

              > Myślę, że za rok już wszystko pójdzie w niepamięć.

              Niektóre branże nie odrodzą się przez lata. Wyobrażasz sobie latanie samolotem teraz? Z wolnym środkowym miejscem? smile (co to da??). Tak samo turystyka, restauracje, kina, imprezy sportowe. Ludzie nie myślą w ten sposób: zdechnę (trudno), ale musze iść do fryzjera, bo fryzjerka musi dostać stówkę.

              Przy tym pomyśl o nieuchronnej drugiej fali na jesieni. Ona będzie.

              Popatrz, co się dzieje w kopalniach na Śląsku:
              wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,173952,25913590,wzrost-zakazen-na-slasku-powodem-m-in-duze-ogniska-w-kopalniach.html#s=BoxMMtImg3

              … jak powiedzieć górnikom: musicie ryzykować? Tracić życie dla pensji?
              • zimna-wodka Re: "Sprawdzam" powie stan służby zdrowia 01.05.20, 20:45
                dorota_333 napisała:
                .............................................
                Bo Śląsk, zwłaszcza górny zawsze miał przejebane. Konurbacja śląska to 2,5 mln ludzi w kupie. Ci ludzie pracują; znaczna część z nich coś produkuje. Więc do roboty chodzą, stykają się. Tak jak przed laty.
                Przeciwny biegun to Warszawa. Ok 2 mln ludzi, którzy w niezliczonych biurowcach i urzędach produkują NIC. Mogą to robić zdalnie, mogą nie robić w ogóle.
                Zwykle wstaję późno i jak wyjeżdżam z parkingu jest koło południa. Kiedyś miałem do dyspozycji prawie cały garaż - wszystkie miejsca puste i mogłem kręcić piruety do woli. Teraz południe a wszystkie autka na swoich miejscach. Żeby wyjechać muszę pełznąć tyłem i jeszcze pokonywać zakręty w tej pozycji.
                Warszawa się nie boi. Przed weekendem był normalny ruch na drogach. Tzn jak na przednówek trzydniówki ruch był mały - ot taki normalny w codziennych warunkach. Ale jednak samochodów sporo szczególnie na wylotówkach. A przecież hotele, pensjonaty etc jeszcze stoją.

                Spadek PKB NIE WYNIKA ze zniszczenia gospodarki - wynika z jej uśpienia. To uśpienie nie może trwać zbyt długo bo faktycznie będzie kicha. Władza, tak nasza jak inna, puści ludzi do roboty. Nie ma wyjścia. A my wszyscy nauczymy się żyć z nowym typem ryzyka.
                Prowadzisz samochód? Pewnie tak. Siadasz za kółko i jedziesz. Nie myślisz o możliwych wypadkach, które zabierają więcej ludzi niż wirus. Nie masz przed oczami fotek jakie można znaleźć w internecie - urwanych kończyn, flaków owinietych wokół drążka zmiany biegów itd. Po prostu wsiadasz i jedziesz - prawda?
                Strach jest uczuciem, które mija jeśli zagrożenie trwa odpowiednio długo. Ludzie, którzy żyli w Warszawie w czasie WWII funkcjonowali w miarę normalnie (a tu akurat Warszawa miała przejebane). Nie umierali ze strachu choć zagrożenie było raczej wieksze niż dzisiaj.
                Ludzie pojadą na wczasy jak co roku. Może nie do Włoch czy Hiszpanii ale nad nasze morze już tak. Władza ich do tego będzie zachęcać. Musi zachęcać bo inaczej całe wybrzeże zdechnie z głodu. Mazury też sobie poradzą.

                Kobiety zaczną chodzić do fryzjera i kosmetyczki bo to lubią. Czemu mają nie chodzić?

                A długów nie będziemy spłacać. Nikt nie będzie spłacał bo to niemożliwe. Długi po prostu będą - jak w Japonii.
                I tyle.

                W Polsce na wirusa zmarło 650 osób. Powiedzmy, że nieprawda -faktycznie umarło dwa razy więcej. 1300 osób.
                A ilu umarło z braku dostępu do służby zdrowia zajętej wirusem? Sam mam taką paskudę na szczęście niezłośliwą. Miałem przyjść w grudniu i zapisać się na badania za 3 miesiące. Zapomniałem, przyszedłem w styczniu to zapisali mnie na październik. Teraz to się pewnie przesunie o półroku. Będę miał szczęście to sie nie przekręcę do tego czasu. A jak nie to obędę się bez wirusa.
                • dorota_333 Istota sprawy: niemożność oszacowania ryzyka 01.05.20, 21:52
                  Piszesz o wojnie, innych niż COVID chorobach, jeździe samochodem. We wszystkich tych przypadkach oczywiście istnieje ryzyko, ale ono jest jakoś możliwe do opanowania (najgorzej z wojną, to porównanie bym zostawiła na boku) i można je zmniejszyć przez celowe działanie.

                  O COVID mało wiemy. Nawet jeśli jestem w grupie niskiego ryzyka, to nie mam pewności, że przechoruję z łagodnymi objawami. Nie wiadomo nic o możliwych odległych skutkach: pojawiają się takie doniesienia, że następuje trwałe uszkodzenie płuc, zmiany w układzie nerwowym. Wyobrażasz sobie po epidemii miliony ludzi (nawet młodych) z uszkodzonymi płucami?

                  Jedyne, co można zrobić przy tym stanie wiedzy, to próbować się nie zarazić (również, a może nawet przede wszystkim z powodów rodzinnych). Nie, nie wybiorę się do fryzjera smile Dobre strzyżenie nie jest warte ryzyka śmierci kilku osób; kupiłam profesjonalne nożyczki i inne przybory.

                  Dlaczego o tym piszę (próbuję nie za bardzo osobiście): bo tak może myśleć bardzo wielu ludzi. A to wpłynie na konsumpcję wielu dóbr i usług (przede wszystkim usług). No i trudno, przeboleję: w tym roku nie będzie wiosny i może nie być wakacji. Ale dzięki temu są szanse, że będzie wiosna i wakacje w przyszłym roku. Że przemysł turystyczny, restauracje i kina padną - to mnie obchodzi serdecznie mało. Jeśli miliony pomyślą to samo, to nie reanimujesz tych branż, nie ma takich pieniędzy.

                  Czy przed pandemią szacowałeś ryzyko śmierci swojej i bliskich? Jak do tego ma się recesja? Obawiam się, że możemy znaleźć się w sytuacji, kiedy priorytetem będzie przeżyć. A o poziomie życia pomyślimy później.
                  • zimna-wodka Re: Istota sprawy: niemożność oszacowania ryzyka 01.05.20, 23:53
                    dorota_333 napisała:


                    > Dlaczego o tym piszę (próbuję nie za bardzo osobiście): bo tak może myśleć bard
                    > zo wielu ludzi. A to wpłynie na konsumpcję wielu dóbr i usług (przede wszystkim
                    > usług). No i trudno, przeboleję: w tym roku nie będzie wiosny i może nie być w
                    > akacji. Ale dzięki temu są szanse, że będzie wiosna i wakacje w przyszłym roku.

                    Nie. Dzień stracony jest tylko dniem straconym. Rekompensaty nie będzie. Na miejsce zerwanej kartki z kalendarza nie pojawi się inna kartka. Nic się nie pojawi.
                    Ty próbujesz ciąć straty - wywalasz dzisiaj swoje aktywa (czas) za bezcen i tłumaczysz sobie, że kiedyś to sobie odbijesz. Ja próbuję po prostu nie mieć strat. I nie pozbedę się aktywow (czasu) ; może dlatego , że mam ich znacznie mniej.
                    >
                    > Czy przed pandemią szacowałeś ryzyko śmierci swojej i bliskich? Jak do tego ma
                    > się recesja? Obawiam się, że możemy znaleźć się w sytuacji, kiedy priorytetem b
                    > ędzie przeżyć. A o poziomie życia pomyślimy później.
                    • zimna-wodka Re: Istota sprawy: niemożność oszacowania ryzyka 02.05.20, 00:02
                      A, zapomniałem o drugiej części. Nie, nie szacowałem ryzyka śmierci. Nie da się tego zrobić bo jest zbyt wiele okazji żeby umrzeć. Choroby, pijany kierowca, studzienka w chodniku, kwiatek z parapetu, wojna nuklearna albo gościu, któremu nie spodoba się moja fizis.
                      Wirus przy tym wszystkim to betka. Ot - jedna okazja więcej.
                      Gdzieś czytałem , że rocznie giną trzy osoby spadając z własnego łóżka. Ale nie słyszałem, żeby ktoś propagował spanie na podłodze.
                      • dorota_333 Re: Istota sprawy: niemożność oszacowania ryzyka 02.05.20, 11:18
                        trochę niepoważnie brzmią Twoje "ryzyka". "Kwiatek z parapetu"? smile Żartujesz?

                        COVID to nie jest grypka, z którą wszyscy nauczyliśmy się żyć, ani pijany kierowca, którego możesz całe życie nie spotkać. To groźba jednocześnie nieprzewidywalna i realna.

                        No cóż, powiem to otwartym tekstem: ja zrobiłam zakład z losem, że mój ojciec przeżyje. Bo jest tego wart, a dla mnie - subiektywnie - po tysiąckroć wart. I guzik mnie obchodzi powszechne bezrobocie i upadek branż. To i tak mniej dolegliwe niż śmierć.

                        Zdziwiłbyś się, ale większość ludzi chce żyć. Dlatego epidemia tak przeora społeczeństwo.
                        • zimna-wodka Re: Istota sprawy: niemożność oszacowania ryzyka 02.05.20, 13:27
                          dorota_333 napisała:

                          > trochę niepoważnie brzmią Twoje "ryzyka". "Kwiatek z parapetu"? smile Żartujesz?

                          Niekoniecznie. Jak doniczka pierdolnie z 10 piętra to może wywołać skutek ciekawszy niż wirus. Tym bardziej, że nikt nie będzie ratował tego spod doniczki jeśli nie będzie kichał. A doniczki nie powodują kichania.
                      • zimna-wodka Re: Istota sprawy: niemożność oszacowania ryzyka 02.05.20, 13:33
                        dorota_333 napisała:

                        > Nie, jest wręcz przeciwnie: tracę trochę teraz, żeby uzyskać wiele wiosen i wak
                        > acji w przyszłości.

                        Twoja sprawa. Tnij straty. Nie wiem cy świadomie ale zakładasz że pan Bozia coś ci dołoży za te wyrzeczenia. Zwykle nie dokłada. A jeśli już z pewną przewrotnością. Za rok bez wakacji możesz dostać dwa lata życia w DPS robiąc pod siebie i marząc, w rzadkich przebłyskach świadomości, żeby TO się wreszcie skończyło. Bo to wyraz szczególnej sympatii ze strony pana Bozi. Tak przynajmniej uczy Pismo Święte.
                        • dorota_333 Re: Istota sprawy: niemożność oszacowania ryzyka 02.05.20, 15:03
                          Schłodzony, jesteś niegłupim facetem, a tego jakby nie rozumiesz. Ratowanie się to nie jest żadne wyrzeczenie. I nie liczę na to, że mi cholerny bozia cokolwiek dołoży smile (do wyroku?)

                          > Za rok bez wakacji możesz dostać dwa lata życia
                          > w DPS robiąc pod siebie

                          Dywagowanie o dalekiej przyszłości naprawdę nie ma sensu. Zresztą: czemu zakładasz, że się na to zgodzę? Kiedyś tutaj Kadi coś pisał w tych tematach, ale mam już za dużo myśli o sprawach ostatecznych. Wtedy trzeba pójść w góry:

                          pl.wikipedia.org/wiki/Józef_Szaniawski_(politolog)
    • cojestdoktorku Re: Odpowiedź rządu RP na pandemię i kryzys gospo 01.05.20, 19:32
      >I dlatego zazdrościmy Niemcom

      tego ze mają wiecej chorych?

      no to alternatywna rzeczywistosć:
      Bronek jest prezydentem, PO rządzi,
      nie ma więc kretyńskiego programu miliona samochodów elektrycznych,
      budujemy w zamian drugi tysiac orlików,
      przyjeliśmy tylu muzułmanów ile sobie niemcy zażyczyły,
      nie kłócimy sie z Europą, uśmiechaja się do nas czesto, głosujemy tak jak wszyscy chcą byśmy głosowali
      nikt w Polsce nie łamie konstytucji (powiedzmy)
      sędziowie odpowiadaja tylko przed soba i przed własnym sumieniem
      ogólnie jest miło i wesoło, mniej buców w polityce
      jednak nie ma 500+, a stawki godzinowe w szarej strefie wciaż wynoszą miedzy 5 a 10złotych za godzinę

      przychodzi koronawirus
      nie zamykamy granic bo nie zamknęli niemcy (kto to widział zeby zamknac niemcom jak oni nam nie zamknęli)
      pojawiaja sie pomysły by zamknąć (jak czesi i słowacy) ale Macron mówi ze to wbrew wartosciom europejskim,
      boris johnson sie z koronawirusa śmieje, szwedzi też, wiec my tez sie śmiejemy i czekamy co zrobią niemcy
      ilosc zachorowań rośnie do takich samych proporcji jak u niemców
      w tym momencie nasza służba zdrowia zupełnie nie daje sobie rady,
      szpitale w maju są przepełnione, trwa STOP w gospodarce
      nie idzie nam ograniczanie epidemii ponieważ nie mamy możliwosci wykonywać tylu testów co niemcy
      przeganiamy wiec niemcy w ilosci zachorowań
      deficyt budzetowy narasta, wiec na szybkiego po taniosci sprzedajemy to co zostało
      KGHM, PKOBP, Orlen, (Pekao nie musimy sprzedawac bo nikt go nie odkupił)
      Balcerowicz się cieszy w TV mówiac "w końcu sprzedaliśmy wszystko"
      potrzeby są większe niż wpływy z wyprzedaży po taniosci ostatnich przedmiotów z naszego domu
      potrzeba więc emisji dodatkowego zadłużenia ,ale sprzedawanie długu do NBP jest wbrew konstytucji
      z "pomocą" przychodzi MFW i bank światowy,
      mówią ze specjalnie dla nas ciezko pracowali i "zgromadzili" środki w wysokosci 50mld dolarów z których możmy skorzystać
      no i korzystamy z tej pomocy czyli zaciągamy długi na zachodzie
      ale nie jak gierek na stawianie fabryk, elektryfikacje, gazyfikacje,
      my zaciagamy dolarowy dług na renty i emerytury, na becikowe i zasiłki dla bezrobotnych,
      czyli robimy to co regularnie robi argentyna której pomaga i bank światowy i MFW

      dobra, to mi wystarczy już tej alternatywy
      • zimna-wodka Re: Odpowiedź rządu RP na pandemię i kryzys gospo 01.05.20, 20:03
        Najpiękniejszy z tego Armagedonu jest nieśmiertelny Balcerowicz. A reszta wyjęta kopiuj-wklej z propagandy braci K. "Jakby rządziło peło to by była tragedia. Na szczęście mamy wspaniałego Pinokia, nie mniej wspaniałego Du*ę i , co najważniejsze, oni mają Najmądrzejszegozmądrych za szefa."
        Branzluj się tak dalej tylko uważaj coby mamusia nie widziała.
        • cojestdoktorku Re: Odpowiedź rządu RP na pandemię i kryzys gospo 01.05.20, 20:11
          ok, wiec skoro nie pasuje Ci to c onapisałem, napisz swoją alternatywę, chętnie przeczytam
          a ocenę tego co bardziej prawdopodobne pozostawimy pozostałym

          >Najpiękniejszy z tego Armagedonu jest nieśmiertelny Balcerowicz

          ale co nie pasuje?
          cieszyłby sie gdybyśmy sprzedali Orlen, PKOBP, i KGHM? no przeciez by sie cieszył

          jakiś mit czasem tu sie tworzy ze pisiorki trwonia rezerwy zgromadzone przez poprzedników
          rezerwy to były właśnie np. firmy i akurat PIS zaczął rezerwy tworzyc, odkupił PEKAO, podwoił ilosc złota
          w przyszłsoci mozna te "rezerwy znów sprzedac, i PKO i złoto
          balcerek sprzedawał i firmy i złoto, to on trwonił rezerwy

          no ale jak powiedziałem, chetnie przeczytam alternatywę alternatywnej rzeczywistosci
          • zimna-wodka Re: Odpowiedź rządu RP na pandemię i kryzys gospo 02.05.20, 00:11
            cojestdoktorku napisał:


            > no ale jak powiedziałem, chetnie przeczytam alternatywę alternatywnej rzeczywis
            > tosci
            >

            To jeszcze poczekasz. Nie wiem co zrobiłby Balcerowicz albo ktokolwiek inny. W ogóle nie wiem co by było gdyby. Ale nawet pierdol.enie w stylu pepego ma swoje granice.
            Piszesz, że przez Balcerowicza wszyscy zapierdalaliby za miskę ryżu. Rozumiem, że Balcerowicz wprowadziłby płace MAKSYMALNE i srogo karał prywatnych pracodawców za to, że płacą za dużo a co gorsza pompują ZUS i budżet.
            Podobny idiotyzm pojawił się tylko w czasie pierwszej kampanii Kwacha kiedy wywieszono wielkie plakaty, że Kwach, jako prezydent, wprowadzi kartki na cukier. Polska dusiła się wtedy cukrem jakby co.
            • cojestdoktorku Re: Odpowiedź rządu RP na pandemię i kryzys gospo 02.05.20, 10:02
              >Nie wiem co zrobiłby Balcerowicz albo ktokolwiek inny.

              przeciez nie napisałem ze cokolwiek by zrobił, nie załozyłem ze wraca do rządzenia
              napisałem tylko ze cieszyłby sie ze sprzedaży reszty państwowego majątku, bo zawsze sie z tego cieszył a na Ciebie ta oczywista sprawa działa jak płachta na byka

              myślałem też ze zawsze też to popierałeś, ale teraz mam wrażenie ze jakos mniej

              >Piszesz, że przez Balcerowicza wszyscy zapierdalaliby za miskę ryżu.

              w którym miejscu tak napisałem? nie założyłem żadnych nowych czasów dla balcerowicza
              w alternatywnej rzeczywistosci zrobiłem z niego tylko autorytet medialny komentujący rzeczywistość kreowana dalej przez poprzednie rządy PO

              założyłem (i mam ku temu silne podstawy) tylko ze bez PIS nie pojawiła by się na początku 2017 roku minimalna stawka godzinowa w wysokosci 13 zeta i nie pojawiło by sie 500+
              i to dośc oczywiste załozenia
              • zimna-wodka Re: Odpowiedź rządu RP na pandemię i kryzys gospo 02.05.20, 13:23
                cojestdoktorku napisał:

                Wiesz co? Mam już dosyć dyskusji o złem Balcerowiczu, skrzywdzonych pegeerowcach i zbawiennym działaniu pińćset. Głównie dlatego, że nawet pissdzie-lska propaganda jest mniej naiwna niż twój ogląd świata.
                Rzygam już taką argumentacją. Ok, był raj, Balcerowicz, wzorem "dobrego" Boga wypędził nas z tego raju bo tak chcieli Niemcy (dawniej wąż) i dawali za to niewiadomoco (dawniej - jabłko). Zadowolony?
                Sendi jest przynajmniej przewrotny a przez to zabawny (czasami). Ty jesteś opetany obsesją i bełkoczesz w kółko to samo.
                Tylko na marginesie. Wycena pracy to też podaż i popyt. Jak nie ma podaży to cena rośnie. Owszem, Balcerowicz mógłby wprowadzić płace maksymalne, zakaz wyjazdów do Niemiec (nie wiem jak to pogodzić z robieniem dobrze Niemcom), ustawowo wprowadzić bezrobocie, kartki na cukier i mięso (najlepiej przez zakaz produkcji żywności), wprowadzić wojska radzieckie żeby tego pilnowały i reaktywować RWPG żeby było gdzie wywozić jeśli gospodarka jednak coś wyprodukuje.
                Zapewne też mógłby uniemożliwić kanonizacje Wojtyły, wskrzesić Breżniewa i Bismarcka a nawet Corteza żeby nas wreszcie podbił i skolonizował.
                W ogóle mógłby dużo bo demony dużo mogą.
                • cojestdoktorku Re: Odpowiedź rządu RP na pandemię i kryzys gospo 02.05.20, 15:06
                  >Wiesz co? Mam już dosyć dyskusji o złem Balcerowiczu, skrzywdzonych pegeerowcach i >zbawiennym działaniu pińćset.

                  wiesz co?
                  nigdzie teraz nie napisałem ze balcerowicz jest zły
                  ze peegerowcy zostali skrzywdzeni
                  i ze 500+ jest zbawienne

                  po prostu przedstawiłem fakty dokonane i to co moim zdaniem by sie dokonało/nie dokonało pod rzadami obecnej opozycji, i jak czytam ponownie to sa tam i plusy i minusy dla jednej i drugiej strony, właściwie niektóre sprawy ciezko uaznać za plusy czy minusy bo jeden uzna sprzedaz duzych firm za plus (balcerowicz) inny za minus (np. ja)

                  nie odnosisz sie do tego ze skrytykowałem milion pojazów elektrycznych, albo to ze pewnie kopiowalibyśmy nieudolnie niemców
                  wyciągnąłes z tej wizji tylko i wyłącznie balcerowicza choć dyskutowaliśmy o nim w innym watku i nie ma potrzeby również w tym, potrzebny był mi tylko do podkreślenia tego ze dalsza wyprzedaż polskich firm była by przez wielu oklaskiwana, a on jest tego symbolem

                  ten wątek porównuje czasy koronowirusa pod władza PIS z czasami koronawirusa przy władzy opozycji, tutaj mógłbyś się odnieść, najlepiej tworzac swoją wersję, bo trudniej tworzyć niz krytykowac

                  w zamian piszesz ze nie chcesz dyskutowac o balcerowiczu i równoczesnie zawzięcie o nim dyskutujesz, ja tez nie za bardzo chce o nim tutaj dyskutowac, czyli obaj nie chcemy


                  >Ty jesteś opetany obsesją i bełkoczesz w kółko to samo.

                  sorry ale piszesz o sobie, w tekscie jest kilkanaście tematów, a Ty uparcie odnosisz sie do jednego najmniej istotnego
                  • zimna-wodka Re: Odpowiedź rządu RP na pandemię i kryzys gospo 02.05.20, 17:48
                    cojestdoktorku napisał:

                    To co?
                    1. Sam wyciągnąłeś Balcerowicza. Jak zawsze.
                    2. Jak wyliczyłeś ile orlików wybudowałby Tusk? W końcu przy milionie orlików jeden przypadałby na góra 8 Polaków. A do kopania piłki potrzeba 22. Skąd w ogóle pomysł, że budowane byłyby kolejne skoro już były i stały puste?
                    3. Jeśli Balcerowicz tak rwał się do sprzedaży KGHM to czemu tego nie zrobił jak mógł? W końcu w jego czasach Polska była bankrutem i potrzebowała każdego dolara czy marki jak tlenu. Teraz bankrutem nie jest (jeszcze).
                    4. Bardzo proszę o uzasadnienie tezy o destrukcyjnym wpływie 7 tysięcy uchodźców (głównie kobiet i dzieci) na nasze życie. W końcu tylu zgodziła się przyjąć Kopaczowa.
                    5. Dlaczego głosowanie tak jak wszyscy chcą jest gorsze od zwycięstwa 1:27 ?
                    6. Jak podniesienie ustawowej płacy minimalnej wpływa na stawki w szarej strefie? I jak utrzymać niskie wynagrodzenia przy braku rąk do pracy?
                    7. Czy wizja mądrej Polski (w sprawie wirusa) i głupota całego zachodniego świata cię nie zastanawia?
                    8. Skąd wiesz, że zawsze robilibyśmy to co Niemcy i zawsze byłoby to dla nas złe? Zasłyszałeś w TVP Info?

                    Wystarczy?

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka