Dodaj do ulubionych

chcemy zakazu pracy dla cudzoziemców

27.12.20, 18:25
www.money.pl/gospodarka/kryzys-gospodarczy-i-utrata-pracy-wzmacniaja-lek-przed-obcokrajowcami-co-drugi-polak-chce-ograniczen-6589356401511232a.html
- jeśli pracodawca nie znajdzie nikogo chętnego wśród Polaków nawet bezrobotnych to dopiero wtedy powinien szukać zagranicą pracowników a dziś jest z tym różnie
Obserwuj wątek
          • zimna-wodka Re: chcemy zakazu pracy dla cudzoziemców 27.12.20, 21:46
            dorota_333 napisała:

            > Sprawdzić umiejetność jedzenia nożem i widelcem. jak umie - to Polak.

            Bo jak nie umie to Francuz? Uczyliśmy, uczyliśmy a oni nic - tępe som.

            Tyle, że czasy się zmieniają. Prawdziwy Polak posługujący się sztućcami to takie .... njuejdżowe albo nawet lewackie. Dzisiaj manifestacją polonizmu byłoby tak jak Kmicic - tuszkę w lewą rękę, udko w prawą, szarpnąć i do ryja. Żadnych widelców i żadnej marchewki!!!

            A na początek proponuję wszystkim patriotom wyjebanie pań sprzątających z Ukrainy i zastąpienie ich Matkami-Polkami; z odpowiednią płacą, zusem, urlopem i co tam jeszcze.

            Potem można szerzej - też jestem za. Samego mnie wkurwia, że nie mogę robić zakupów w całkiem fajnym sklepie obok. Bo nie znam ukraińskiego i z nikim nie mogę się dogadać. Została mi Biedronka. Personel też obcojęzyczny ale na kasie siedzi człowiek wykształcony, który opanował podstawy naszego języka, a jego wschodni zaśpiew jest całkiem przyjemny.

            A wBiedronce bez polskojęzycznego ani rusz. Niedawno żona postanowiła być oszczędna, zmusiła mnie żebym wydrukował gazetkę. No to wydrukowałem. Żona się napaliła bo olej taniutki, świetna pościel - też taniutka a banany za darmo! Mnie ruszyły banany - lubię za darmo choć nie lubię bananów.
            Na miejscu wyszło że olej nie dojechał, pościel dopiero będzie ale w wybranych sklepach a za banany trzeba zapłacić. Ale jak się zapłaci to dają kwit. Z tym kwitem trzeba przyjść za 3 dni o północy, kupić coś co każą a jak się to kupi to zwrócą za banany. I pomyśl - gdyby nie polskojęzyczny do dzisiaj łaziłbym po sklepie, szukał oleju i pościeli i żarł darmowe banany za które trzeba zapłacić.
            A tak to tylko żona zraziła się do gazetek a ja mam spokój.
            • dorota_333 Re: chcemy zakazu pracy dla cudzoziemców 28.12.20, 09:55
              Jestem wzruszona opisem zderzenia wielkomiejskiej klasy średniej z zakupami w Biedronce smile to jak socjologiczna uczestnicząca obserwacja dzikich plemion. Widzisz, tu wychodzi różnica rynku pracy warszawskiego i prowincjonalnego: u was na kasie w Biedronce pracują już tylko Ukraińcy. U nas moja sąsiadka*, więc przynajmniej odpada mi problem komunikacyjny.

              * no dobra, przesadziłam, ale to pani mieszkająca w pobliżu.
              • zimna-wodka Re: chcemy zakazu pracy dla cudzoziemców 28.12.20, 20:24
                Może i jestem wielkomiejska klasa srednia ale doświadczenia z Biedronką mam nietypowe. Żona przez prawie 20 lat miała sklep z żarciem to nie musiałem.
                W Biedronkę wdepnąłem niedawno - otworzyli w pobliżu, jest dojazd, garaż. Bambetle do wózka, potem bagażnik, mój garaż, inny wózek, winda i z głowy. Cudo.
                A najbardziej mnie ujęło, że mogłem być wspaniałomyślny i bezgranicznie hojny zupełnie bezkosztowo. Dawali kartki na jakieś fanty - marzenie bachorów. Kartki odbierałem, szukałem wzrokiem pani z bachorem i przekazywałem kartki. Jak nie było w okolicy pani ubachorowionej to pytałem i obdarowywałem najbliższą chętną. Efekt powalający. Tyle szczęścia i wdzięczności nie okazałby nawet bezdomny obdarowany półlitrem.
                No i pan na kasie z zaśpiewem jest ujmujący. Na tyle, że jestem w stanie odpuścić darmowe banany i obeschniętego kurczaka opisanego jako świeży dorsz w powalającej cenie. A i smalczyk w słoiku porośnięty czymś wspaniale zielonym cieszy oko jako roślina ozdobna i praktyczna bo nie domaga się podlewania.
                  • zimna-wodka Re: chcemy zakazu pracy dla cudzoziemców 29.12.20, 00:40
                    dorota_333 napisała:

                    > Zazdroszczę łatwości zakupów, niby rzecz najbanalniejsza z banalnych, ale może
                    > dać w kość smile Czekam na pewien etap realizacji szczepień; wtedy będę mogła wyna
                    > jąć jakąś pomoc.

                    Trochę mi głupio. Czasem nie myślę, że inni mają inaczej. Duże miasta mają swoje plusy ale nie tylko plusy.

                    Na urlop jeździłem tak jak wszyscy - 2 tygodnie. Nie pasowało mi to pojechałem na miesiąc. I dopiero wtedy zrozumiałem czemu mi nie pasowało 2 tygodnie. Bo przez dwa tygodnie oduczałem się biegać, spieszyć, układać plany na następny dzień. Dopiero po dwóch tygodniach zaczynałem widzieć las, morze, czuć powietrze bez spalin.
                    Praktycznie dwa tygodnie zabierało mi wydostanie się z wielkomiejskiego raju.
                    Nie jestem pewien czy tzw prowincja (dla sendiego: teren) dzisiaj żyje inaczej. Nie bywam. Ale kiedyś bywałem i wtedy to był zupełnie inny świat.
                    Wiesz, moja żona pochodzi z małego miasteczka - takiego na 5 tyś ludzi. Jako nastolatka przeniosła się do metropolii - takiej na 30 tyś ludzi. A potem Warszawa.
                    Do Warszawy jeszcze się nie przyzwyczaiła a Warszawa do niej. Nienawidzi tego miasta, chyba ze wzajemnością. Marzy żeby uciec tylko trzba mieć dokąd. Kiedyś powstrzymywała mnie robota, teraz, przy internecie mógłbym gdzieś bryknąć. Tylko, że ta część lasu, w której rosnę nie nadaje się do przesadzania. Raczej czeka cierpliwie na kornika albo drwala.

                    A pomocnicę przygarnij. Tylko się pośpiesz bo jak oszołomstwo zadziała to będziesz skazana na Matkę-Polkę i dopiero wtedy oberwiesz.
                    • dorota_333 Re: chcemy zakazu pracy dla cudzoziemców 29.12.20, 11:10
                      Ciekawe, bo życie w Warszawie było dla mnie długi czas absolutnym szczytem marzeń, nieosiągalnym. Wszystkie kierunki studiów, teatry, wystawy, koncerty itd. itd. No to jeździłam na te wystawy ze Śląska wstając o trzeciej rano smile Potem miałam inne możliwości tu, "w terenie", a teraz - choć mogłabym mieszkać w Warszawie, to jest już tylko pewna opcja, nie marzenie.

                      Gdybym miała teraz wybierać duże miasto, to z powodu ciągle większej ilości zdarzeń w każdej dziedzinie (każdej: także stowarzyszenia, dostęp do lekarzy etc.). Może też dlatego, że jednak prowincja jest bardziej "duszna", tutaj żyje się nadal w gorsecie, który u was jest już całkiem poluzowany (lub można go zdjąć). Jednak masz rację: coś za coś. Dla mnie największym atutem prowincji jest bezpieczeństwo. Nieporównywalne z waszym.

                      Przenoszenie się na emeryturę do mniejszego miasta (niektórzy nawet na wieś smile ) odradzam. Wizja idyllicznej sielanki a potem rozczarowanie, tak to potem wygląda.
                      • zimna-wodka Re: chcemy zakazu pracy dla cudzoziemców 29.12.20, 16:18
                        Przenosiny na prowincję czekają mnie tak czy inaczej, o ile będę odpowiednio długo żył. Kiedyś robotę trzeba będzie skończyć a emeryturka nędzna. O ile w ogóle będzie. Jak openzluję mieszkanie które mam, nabędę coś na prowincji to starczy na długo.
                        Warszawa daje możliwości ale kto z nich korzysta? Byłem na koncercie - muzyka jaką ja lubię a ty nie czyli niewymagająca. Wykonawca znany i lubiony choć p. Zenkowi do pięt. Było na Torwarze - nominalnie 30 tyś miejsc, sporo było niedostępnych (pewnie względy techniczne). Zostało 3 tyś ale zajętych była połowa.
                        A Warszawa to 2 mln ludzi a jeszcze spoza pewnie ktoś przyjechał.

                        Prowincja mi szkodzi w jednym. Warszawa już jest dokładnie anonimowa. Nikt ciebie nie widzi i ty nikogo nie widzisz., nawet w tłumie. Na prowincji jest dokładnie odwrotnie - nigdy nie jesteś sama, nawet na pustej ulicy.

                        Piosenka mi się przypomniała. Nie znasz bo starsza od ciebie. Ale zrób mi przyjemność i posłuchaj. Bo z każdym dniem bardziej aktualna:

    • mateusz572 Re: chcemy zakazu pracy dla cudzoziemców 27.12.20, 21:50
      Aby było symetrycznie powinno się także wprowadzić zakaz pracy dla Polaków w innych krajach.
      Tym sposobem oszolomie z wiadomego radyja, nastąpiłaby katastrofa na rynku pracy w kraju nad Wisłą i Wartą.
      Poza tym widzę, że usilnie starasz się sprowadzić ten kraj do roli zaścianka Europy. No ale wiadomo: jesteś z wiadomego radyja.
    • bieda_inwestor Re: chcemy zakazu pracy dla cudzoziemców 08.01.21, 21:13
      oszol.lom.z.rm napisał:

      > - jeśli pracodawca nie znajdzie nikogo chętnego wśród Polaków nawet bezrobotnyc
      > h to dopiero wtedy powinien szukać zagranicą pracowników a dziś jest z tym róż
      > nie

      Zawsze jak czytam cos takiego zastanawia mnie gdzie jest granica. ok, rozumiem, ze ktos moze nie lubic obcych, ale co dalej. Warszawa tylko dla warszawiakow a nie sloikow? Wies tylko dla ludzi ze wsi a nie miastowych? Bo teoretycznie rozumiem, ze pelne zatrudnienie Polakow, to cos pozadanego dla kraju, ale tak samo dla Warszawy moze byc bardziej pozadane by wszystkie zuliki, szmuliki z Pragi mialy prace, zanim przyjmie jakiegos sloika. Tak samo dla wioskowych mieszkancow moze byc lepiej, jak ktos kto przyjedzie z byle skad nie mogl sie przekwalifikowac na rolnika (juz tak jest, bo nie moze kupic ziemi ornej jesli jest jakis inny chetny ze wsi)

      W Rosji nadal istnieje obowiazek meldunkowy i co jakis czas wywalaja obywateli federacji rosyjskiej z Moskwy, tylko dlatego ze przyjechali np z Kaukazu. W Chinach jesli nic sie nie zmienilo w ostatnich latach sa przypisani do swojej prowincji. Moga cale zycie np pracowac na bogactwo Szanghaiu, ale na emeryturze wracaja do siebie i dostaja jakas gowniana emeryture swojej prowincji. W Indiach dostep do tego jaka bedziesz mial prace zalezy w duzej mierze od twojej kasty. Wreszcie pamietajmy o naszej wlasnej historii - bylo juz tak ze chlopi nie mogli opuszczac wioski bez zgody pana.

      Z drugiej strony moge pojsc tez w druga strone i powiedziec - praca tylko dla czlonkow Uni Europejskiej, albo prace tylko dla europejczykow w szerszym wymiarze (np z tego samego kregu kulturowego/cywilizacyjnego - jakkolwiek by to definiowac).

      Tak na prawde jedyne co sie zmienia to poziom agregacji. Owszem, panstwo ma obowiazki przede wszystkim w stosunku do wlasnych obywateli, ale tak samo gmina ma obowiazki przede wszystkim wobec wlasnych mieszkancow i UE tez ma wobec nas obowiazki. Wiec nadal trudno mi powiedziec, dlaczego ktos uwaza ze jeden poziom agregacji jest lepszy niz inny.

      Zapytam wiec nieco przewrotnie - dlaczego moj 4-letni syn, ktory ma polskie obywatelstwo, ale w swoim zyciu w Polsce byl tylko jak odwiedzal dziadkow, ma miec w przyszlosci preferencje w stosunku do 4-letniego Ukrainca, ktory od urodzenia mieszka z rodzicami w Polsce. No chyba ze piszac o Polakach, chodzi Ci tylko o jakas specjalna kategorie "prawdziwych" homogenicznych w przekonaniach i czystych rasowo Polakow, JPII 100% + PW na bluzie itp - bo w tym wypadku, to nie mam juz wiecej pytan.
      • adria231 Re: chcemy zakazu pracy dla cudzoziemców 14.01.21, 16:01
        Nie wiem, dlaczego niektórym ludziom przeszkadzają obcokrajowcy pracujący w sklepach. Jeżeli ktoś ma kłopoty z porozumieniem w obcym języku- w wielu sklepach ( w Biedronkach też) zainstalowano samoobsługowe kasy.
        Obcokrajowcy w Polsce budzą we mnie tylko pozytywne emocje, to znak, że u nas nie jest jeszcze najgorzej, że są ludzie, którzy chcą się u nas osiedlić i pracować...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka