03.08.20, 15:29
... czyli może już czas na wątek sumujący, jak zwycięska formacja genetycznych patriotów sięga po resztę władzy w Polsce. I jak nieuchronnie wraca komuna (tak, tak, Sendi, uprościłam).

Na początek coś mało istotnego, przyczynkowego, a propos powrotu komuny. Kamuflowali się liżąc lody, a chodzili za Borusewiczem. Nie, nie w latach 80-tych, ale teraz, 4 lipca w Wejherowie.

trojmiasto.wyborcza.pl/trojmiasto/7,35612,26179491,tajniacy-chodzili-za-borusewiczem-kamuflowali-sie-lizac-lody.html?_ga=2.86325976.1396919672.1595969542-274407071.1595969542#S.main_topic-K.C-B.2-L.3.maly


Nawet tajniacy wyglądają teraz gorzej niż za komuny (chyba się zgodzicie ze mną), tacy jacyś spasieni. Ale nikt nie mówił, że komuna wróci w całej swojej chwale smile

Wróci jako skomlenie, i to prześledzimy.
Obserwuj wątek
    • zimna-wodka Re: ***** *** 03.08.20, 16:13
      No nie wiem. Kumpel (ówczesny antysystemowiec) opowiadał jak goniła go wiejska baba, w chuście na głowie i z koszem jaj, spod sejmu aż na Mokotów. Kawał drogi.
      A innym razem z tym samym kumplem to my pogoniliśmy tajniaka.
      Czyli - nic nowego.
    • sendivigius Re: ***** *** 03.08.20, 20:57
      dorota_333 napisała:

      . Ale nikt nie mówił, że komuna wróci w całej swojej chwa
      > le smile
      >
      > Wróci jako skomlenie, i to prześledzimy.

      Uzywasz slowa komuna jako synonim slowa dyktatura. Komuna to byla dyktatura (proletariatu) ale to nie wyczerpuje listy dyktatur. Dyktatur kapitalistycznych jest duza kolekcja. Oczywiscie zadna dyktatura nie byla demokracja ale tu znowu jest problem, bo demokracja to tez dyktatura wiekszosci - złapał Kozak Tatarzyna...
      • dorota_333 Re: ***** *** 04.08.20, 10:39
        Tak, komuna jest dla mnie synonimem dyktatury (chyba niekontrowersyjne). Oczywiście są dyktatury kapitalistyczne (i taką sobie zbudujemy).

        Twierdzenie, że demokracja to "też dyktatura większości" jest nieprawdziwe - ale pozwól żeby nie było dyskutowane w tym wątku. To duży temat że tak powiem "ogólnoustrojowy". Wątek dotyczy czegoś innego.
    • dorota_333 Może by jakiś bank? Idea Zdzisława jest żywa 04.08.20, 10:35
      ... czyli jak PiS buduje w Polsce system oligarchiczny. Włączam to do wątku o przejmowaniu władzy, bo czymże jest jakaś władza bez dużych pieniędzy, prawda? (pytam, bo się nie znam na tym).

      "Niespełna dwa lata po wybuchu afery korupcyjnej w KNF decyzje nadzoru finansowego i innych organów prowokują do pytania: czy obóz władzy wraca do planu przejęcia banków Leszka Czarneckiego?

      16 lipca 2020 r., a więc kilka dni po wyborach prezydenckich, Komisja Nadzoru Finansowego odrzuciła plan naprawczy Idea Banku, uzasadniając: „Zaprezentowane w planie naprawy założenia i sposoby osiągnięcia wymaganego poziomu współczynników kapitałowych nie zostały w wystarczający sposób uprawdopodobnione”.
      (...)
      Decyzja KNF rodziłaby może mniej obaw i podejrzeń, gdyby nie to, że nastąpiła prawie rok po złożeniu projektu przez Idea Bank. Tak jakby czekano, aż rozstrzygną się wybory prezydenckie, które wygrał kandydat PiS Andrzej Duda.
      (...)
      Jednocześnie – także zaraz po wyborach – UOKiK nałożył na Idea Bank cztery kary finansowe za sprzedawanie w przeszłości ryzykownych produktów. Karami obciążono bank, mimo że za nieprawidłowości odpowiedzialny jest jego dawny zarząd – zwolniony przez Czarneckiego, który zawiadomił o sprawie prokuraturę.

      Na dodatek Idea Bank od prawie dwóch lat jest bez szefa, bo KNF nie akceptuje p.o. prezesa Jerzego Pruskiego.
      (...)
      Powyborcza decyzja KNF wskazuje, że być może wokół banków Czarneckiego zaciska się pętla. – Wygląda na to, że „plan Zdzisława” ma się całkiem dobrze bez Zdzisława – komentuje rozmówca z grupy Getin."

      Całość tutaj:
      wyborcza.pl/7,75398,26178616,klopoty-bankow-leszka-czarneckiego-realizuje-sie-plan-zdzislawa.html#S.main_topic-K.C-B.2-L.2.maly
    • ziomekfrompoland Re: ***** *** 04.08.20, 11:09
      Dla równowagi przypomnę co robili i jak wyglądali tajniacy za czasów PO. To prawda tacy ładniejsi byli, bardziej napakowani. No ale zadania też mieli poważniejsze. Bo trzeba było brukiem porzucać, czasem spalić budkę przy ambasadzie a nie jeść lody.
      www.salon24.pl/u/polishallied/463235,iii-rp-bandyckie-panstwo-policyjne
      m.salon24.pl/6d5b344fc9e55b813ff807a52f486bd1,860,0,0,0.jpg
      Za komuny przebierali się za strajkujących robotników, wtedy za kiboli.
    • bottom600 Re: ***** *** 04.08.20, 12:24
      Rozumiem że niektórzy dopiero co ze Szwajcarii wrócili ,więc mogły ich ominąć pewne wydarzenia ,o take Polskę mieliśmy ,wariant siłowy typu hard wobec nieposłusznej prasy m.youtube.com/watch?v=efAUCata4Hk
    • pigeon_shit_dust Re:A kobiety 04.08.20, 15:13
      dorota_333 napisała:


      >
      > Na początek coś mało istotnego, przyczynkowego, a propos powrotu komuny. Kam
      > uflowali się liżąc lody
      , a chodzili za Borusewiczem. Nie, nie w latach 80-t
      > ych, ale teraz, 4 lipca w Wejherowie.

      ...... funcjonariuszki maskuja sie robiac lody.
      • dorota_333 Re: A ja jednak mam nadzieję, że zobaczę go w pie 13.08.20, 11:43
        Drobny appendix: za naszą wschodnią granicą wrze. A prezydent - zamiast zwołać Radę Bezpieczeństwa Narodowego - rozbija się skuterem wodnym (z Ruchadłem Leśnym lub jakąś inną wielbicielką). Miał już drugi wypadek na skuterze.

        Czy istnieje coś równie gównianego jak ta władza? Komuna była super odpowiedzialna w porównaniu z tym gronem.
    • dorota_333 Na początek: bezkarność wobec prawa 13.08.20, 11:40
      ... tak to sobie patrioci genetyczni wymyślili. Że zanim rozkradną wszystko, to zapiszą w ustawie, że nie odpowiadają karnie big_grin

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,26205720,prof-zoll-o-bezkarnosci-za-lamanie-prawa-w-celu-przeciwdzialania.html#s=BoxOpMT


      Myślę, że reakcja prominentnych prawników powinna być inna. Takie pomysły zasługują tylko na potężny wybuch śmiechu. Są tak absurdalne i bezprawne, że dla władzy "po" PiS nie będą miały znaczenia. Łamią kilka zupełnie podstawowych zasad prawa.

      W ostatnim artykule ustawy radziłabym dodać paragraf, że prezes Kaczyński jest dożywotnio pięknym, młodym, wysokim blondynem. Będzie to miało równie znaczący skutek prawny.

      PS. Zasadę ***** *** trzeba będzie jakoś ująć ustawowo (prawnie i bardziej elegancko), i to kiedyś zobaczymy.
      • zimna-wodka TKM w wersji hard 13.08.20, 12:09
        dorota_333 napisała:

        > ... tak to sobie patrioci genetyczni wymyślili. Że zanim rozkradną wszystko, to
        > zapiszą w ustawie, że nie odpowiadają karnie big_grin

        Trzeba stworzyć nową oligarchię. Na szybko więc z państwowego. Na dzisiaj państwowe = partyjne więc trzeba formułę rozwinąć : państwowe = partyjne = prywatne.

        Przypuśćmy że wirus nie ucieknie nagle i zaraz.

        Wrzesień - szkoły, przedszkola może żłobki. Październik - eksplozja bo nie ma lepszych mechanizmów roznoszenia zarazy. Listopad - to samo + klasyczna grypa z kaszlem i kichaniem.
        Może być i pewnie będzie armagedon. Będziemy kupować "od samego diabła" a "sam diabeł" dobrze zarobi. I nikogo nie będzie interesowało jak. Najprościej będzie wziąć kilkaset milionów zaliczki i zniknąć gdzieś w ciepłych krajach. Odpalając godziwą dolę decydentowi, który to decydent chciał dobrze tylko mu nie wyszło. Wszyscy decydenci chcą dobrze więc proceder powinien się pięknie rozwijać.

        Jest jedne ale bo może być tak:

        Przyszłość. PiS traci władzę. Panowie Sasin, Szumowski i Cieszyński powołują się na nowy przepis i mówią, że są bezkarni. Nowa władza uchwala: "Kto w celu rozliczenia ustroju autorytarnego PiS łamie prawo nie popełnia przestępstwa".
        • dorota_333 Mission almost impossible 13.08.20, 13:13
          Można to także inaczej zrobić - ustawowo zdelegalizować PiS i uznać go za organizację przestępczą. Również ze złamaniem zasady nieretroaktywności prawa, czyli np. od 2007 roku. Czyli: kto należał do PiS w latach 2007-20.. podlega z tego tytułu odpowiedzialności karnej. Za samą przynależność.

          A mówiąc poważnie - niestety, posprzątanie szamba prawnego, jakie zostawi po sobie ta władza będzie wymagało duuużo wiedzy i determinacji. I pewnego wypośrodkowania między wiedzą (i poszanowaniem zasad) a determinacją).

          Mission almost impossible.
          • zimna-wodka Re: Mission almost impossible 13.08.20, 14:12
            Nie almost.
            Wszystko będzie torpedowane na szczeblu Du*y, TK, SN. Można to załatwić jedynie przez zmianę konstytucji.

            Albo poprzez bardzo bezpośredni dialog społeczeństwa z waaadzą. Coś na kształt 1789 roku choć sendi wolałby 1917.
            • dorota_333 Re: Mission almost impossible 13.08.20, 14:57
              Tak, Kaczyński zmienił ustrój prawny RP łamiąc prawo i powrót do stanu wyjściowego zgodnie z zasadami nie jest możliwy.

              Ale widziałabym duże pole działania tymi narzędziami, które nowa władza będzie miała do dyspozycji. Służby specjalne, policja i prokuratura - po odejściu Ziobry i Kamińskiego te organa będą mogły służyć demokracji w Polsce. Część (może nawet większość) sądów pozostanie też po stronie demokracji - czyli będzie można wyaresztować i osądzić pisowskich bandytów. Łącznie z naczelnym i dupą. Wszystko to można zrobić całkowicie zgodnie z prawem.

              Szybko też można przejąć media i odciąć aktyw pisowski od państwowego żłoba. Odciąć ryje w sutannach od państwowej kasy i wpływu na politykę.

              To wszystko widzę jako alternatywę dla roku 1789. Bo rewolucja jest cudownie ciekawa w literaturze i filmie, ale na żywo wolałabym jej nie doznać smile Wierzę w możliwość zmiany bezkrwawej.

              Każde jednak działanie będzie wymagało determinacji. Jak trafnie zauważył Frasyniuk: jebać, jebać i się nie bać. Odsunięcie zidiociałych bezwolnych kukieł w rodzaju Kopacz, Schetyny, Tuska daje możliwość takiego działania.
                • zimna-wodka Re: PS. było bardzo dobre przemówienie 13.08.20, 19:46
                  dorota_333 napisała:

                  > ... odchodzącego Rzecznika Praw Obywatelskich podsumowujące stan prawny w Polsc
                  > e w przeciągu jego kadencji.
                  >
                  > Przeraźliwie smutno to zabrzmiało, bo odchodzi ostatni łącznik z Europą i świat
                  > em cywilizowanych zasad.

                  Słyszałem. Ktoś wreszcie podsumował te lata rządów i zebrał wszystko w kupę. Przyznaję, robi wrażenie. Niestety nie na tych, na których powinno.
        • pigeon_shit_dust Pomoc? 13.08.20, 14:58
          zimna-wodka napisał:
          Najprościej będzie
          > wziąć kilkaset milionów zaliczki i zniknąć gdzieś w ciepłych krajach.

          Pomoge. Mam kontakty.
          Ale zycie z naladowana kabza, nad brzegiem basenu z drinkiem z parasolka tez sie nudzi. No i ten stress.
          • zimna-wodka Re: Pomoc? 13.08.20, 19:36
            pigeon_shit_dust napisał:

            > zimna-wodka napisał:
            > Najprościej będzie
            > > wziąć kilkaset milionów zaliczki i zniknąć gdzieś w ciepłych krajach.
            >
            > Pomoge. Mam kontakty.
            > Ale zycie z naladowana kabza, nad brzegiem basenu z drinkiem z parasolka tez si
            > e nudzi. No i ten stress.

            Fakt - znudzić się może wszystko, szczególnie jak ma się nadmiar pieniędzy. Tylko czym się stresować? Znów nadmiarem pieniędzy?
            Jak znasz kogoś takiego to mu przekaż, że chętnie przejmę ten nadmiar razem ze stresem.
    • szczurek.polny Re: ***** *** 13.08.20, 22:18
      Lubię takie wątki jak ten. Takie pełne bezsilnej frustracji. I tego wygrażania: "No jak już pewnego dnia dojdziemy do władzy, to kaczyści popamietają!". Bawi mnie to i śmieszy.

      Otóż nie wrócicie do władzy. Nigdy. Nie za waszego życia. Zostaniecie odcięci od państwowych / samorządowych pieniędzy i wasze organizacje zostaną "zagłodzone".

      Zresztą sami dużo robicie, żeby do władzy nigdy nie wrócić:
      mobile.twitter.com/GiertychRoman/status/1292531558511980556
      mobile.twitter.com/GiertychRoman/status/1292533189450305539
      • dorota_333 Re: ***** *** 15.08.20, 14:21
        Tak, w pewien sposób rozumiem tą złą radochę, jaka ogarnia łajdaka, kiedy widzi, że wszystko idzie po jego myśli. Jeszcze spieprzycie w kraju dużo i jeszcze nażrecie się za wszystkie czasy, niesyte ryje.

        Tylko o jednym pamiętaj: nie ma powrotu do sytuacji sprzed października 2015. Nie będzie pobłażania przy rozliczaniu tego, co teraz napaskudzicie.

        Żebyście nie musieli skakać przez okna, jak Lechu wam tego życzył/wróżył. Macie przeciwko sobie połowę zdeterminowanych wyborców, a za sobą drugą połowę kupioną przez transfery i propagandę. Odejmij z tego rachunku transfery i zobacz, co wychodzi.
              • dorota_333 Re: ***** *** 16.08.20, 15:30
                Schłodzony, popatrz, jak on prowokuje żałośnie i nieudolnie. To jest takie pisowskie.

                PS. Prześladuje mnie ten widok: dwie kurwy całe w bieli. Kompletnie zdemoralizowane, ale stoją jak anielice nieskalane. Takie to widoki otrzymujemy teraz w naszej ojczyźnie.
                • zimna-wodka Re: ***** *** 16.08.20, 17:31
                  dorota_333 napisała:

                  > Schłodzony, popatrz, jak on prowokuje żałośnie i nieudolnie. To jest takie piso
                  > wskie.

                  Takich wpisów jak szczurkowe się nie komentuje bo one komentują się same i same oceniają autora. Stąd moja powściągliwość.
                  NewPRL sobie wyhodowała i ma.

                  tak, ***** ***
                • zimna-wodka Re: Najbardziej przejebane maja mlodzi 16.08.20, 21:10
                  pigeon_shit_dust napisał:


                  > Ja pierdole, wyobrazcie sobie miec dzis 20 lat. To dopiero jest prawdziwa trage
                  > dia sad

                  Nie wiem, nie próbowałem. Najmilej wspominam szkołę średnią. Ganianie za piłką do upadłego, lekcje spędzane na korytarzu przy ping-pongu, obściskiwanie dziewczyn na prywatkach, fajki w kiblu i piwo ukradkiem, wojna ze szkołą o długie włosy etc. No i słuchanie z rozdziawioną gębą Deep Purple In Rock czy Led Zeppelin II. Nawet się trochę uczyłem ale bez przesady.
                  Dwudziestka to nie było to. Prywatki zostały zastąpione ciężkim chlaniem, fajki były ale nigdzie tak nie smakowały jak w szkolnej toalecie, piwo nie rajcowalo, relacje z paniami stały się bardziej konkretne i mniej ekscytujące, sport odpadł bo na kacu to nie bardzo a długie włosy nikogo nie obchodziły. Syf.

                  A teraz dwudziestka to faktycznie tragedia. Wszystko wiesz, wszystkiego spróbowałeś i nuda.
                  • sendivigius Re: Najbardziej przejebane maja mlodzi 16.08.20, 23:01
                    zimna-wodka napisał:


                    > Nie wiem, nie próbowałem. Najmilej wspominam szkołę średnią.

                    Najpiekniejsze w byciu mlodym jest to ze jest sie glupim. Potem gdy tylko troche nabierze rozumu to juz chce sie tylko rzygac. Dlatego zreszta wszyscy polityczni oszusci stawiaja na mlodych i do mlodych sie odwoluja.
                    • zimna-wodka Re: Najbardziej przejebane maja mlodzi 17.08.20, 14:13

                      > Szczurku, jak mniemam, to jest pewnie jakaś kapela z nurtu disco polo? Bo zakła
                      > dam, że takie są w obecnych czasach, poprawne klimaty polityczno-kulturowe...
                      > smile

                      Błąd. Piosenka pochodzi z 1992 roku z płyty Pornograf, która :

                      "Płyta nosi podtytuł Piosenki „Georgesa Brassensa” i poświęcona jest w całości temu zmarłemu w 1981 roku francuskiemu pieśniarzowi. Przekładów piosenek dokonali członkowie zespołu oraz ich przyjaciele. Pornograf jest dokumentacją programu Śmierć za idee, który zespół wykonywał w całej Polsce w latach 1985-1991."
                      • pigeon_shit_dust Zbytujecie czy nie zrozumieliscie ? 17.08.20, 15:04
                        Dlaczego jest przejebane miec DZIS 20 lat?
                        Pomysl co przed tobe jeden z drugim, 20-latku.
                        Swiat kretynieje, wirus od jednego zoltego gnojka rujnuje pol swiata, , wojna wisi w powietrzu bo ludzie bez wojen glupieja jakos. W dupe idzie klasa tzw srednia, wiec cale zycie taki gnojek bedzie mial parcie zeby sie wybic ponad 1000 000 podobnych mu gnokow. Ulamkowi procenta sie uda.
                        Walka o byl na kazdym kroku, bo coraz mniej pracy, kasy dla pospolstwa . Coraz mniej powietrza i coraz gorecej, zeby dolac oliwy do ognia. Moze jeszcze nie widac tego ostro, ale juz niedlugo bedzie. Polski kokon tez pierdyknie za chwile.
                        Optymistyczne zas jest to, ze dla gnojka wszystko moze sie skonczyc w przeciagu najblizyszych 20 lat.
                        I tu jest cala roznica. Dla nas sie tez skonczy, ale my przynajmniej swoje juz przezylismy ( to coscie tam powyzej wymieniali).
                        • zimna-wodka Re: Zbytujecie czy nie zrozumieliscie ? 17.08.20, 16:04
                          pigeon_shit_dust napisał:

                          > Dlaczego jest przejebane miec DZIS 20 lat?
                          > Pomysl co przed tobe jeden z drugim, 20-latku.

                          Obaj zapomnieliśmy o najważniejszym - wyścig szczurów. Zaczyna się już w podstawówce. Roboty w domu jest tyle, że gówniarz nie wyrabia więc do odrabiania lekcji zaprzęga się całą rodzine. Szkoła o tym wie ale jej to wisi.
                          Obowiązkowe zajęcia nieobowiązkowe. Musi być angielski + jeszcze jeden język obcy. Koniecznie jazda konna + przynajmniej jeden sport. Dla biedoty tenis dla bogatszych golf. Dodatkowo poszukiwanie talentu artystycznego - plastyka, muzyka.
                          Mam znajomych a oni córkę. Gdzieś w 5 klasie wymiękła - groziło jej, że nie dostanie świadectwa z czerwonym paskiem więc wpadła w depresję. Tłumaczyłem, żeby ją odciążyli i nauczyli olewać szkołę choćby częściowo. Niech uczy się tego co lubi a reszta po łebkach. Nie przeszło - podobno bachor się uparł, ograniczył sen i wszelkie przyjemności ale czerwony pasek uzyskał.
                          Szkoła średnia - jeszcze gorzej bo walka o miejsce na dobrych studiach. Na studiach znowu chujowo bo trzeba pracować. Najlepiej za friko ale "w branży" albo za pieniądze i w markecie bo to nauka życia. I zakuwać bo to przyszłość.
                          Zwieńczeniem jest robota w korpo a tam wyścigu ciąg dalszy.

                          Jakbym miał taką perspektywę to powiesiłbym się jeszcze w łonie mamusi.
                      • damkon Re: Najbardziej przejebane maja mlodzi 17.08.20, 15:55
                        Damkon, ty buraku, daj ty sobie w koncu na wstrzymanie bo nam osmieszasz forum !

                        Widzisz LBS, ja to jestem prosty robotnik, więc na muzyce za bardzo się nie znam...

                        Ale, z tego co wiem, to w dzisiejszej Polsce, powinno się raczej trzymać konwencji disco polo...
                        i co również tajemnicą nie jest, to co drugi z nas jest już teraz coraz bardziej pisowski, niż polny... smile
                          • damkon Re: Najbardziej przejebane maja mlodzi 17.08.20, 16:33
                            Widzisz, Damkon, problem w tym, ze ty sie na niczym nie znasz a juz na pewno na polityce i gospodarce

                            tak to już jest, że jedni z nas nie znają się na niczym (np. ja) a inni znają się praktycznie na wszystkim (czyli Ty, no i oczywiście poseł Czarnecki).... smile
                            • lastboyscout Re: Najbardziej przejebane maja mlodzi 17.08.20, 17:14
                              Co za intelektualnie wyrafinowana odpowiedz !

                              Pograzasz sie ...

                              P.S. Gdybys jednak kiedys wystapic z liberalnego klubu:

                              ciemnoty mniemającej, iż jest oświeconej.
                              Zwyczajna ciemnota wie, że jest ciemna i - zdając sobie sprawę z rozmiarów własnej ignorancji – jest ciekawa świata i chłonna, podczas gdy ciemnota oświecona tego nie wie i myśląc, że zjadła wszystkie rozumy, ma skłonność do pogardzania wszystkim, czego nie może pojąć"...

                              to polecam wlasnie klimaty Georges'a Brassens'a i jemu podobnych.

                              Tylko, na Boga ! Zauwaz, ze kiedy ktos spiewa to juz nie jest muzyka:

                              Widzisz LBS, ja to jestem prosty robotnik, więc na muzyce za bardzo się nie znam...

                              a piosenka

                              a w tym konkretnym przypadku: zaangazowana poezja spiewana.
    • dorota_333 Ewangelista Łukasz profesor Szumowski odchodzi 19.08.20, 09:17
      I tak nie mamy ministra i wiceministra zdrowia przed spodziewanym uderzeniem epidemii. Z zaskoczenia kompletnego (dymisje, nie uderzenie).

      W mediach chodzą takie historie, że podobno w śledztwie jakiś urzędnik ministerstwa zaczął sypać (kazali mu podpisywać papiery i wypłacać pieniądze). No i znienacka dymisje, oczywiście całkowicie dobrowolne.

      I ta historia jest bardzo prawdopodobna: to Ziobro walczy na noże z Morawieckim. O wszystko.

      Dlaczego w wątku ***** *** o tym piszę? Bo w tej walce o władzę najbardziej kraj oberwie. Po trupach Ziobro dostanie całą schedę.
        • zimna-wodka Gdzie jest kasa? Panie, to nie ja... 19.08.20, 14:56
          Dariusz Joński odpowiedział, że posłowie nie otrzymali odpowiedzi na żadne pytania, które zadawali Ministerstwu Zdrowia od półtora miesiąca. - Ani razu nie znalazł pan czasu, aby spotkać się z nami i porozmawiać w ministerstwie. Pytaliśmy: gdzie są pieniądze za respiratory i za maski. Nie uważa pan, że powinien się rozliczyć z tych 70 milionów? - dopytywał poseł.

          Łukasz Szumowski dodał, że w ustawie nie ma zapisu, zgodnie w którym minister ma obowiązek spotykać się z posłami. - Uważam, że rozliczę się dokładnie co do złotówki. Nie ja, bo to Skarb Państwa uzyskuje te pieniądze - odpowiedział były minister zdrowia.

          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,26222692,jonski-przerwal-konferencje-szumowskiego-i-zapytal-o-pieniadze.html#s=BoxOpImg1
          Zamiast komentarza fragment czyjegoś wpisu:

          "Zanim przyjdzie druga fala
          Ko zarobił ten sp......la."

          Przepraszam za te kropki. Ale jak cytat to cytat.

          ***** ***
    • dorota_333 Kolejna dymisja 20.08.20, 14:36
      ... tym razem minister spraw zagranicznych ("eksperyment"). Tuż przed spodziewanym wybuchem epidemii (szkoły) nie mamy obsady ministerstwa zdrowia, w sytuacji ostrego kryzysu państwowego na naszej wschodniej granicy nie mamy szefa dyplomacji.
      Widac i tak nie byli potrzebni, braku nikt nie zauważy.

      Bycie ministrem rządu Morawieckiego to tylko wsadzenie ryja do żłoba. Uciekają, zanim trzeba będzie za cos odpowiadać.

      PS. A może po prostu uprzedzają swoje dymisje ("honorowo", he, he). W 1920 po stronie polskiej walczył niejaki ataman Bułak-Bułhakowicz. Utrzymywał taką dyscyplinę w swojej formacji, że jak któryś z żołnierzy coś przeskrobał, to sie sam wieszał. Prewencyjnie, zanim bat'ko się dowie.
      No więc ministrowie PiS też się tak prewencyjnie smile I to mi się podoba.
      • zimna-wodka A o co faktycznie biega? 20.08.20, 19:55
        Coś się dzieje. Jak można kombinować, że schowanie Szumowskiego (i jego zastępcy) jest interesem politycznym to z Czaputowiczem nic nie wiem. W końcu nie był jakiś specjalnie rzucający się w oczy.
        Do tego dochodzą harce p. Zero. Jakby p. Zbyszek na siłę szukał guza. A może i szuka tylko nie dla siebie. Ostatnio urzekła mnie sprawa delegalizacji kościoła co ma kilkudziesięciu wyznawców. Chrześcijańskiego jak najbardziej ale uznającego małżeństwa pedałów.

        www.onet.pl/informacje/onetwiadomosci/zbigniew-ziobro-sprzeciw-w-sprawie-reformowanego-kosciola-katolickiego-chodzi-o/wzyycx0,79cfc278
        • zimna-wodka Re: A o co faktycznie biega? 20.08.20, 20:38
          Za dużo mi się pyknęło i przerwało wątek.

          Jakoś niezauważona przeszła sprawa noweli ustawy o "złodziejskiej reprywatyzacji". Warto przeczytać co niżej i spojrzeć na to strony czysto prawnej:

          www.money.pl/gospodarka/reprywatyzacja-w-warszawie-sejm-zdecydowal-w-sprawie-odszkodowan-6543004308334721a.html
          Sprawa jest piękna. Mamy ciało, jak najbardziej polityczne, ciało to podejmuje decyzje jak najbardziej polityczne ale wywołujące skutki niepolityczne czyli majątkowe. Te decyzje mają być niezaskarżalne ale tylko dla jednej strony postępowania. Czyli ktoś, kto uważa, że dostał za malo może iść do sądu; strona przeciwna, która uważa, że ktoś nie powinien dostać nic ma dostęp do sądu zamknięty.
          Czyli przechodzimy do postępowania jednoinstancyjnego i wszechwładzy polityków. Coś podobnego widziałem tylko przy nacjonalizacji pewnej firmy (lata 50-te). W Monitorze Polskim krótkie zarządzenie: że komisarz zarządził, podlega natychmiastowemu wykonaniu i odwołanie nie przysługuje.

          Cholernie groźny precedens.

          Moralizatorom dodam, że NAJEMCY zostali pozbawieni WYNAJMOWANYCH lokali w skutek czego musieli WYNAJĄĆ inne lokale a ich krzywda polegała na tym, że zostali zmuszeni do płacenia czynszu według stawek rynkowych. Na pewno ponieśli straty bo czynsz komunalny wynosi góra 50% ceny rynkowej a poza tym można go nie płacić w ogóle bo miasto nie ma prawa nikogo wyrzucić o ile ten nie spali chałupy.
          • dorota_333 Re: A o co faktycznie biega? 24.08.20, 09:14
            Ustawa zupełnie kuriozalna - nie można nikomu ograniczyć prawa do sądu! To podstawowe prawo konstytucyjne. Oh, wait....

            Co do delegalizacji związku wyznaniowego - kolejny kroczek, żeby przekonać Europę, że jesteśmy z nią niekompatybilni. I właśnie o to Ziobrze chodzi jak widać.

            Tak generalnie - w ostatniej działalności Zera widzę, że wykopał topór już na dobre. I bardzo niegłupio pogrywa: robi rzeczy skrajnie prawicowe mając świadomość, że Kaczyński nie może my tego zabronić. Jakby Kaczyńskiego na spalonym złapał. Bardzo sprawnie.

            Jeśli walkę buldogów pod dywanem wygra Ziobro, to będziemy mieli tutaj trzecią rzeszę. Widać to po wydarzeniach katowickich (jeszcze się pienię).
      • zimna-wodka Re: Miałam nadzieje, że nacisk na sądy zelżeje 19.09.20, 12:22
        Fajne. Dwa cytaty:
        "Prokuratura Krajowa poinformowała, że podczas śledztwa ws. Beaty Morawiec wykazano, że przyjęła wynagrodzenie za pracę na rzecz Sądu Apelacyjnego w Krakowie, której nie wykonała, a umowa z dnia 11 lutego 2013 roku dotycząca opracowania "Windykacja należności sądowych w aspekcie wydziału karnego" miała charakter fikcyjny.

        Kiedy sędzia dotarła do pracy, okazało się, że agenci byli i tam. Za zgodą dyrektora krakowskiego Sądu Okręgowego zabezpieczyli służbową drukarkę i wydruk opracowania, którego rzekomy brak stał się podstawą wystąpienia prokuratury o uchylenie jej immunitetu

        Zaaresztowanie drukarki jest pięknem samo w sobie.
        • zimna-wodka Re: Miałam nadzieje, że nacisk na sądy zelżeje 19.09.20, 12:44
          A na serio. Myślę, że juz nie chodzi o sądy. Pan Zbyszek konsekwentnie buduje swoją pozycję i wie, że czasu ma coraz mniej. Jak dobrze pomyśleć to p. Zbyszek zbudował imperium i jest drugą osobą w państwie PiS. A wolałby być pierwszą.
          Osoba pierwsza tolerowała takie harce zbyt długo. Mnie to samego dziwiło. Jakimś wytłumaczeniem jest seria wyborów nie pozwalająca na udupienie p. Zbyszka. Ale teraz jest trzy lata spokoju i osoba pierwsza postanowiła posprzątać SWOJE podwórko dopóki to jeszcze jest SWOJE podwórko.
          Powiedzmy to szczerze - futrzaki gówno kogo obchodzą. Prezes lubi zwierzęta ale bez przesady. Toć był już podobny pomysł i poległ przez krótki acz stanowczy opierdol OjcaWszystkichDyrektorów.
          Dzisiaj to wraca jako pretekst do wojny. Równie dobry jak każdy inny. Prezes uważa, że docelowo spacyfikuje OjcaNaddyrektora rekompensatami za utracone Dary Serca; p. Zbyszek uważa, że póki co OjciecWszystkichOjców stanie po jego stronie (znów idzie o Dary Serca). P. Zbyszek liczy na poparcie chłopów. Chłop polski jest ambitny i nikt mu nie będzie dyktował na jakim łańcuchu ma trzymać zwierzaka.
          Wychodowana przez PiS radykalna prawica też stanie po jego stronie przekonana stanowczością jego działań wobec sądów i pedałów.
          Pan Zbyszek ma wiele atutów i jest faktycznie mocny. Może rozmawiać z Prezesem jak równy z równym. Urwał się z postronka i to definitywnie.
          Prezes o tym wie. Ale ultimatum p. Zbyszka czyli dzielenie się władzą jest nie do przyjęcia. Prezes jednak JESZCZE jest silniejszy i musi to wykorzystać.
          Sytuacja jest prymitywnie prosta: albo p. Zbyszek wraca skomląc na łańcuch albo wojna atomowa. Jeśli dojdzie do rozejmu to na bardzo krótko a wzajemna niechęć po tym jeszcze wzrośnie. Tym bardziej, że p. Zbyszek już uwalił bezkarność dla Pinokia i Szumowskiego a Pinokia Prezes lubi nie nie chciałby zabrać mu 70 baniek.

          A co ma do tego Gowin? Pewnie sam nie wie.

          A co ma do tego sędzia Morawiec? Nic. Była w złym czasie i w złym miejscu.

          ***** ***
          • dorota_333 Re: Miałam nadzieje, że nacisk na sądy zelżeje 20.09.20, 12:57
            Generalnie racja. Coś bym jednak dodała.

            1. Ziobro dostał sporo władzy (i umiejętnie ją rozszerzył), ale ostatecznie decyduje goła siła. Ma prokuraturę, ale nie ma policji i służb. I nie wszystkie organy o kompetencjach śledczych mu podlegają: nieprzypadkowo na sobotniej kolacji w Krakowie pojawił się Banaś.

            Wariant ekstremalny: CBA wkracza do Ziobry o piątej rano (no, o szóstej).

            2. To wszystko może być tylko gra Kaczyńskiego na przedterminowe wybory. Bo jak się zastanowić, to jesteśmy TUŻ przed sztormem doskonałym: pandemia w wymiarze Bergamo, kryzys gospodarczy, konieczne redukcje w budżetówce, podnoszenie podatków, protesty górników i rolników. Wygląda to czasem tak, jakby Kaczyński chciał zostawić następcom mission impossible (całkowicie impossible).

            Dlatego cierpnie mi skóra na dźwięk frazy: premier Budka. To byłoby najgorsze, co mogłoby się stać.

            PS. Kaczyński oczywiście zakładałby swoja bezkarność, brak jakichkolwiek rozliczeń. Ryzykowne, ale mozliwe: sztorm będzie tak intensywny, że kolejna władza będzie walczyła o przetrwanie państwa.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka