Dodaj do ulubionych

Mafia PiS w praktyce (akurat wyborczej)

12.05.20, 16:10
… czyli za co odpowiada (lub nie odpowiada) minister Jacek Sasin.

"Cały schemat decyzji najważniejszych urzędników w państwie wygląda jak w mafii, gdzie wszyscy mają świadomość, że uczestniczą w przestępstwie, dlatego nie zostawiają żadnych śladów na piśmie, wszystko jest na gębę".

wyborcza.pl/7,75398,25936476,prawdziwi-detektywi-poslowie-po-na-tropie-wyborczego-przekretu.html


Już chciałam napisać, że nawet za komuny nie było takiego bajzlu. Ale po pierwsze - nie wiem, a po drugie - nawet jeśli nie było takiego zrzucania odpowiedzialności, to daje nam pewną nadzieję.

Skoro się wypierają i obwiniają wzajemnie, to może mają świadomość, że przyjdzie ponieść sankcję karną. Jestem optymistką jak widać.

PS. Sasin nie jest już pełnomocnikiem rządu ds. górnictwa. Tego mu nie pozwolą koncertowo spieprzyć. A być może na Śląsku rozstrzygną się przyszłe wybory. W ciągu najbliższych kilku tygodni.
Obserwuj wątek
    • zimna-wodka Re: Mafia PiS w praktyce (akurat wyborczej) 12.05.20, 17:02
      To ci przypomnę albo powiem: nie było. Na pewno nie było takiego przerzucania się odpowiedzialnością. Niesławnej pamięci PZPR wpajała ludziom, że kontroluje wszystko, faktycznie kontrolowała wszystko i za wszystko czuła się odpowiedzialna. Jeśli było szukanie winnych to w początkowym okresie kiedy to amerykańska stonka i imperialistyczni szpiedzy niweczyli jej wysiłki i opóźniali marsz do.
      Bo nawet jak jebło w 80tym to strajki (sorry, przestoje w pracy) były pewnym wytłumaczeniem rzeczywistości a nie wskazaniem na jej przyczyny.
      Jeśli idzie o działania pozaprawne to i tak i nie. Masa spraw była załatwiana przez telefon, jakimiś zarządzeniami i wytycznymi (często nie publikowanymi) ale lud miał wpojone że wszelkie prawo jest dla niego ale nie dla władzy. Komuna nie produkowała nadmiernej ilości przepisów. Każdy wiedział co ma robić i bez nich. Podstawy prawne nie były do niczego potrzebne; wszyscy o tym wiedzieli więc nikt nie pytał. Wszystkie piski o bezprawnym wprowadzeniu stanu wojennego (w trakcie obrad sejmu) były jakimś dziwactwem, fanaberią jeśli nie aberracją.

      I to teraz wraca. Tylko, że nakłada się na inną, już niekomunistyczną świadomość. Bo dzisiaj wiele osób żyje w przeświadczeniu, że prawo obowiązuje także współczesną odmiane PZPR, sama neoPZPR nie ma odwagi temu zaprzeczyć i próbuje znaleźć jakieś połączenie prawa i bezprawia. Bezprawia faktycznego z pozorami zachowania praworządności. Ot, taka kurwa co chce żeby wszyscy uważali ją za dziewicę, choć zupełnie nie wiadomo po co. To już Łukaszenka jest lepszy bo dziewicy nie udaje.

      A co reszty - tak. Komunizm miał być wieczny to i towarzysze nie czuli obaw (do czasu). W nieśmiertelność GenialnegoStratega wątpią nawet jego przyboczni więc mają pietra.

      --
      pepe napisał: Póki więc można, warto się starać.Już prawie nie można, nie zauważył Pan?

      kadi napisał:To staraj sie Pan.Bo ja to pierdole.
      • sendivigius Re: Mafia PiS w praktyce (akurat wyborczej) 12.05.20, 18:19
        zimna-wodka napisał:

        > To ci przypomnę albo powiem: nie było. Na pewno nie było takiego przerzucania s
        > ię odpowiedzialnością. Niesławnej pamięci PZPR wpajała ludziom, że kontroluje w
        > szystko, faktycznie kontrolowała wszystko i za wszystko czuła się odpowiedzialn
        > a.

        Ot, i to ja zgubilo. Na przyklad tu:

        next.gazeta.pl/next/7,151003,25935383,ziobro-chce-zajmowania-majatku-bez-wyroku-przedsiebiorcy-alarmuja.html

        Ziobro chce zajmowania majątku bez wyroku. Przedsiębiorcy alarmują. "Wprowadzenie domniemania winy"

        Zostawmy meritum skupmy sie na propagandzie. "Ziobro chce" - gdyby to bylo w 1965 to by pisalo "system komunistyczny chce". Winni wszyscy, cala komuna i cala ideologia (w domysle zbrodnicza). Tu jest winien jeden czlowiek, system jest dobry, jest dobra i cacy demokracja a jedynie jedno zgnile jablko. Ten trick nazywa sie generalizacja sukcesow i indywidualizacja problemow. "Polacy zwyciezyli na mistrzostwach czegos tam..." ale systemu prawnego nie zepsuli żadni "Polacy" tylko jeden podly Ziobro. A Polacy? - ci przeciez nie maja wplywu, to znaczy jest demokracja i maja wplyw (nie to co za komuny) ale nie na "Ziobro", ktory jest jakby poza 4 rzeczywistymi wymiarami czasoprzstrzeni, pojawia sie i znika jak Józek w piosence Bajmu. Wewnetrznie sprzeczne? Nic nie szkodzi - na tym polega "wolnosc", nie to co ortodoksja marksistowska.

        ABC propagandy.

        Dlatego w kapitalizm nie ma problemow bo te sa zawsze indywidualne. Problemy miala tylko PRL i PZPR.
      • dorota_333 Re: Mafia PiS w praktyce (akurat wyborczej) 13.05.20, 10:34
        > Na pewno nie było takiego przerzucania się odpowiedzialnością.

        No, tego to tak naprawdę możemy się dowiedzieć dopiero teraz (jesli kogoś to interesuje). Dopiero teraz wychodzą ukrywane wtedy (inny poziom cenzury) szczegóły tarć między jakimiś grupami natolińskimi i innymi w łonie władzy.

        Co do reszty: pełna racja, trudno cokolwiek dodać. Może tylko to, że k... weszła do porządnego europejskiego klubu towarzyskiego (z czego czerpie korzyści) i musi trochę poudawać. Jak wystąpi z klubu, to wyjdzie jej prawdziwa natura. Łukaszenko nie ma tych ograniczeń.
    • szczurek.polny Re: Mafia PiS w praktyce (akurat wyborczej) 12.05.20, 17:26
      > A być może na Śląsku rozstrzygną się przyszłe wybory.

      Najciekawszym rozstrzygnięciem, na które czekam, to czy Kidawa dostanie powyżej 5% i Platforma Obywatelska miałaby wciąż szanse w wyborach do Sejmu, czy też już nie i ugrupowanie to jest dziś poniżej progu.

      Bo to czy Andrzej Duda w pierwszej turze dostanie 57% czy 64% głosów - owszem, to jest istotne, ale nie aż tak interesujące.
      • dorota_333 Re: Mafia PiS w praktyce (akurat wyborczej) 13.05.20, 10:39
        Tzw. wybory, które się odbędą (albo i nie, zobaczymy) i tak będą tylko rodzajem plebiscytu mieszanego na najlepszego dudę w kraju. W plebiscycie na dudę Duda osiągający 64% głosów - to ma być sukces?? Tylko tyle dudy w Dudzie? smile

        Nie jest zresztą wykluczone, że znowu nie uda się wyborów zorganizować i wtedy pójdzie wedle przysłowia: do trzech razy sztuka. Bo "Polacy, nic się nie staaało", już teraz ćwiczymy.

        Taka ogólna refleksja - ta władza jest jak Midas a rebours. Czego by się nie dotknęli, to zamienia się w czyste guano i chaos. Jedynie rozdawnictwo i kradzież wychodzi im prawidłowo.
    • pigeon_shit_dust Sankcje jakie ?Karne ? 12.05.20, 18:02
      dorota_333 napisała:


      >
      > Skoro się wypierają i obwiniają wzajemnie, to może mają świadomość, że przyjdzi
      > e ponieść sankcję karną. Jestem optymistką jak widać.

      Watpie. Lepeij dac im uciec i udawac ze nie da sie ich zlapac. 100X lepeiej.
      Ewentualnie pozniej dopasc po cichu i w leb.
      W Kalifornii namierzyli SIM card mafia , przestepcy ktorzy sie tym zajmowali ale nie wpadli chodzili na rozprawy. Zobaczyc ile dostana ci zlapani. $10 000 000 profitu, 4 lata, pudla po 2,5 wychodzisz, z dychy zostaje 8 mln zakitranie w bitcoinach. Oplaca sie?A pewnie.
      Dostana ci wasi tam po 6 miesiecy w zawieszeniu. Nastpenych to tylko rozzuchwali.
      Jakby jednego z drogim powiesili na palcu i zostawili pod straza az odgnije, a , to juz inna sprawa.
      • dorota_333 Re: Sankcje jakie ?Karne ? 13.05.20, 10:50
        Ani wariant "odpuszczenia", ani "rumuński" nie jest do przyjęcia. "Odpuszczenie" ćwiczyliśmy po pierwszej kadencji PiS 2005-07 i to jest największa wina Tuska. Jego najgłupsze zaniechanie, wynikające z kretyńskiej wiary w funkcjonowanie swoistego oligopolu władzy. Najpierw my porządzimy, potem oni, potem znowu my - tak kombinował Tusk i było to bydlęco głupie. Bo Kaczyński wywrócił stolik z regułami (a można się było i należało się spodziewać, że wywróci).

        Wariant "rumuński" jest całkowicie przeciwny naszej tradycji i aspiracjom europejskim. Nie będzie na szczęście takich nastrojów.

        To, co marzy mi się, to po prostu zobaczyć długą ławę oskarżonych. Zgodnie z prawem osądzić. To będzie kara najbardziej dotkliwa.

        Widzisz - tout le proportion - to jak z Eichmannem. Mogli go agenci Mossadu po namierzeniu zwyczajnie zatłuc po cichutku. Byłoby dla nich bezpieczniej. Ale oni go brawurowo porwali, wywieźli do państwa żydowskiego i z całą pompą i ceremoniałem - i jego prawami jako oskarżonego - osądzili. Absolutny tryumf człowieka nad bestią, bo mordując go wpisali by się w jego widzenie świata.

        Dlatego: rzetelne procesy. Transparentne, ze sztabem adwokatów, relacjonowane w mediach. Państwo prawa. Ech, rozmarzyłam się smile

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka