Dodaj do ulubionych

Nic nie potrafia, nawet zdradzic nie potrafia ...

18.07.20, 17:12

propolski.pl/bojkot-polskich-rolnikow-trzaskowski-wyborcy/
wpolityce.pl/polityka/509450-polskiego-nie-kupuje-czyli-zemsta-miasta-na-rolnikach

Jako komentarz, po prostu: Michalkiewicz:


..."Młodzi, wykształceni” to nadchodząca postać współczesnej ciemnoty. A trzeba nam wiedzieć, że nie ma nic gorszego, niż ciemnota mniemająca, iż jest oświecona.
Zwyczajna ciemnota wie, że jest ciemna i - zdając sobie sprawę z rozmiarów własnej ignorancji – jest ciekawa świata i chłonna, podczas gdy ciemnota oświecona tego nie wie i myśląc, że zjadła wszystkie rozumy, ma skłonność do pogardzania wszystkim, czego nie może pojąć" ...
Stanisław Michalkiewicz

Obserwuj wątek
    • pepe49 lekcja zakupowa 19.07.20, 04:02
      lastboyscout napisał:

      >
      > propolski.pl/bojkot-polskich-rolnikow-trzaskowski-wyborcy/
      > wpolityce.pl/polityka/509450-polskiego-nie-kupuje-czyli-zemsta-miasta-na-rolnikach
      >
      > Jako komentarz, po prostu: Michalkiewicz:
      >
      >
      > ..."Młodzi, wykształceni” to nadchodząca postać współczesnej ciemnoty. A trzeba
      > nam wiedzieć, że nie ma nic gorszego, niż ciemnota mniemająca, iż jest oświeco
      > na.
      > Zwyczajna ciemnota wie, że jest ciemna i - zdając sobie sprawę z rozmiarów włas
      > nej ignorancji – jest ciekawa świata i chłonna, podczas gdy ciemnota oświecona
      > tego nie wie i myśląc, że zjadła wszystkie rozumy, ma skłonność do pogardzania
      > wszystkim, czego nie może pojąć" ...
      > Stanisław Michalkiewicz
      >


      Jako lekcja żarcik sprzed kilkunastu lat:


      Terkot chińskiego budzika rozdarł powietrze. Artur przetoczył się po szwedzkim łóżku, skopał z siebie włoską kołdrę i wcisnął stopy w czeskie kapcie.
      Ziewając rozpaczliwie poczłapał po hiszpańskiej terakocie do łazienki, poszorował zęby angielską pastą, spłukał z siebie pod austriackim prysznicem niemiecki szampon. Solidnie wytarty hinduskim ręcznikiem wcisnął się w tureckie ubranie i ruszył do kuchni. Niemieckie kiełbaski z ukraińskimi jajkami, popite brazylijską kawą z holenderskim mlekiem i już był gotowy do pracy.
      Do pracy. Trzeba szukać.
      Kolejny dzień.
      Usiadł na szwedzkim krześle, odpalił koreański komputer i wpisał hasło praca na niemieckim portalu interia. Szukanie było krótkie, jak co dzień.
      Jakby ktoś mógł go usłyszeć, krzyknął w stronę sufitu:
      - dlaczego w tej przeklętej Polsce nie ma pracy? Dlaczego?

      *

      U. E.
      Wystarczy. Dosyć już.
      • damkon Re: lekcja zakupowa 19.07.20, 10:03
        czyli domyślam się Pepe, że lekarstwem na taki stan, jaki opisałes, jest tzw. repolonizacja zagranicznego kapitału, czyli mówiąc inaczej, nacjonalizacja za publiczne pieniądze i przekazanie zarządu w rece pisowskich aparatczyków...

        i na powrót będziemy mieli PRL albo, jak kto woli PRP, czyli Polską Rzeczpospolitą Pisowską

        i wtedy to dopiero wszystkim będzie żyło się dostaniej... smile
          • damkon Re: lekcja zakupowa 19.07.20, 13:06
            LBS, zdrada w kontekście decyzji politycznych dotyczących kwestii gospodarczych jest tak nieostrym i tak trudno definiowalnym pojęciem , że celowo nigdy nie używam go w żadnej rozmowie...
            Obaj dobrze wiemy, że chodzi tu raczej nie o zdradę, tylko o zwykłą prywatę i partykularne interesy tych, którzy mają dostęp do publicznych pieniędzy, tudzież dostęp do państwowej władzy.

            Najlepszym remedium na taką sytuację jest zmniejszenie kompetencji polityków i oddanie spraw w ręce wszystkich obywateli, a oni podejmą już sami takie decyzje, które będą najlepsze dla nich, dla gospodarki i tym samym dla Polski.
            Powtarzam to, jak mantrę od zawsze na tym forum, tzn. im więcej rynku, tym mniej patologii...
            • lastboyscout Re: lekcja zakupowa 19.07.20, 13:46
              Nie cyngol!
              Zdrada to zdrada poniewaz to zawsze jest dzialanie wbrew interesowi wlasnej (?!) grupy, sprzedanie sie, oddanie wolnosci.


              Tu jest mowa o kontynuacji wszystkiego o co robia liberalowie w Polsce od 30 lat a nie tym konkretnym wyglupie wiec nie graj glupa.

              A jezeli jestes takim zwolennikiem rynku (he, he a co to jest rynek w "gospodarce" liberalnej?!)
              to wlasnie ten totalnie antyrynkowy absurd jest zaprzeczeniem. tego co tu liberalnie kadzisz.

              Na obrazku ponizej masz esensje tego co robia liberalowie w Polsce i wszedzie na swiecie ... sad




              • damkon Re: lekcja zakupowa 19.07.20, 14:27
                Nie cyngol!
                Zdrada to zdrada poniewaz to zawsze jest dzialanie wbrew interesowi wlasnej (?!) grupy, sprzedanie sie, oddanie wolnosci.


                działanie na szkodę danej grupy to dla mnie inaczej "szkodzenie" tej grupie. Wolę nie używać tak wzniosłych i emocjonalnych słów jak "zdrada". Równie dobrze możesz mówić o zaprzaństwie, targowicy, wiarołomstwie, kolaboranctwie itp. Dla przykładu Jarosław Kaczyński w swojej narracji używa zamiennie wszystkich synonimów tego określenia, ponieważ doskonale zdaje sobie sprawę, jaki niosą one ze sobą ładunek emocjonalny, ale to oczywiście czysta manipulacja...

                Używaj sobie oczywiście słów, jakich chcesz, ja jednak wolę nie nadużywać określenia "zdrady"...

                Tu jest mowa o kontynuacji wszystkiego o co robia liberalowie w Polsce od 30 lat a nie tym konkretnym wyglupie wiec nie graj glupa.

                pisząc o tzw. polskim liberalizmie powołujesz się tylko na przykłady, które jedynie ten liberalizm wypaczały. To tak jakby ktoś dla przykładu pisał o Twojej aktywności na forum PiG, tylko w kontekście Twoich forumowych kłótni i awantur, a przecież wiadomo, że Twoje forumowe pisarstwo, to bardzo wiele ciekawych i inspirujących wpisów. Moim zdaniem jesteś po prostu uprzedzony do polskiego liberalizmu stąd brak Ci obiektywnego i wyważonego spojrzenia. Dodam tylko, że osobiście zdecydowanie wolę "polski liberalizm", jak sam go nazwałeś, w odróżnieniu od pisowskiego socjalizmu...
                • lastboyscout Re: lekcja zakupowa 20.07.20, 00:25
                  to nie jest wolny rynek tylko jakiś chaotyczny rynek...

                  Chaos a nie wolny rynek to jest wtedy kiedy ktos nie kupuje polskiego poniewaz jest polskie a nie pozostawia tego WOLNEMU WYBOROWI.


                  jakby ktoś dla przykładu pisał o Twojej aktywności na forum PiG, tylko w kontekście Twoich forumowych kłótni i awantur, a przecież wiadomo, że Twoje forumowe pisarstwo, to bardzo wiele ciekawych i inspirujących wpisów.




                  Tlumaczylem ci juz nie raz, ze jestem tak unikalna osobowoscia, ze ty, myslacy na rozkaz, jestes po prostu za glupi aby zrozumiec ta czesc, ktorej, jako gosc o mentalnosci ciecia, nie jestes w stanie pojac ale doceniam cie za to co nauczylem cie rozumiec.
                  W tym momencie winienes powiedziec: Dziekuje OstatniTakiHarcerzyku.
                  A ja cie poklepie dobrotliwie po wyksztalciuchowych pleckach.

                  Ale nie pierdol, ze napierdalam kogokolwiek nie zaatakowany, choc zgadzam sie, ze zdarza mi sie miec w dupie glupcow. Szkoda dla nich czasu.
                  I tak dokladnie ma byc, bo TO JEST: wolny rynek.

                  Trzeba byc kompletnym idiota aby wierzyc w liberalizm skoro to co sie obecnie dzieje w liberalnym swiecie TO JEST chaos, syf, demoralizacja, totalna manipulacja a wlasciwie upadek cywilizacji.

                  Ten obrazek ponizej to sobie wydrukuj i czytaj az do zrozumienia uznajac za wielki przywilej, ze wciaz ufam, ze to do ciebie kiedykolwiek dotrze.


                  P.S. Wiesz Damkon, kiedy o tobie mysle, zawsze jawi mi sie postac Rocha Kowalskiego wink .... zwroc uwage na ostatnie kwestie tego filmiku, tam wlasnie ci wyjasniaja, ze winienies obcego sie wyrzec i ojczyznie sluzyc !

                  • damkon Re: lekcja zakupowa 20.07.20, 00:47
                    Tlumaczylem ci juz nie raz, ze jestem tak unikalna osobowoscia, ze ty, myslacy na rozkaz, jestes po prostu za glupi aby zrozumiec ta czesc, ktorej, jako gosc o mentalnosci ciecia, nie jestes w stanie pojac ale doceniam cie za to co nauczylem cie rozumiec.

                    z tego całego Twojego wpisu, zgodzę się tylko z tym, że jesteś unikalny... smile
            • sendivigius Re: lekcja zakupowa 19.07.20, 14:17
              damkon napisał:


              > Najlepszym remedium na taką sytuację jest zmniejszenie kompetencji polityków i
              > oddanie spraw w ręce wszystkich obywateli, a oni podejmą już sami takie decyzje
              > , które będą najlepsze dla nich, dla gospodarki i tym samym dla Polski.

              To powinno sie nazywac "syndrom urojeniowy wolnego rynku".

              Bo jak przychodzi do konkretow to niby jak? Moja sasiadka ma decydowac czy moge suszyc bielizne na balkonie. Albo moze powinna miec bron na wypadek gdy jej sie to nie spodoba?

              Ludzie podejmuja decyzje najlepsze dla siebie. A ilu pali, ilu pije. Dla Polski? Ilu kradne w robocie, ilu robi przekrety podatkowe, ilu narusza predkosc i zle parkuje?

              To co proponujesz to jest Somalia.
              • damkon Re: lekcja zakupowa 19.07.20, 14:42
                To co proponujesz to jest Somalia.

                przede wszystkim to, co ja proponuje, jest całkowitym zaprzeczeniem PRL-u smile

                Somalia nie jest modelowym przykładem działania mechanizmu rynkowego, tylko jest ponurym przykładem upadłego państwa, któremu zdecydowanie bliżej w swej istocie, do państwa eufemicznie zwanego PRL-em wink
                • sendivigius Re: lekcja zakupowa 19.07.20, 15:22
                  damkon napisał:

                  > To co proponujesz to jest Somalia.
                  >
                  > przede wszystkim to, co ja proponuje, jest całkowitym zaprzeczeniem PRL-u smile
                  >
                  > Somalia nie jest modelowym przykładem działania mechanizmu rynkowego, tylko jes
                  > t ponurym przykładem upadłego państwa, któremu zdecydowanie bliżej w swej istoc
                  > ie, do państwa eufemicznie zwanego PRL-em wink

                  Jak to? Przeciez to wlasnie wolny rynek. Kazdy robi co chce i panstwo sie nie wtraca.

                  Nie ma zadnego wolnego rynku. Bill Gates nie zarobilby 0.01 % swoich pieniedzy gdyby musial sam placic za egzekucje praw autorskich. Za egzekucje placisz jednak ty w podatkach, ale kasa z tego idzie do Billa. Panstwo rąbie ciebie i daje jemu.

                  Tylko nie mow ze mozesz glosowac bo nie ma, nie bylo i nie bedzie zadnej partii ktora sie odwazy naruszyc jego slodki interesik. Mozesz glosowac na tych co go popieraja goraco albo tych co go popieraja serdecznie.

                  Bo wybor jest na przyklad taki jak ostatnio zaobserwowalem w Najjaśniejszej. Wszystkie banki i chamy co tam siedza i nimi steruja przyjely zwyczaj mowienia klientom na "ty". Na moja uwage że jest to niestosowne dowiedzialem sie że moge tu nie przychodzic. Robia tak wszystkie, czyli albo ugne kark albo nie mam konta w banku PL. To kwintesencja waszego "wolnego rynku".

                  Wiec ani wolny rynek w wydaniu Somalijskim ani w waszym. Jeden i drugi to ucisk i wyzysk, rozni sie tylko sposobem realizacji uciemiezenia. Tu kajdany tam dyby.

                  Proletariusze wszystkich krajów łączcie się!
                  • damkon Re: lekcja zakupowa 19.07.20, 15:40
                    Jak to? Przeciez to wlasnie wolny rynek. Kazdy robi co chce i panstwo sie nie wtraca.

                    to nie jest wolny rynek tylko jakiś chaotyczny rynek... smile

                    zgodnie z taką logiką, można powiedzieć, że przykładowo najbardziej "wolnorynkowy" w całej Korei Północnej jest Kim Dzong Un, ponieważ jako jedyny robi sobie co chce i cały jego aparat państwowy nie wtrąca mu się w jego działanie...

                    Taki "wolny rynek", o jakim piszesz Sendi, jest marzeniem dla wszystkich tego typu obrońców idei "wolnorynkowych", jak Łukaszenko, Maduro, Władymir Putin, czy chociażby bliższy nam Jarosław Kaczyński... smile
                  • dorota_333 Re: lekcja zakupowa 19.07.20, 15:48
                    Tak bez trybu (na inny temat) zapytam - Sendi, nie uważasz, że to wzruszające: para młoda zaraz po ślubie idzie złożyć kwiaty w mauzoleum Lenina:

                    krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,26141312,po-slubie-kurscy-i-kaczynski-pojechali-do-krypty-na-wawelu.html#S.main_topic-K.C-B.2-L.2.maly:undefined

                    To już nie tylko PRL wraca. Ta władza ma wyższe aspiracje.
                    • sendivigius Re: lekcja zakupowa 19.07.20, 22:17
                      dorota_333 napisała:

                      > Tak bez trybu (na inny temat) zapytam - Sendi, nie uważasz, że to wzruszające:
                      > para młoda zaraz po ślubie idzie złożyć kwiaty w mauzoleum Lenina:
                      >
                      > krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,26141312,po-slubie-kurscy-i-kaczynski-pojechali-do-krypty-na-wawelu.html#S.main_topic-K.C-B.2-L.2.maly:undefined
                      >
                      > To już nie tylko PRL wraca. Ta władza ma wyższe aspiracje.

                      Hm.... Z tym ze to troche nie tak. ZSRR odrzucil burzuazyjna koncepcje malzenstwa. Na samym poczatku mozna bylo zawrzec po prostu tak jak zameldowenie w administracji, wypelnialo sie druczek, skladalo do okienka jedynie informujac o fakcie. Podobnie rozwod. Dopiero z czasem i to sporo po wojnie zaczeto przejmowac wartosci mieszczanskie w ktorych ramy probowano wtloczyc niby to nowe tresci, zrobiono palace slubow i jakis ceremonial. Ostatecznie wiec wyszedl taki dziwolog jak to że Lenin zastepowal Jezusa.

                      Obserwowanie powtorki historii jako farsy jest szczegolnie zabawne dla tych co widzieli oryginal.

                      Ale tak naprawde z proletariackiej koncepcji nie ma sie co smiac. To byl duzy i to bardzo duzy krok w strone faktycznego rownouprawnienia kobiet. To w panstwie proletariackim po raz pierwszy zrownano dzieci slubne i nieslubne. A poniewaz dziecmi i tak zajmowalo sie panstwo wiec nie bylo to zagadnienie. Obecnie wraca XIX wiek.

        • pepe49 nawyki 19.07.20, 16:41
          damkon napisał:

          > czyli domyślam się Pepe, że lekarstwem na taki stan, jaki opisałes, jest tzw. r
          > epolonizacja zagranicznego kapitału, czyli mówiąc inaczej, nacjonalizacja za pu
          > bliczne pieniądze i przekazanie zarządu w rece pisowskich aparatczyków...
          >
          > i na powrót będziemy mieli PRL albo, jak kto woli PRP, czyli Polską Rzeczpospol
          > itą Pisowską
          >
          > i wtedy to dopiero wszystkim będzie żyło się dostaniej... smile
          >


          Myślałem raczej o nawykach zakupowych przykładowego Artura.
          Mieliśmy kiedyś dyskusję o tworzeniu bogactwa z przywołaniem niemieckiego uczonego z początku XIX w., który zalecał najpierw rozwój krajowych przedsiębiorstw a dopiero potem otwieranie się na zagranicę.
          Podawał m. in. jako przykład negatywny I RP.
          Wszystko w kontekście rozwoju azjatyckich maluchów, czyli Korei Pd. i Tajwanu. Ale i niemiec.

          Na dzisiaj mamy zakupowe okrzyki rozpaczy wyborców p. RT, chcących z całej siły ukarać polskich producentów za prezydenturę pana D.
          Jeżeli to prawda, to mamy naprawdę niemądrych, bardzo delikatnie mówiąc, współobywateli.
          Kandydatów do bezrobocia i emigracji pracowej, jeżeli ich marzenia się spełnią.

          Za wytwarzanie takich marzeń naszym czerwonym należy się solidny kop w siedzenie.
          Zwróciłem uwagę. Nikt z czerwonych polityków nie zareagował na wypisywanie przez ich wyborców głupot o bojkocie polskich produktów.
          Czy ich potencjalni poddani będą mieli pracę jest im obojętne.
          Co oznacza, że nie mają kompetencji do rządzenia.
          Przykro mi.

          Może Pan uważać, że nie są to czerwoni politycy. Istotnie, o wielu z nich da się najpierw powiedzieć Pan Pieniążek, ale generalnie są czerwoni. I głupi.
          Nie kupuj polskiego.
          I ucz się języków i swoje dzieci. Przyszły emigrancie. Albo nędzarzu.

          Z Pana wypowiedzi wywnioskowałem (bo Pan ich czyta i ogląda), że linia ich propagandy na dzisiaj jest: polskie to pisowskie, więc wstrętne, żerowisko dla misiewiczów. Czy tak jest?


          *

          U. E.
          Wystarczy.
          • damkon Re: nawyki 19.07.20, 23:11
            Z Pana wypowiedzi wywnioskowałem (bo Pan ich czyta i ogląda), że linia ich propagandy na dzisiaj jest: polskie to pisowskie, więc wstrętne, żerowisko dla misiewiczów. Czy tak jest?

            to nieprawda Pepe, nigdy nie powiedziałem, że polskie to pisowskie, wręcz odwrotnie, tzn. zawsze twierdziłem, że pisowskie to znaczy antypolskie i antyrynkowe.

            Wbrew temu, co głosi pisowska propaganda, najlepsze dla Polski, to otwartość i wolna, nieskrępowana wymiana między nami a innymi krajami. Podobnie było również z Ameryką, tzn. największy i najszybszy rozwój Ameryki przypada na te okresy, kiedy Amerykanie byli w największym stopniu otwarci na Świat.

            Otwartość i wolna wymiana, to nie tylko podstawa szybkiero rozwoju gospodarczego ale co także bardzo istotne, to również fundament światowego pokoju. Mówiąc inaczej, tylko ci, który ze sobą współpracują i handlują produktami swojej pracy są żywotnie zainteresowani utrzymaniem światowego pokoju...
            • sendivigius Re: nawyki 19.07.20, 23:59
              damkon napisał:


              Podobnie było równie
              > ż z Ameryką, tzn. największy i najszybszy rozwój Ameryki przypada na te okresy,
              > kiedy Amerykanie byli w największym stopniu otwarci na Świat.

              To po prostu braki w edukacji historii ekonomicznej. W szczegolnosci polecam zapoznanie sie z realcjami USA a Ameryka Łacińską. Tam to sie narozwijali.

              > Otwartość i wolna wymiana, to nie tylko podstawa szybkiero rozwoju gospodarczeg
              > o ale co także bardzo istotne, to również fundament światowego pokoju.

              Bujdy na poziomie gimnazjum. Tak dlugo jak wszystko jest na zasadach amerykanskich, gdy juz nie jest to wysyla sie V, VI albo VII flote i juz wolnosc jest przywrocona.

              Dżizus, jak trzeba byc naiwnym aby uwazac ze w Polsce nikt by nie umial ani nikomu by sie nie oplacilo robic np. pasty do zębow. A ja widzialem tylko Colgate-Palmolive. Jaki sens ma wożenie skroplonego gazu dookola swiata gdy taki sam plynie rura z Rosji, czemu administracja musi uzywac Microsofta, czemu nawet wody z bąbelkami nie da sie robic w polskiej firmie, ani piwa ani nawet wodki, ani zbudowac supersamu. I moglbym dalej i to dlugo dalej.

              Ta cala "wolna wymiana" jest na zasadach silniejszego gracza ktorego celem jest aby slabszy byl zawsze slabszy, odpowiednio stawiajac bariery i manipulujac prawem poprzez marionetkowe, podporzadkowane sobie rzady. Dlatego slabszy przypieprza ze srubokretem w montowni a silniejszy siedzi w Nju Jorku i przeklada fakturki.

              Gadasz tak naiwnie jak Balcerowicz w 90, aby ludzie wzieli sprawy w swoje rece. I wzieli. I po latach biedy, nerwow i uzerania sie skonczyli na zmywaku w UK. Bo okazalo sie ze nie ma pol szansy na konkurencje z miedzynarodowym kapitalem ktory gdy juz inaczej nie da rady to kupi sobie wygodna ustawe. A Balcerowicz ma sie dobrze.
              • lastboyscout Re: nawyki 20.07.20, 00:32
                Nie wiem czy zdajesz sobie sprawe Sendivigus ale ty wlasnie mowisz o ZDRADZIE,
                o klamstwie tak wielkim, ze nikt nie moze uwierzyc w prawde.

                Przenoszac to na grunt polski, kiedy dolozymy do tego polska "dume" narodowa i kompleksy od stuleci sprawa jest juz calkowicie beznadziejna bo ci desperaci udowodnia najwieksza bzdure, chocby mieli na to "zarobic" na oddaniu majatku narodowego albo na zmywaku.

                Aha! I to nie ma zadnego zwiazku z twoim utopijnym komunizmem bo w podobnym sposob zrobiono na ROZOWO wszelkich komunistow i ...niestety .... kapitalistow sad
                • damkon Re: nawyki 20.07.20, 00:53
                  To po prostu braki w edukacji historii ekonomicznej. W szczegolnosci polecam zapoznanie sie z realcjami USA a Ameryka Łacińską. Tam to sie narozwijali.

                  widzisz Sendi, z pewnością jesteś dla mnie wybitnym ekspertem i niekwestionowanym autorytetem w dziedzinie PRL-u, jednak pozwól, że wiedzy na temat mechanizmu rynkowego i wolnej wymiany będę szukał w innych źródłach... smile
            • pepe49 Re: nawyki 20.07.20, 06:43
              damkon napisał:

              > Z Pana wypowiedzi wywnioskowałem (bo Pan ich czyta i ogląda), że linia ich p
              > ropagandy na dzisiaj jest: polskie to pisowskie, więc wstrętne, żerowisko dla m
              > isiewiczów. Czy tak jest?

              >
              > to nieprawda Pepe, nigdy nie powiedziałem, że polskie to pisowskie, wręcz odwro
              > tnie, tzn. zawsze twierdziłem, że pisowskie to znaczy antypolskie i antyrynkowe
              > .
              >
              > Wbrew temu, co głosi pisowska propaganda, najlepsze dla Polski, to otwartość i
              > wolna, nieskrępowana wymiana między nami a innymi krajami. Podobnie było równie
              > ż z Ameryką, tzn. największy i najszybszy rozwój Ameryki przypada na te okresy,
              > kiedy Amerykanie byli w największym stopniu otwarci na Świat.
              >


              Przestałem akceptować ten pogląd. Skłaniam się przed pracą p. prof. Fryderyka Lista, który pisał o konieczności wybudowania krajowego przemysłu przed otwarciem granic.
              W przeciwnym wypadku stajemy się rynkiem lub/też montownią dla przedsiębiorstw kraju producentów.

              Nie sprawdziłem USA, ale niemcy (Prusy) z rozmysłem otworzyły granice dopiero po stworzeniu krajowego przemysłu. Wcześniej urzędnicy z rozmysłem blokowali nawet inwestycje zagraniczne, trzymając rynek dla własnych inwestorów.


              > Otwartość i wolna wymiana, to nie tylko podstawa szybkiero rozwoju gospodarczeg
              > o ale co także bardzo istotne, to również fundament światowego pokoju. Mówiąc i
              > naczej, tylko ci, który ze sobą współpracują i handlują produktami swojej pracy
              > są żywotnie zainteresowani utrzymaniem światowego pokoju...
              >
              >

              To prawda, ale nie uznawałbym jej za pierwszy czynnik postępowania w przypadku władców państw dyktatorskich, takich jak Rosja czy Chiny. W ich wypadku pieniądze są celem do rozszerzenia imperjum.
              Władze rosyjskie nie miały 100% pewności, że ich handel zagraniczny nie zostanie zablokowany przez USA przy okupacji Krymu, ale zaryzykowały. Ponieważ rozszerzenie terytorjalne państwa jest tam celem polityki.

              Otwartość gospodarcza jest pożyteczna. Trzeba pamiętać również o jej zubażających skutkach.
              Tego pan JKM nie uczy.

              Jaka z tego lekcja dla nas?
              Po latach 90-tych, oddanych w cytowanym żarciku, wiemy do czego prowadzi otwarcie się gospodarcze.
              Pan JKM akceptuje taki stan, bo zakłada, że człowiek zawsze może sobie wyjechać za pracą, również do innego kraju.
              Może, ale nie zawsze, bo większość zostanie, i będzie biedniejsza.
              Zanim poziom się wyrówna mogą minąć pokolenia.

              Nie chcę akceptować takiego procesu.
              Patrzę więc na drogę niemiec, Korei Pd., Tajwanu.
              Kibicuję panu Morawieckiemu jr. i rządowi PiS.
              Dlatego.

              *

              U. E.
              .

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka