Kolejna przepowiednia laduje na smietniku

27.10.04, 19:06
info.onet.pl/1000204,11,item.html
"Pozytywnie o obecności Polski w UE wypowiadają się w większości badani zadowoleni ze swej sytuacji materialnej (82 proc.), z wykształceniem wyższym (73 proc.) i średnim (55 proc.), prywatni przedsiębiorcy (74 proc.), kierownicy i specjaliści (73 proc.), uczniowie i studenci (61 proc.), pracownicy administracji i usług (57 proc.)."

Widze dwie mozliwosci:
1) Niemal trzy czwarte polskich przedsiebiorcow to ludzie tak slepi na rzeczywistosc i oglupieni prounijna propaganda, ze nawet nie widza jak ta wredna UE ich niszczy absurdalnymi normami, a niemoznosc sprostania konkurencji z Zachodu prowadzi do bankructwa;
2) Niemal cztery czwarte polskich "sceptykow" moze zapisac na swoim koncie kolejna, jakby to delikatnie ujac, nie do konca trafiona przepowiednie.

Nie musze chyba mowic, co uwazam za bardziej prawdopodobne.
    • klip-klap Re: Kolejna przepowiednia laduje na smietniku 27.10.04, 19:16
      Ja zacytuje ciekawsze fragmenty,mniej propagandowe.

      "TNS OBOP zapytał też respondentów, jaki wpływ wejście do Unii wywarło na ich
      własne życie. 68 proc. badanych uznało, że nic się pod tym względem nie
      zmieniło, 23 proc. odczuło zmiany na gorsze, a 8 proc. - zmiany na lepsze."


      "Wśród tych, którzy wskazują na pozytywne zmiany w swoim życiu po 1 maja, kiedy
      Polska znalazła się w UE, relatywnie więcej jest osób z wyższych warstw
      społecznych (badani zadowoleni ze swej sytuacji materialnej, absolwenci wyższych
      uczelni, kierownicy i specjaliści, prywatni przedsiębiorcy, a także mieszkańcy
      największych miast i nastolatki)."

      "Jeśli chodzi o opinie dotyczące wpływu wejścia do UE na sytuację kraju, to 46
      proc. badanych twierdzi, że nic się nie zmieniło, a 47 proc. zauważyło zmiany -
      22 proc. na lepsze, a 25 proc. na gorsze."

      Pamietam, przeciez przeciwnicy to stare babki klepiace rozaniec,itd. Lubie taka
      propagande,przynajmniej wesolo jest,a przed referendum w sprawie
      uniokonstytucji, to dopiero beda jaja.
      W sumie jako zwolennik UPR powinienem na lewo i prawo o tym narodowym tescie
      inteligencji siac propagande,hehe. Tacy inteligetni,a UE nie lubia.
      • kimmjiki Re: Kolejna przepowiednia laduje na smietniku 27.10.04, 19:45
        klip-klap napisał:

        > Ja zacytuje ciekawsze fragmenty,mniej propagandowe.

        No tak, co nie pasuje do teorii, to "propagandowe". Tak jak z tymi raportami, co byly "propagandowe" w punktach mowiacych o korzysciach, a nieskazitelnie prawdziwe w punktach mowiacych o stratach. Dwa lata minely, a spiewka dalej ta sama.

        > Pamietam, przeciez przeciwnicy to stare babki klepiace rozaniec,itd.

        A zwolennicy to socjalisci i zdrajcy ojczyzny, to tez pamietam. Ale wspomnienia moze zostawmy na pozniej, a na razie wytlumacz mi, czemu ci przedsiebiorcy tak sobie chwala Unie.
        • klip-klap Re: Kolejna przepowiednia laduje na smietniku 27.10.04, 19:58
          > A zwolennicy to socjalisci i zdrajcy ojczyzny, to tez pamietam. Ale wspomnienia
          > moze zostawmy na pozniej, a na razie wytlumacz mi, czemu ci przedsiebiorcy tak
          > sobie chwala Unie.

          Moze sie im podoba ?
        • klip-klap Re: Kolejna przepowiednia laduje na smietniku 27.10.04, 20:00
          > A zwolennicy to socjalisci i zdrajcy ojczyzny, to tez pamietam. Ale wspomnienia
          > moze zostawmy na pozniej, a na razie wytlumacz mi, czemu ci przedsiebiorcy tak
          > sobie chwala Unie.

          Juz mam,po prostu zapytali obecnych przedsiebiorcow,a nie tych ktorych Unia
          wykonczyla. Oni juz sa byli, zubozeli,moze i bezrobotni. Pasuje do sondzu.
          • kimmjiki Re: Kolejna przepowiednia laduje na smietniku 28.10.04, 17:25
            > Juz mam,po prostu zapytali obecnych przedsiebiorcow,a nie tych ktorych Unia
            > wykonczyla. Oni juz sa byli, zubozeli,moze i bezrobotni. Pasuje do sondzu.

            He he he, jednak jakis wykret sie znalazl. Czyli porzadek Wszechswiata pozostal nadal nienaruszonywink.
            • bush_w_wodzie gwoli scislosci 28.10.04, 17:52
              najbardziej miarodajne sa odpowiedzi na pytanie "jak wplynely zmiany na twoje
              zycie" bo to kazdy wie dobrze i moze wlasnym rozumem ogarnac.

              a tu mamy odpowiedz: "pogorszylo sie" co i dziwne nie jest bo podrozala zywnosc
              i kredyt (a przy okazji - z przyczyn od unii niezaleznych - takze surowce
              energetyczne).

              odpowiedzi o pytania o to czy dobrze ze polska jest w ue oraz czy sytuacja kraju
              sie poprawila opieraja sie o nadzieje i wyobrazenia oraz o kwestie
              pozaekonomiczne to znaczy - o bezpieczenstwo.

              pzdr
              • kimmjiki Re: gwoli scislosci 28.10.04, 18:14
                bush_w_wodzie napisał:

                > najbardziej miarodajne sa odpowiedzi na pytanie "jak wplynely zmiany na twoje
                > zycie" bo to kazdy wie dobrze i moze wlasnym rozumem ogarnac.

                "Wśród tych, którzy wskazują na __pozytywne__zmiany__w__swoim__życiu__ po 1 maja, kiedy Polska znalazła się w UE, relatywnie więcej jest osób z wyższych warstw społecznych (badani zadowoleni ze swej sytuacji materialnej, absolwenci wyższych uczelni, kierownicy i specjaliści, __prywatni__przedsiębiorcy__, a także mieszkańcy największych miast i nastolatki)." [podkreslenia moje - Kim]

                Poza tym sporo mowi sam fakt, ze az 74% przedsiebiorcow jest zadowolonych z UE, podczas gdy w calym spoleczenstwie ten odsetek wyniosl 51%.
              • robisc Re: gwoli scislosci 28.10.04, 19:30
                bush_w_wodzie napisał:

                "najbardziej miarodajne sa odpowiedzi na pytanie "jak wplynely zmiany na twoje
                zycie" bo to kazdy wie dobrze i moze wlasnym rozumem ogarnac.
                a tu mamy odpowiedz: "pogorszylo sie" co i dziwne nie jest bo podrozala
                zywnosci kredyt (a przy okazji - z przyczyn od unii niezaleznych - takze surowce
                energetyczne)."

                Ale przedsiębiorcom sie jednak poprawiło: CIT i PIT są niższe, sprzedaż rośnie.
                Tyle, że w wieszości pryzpadków z Unią to nie ma nic wspólnego. Natmiast mam
                klienta, który jest właśicielem duzej firmy transportowej. On jest z akcesji
                zadowolony, bo tiry mu nie stoją po dwie doby na granicy, a paliwa w bakch moze
                wozić bez ograniczeń. z drugij strony prezes firmy handlujacej paliwami jest
                załamany, bo nowe przepisy wywróciiły mu biznes do góry nogami.
                • bush_w_wodzie no to fajnie 28.10.04, 19:32
                  bo jest szansa ze niedlugo wiecej ludzi bedzie zadowolonych
        • robisc Re: Kolejna przepowiednia laduje na smietniku 27.10.04, 20:40
          kimmjiki napisał:

          "a na razie wytlumacz mi, czemu ci przedsiebiorcy tak sobie chwala Unie."

          Chwalą? Mamy wzrost gospodarczy, przedsiębiorcom ogółem sie poprawiło, za to z
          funduszy strukturalnych na razie nie dostali nawet złotówki. Jesteśmy za krótko
          w UE, aby wyciągać jakiekolwiek ogólne wnioski o jej wpływie na sytuację
          przedsiębiorców.
          • wolo Re: Kolejna przepowiednia laduje na smietniku 28.10.04, 17:08
            No po wynikach eksportu to chyba raczej nie. Ten wzrost gospodarczy i ta
            poprawa obserwowana przez przedsiębiorców to w dużej mierze eksport właśnie.
    • klip-klap obojetnosc 03.11.04, 15:53
      Wyglada na to,ze ludzie sa obojetni i maja nadzieje na zmiany w przyszlosci.Nic
      sie nie zmienilo.Wklejam poczatek:

      "Większość Polaków nie odczuła widocznej poprawy warunków życia po wejściu do
      Unii Europejskiej. Ponad połowa z nas uważa wręcz, że poziom życia społeczeństwa
      po akcesji obniżył się.

      Z badań opinii publicznej wynika, iż źle oceniających zmiany w gospodarce jest
      więcej, niż myślących odwrotnie. Doceniamy za to Unię za pomoc rolnictwu.

      Chociaż gospodarka pół roku po wejściu do Unii ma się coraz lepiej, to Polacy
      jeszcze tego nie odczuwają. Na zlecenie "Rz" ankieterzy sopockiej Pracowni Badań
      Społecznych przepytali Polaków, co zmieniło się w ich życiu po wejściu do Unii
      Europejskiej. Okazało się, że narzekamy na prawie wszystko: na wzrost cen, na
      spadek poziomu życia, wzrost oprocentowania kredytów i na brak poprawy w
      gospodarce. W naszej ocenie wejście do Unii nie pomogło też służbie zdrowia i
      edukacji, a jedynymi, którzy powinni się z tego cieszyć, są rolnicy."
      rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_041103/ekonomia/ekonomia_a_1.html
    • robisc hmm...pożyjemy, zobaczymy 05.11.04, 20:55
      Firmy będą zwalniać
      05.11.2004 08:25

      Firmy będą zwalniać / INTERIA.PL
      Brak sygnałów trwałego ożywienia, przesilenie koniunktury, spadek optymizmu,
      jeszcze mniej inwestycji, a nawet wzrost bezrobocia - to najważniejsze
      konkluzje badania przeprowadzonego wśród przedsiębiorców przez NBP.

      NBP opublikował w czwartek kwartalny raport nt. koniunktury w polskich firmach.
      Powołuje się w nim na dwa indeksy mierzące nastroje przedsiębiorców. Wartość
      jednego z nich wskazuje na "brak sygnałów występowania trwałego ożywienia", a
      drugiego - na "stagnację" gospodarki.

      Następny wniosek płynący z raportu to obniżenie - w stosunku do poprzedniego
      kwartału - większości analizowanych wskaźników ekonomicznych. Jedynym
      pocieszeniem jest fakt, że tylko w dwóch przypadkach miał miejsce spadek w
      skali roku.

      Firmy będą zwalniać

      Kolejny problem to pogorszenie prognoz dotyczących inwestycji i zatrudnienia. Z
      badań przeprowadzonych przez NBP wynika, że w czwartym kwartale projektów
      inwestycyjnych może być jeszcze mniej niż w poprzednich okresach (w drugim
      kwartale nakłady na środki trwałe zwiększyły się tylko o 3,3% rok do roku; na
      dodatek wzrost był wolniejszy niż w pierwszym kwartale). Powody to aprecjacja
      złotego, podwyżki stóp procentowych oraz wzrost zapasów w
      przedsiębiorstwach. "Nie należy również oczekiwać poprawy na rynku pracy" -
      alarmuje NBP. Co więcej, ankietowane firmy częściej planują ograniczenie
      zatrudnienia niż jego zwiększenie.

      Przedsiębiorcy ankietowani przez bank centralny żalą się ponadto na spadek
      udziału eksportu w łącznych przychodach. Coraz mniej eksporterów widzi też
      możliwość zwiększenia sprzedaży zagranicznej w najbliższej przyszłości.

      Załamanie trendu

      - Polacy lubią narzekać, to nasza narodowa przypadłość - komentuje wyniki badań
      NBP Katarzyna Zajdel-Kurowska, ekonomistka Banku Handlowego. - Ale to pierwszy
      raport, który tak dobitnie mówi, że ożywienie gospodarcze w pierwszym półroczu
      było spowodowane jednorazowym czynnikiem wejścia Polski do Unii Europejskiej -
      dodaje. - Do tej pory wnioski z badań koniunktury prowadzonych przez NBP były
      optymistyczne, potwierdzały umacniające się ożywienie gospodarcze i zapowiadały
      wzrost inwestycji. Ten raport wskazuje na załamanie trendu - twierdzi też Piotr
      Bielski, ekonomista BZ WBK. - Jeżeli po tym badaniu okaże się jeszcze, że
      wzrost PKB w trzecim kwartale był znacznie mniejszy niż w drugim, to będzie to
      oznaczać, że gospodarka osiągnęła już szczyt - dodaje. BZ WBK szacuje, że w
      trzecim kwartale PKB zwiększył się o 5,1%. W czwartym dynamika ma ponownie
      wzrosnąć do 5,7%.

      - Z raportu NBP wynika, że nie ma tego, na co wszyscy czekają, czyli ożywienia
      w inwestycjach - twierdzi P. Bielski. Według K. Zajdel-Kurowskiej, nic nie
      wskazuje na to, aby można było liczyć na gwałtowne przyspieszenie popytu
      konsumpcyjnego. A to oznacza, że nie ma na razie czynnika, który będzie mógł
      zastąpić eksport w roli koła zamachowego gospodarki. Według ekonomistów, raport
      NBP jest argumentem przeciw dalszemu podnoszeniu stóp procentowych. Poza
      pogorszeniem koniunktury, wskazuje też na osłabienie oczekiwań inflacyjnych
      wśród przedsiębiorców.

      Korekta prognoz

      Na "zmęczenie" polskiej gospodarki wskazuje też Bureau for Investments and
      Economic Cycles. Według ekonomistów BIEC, gospodarka ma duże problemy z
      powrotem do trendu wzrostowego sprzed akcesji (w środę BIEC poinformował o
      obniżeniu wskaźnika koniunktury dla Polski).

      "Pounijny" dołek w polskiej gospodarce skłonił niektórych ekonomistów do
      obniżenia szacunków wzrostu PKB w trzecim i czwartym kwartale. Już zrobiły to
      Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową i BRE Bank.

      Jerzy Hausner optymistą

      W trzecim kwartale gospodarka zwolniła do 5,2-5,5%, z 6,1% wzrostu w drugim
      kwartale - uważa wicepremier Jerzy Hausner. Jego zdaniem, bezrobocie na koniec
      roku wyniesie 18,9-19%.

      Osłabienie złotego

      Pod koniec roku euro będzie kosztować 4,41 zł, a dolar - 3,67 zł - uważają
      przedsiębiorcy ankietowani przez NBP (wczoraj kursy wyniosły odpowiednio: 4,31
      zł i 3,67 zł). Ich zdaniem, eksport będzie nieopłacalny, jeśli euro spadnie
      poniżej 4,1 zł.



      Katarzyna Siwek (Parkiet)
      • przycinek.usa Re: hmm...pożyjemy, zobaczymy 06.11.04, 07:59
        Załamanie na rynku materiałów budowlanych!

        mawi 05-11-2004, ostatnia aktualizacja 05-11-2004 15:02

        Październik był fatalny dla składów i hurtowni - wynika z danych zaopatrującej
        je centrali Grupy Polskie Składy Budowlane (PSB).

        Dyrektor ds. marketingu i eksportu w Grupie PSB Mirosław Lubarski przyznaje, że
        liczył się z mniejszą niż przed rokiem sprzedażą, bo wtedy popyt był sztucznie
        napędzany zapowiedzią podwyżki VAT. Jednak nikt w PSB nie spodziewał, że
        październikowa sprzedaż - tylko około 54,2 mln zł - będzie gorsza niż przed
        dwoma laty, gdy wyniosła przeszło 57,6 mln zł.

        - Jestem niemile zaskoczony, bo w tym roku pogoda bardzo sprzyjała inwestorom -
        mówi Lubarski. Czym PSB tłumaczy załamanie popytu na materiały budowlane?
        Według Lubarskiego, najpewniej jest to efekt kupowania ich na zapas, nim stawka
        VAT wzrosła z 7 do 22 proc.(od 1 maja). - Inwestorzy wykorzystują teraz te
        zapasy, które okazały się większe niż sądziliśmy. Świadczy o tym fakt, że firmy
        wykonawcze nie narzekają na brak zleceń - wyjaśnia Lubarski.
      • przycinek.usa Re: hmm...pożyjemy, zobaczymy 06.11.04, 08:00
        Czarny październik nowych samochodów

        Andrzej Kublik 05-11-2004, ostatnia aktualizacja 05-11-2004 12:13

        Sprzedaż nowych aut w październiku była gorsza niż w najczarniejszych
        koszmarach dilerów. Na drogi wyjechało tylko 19,8 tys. nowych aut - mniej niż
        we wrześniu i o 38 proc. mniej niż przed rokiem

        Kilkanaście dni temu firma Samar, która gromadzi dane o naszym rynku
        motoryzacyjnym, przewidywała, że w październiku polscy dilerzy sprzedadzą 21,5
        tys. samochodów, o ponad 1 tys. więcej niż we wrześniu. Ta prognoza była
        uzasadniona, bo od wielu lat jesienią polski rynek motoryzacyjny przeżywał
        ożywienie. Wydawało się też, że liczne promocje ogłaszane przez koncerny
        samochodowe przyciągną klientów do salonów. Okazało się, że wysiłki sprzedawców
        nie dały wyników. Według wstępnych danych w październiku sprzedano w Polsce
        19801 nowych aut, o 3,8 proc. mniej niż we wrześniu i aż o 38 proc. mniej niż
        przed rokiem. Październik był kolejnym miesiącem od wejścia Polski do UE, w
        którym sprzedaż nowych aut spadała. Takich pustek w salonach sprzedaży, jakie
        panują od maja, dilerzy nie pamiętają od końca lat 90. Sprzedaż aut Fiata była
        w październiku o 60,6 proc. mniejsza niż przed rokiem, Toyoty - prawie o 48
        proc., Peugeota o 47 proc., Opla o 46 proc. Z dużych koncernów wzrost (o 9,1
        proc.) zanotowała tylko Honda.

        W sumie od stycznia do października sprzedano w Polsce 275 tys. 426 nowych
        samochodów - prawie o 4 proc. mniej niż w porównywalnym okresie 2003 r.

        Firmy zmniejszyły zakupy pojazdów, bo od maja obowiązują mniej korzystne ulgi
        podatkowe na zakup samochodów służbowych. Ponadto w miesiącach poprzedzających
        nasze wejście do UE ceny nowych aut szybko rosły, bo były dopasowywane do cen
        obowiązujących w UE. Podnosząc ceny hurtowe aut dostarczanych do Polski,
        koncerny samochodowe chcą ograniczyć możliwość reeksport do tych państw UE,
        gdzie ceny hurtowe są wyższe. Według Komisji Europejskiej najwyższe ceny
        hurtowe nowych aut są w Niemczech.

        Popyt na nowe auta ogranicza też bezprecedensowy w historii Europy napływ
        używanych aut do Polski. Od maja sprowadzono do nas 500 tys. używanych, zwykle
        mocno wyeksploatowanych wozów.
      • przycinek.usa Re: hmm...pożyjemy, zobaczymy 06.11.04, 08:00
        NBP: Zadyszka po galopie?

        Patrycja Maciejewicz 04-11-2004, ostatnia aktualizacja 05-11-2004 10:40

        Wzrost gospodarczy wciąż nie jest trwały. Z danych NBP wynika, że koniunktura
        pogarsza się

        Solidny wzrost inwestycji, na który liczymy, wciąż jest niepewny. Z badań NBP
        wynika, że przedsiębiorcy planują ograniczenie działalności inwestycyjnej w IV
        kwartale. Nowe inwestycje zamierza rozpocząć 25,7 proc. pytanych firm - to o 6
        pkt. proc. mniej niż trzy miesiące temu. Przedsiębiorcy donoszą też o jeszcze
        wyższym wykorzystaniu mocy produkcyjnych.

        Najbardziej chętna do inwestowania jest branża telekomunikacyjna (połowa firm
        ma takie zamiary) i transportowa (34,3 proc.). Prawdopodobnie perspektywa
        współfinansowania inwestycji z funduszy strukturalnych UE sprawia, że 35 proc.
        podmiotów, których właścicielem są samorządy, planuje inwestycje. Najmniejszą
        skłonność do tego wykazują firmy małe (7,7 proc.) i działające w górnictwie
        (8,4 proc.).

        Im przedsiębiorca lepiej ocenia swoją kondycję finansową, tym częściej chce
        inwestować. W grupie oceniających sytuację jako bardzo dobrą plany inwestycyjne
        ma aż 42,2 proc. pytanych, a tam, gdzie sytuacja jest zła - tylko 9 proc.

        Sytuacja ekonomiczna oceniana jest gorzej niż trzy miesiące temu. Po okresie
        poprawy, którą obserwowano od 2003 r., we wrześniu ankietowane przedsiębiorstwa
        oceniły swoją kondycję nieco gorzej. Wciąż najgorzej (już od trzech lat) swoją
        sytuację ocenia branża budowlana. Przy tym najbardziej cierpią firmy małe. Z
        kolei wśród firm zatrudniających ponad 1999 pracowników aż 30 proc. twierdzi,
        że ich sytuacja jest bardzo dobra (ani jedna firma nie uznała, że jest bardzo
        źle). Także prognozy na następne trzy miesiące są gorsze niż kwartał temu.

        Nadal eksporterzy radzą sobie lepiej niż firmy działające na rynku krajowym.
        Szybciej rosną im zamówienia, mają wyższe prognozy produkcji. Ale trzeba
        zaznaczyć, że prognozy na przyszłość pogorszyły się także w grupie eksporterów.

        Czy ma to związek z umacnianiem się złotego? Prawdopodobnie nie. Przedsiębiorcy
        pytani o kurs dolara i euro, przy którym eksport jest nieopłacalny,
        stwierdzili, że jest to odpowiednio 3,52 zł i 4,1 zł. Trzy miesiące temu było
        to 3,64 zł i 4,2 zł. Być może to oznacza, że eksporterzy wciąż mają możliwość
        dostosowania się do wahań kursowych.

        Niestety, ostygł entuzjazm przedsiębiorców także, jeśli chodzi o zwiększanie
        zatrudnienia. W poprzednim kwartale liczba pracodawców prognozujących wzrost
        zatrudniania była po raz pierwszy wyższa od tych, którzy spodziewają się
        spadku. Dziś znów przeważa chęć zwolnień pracowników.
      • przycinek.usa szok akcesyjny 06.11.04, 08:03
        Ja pisalem o tym n-razy. Szok nastapi po uplywie kilku kwartalow od polaczenia.
        3-5 kwartalow. Wlasnie sie zaczal. Rolnicy sie wsciekaja, ze im doplaty nie
        rownowaza wzrostu kosztow. Ciekawe? Nie. Zgodnie z przewidywaniami.
        • robisc chyba jeszcze nie 06.11.04, 15:15
          Na razie wyżej opisane przypadki to głównie efekt nagromadzenia sie zapasów
          przed akcesją. Na szok akcesyjny przyjdzie jeszcze czas, kiedy zagraniczne
          firmy wejdą do nas z dystrybucją swoich towarów na wiekszą skalę. Dotyczy to
          także rolnictwa. Pierwsze misiace były dla rolników korzystne z uwagi na
          wyrónywanie sie cen, jednak należy zauważyć, ze dotyczy to także wzrostu cen
          środków produkcji (nasion, pasz, nawozów, paliwa itd.). Wkrótce tańsza, w
          wiekszym stopniu dotowana żywnosc z Zachodu, zacznie wypierac polskie towary.
          Wówczas rolnicy zażadają większych dopłat z budzetu państwa, a to pachnie
          kolejnymi podwyzkami podatków. Zwiększjacy sie z fiskalizm obniży
          konkurencyjnośc polskich firm. Wtedy przyjdze czas na szok akcesyjny.
          • przycinek.usa Re: chyba jeszcze nie 06.11.04, 18:45
            Z cala pewnoscia o szoku moga mowic dealerzy nowych samochodow, prawda?

            NIE MASZ RACJI. Tak samo jak ceny benzyny ograniczaja wzrost gospodarczy USA,
            tak wzrost cen i podatkow ogranicza wzrost w Polsce. To sa zjawiska, ktore sie
            kumuluja. Poczekaj na wyrownanie kursu zlotego. Polska to maly kraj. Zmiany
            kursu zachodza szybciej. Juz teraz wyjezdzaja masowo specjalisci, pielegniarki,
            naukowcy. Za pare miesiecy zaczna rosnac wymaganie placowe. Podrozeje wszystko.
            I bedziesz mial kolejny przyczynek do zamykania firm. Nie bez powodu w
            Niemczech jest takie bezrobocie. Szok akcesyjny to nie tylko szok konkurencji.
            • robisc Re: chyba jeszcze nie 06.11.04, 18:56
              przycinek.usa napisał:

              > Z cala pewnoscia o szoku moga mowic dealerzy nowych samochodow, prawda?

              Nie do końca. Obsluguje kilku dealerów róznych marek i w pierwszym pólroczu
              mieli rewelacjne wyniki. Sprzedaż po 10 m-cach jest mniej wiecej na poziomie
              roku ubiegłego, wiec po prostu następuje wyrównanie sprzedaży pomiędzy
              miesiacami. Sytację zakłóca dodatkowo import gratów, ale z tym prędzej czy
              poźniej branza sobie poradzi.


              > NIE MASZ RACJI. Tak samo jak ceny benzyny ograniczaja wzrost gospodarczy USA,
              > tak wzrost cen i podatkow ogranicza wzrost w Polsce. To sa zjawiska, ktore
              sie kumuluja. Poczekaj na wyrownanie kursu zlotego. Polska to maly kraj. Zmiany
              > kursu zachodza szybciej. Juz teraz wyjezdzaja masowo specjalisci,
              pielegniarki,naukowcy. Za pare miesiecy zaczna rosnac wymaganie placowe.
              Podrozeje wszystko.I bedziesz mial kolejny przyczynek do zamykania firm. Nie
              bez powodu w Niemczech jest takie bezrobocie. Szok akcesyjny to nie tylko szok
              konkurencji.

              Za wcześnie na takie wnioski. Na razie płace realne ciągle spadają w sektorze
              prywatnym i nie oczekuję zmiany tego trendu.
              • przycinek.usa Jaja sobie robisz. 06.11.04, 21:55
                "Na razie płace realne ciągle spadają w sektorze prywatnym i nie oczekuję
                zmiany tego trendu."

                Nie zawracaj glowy.
                Wyjezdzaja Polacy za granice do pracy? WYJEZDZAJA.
                A wiec podaz na rynku pracy spada i presja na obnizke plac SPADA.

                Czy na miejscu w Polsce spada bezrobocie wskaznikowo? SPADA.
                No to masz presje na wzrost plac.

                Oczywiscie nie musisz niczego oczekiwac. Samo przyjdzie.

                "Za wcześnie na takie wnioski."

                Jezeli teraz jest za wczesnie, to kiedy mam o tym mowic?
                Jak ci sie w statystyce zmieni?

                "Nie do końca. Obsluguje kilku dealerów róznych marek i w pierwszym pólroczu
                mieli rewelacjne wyniki."

                No to przeciez w artykule pisza, ze Hondzie wzroslo.
                Wynika z tego, ze obslugujesz Honde. Gratuluje.

                Ale ogolnie sprzedaz spadla? Prawda? Nie da sie ukryc?
                Czyzby zaprzeczajac mnie jestes gotowy zaprzeczyc spadkowi sprzedazy o 38%?
                Jaja sobie robisz. Piszesz jak Kimmjiki.



                • robisc Re: Jaja sobie robisz. 07.11.04, 11:41
                  przycinek.usa napisał:


                  > Czy na miejscu w Polsce spada bezrobocie wskaznikowo? SPADA.
                  > No to masz presje na wzrost plac.
                  > Oczywiscie nie musisz niczego oczekiwac. Samo przyjdzie.

                  Nawet jeżeli masz rację, to rozłozy sie to na lata, biorąc pod uwagę skalę
                  bezrobocia w Polsce.

                  > Ale ogolnie sprzedaz spadla? Prawda? Nie da sie ukryc?
                  > Czyzby zaprzeczajac mnie jestes gotowy zaprzeczyc spadkowi sprzedazy o 38%?

                  Tak.
                  "W sumie od stycznia do października sprzedano w Polsce 275 tys. 426 nowych
                  samochodów - prawie o 4 proc. mniej niż w porównywalnym okresie 2003 r."
                  • przycinek.usa Re: Jaja sobie robisz. 07.11.04, 19:29
                    Od stycznie do pazdziernika, to masz 2 epoki. Inny Vat. Inne cla. Unia.

                    Najlepiej przyjac do porownania okresy dziesiecioletnie, co pozwoli
                    zaobserwowac wzrost sprzedazy wzgledem okresu poprzedniego. Gazeta pisze 38%
                    spadku, ty piszesz 4 % spadku, a mnie wtedy wyjdzie z 50% wzrost. Alleluja.
                    • bush_w_wodzie a propos aut 07.11.04, 19:35
                      czy zwrocili panowie uwage na skale importu aut uzywanych po 1 maja? o ile wiem
                      skala tego zjawiska jest ogromna i znaczaco wplywa na zakupy nowych aut...

                      z punktu wiedzenia polityki fiskalnej wada jest spadek wplywow z vatu i akcyzy
                      ale za to ludzie maja wiecej pieniedzy...
                    • robisc Re: Jaja sobie robisz. 07.11.04, 19:42
                      Rok do roku mieliśmy tylko 4% spadku sprzedaży.Natomiast w październiku tego
                      roku sprzedano o 38% samochodów nowych mniej niż w październiku 2003 r. Oznacza
                      to, iż wielu ludzi, obawiając sie podwyzek cen, kupiło samochody przed 1 maja,
                      kiedy notowano kilkudziesięcioprocentowe wzrosy. Zapewniam Cię, ze dealerzy
                      mają sie dobrze.
    • dziejas no to moze inaczej... 17.11.04, 20:08
      ... i co z tym ogromnym, niebywalym, zeby nie powiedziec zmasowanym naplywem
      wielomiliardowych inwestycji, ktory wieszczony byl przez entuzjastow?
      • robisc Re: no to moze inaczej... 17.11.04, 20:17
        dziejas napisał:

        > ... i co z tym ogromnym, niebywalym, zeby nie powiedziec zmasowanym naplywem
        > wielomiliardowych inwestycji, ktory wieszczony byl przez entuzjastow?

        Troche ich będzie na pewno, za cenę dlaszego wzrostu zadłuzenia. Problem w tym,
        aby było ich przynajmniej tyle, aby zwróciła sie kasa wpłacona do budżetu UE
        wraz z odsetakmi od zaciagnietych kredytów. W tym roku, oprócz dopłat dla
        rolników, nie wykorzystamy pewnie nawet złototówki z funduszy strukturalnych.
        Np. pierwsze podjście do programu 2.2.1 zakończyło sie skandalem. Kolejny
        termin zostanie wyznaczony prawdopodobnie dopiero w styczniu. Termin składania
        papierów do działania 2.3 mija 2 grudnia. Ponieważ dotacje dostaje sie dopiero
        po zrealizowaniu inwestycji to w przyszłym roku wykorzystamy stosunkowo
        niewiele srodków unijnych i pradopodbnie będziemy płatnikiem netto. Z roku na
        rok powinno być jednak coraz lepiej, miejmy nadzieję.
        • dziejas Re: no to moze inaczej... 18.11.04, 23:29
          hmmm... chyba nie o to pytalem. nie dotacje i programy pomocowe... ale ten
          naplyw inwestycji bezposrednich, ktore mielismy liczyc w miliardach euro i usd.
          podobno zagraniczni inwestorzy tylko czekali na nasze wejscie do ue... i
          natychmiast po wejsciu mial nas zalac strumien tych trzymanych na ten moment
          pieniedzy...
          czyzby zatem fakt przebywania w tak 'szacownej' instytucji jak ue jednak nie
          przekonal ich do wyloenia kasy?

          pozdr.
Pełna wersja