Dodaj do ulubionych

Wolny rynek nie zdaje egzaminu

30.12.20, 18:47
I cóż po wolnym rynku, skoro można storpedować go intencjonalnie w skali globalnej? Np. pandemią.

Mniejsza o to kto jest autorem obecnej pandemii i czy taki autor istnieje. Dziś służby specjalne co najmniej kilku mocarstw są w stanie spowodować globalny kryzys gospodarczy za pomocą czynnika pozaekonomicznego.

To dobitnie wskazuje, że wolny rynek w świecie istot intencjonalnych jakim jest człowiek jest czystą utopią. Modelem de facto teoretycznym. Nb. takim modelem jedynie teoretycznym jest od dawna.

Sztuczki bankierów z podażą pieniądza, wywołujące cykliczne kryzysy, indukowane konflikty zbrojne w rejonach roponośnych, przekładające się na globalną gospodarkę czy wiele mniej spektakularne, ale jeszcze bardziej brzemienne w skutkach świadome decyzje ludzkie odnośnie podmiotów gospodarczych (konsolidacja kapitału, globalizacja i monopolizacja rynku), przeczące idei wolnego rynku, powoduje, że staje się on (wolny rynek) pod władaniem człowieka wewnętrznie sprzeczny.

Czy wolny rynek mógłby być swego rodzaju gospodarczym "perpetuum mobile" ze wszystkimi swoimi wadami? Tak, ale pod warunkiem, że nie podlegałby behawioralnej naturze człowieka. Tego jednak nie uwzględnia, co przesądza o jego utopijności. A jedną z immanentnych cech ludzkich jest interwencjonizm.

Cały paradoks polega na tym, że utopijna wersja wolnego rynku z jaką mamy do czynienia, istnieje nawet dzięki interwencjonizmowi. Sam porządek prawny ma charakter interwencjonistyczny, instytucje państwowe czy międzynarodowe i w końcu samo państwo bez których wolny rynek nie mógłby istnieć. To powoduje, że sam realny wolny rynek jaki mamy w rzeczywistości jest jednym z interwencjonizmów.

Prawdziwa wolność to anarchia, ale w anarchii wolny rynek nie byłby możliwy.

Sam Adam Smith zdawał sobie doskonale sprawę z tego, że bez odpowiedniej epotyki i moralności wolny rynek można włożyć między bajki. A czym jest wychowanie człowieka w moralności jak nie jednym z istotnych elementów interwencjonizmu? Oczywiście interwencjonizmu społecznego, ale i ekonomicznego.

Wydawanie środków finansowych w potomstwo, to z punktu widzenia biznesu bardzo ryzykowna i wątpliwa inwestycja. I tak znowu gdzie by nie spojrzeć spotkamy się z behawioryzmem człowieka.
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka