Dodaj do ulubionych

Pogarda dla rzeczywistości. Puścić Kaczyńskiego na

23.05.20, 15:14
… na ścianę".

To śródtytuły z artykułu, który jest zbyt dobry, żeby go nie zacytować tutaj. Diagnoza odklejenia piS od rzeczywistości. Duże fragmenty:

"Majowe wybory, do których nie doszło, pokazały, że prezes PiS-u nie umie liczyć i nie odróżnia przywidzenia od tego, co realne. Droga do zwycięstwa nad PiS-em wiedzie poprzez jego urojenia.

Idąc do władzy, PiS obiecywał, że wyjaśni „tajemnicę” katastrofy smoleńskiej. Tajemnicę, której nigdy było, bo od lat już wiadomo, że 36. specpułk wojskowego lotnictwa do wożenia VIP-ów był niedofinansowany, niedoszkolony i miał katastrofalne braki kadrowe.
(…)
PiS jednak, zamiast przyjąć do wiadomości kompromitującą – nie tylko jego ugrupowanie, bo całe państwo – rzeczywistość, wymyślił sobie, że doszło do zamachu. Zamach to był rzeczywiście, zamach na rozum, bo przez długie lata opowiadano w Polsce bezkarnie zupełnie niebywałe idiotyzmy.
(…)
Majowe wybory z kwietniową katastrofą łączy więcej niż dzień miesiąca. One są kropka w kropkę owocem tego samego sposobu myślenia: rzeczywistość się nie liczy, bo rzeczywistość ma się dopasować do widzimisię polityków oraz ich bieżących potrzeb. Ludzie, czas, pieniądze, środki materialne, kompetencje i prawo to tylko surowiec, który można mielić jak ziemię i lepić z niego, co się tym u władzy żywnie podoba – raz będzie to lądowanie samolotem we mgle, innym razem wybory podczas epidemii.
(…)
To, że 10 maja w Polsce były wybory, których tak naprawdę nie było, to dla Polski jako demokratycznego państwa prawa kompromitacja tego samego rzędu, co katastrofa smoleńska – oznaczają bowiem te niewybory, że w Polsce nie działają żadne bezpieczniki i że jako państwo nie jesteśmy w stanie reagować na rzeczywistość na poziomie najważniejszych jego instytucji. Rząd, Sejm, prezydent, większość parlamentarna – to są wszystko wydmuszki, skoro żadna z tych instancji nie ma punktu styku z rzeczywistością.
(…)
A to właśnie pokazały wybory 10 maja: prezes PiS-u nie ignoruje wybranych aspektów rzeczywistości, ale świat faktów w ogóle, jako taki: czy jest to Konstytucja RP, czy kodeks wyborczy, czy aerodynamika lotnicza, czy działanie takich instytucji jak Poczta Polska."

Całość tutaj:
wyborcza.pl/magazyn/7,124059,25968650,poprzez-kompromitacje-wyborow-kaczynski-wyjasnil-katastrofe.html#S.main_topic-K.C-B.3-L.2.glowka:undefined


Nie wiem, czy wspieranie Kaczyńskiego w tym rajdzie prosto na ścianę jest najlepszą strategią dla opozycji - dla Polski na pewno nie. Ale sam opis szaleństwa jest trafny.
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka