Dodaj do ulubionych

Jak to szło i do czego doprowadziło ?

30.01.21, 12:28
Komuna dostaje sygnał, że Związek Radziecki będzie redukował swoją strefę wpływów. Tworzy 'koncesjonowaną opozycję'. Zachód też już wie, więc typuje swoich ludzi wśród tych ludzi. Opozycja i komuna tworzą podwaliny nowego systemu. Demokracje fasadową. Teraz my, potem wy, potem oni ... a tak naprawdę zamknięty krąg gdzie i tak komuna pociąga za sznurki - prywatyzuje, ustawia, wystawia. Demokracja fasadowa ... te same twarze od 20-lat, chwytliwe obietnice dla elektoratu ..., a potem po swojemu do kolejnych wyborów ....
Obserwuj wątek
    • lastboyscout Re: Jak to szło i do czego doprowadziło ? 30.01.21, 13:48
      Zauwazylem, ze wy, dzieci komuny, wciaz gloryfikujecie komune, nie rozumiecie co sie tak naprawde stalo.

      Uwazacie, ze niezwykle odkrywcze, ze przy okraglym stole tajni i jawni ubecy pili ze soba wodke ...

      I ustawiacie zachod tylko w pozycji .... dokoptowanego partnera do tej prymitywnej bandy kanalii i zdrajcow ?!

      To tak jakby bankrut mial cokolwiek dyktowac swojemu bankowi smile

      Bank moze zaproponowac przedluzenie roli swojego niewolnika kiedy ten bankrutuje jezeli jesli ta opcja jest dla banku lepsza niz przejecia majatku.
      Ale zawsze po przejeciu resztek majatku dluznika i na duzo gorszych warunkach.
      Niesplacalnego dluznika pozbawia sie jakiejkolwiek wlasnosci jaka dotychczas posiadal poprzez aukcyjna sprzedaz za najnizsza/najlatwiejsza dla wierzyciela cene.
      Jezeli dluznik, jest oceniany przez bank jako zdolny do niewolniczej pracy na bank to wtedy moze wlasnie fasadowo pozostac w swoim juz zawsze zadluzonym bo niesplacalnym domu/dlugu.

      Bankowi calkowicie nie przeszkadza, ze taki niewolnik wciaz nazywa siebie wlascicielem, to co mu nakazaluje bank: demokracja/umowa, swoja niewolnicza prace: wolnoscia a bank: ... partnerem biznesowym z zachodu wink

      P.S.
      Wiecie czym sie rozni Polak od Amerykanina?

      Kazdy Polak mowi, ze posiada cos w momencie zaciagniecia na to pozyczki.

      Amerykanin kiedy te pozyczke splacii juz nigdy nie bedzie musial pod swoja wlasnosc sie zadluzac.
      A i wtedy nie ufa swojemu (?) rzadowi czy nie pozbawi go realnej wartosci NIE JEGO wlasnosci.
      • pigeon_shit_dust Dzieci komuny 30.01.21, 15:26
        lastboyscout napisał:

        > Zauwazylem, ze wy, dzieci komuny,

        Hehe smile

        > Jezeli dluznik, jest oceniany przez bank jako zdolny do niewolniczej pracy na b
        > ank to wtedy moze wlasnie fasadowo pozostac w swoim juz zawsze zadluzony
        > m bo niesplacalnym domu/dlugu.
        >

        > P.S.
        > Wiecie czym sie rozni Polak od Amerykanina?

        > Amerykanin kiedy te pozyczke splacii juz nigdy nie bedzie musial pod swoja wlas
        > nosc sie zadluzac.

        E, no niekoniecznie...moze wzaic equity loan albo reversed mortgage i wtedy zjezdza z gorki z powrotem..
        A jak jest stary i zjedzie do konca, to lufa w usta...
        Moje marzenie jest umrzec bedac zadluzonym po uszy , z glowa na barze i niezaplaconym rachunkiem za ostatnia kolejke....
        • lastboyscout Re: Dzieci komuny 30.01.21, 15:42
          E, no niekoniecznie...moze wzaic equity loan albo reversed mortgage

          No widzisz, ty juz myslisz jak Amerykanin, zakladajac, ze sie w ogole zbudowalo jakies equity (przynajmnej czesc z nich, glownie ta starsza czesc) i to equity nie staje sie zludne kiedy rzad rozwala ci rynku nieruchomosciowego, planow emerytalnych lub pieniadza.
          Nie moge jednak dojsc skad w tym temacie bierze taki optymizm/brak realizmu u tak zle doswiadczonych Polakow ?

          Moje marzenie jest umrzec bedac zadluzonym po uszy , z glowa na barze i niezaplaconym rachunkiem za ostatnia kolejke....

          Alez oczywiscie !
          Plan na mlodosc: wygra ten, ktory najmniej straci na pozyczaniu
          Plan na starosc: wygra ten, ktory najwiecej pozyczy/nic po sobie nie pozostawi.
    • zimna-wodka Re: Jak to szło i do czego doprowadziło ? 30.01.21, 17:28
      Bo Polakom komunizm odpowiada. Kiedyś wydawało im się, że jest inaczej. Nawet próbowali, przecierpieli 26 lat rządów liberałów. I stwierdzili, że to nie dla nich.
      Z ulgą wrócili do tego co bezmyślnie kiedyś pogonili. Teraz mają i Komitet Centralny, który decyduje o wszystkim i fasadowe instytucje państwa, które nie decydują o niczym. Mają Pierwszego Sekretarza, którego darzą czcią bezgraniczną i który tak pięknie wygraża pięścią na mównicy. Mają starych sprawdzonych wrogów - Niemców i w ogóle zachód; zdradziecką opozycję w ten zachód zapatrzoną. Z ulgą odrzucają tą wrogą zgniliznę i żyją zgodnie z komunistycznymi Wartościami.
      Mają tępą prymitywną propagandę, która łopatologicznie tłumaczy kogo kochać a kogo nienawidzić, muzykę, jaką rozumieją, wieszczów kalibru Pietrzaka. I z drugiej strony wraże polskojęzyczne media tak wredne jak kiedyś RWE.
      Wreszcie ktoś zabiera bogatym i daje biednym, ktoś pokazuje, że wykształcenie to degrengolada, daje szanse niebotycznego awansu kretynom i kompletnym miernotom. Ktoś dobry i szlachetny codziennie mówi im, że jest dobry i szlachetny, że ich wyprowadził z jakiegoś nie do końca określonego nieszczęścia i dał ziemię obiecaną a ta ziemia tak ma właśnie wyglądać.
      Ach, gdyby jeszcze zamknąć granice i wyłączyć internet... I koniecznie zamknąć Michnika.
        • zimna-wodka Re: Jak to szło i do czego doprowadziło ? 30.01.21, 19:07
          Zaczynasz mówić ludzkim językiem? Dobrze, tak trzymaj.

          Mowa o roku 89. Zadaj sobie pytanie: "a co by było gdyby nie" Ale nie w kontekście kolejnych polskich mogił tylko międzynarodowym.

          Dzieje stare więc nie do końca rozróżniam co wiedza a co poglądy ale niech będzie tak:
          ZSRR się sypie i to ostro; przede wszystkim gospodarczo. Stąd Gorbaczow i zgoda na "pierestrojkę". Bardzo ostrożną pierestrojkę. Polska jest poligonem. Dostaje zgodę na działanie ale to tylko mrugnięcie zielonego światełka. Nikt nie może być pewien czy ruscy z dnia na dzień nie zmienią zdania. Trzeba się dogadać i znaleźć jakiś kompromis. Łatwo się domyśleć, że komuchy musiały dostać gwarancje swojego bezpieczeństwa i możliwość robienia interesów - już w nowej rzeczywistości.
          I było dogadane - tak jak to było możliwe w tamtych realiach.

          A jeśli nie to co? Zostajemy przy starym czy robimy rewolucję wg marzeń p. Gwiazdy?. Z widłami na czołgi też można. Skutek łatwo przewidzieć - krwawa jatka.
          My będziemy mieli kolejny zryw patriotyczny i legendę. Świat ma takie rzeczy w dupie.
          Przykład Polski pokazał, że można zmienić ustrój bez rewolucji i targania po szczękach. I wszystkie kraje poszły tą drogą. W przypadku rewolucji chyba tak miło by nie było. Wszędzie komuchy się utwardzą; szczególnie w ZSRR. Moim zdaniem Gorbaczow szybko zostałby odsunięty od władzy i zastąpiony kimś na miarę Andropowa. I zielone światełko zgasłoby na bardzo długo.

          Ja tam wierzę Wałęsie, że była to cholernie trudna i ryzykowna rozgrywka. Do wygrania dużo ale do stracenia wszystko. Udało się wygrać i teraz to niektórych trapi.

          Może to wielkie słowa. Ale wydaje mi się, że raz w swoich dziejach zmieniliśmy bieg historii świata i to powinien być powód do dumy. Ale to jest powód do narzekań za straconą szansą na kąpiel w krwi. Taka już nasza natura.

          Na transformacji zarobiła najpierw elita. Komunistyczna elita - bo innej nie było. Oni mieli znajomości, układy, dojścia. Znali realia i umieli się w nich poruszać. Mieli ogromny handicap na samym starcie to nic dziwnego, że w całym wyścigu sobie poradzili. Co chciałbyś z tym zrobić?

          I tu jest problem kolejny. Wychodzimy z autorytaryzmu a wchodzimy w demokrację. Każdy ma równe prawa - komuch też. Jak tego nie uszanujesz to zamienisz jeden autorytaryzm drugim. Z gówna w gówno.

          Kulczyk na starcie dostał 1 mln$ od papy a ty głodnego dzieciaka. Nie dziw się, że macie różne majątki.

          O rozliczenie zbrodniarzy mnie nie pytaj. Nie wiem, nie rozumiem czemu to tak wyszło. Zgoda, że nie powinno.

          To w temacie wątku. Tusk na potem.
          • lastboyscout Re: Jak to szło i do czego doprowadziło ? 30.01.21, 19:55

            Zaczynasz mówić ludzkim językiem? Dobrze, tak trzymaj.

            Ty odwrotnie.
            Mysl czlowieku !
            Bo wciaz nie mowisz jak myslacy czlowiek a jak zombie powtarzajacy propagandowe slogany wpajane ci od tych 30 lat. Nie wspominalem? Dzieci komuny !

            (dokladnie to wlasnie zarzucasz Pepemu. Ale jest w tym jeden promyk nadziei na twoje wyjscie ze stanu wegetatywnego poniewaz na szczescie dla siebie potrafisz dostrzec moje odrebne zdanie w tej sprawie)


            Moje pytania brzmialy:

            1.Wiec mowisz, ze liberalowie, a dokladnie Niemcy chcieli Polakom zrobic dobrze a Tusk to nie jest miernota i
            zdrajca?
            A dlaczego ?

            2. I dlaczego im tak nie wyszlo, ze tacy genialni a dali sie zastapic takim kretynom?
            • zimna-wodka Re: Jak to szło i do czego doprowadziło ? 30.01.21, 20:53
              Jak mnie nie przestaniesz wychowywać to cię znów znielubię. Warto?
              Bardziej odpowiadałem na pierwszy wpis deluca. I nie bardzo wiem co tu jest propagandą. Nie sądzisz chyba, że władze PRL z 200 tyś armią, ZOMO, służbami, wsparciem sołdatów padną przed Kaczyńskimi na kolana i będą błagać o litość. To oni rozdawali karty. Oni nic nie musieli a jeśli nawet to nie mieli tej świadomości. Możesz sobie marudzić o Bolkach i czymkolwiek innym ale takie były realia.

              Liberalizm w Polsce to inny temat. Nie sądzę żeby był efektem jakiejkolwiek polityki. Ot - tak jakoś wyszło. Bo nikt w 89 r. nie miał pojecia co dalej. A co więcej - nikt, nawet do dzisiaj, nie określił jakiejkolwiek perspektywy rozwojowej, jakiegokolwiek punktu docelowego. To była improwizacja. Państwowe się nie sprawdziło - to prywatyzowano, brakowało pieniędzy (realnych) to wyprzedawano co się dało. Pełna improwizacja, gdzieś do końcówki lat 90-tych.
              W takim burdelu nieźle się zarabia to i niektórzy zarobili. Znam historię BIG Banku, wiem jak w trzy dni rozwalono polską elektronikę, jak fabryki tytoniowe znalazły się na skraju bankructwa (a wszyscy wtedy palili) jak nie było mocnych na p. Świtalskiego (Elektromis/spółdzielnia na Chemiskórze/ Biedronka) i dużo innych rzeczy. I co z tego?

              Zadajesz durne pytania: czy liberałowie chcieli Polakom dobrze. A tobie ktoś chciał dobrze? Bo mnie nie. Nikt nie chciał Polakom dobrze i nie chce. Każdy chce dobrze sobie.

              Nie wiem czemu Tusk miałby być miernotą. Wszyscy byli podobni. Może nietuzinkową postacią był Mazowiecki. Nawet nie tyle przez to co zrobił co przez to, że w ogóle się podjął. I nikt nie mówi o nim, że chapał. Tylko niewielu wie, że załatwił synowi komunalne mieszkanie na Dolnym Mokotowie - coś koło 100 m2 (raczej więcej) w starej ale specjalnie w tym celu wyremontowanej kamienicy. Mieszkanie zostało zaraz wykupione i już nikogo nie kłuło w oczy, że komunalne.

              Tuska lubię i chciałbym żeby wrócił. Za Tuska było nudno a ja marzę żeby się trochę ponudzić. Mam przesyt rozrywek.
              • lastboyscout Re: Jak to szło i do czego doprowadziło ? 30.01.21, 22:44

                To moze najpierw zdecyduj sie z kim rozmawiasz i na jaki temat?

                Bo ja tylko probuje nadac dyskusji jakies cywilizowana organizacje bo wychowywac cie to mi sie na pewno nie chce i uwielbiam byc hmmm ..."znielubiany"... poniewaz to wygania nude i rutyne z relacji a w to miejsce wprowadza ten dreszczyk emocji i eksploracji wink

                OK. Po raz pierwszy udalo sie nam porozmawiac i przyznasz, ze to ogromne osiagniecie wink

                Jednak nie pogadamy.

                Nic personalnego.
                Tylko skrajna rozbieznosc zalozen.
                Dla ciebie Walesa i medrzec, strateg z przemysleniami.
                Tusk to maz stanu z dokonaniami.
                A reszta tej ubeckiej, zydowskiej bandy to nietuzinkowe autorytety.

                Ja mysle, ze oni wszyscy to prymitywne kanalie a praktyce pozyteczni idioci.

                Aha! Nie odpowiedziales mi na oczywiste pytanie:

                Jezeli Kaczynski i jego kolesie to idioci ale ograli polskich rozowych to jak nazwac polskich rozowych ?

                Albo inaczej:

                Jezeli polscy rozowi to tacy geniusze ale dali sie ograc Kaczynskiemu i jego kolesiom, ze zastapily ich juz tylko durne cioty i kmioty to straszna kicha, nie ? wink
                • zimna-wodka Re: Jak to szło i do czego doprowadziło ? 30.01.21, 23:56
                  lastboyscout napisał:


                  > OK. Po raz pierwszy udalo sie nam porozmawiac i przyznasz, ze to ogromne osiagn
                  > iecie wink

                  Przyznaję.

                  > Jednak nie pogadamy.

                  Jak sobie życzysz.

                  > Nic personalnego.
                  > Tylko skrajna rozbieznosc zalozen.

                  Ja tam nie robiłem żadnych założeń więc nic dziwnego, że nie pasują do twoich.

                  > Aha! Nie odpowiedziales mi na oczywiste pytanie:
                  >
                  > Jezeli Kaczynski i jego kolesie to idioci ale ograli polskich rozowych to jak n
                  > azwac polskich rozowych ?
                  >
                  Kaczyński idiotą nie jest. Otoczył się idiotami bo tacy są posłuszni.
                  Kaczyński nie ograł Tuska. Tusk ograł się sam. Zafundował ludziom nudę. Cisza, spokój, ciepła woda w kranie. Nawet kryzys nie dostarczył specjalnych atrakcji. Dołożył trochę nepotyzmu, korupcji - tyle co wszyscy.
                  Ludzie chcieli zmian - bo wydawało im się, że z nudy można tylko w wielkie atrakcje. Sam na pewno znałeś faceta co to miał średnią robotę, średnią żonę i w ogóle średnie życie. Robotę rzucił i wziął taką gdzie obiecywali mu cuda na kiju, pod te cuda rzucił żonę i wziął dziunię co poleciała na kasę jaka miała być itd.
                  A teraz cudów nie ma, roboty nie ma, żonka ma nowego podobnie jak dziunia. Ale już nie jest nudno bo komornik chałupę zabrał a pod mostem zawsze jest wesoło.

                  Teraz część się kapnęła w czym rzecz i jednak wolałaby nudy. Ale kaczystów bronią pożyteczni idioci jakich raczysz reprezentować. Tak nienawidzą czerwonych/różowych że wezmą wszystko inne. Tylko to inne jest czerwone jak cholera ale idioci tego nie widzą bo nie chcą widzieć.
                  Kaczyński - wzorowy, idealny wręcz komunista, taki ultra - z lat 50-tych jest dla nich dużo lepszy od lekko różowego Tuska.

                  I tak polscy zidiociali antykomuniści budują własnemi rencyma komunizm w wersji 2,0 w ramach walki z komunizmem. A wy razem z nimi, towarzyszu LBS.
                  • dorota_333 Rozmawiasz z idiotą, dlatego nie może dotrzeć 31.01.21, 10:35
                    ... ale i tak dobrze, że ktoś to wprost powiedział: pożyteczni głupcy są tak zafiksowani na walce z "różowymi", że poprą nawet krwistą czerwień, bolszewię. Byle ponaparzać trochę "Bolka" i "zdradę Okrągłego Stołu". Po to w końcu są palieznyje idioty.

                    Jedna uwaga - Tusk i czasy Tuska nie są tak jednostronne, jak to przedstawiasz. To nie jest czas nudy i ciepłej wody w kranie, jak by się mogło z wierzchu wydawać.

                    Tusk popełnił dwa zasadnicze błędy, które rozwaliły Polskę (nie wymieniam błędów powodowanych czystą głupotą, jak dopuszczenie do afery podsłuchowej).

                    1. Założył użyteczność i trwałość duopolu PO-PiS. Pod to ustawił całą politykę: teraz my porządzimy, potem może wy, a potem znowu się wymienimy. Dlatego zakonserwował ustrój III RP z jej najgorszymi archaizmami, jak zbyt duża rola kościoła katolickiego.
                    2. Wychodząc z założenia jak wyżej zadbał o to, żeby nie rozliczyć pierwszej kadencji rządów PiS, która już była dobrą zapowiedzią tego, co teraz się dzieje (Blida, Lepper). Bandyci puszczeni wolno przez Tuska teraz hulają. To idzie na jego konto.

                    Czytam, że lubisz Tuska i nie dziwię się - dba o dobry wizerunek, sprawnie sie wypowiada. Ale Tusk jest pieśnią przeszłości jak car Mikołaj II. Celowo robię takie porównanie - to carat wyhodował sobie bolszewików i nierówności, które dały im paliwo.

                    Do czasu "tuskowej nudy" powrotu już nigdy nie będzie. W żadnym obszarze życia. Nie będzie powrotu do "kompromisu aborcyjnego" i nie będzie powrotu do święcenia przez biskupa nowej autostrady. Nie będzie także powrotu do przechowania się PiS na ławach opozycji. Musi nastąpić delegalizacja tej partii.
                    Czy dla samego Tuska jest miejsce w polityce krajowej - moim zdaniem nie, ale przyda się jako komentator polityczny.

                    • zimna-wodka Re: Rozmawiasz z idiotą, dlatego nie może dotrzeć 31.01.21, 11:32
                      A bo byłem ciekaw jak długo idiota wytrzyma próbę normalnej rozmowy. Niewiele wytrzymał. Sam pisze, że zrobił założenie Tusk = zło wcielone i na tym buduje swoją wizję świata.
                      Jak się okazuje na nienawiści do jednego człowieka, którego od lat nie ma w polskiej polityce można zbudować całą ideologię i mieć wyznawców. Bardzo pożytecznych bardzo idiotów.

                      Tusk był kontynuatorem tradycji, wyglądałoby, że silnej i trwałej. Teraz my dziobiemy, potem ktoś inny. Walczymy, spieramy się itd ale wyłącznie po to żeby ustalić kolejność dziobania. Kaczyński to zniszczył. My dziobiemy i będziemy dziobać i zniszczymy wszystko co może być konkurencją. Jak dzieci w piaskownicy - "to moje i NIDGY nie oddam".
                      Tusk założył rozsądek społeczeństwa a społeczeństwo założyło rozsądek rządzących. Obie strony się na tym przejechały. Niby trudno się dziwić - żadne doświadczenia nie wskazywały, że radośnie zaczniemy budować PRL-bis.
                      W 2015 r. sporo rozmawiałem z ludźmi, tymi z lewackiej Warszawy i oni chcieli zmian. Bo zegarki Nowaka, bo taśmy, bo nepotyzm i inne pierdoły. Ale nikt nie chciał wierzyć, że pakujemy się w ogromne kłopoty. Zwykle bywałem wykpiony - tak, tak "bo jak PIS dojdzie do władzy...". Pewien kabaret zrobił nawet całkiem udany skecz. Straszenie PISem było traktowane jako totalna głupota.

                      Ogromna ilość idiotów chwilowo niepożytecznych zagłosowała na PIS i tym samym stała się idiotami pożytecznymi. Co ciekawe część z nich zamknęła oczka, nic nie widzi i powtarza pierdoły o tragicznym losie Polaków w III RP i diabolicznym Tusku. To już nawet nie jest idiotyzm, to coś znacznie więcej.
                      Te zamknięte oczka nie pozwalają zobaczyć rzeczywistości.

                      A rzeczywistość jest taka, że już mamy PRL-bis choć tylko w kluczowych dziedzinach. Przede wszystkim udało się połączyć państwowe z partyjnym i dokładnie wymieszać. Media publiczne mamy państwowe=partyjne, spółki skarbu państwa (i ich pieniądze!) państwowe=partyjne, instytucje państwa państwowe = partyjne, sądownictwo (jeszcze na szczeblu zarządczym) państwowe = partyjne, pieniądze budżetu państwowe = partyjne itd.
                      Układ jeszcze nie jest domknięty bo są niepartyjne media, samorządy, trochę organizacji pozarządowych. Pewnie zapowiadany new deal będzie próbą domknięcia. Likwidacja lub przejęcie (to obojętne) niepartyjnych mediów, zagłodzenie niepokornych samorządów, stopniowa likwidacja niepartyjnych organizacji. Bo kult I sekretarza już mamy.
                      Cała władza w ręce Rad!

                      A pożyteczni idioci będą szczęśliwi bo wyobrażą sobie, że to zaboli Tuska.50 lat walki o wolność, zabici, ranni, zniszczeni w komunistycznych więzieniach - to wszystko pójdzie w PIS-du tylko po to żeby siedzący za granicą i doskonale ustawiony Tusk poczuł pewien dyskomfort.

                      Tego już nawet idiotyzmem nazwać nie można.
                      • pepe49 problemy 31.01.21, 12:45
                        Panie zw. Obiecałem sobie Pana nie ruszać, więc dotykam tylko problemów.
                        Te same są sygnalizowane jako bolesne przez wyborców lewicy od kilku lat.


                        >
                        > A rzeczywistość jest taka, że już mamy PRL-bis choć tylko w kluczowych dziedzin
                        > ach. Przede wszystkim udało się połączyć państwowe z partyjnym i dokładnie wymi
                        > eszać. Media publiczne mamy państwowe=partyjne,


                        Mamy je w ten sposób funkcjonujące od początku ich istnenia w PRL.
                        Robienie zarzutu rządowi PiS, że funkcjonuje identycznie w tym względzie jak KAŻDY wcześniejszy jest nieuzasadnione.


                        spółki skarbu państwa (i ich pi
                        > eniądze!) państwowe=partyjne,


                        Odpowiedź identyczna jak wyżej. Wcześniej obsadzali spółki ludzie kierowani przez wcześniejsze partje rządzące.


                        instytucje państwa państwowe = partyjne,


                        Tak. W demokracji ZAWSZE instytucje państwowe są partyjne.
                        Jest szkoła dla korpusu cywilnego ale po kilku latach od jej utworzenia kolejne rządy porezygnowały z konsekwentnego trzymania się idei korpusu.


                        sądownic
                        > two (jeszcze na szczeblu zarządczym) państwowe = partyjne,


                        I takie też było cały czas. Dlatego tutaj przytaczałem dla mnie szczególnie szokujący przypadek podmiany sędziów Trybunału Konstytucyjnego wiosną 2015. Szokujący nawet nie dlatego, że PO/PSL wybrały sobie kilku pozakonstytucyjną procedurą, ale dlatego, że spośród sędziów nie było ani jednego głosu sprzeciwu.
                        Całkowita akceptacja systemu rządzenia autorytarnego.


                        pieniądze budżetu pa
                        > ństwowe = partyjne itd.


                        I znowu jak wyżej.


                        > Układ jeszcze nie jest domknięty bo są niepartyjne media, samorządy, trochę org
                        > anizacji pozarządowych.


                        Tak też było wiosną 2015.
                        Z tą różnicą, że wtedy społeczne organizacje przeciwrządowe nie dostawały silnego wsparcia finansowego i propagandowego od p. Sorosa i zagranicznych rządów, jak teraz. Miały tyle ile zebrały od swoich polskich zwolenników.


                        Pewnie zapowiadany new deal będzie próbą domknięcia. Li
                        > kwidacja lub przejęcie (to obojętne) niepartyjnych mediów, zagłodzenie niepokor
                        > nych samorządów, stopniowa likwidacja niepartyjnych organizacji. Bo kult I sekr
                        > etarza już mamy.
                        > Cała władza w ręce Rad!
                        >
                        > A p

                        Tak było do 2015. Jedyna wtedy nawet nie opozycyjna ale niezależna gazeta, "Rzeczpospolita", siłą została wyrwana z rąk brytyjskiego Mecomu, włożona do ręki p. Hajdarowicza, swojego człowieka władzy.
                        Żeby nie skłamać: wychodził opozycyjny "Nasz Dziennik", niszowa gazetka części katolików. Wyłącznie.

                        Koncesja dla tv Trwam nie wydawana latami mimo spełnienia przez tą kandydatkę na JEDYNĄ wtedy stację opozycyjną wszystkich warunków.
                        Kult 1. sekretarza się rozleciał, bo sekretarz dostał lepszą fuchę w centrali.


                        ożyteczni idioci będą szczęśliwi bo wyobrażą sobie, że to zaboli Tuska.50 la
                        > t walki o wolność, zabici, ranni, zniszczeni w komunistycznych więzieniach - to
                        > wszystko pójdzie w PIS-du tylko po to żeby siedzący za granicą i doskonale ust
                        > awiony Tusk poczuł pewien dyskomfort.
                        >
                        > Tego już nawet idiotyzmem nazwać nie można.
                        >


                        Nie można. Co za głupiec myślałby o robieniu czegoś, co zaboli pana Tuska?
                        Problemy są, owszem, i to właśnie takie jak tutaj podane, między innymi.
                        Tylko, żeby zacząć przygotowania do ich rozwiązania trzeba zrozumieć, że wśród ludzi z ŻADNEJ partji nie ma sojuszników.

                        Odejdzie PiS?
                        Następca przejmie medja państwowe, spółki, wszystko inne.


                        Czy tak powinno być?
                        Czy też, czy tak nie powinno być?
                        Jak ma być ustawione dobrze funkcjonujące państwo, skutecznie i za tanie pieniądze broniące nasze interesy?
                        Jakie są nasze interesy?

                        Jeżeli poddamy się tym, którzy skutecznie zarządzają naszą nienawiścią nie dogadamy się nigdy. Nie zrobimy nic.


                        *

                      • dorota_333 Re: Rozmawiasz z idiotą, dlatego nie może dotrzeć 31.01.21, 12:54
                        Paradoksalnie lewica może ugrać swoje, i już ugrywa. Zauważ, że gdyby kościół zadowolił się tym, co ma - w kwestii władzy nad ludźmi i w kwestii pieniędzy - to mógłby tak funkcjonować jeszcze wiele lat. Ale było im mało i zażądali katolickiego talibanu. To ich przewróci, bo młodzi już "kompromisu aborcyjnego" nie dopuszczają jako opcji. Teraz tylko całkowita liberalizacja będzie na stole.

                        Tak, nowy ład to będzie domknięcie. Media, samorządy, pewnie sądownictwo.

                        No i modernizacja kraju i powszechna szczęśliwość. Jak pomyślę, że to zrobi Obajtek, to mimo wszystko zaczynam się śmiać. Dołęga-Mostowicz miał zbyt małą wyobraźnię.
                        • zimna-wodka Re: Rozmawiasz z idiotą, dlatego nie może dotrzeć 31.01.21, 13:57
                          Ot masz oficjalne stanowisko partii wyrażone przez dyżurną partyjną kurwę. Ale cenne bo odpowiada na kluczowe pytanie postawione przez deluca i komucha LBS'a.
                          Partia ustami swojej kurwy potwierdza mój opis z wytłumaczeniem że zawsze tak było. z tym nie polemizuję.
                          Ale tu ma deluc odpowiedź:
                          pożteczni idioci zagłosowali na PIS bo obiecano im , że będzie inaczej. I kretyni uwierzyli

                          Bo nawet jeśli jest jak było (nieprawda - Tusk np. nie niszczył samorządów) to i tak ci ludzie zostali zrobieni w chuja. I dobrze im tak bo zasłużyli.

                          Do new-PRL powrócę w dziedzinie kultury bo to temat niesłusznie pomijany. Realizm socjalistyczny się odradza choć powoli. Władza robi co może - w dziedzinie filmu uraczyła lud "Smoleńskiem", muzykę dostosowała do poziomu swoich wyborców, w literaturze na razie tylko Pietrzak, Wolski, siostry Karnowskie (dziedzina: s.f . choć nie bardzo sience), niezapomniane "Studio Yayo" i może parę innych, mniej znanych ale równie ambitnych.
                          Nieco mieszane uczucia mam co do sztuk plastycznych. Rzeźba ma się nieźle - pomniki wyrastają jak grzybki, wszystkie podobne i wszystkie trzymające kanony nowosztuki. Ale malarstwo leży. Tak sobie myślę, że może dlatego, że jeszcze nie urodził się taki co namalowałby Portret Wodza, który nie wyglądałby jak zjadliwa karykatura. Ale wszystko przed nami.

                          Towarzysz Kaczyński! Niech żyje, niech żyje, niech żyje! Naród z partią, partia z narodem!
                          • pepe49 Re: Rozmawiasz z idiotą, dlatego nie może dotrzeć 31.01.21, 17:11
                            Rząd a cele jakie ma realizować to różne rzeczy.
                            Czy ma być właścicielem czegoś. To mechanizm.
                            Czy, np. ma dbać o to, żeby lekarze nie zabijali a leczyli albo na odwrót - to cele rządzenia.

                            Gdy się Państwo kiedyś otrząśniecie ze sterowanej nienawiści to porozmawiamy. Takich rozmów mrówek wielcy się boją.

                            Na razie macherzy od nienawiści pracują na przełamanie efektu piątki Kaczyńskiego i wygrane następne wybory dla PiS.
                            Mimo wszystko jestem za.

                            *

                            ..
                            ....
                        • zimna-wodka Re: Rozmawiasz z idiotą, dlatego nie może dotrzeć 31.01.21, 14:15
                          dorota_333 napisała:

                          Najpierw na stole pojawi się delegalizacji aborcji w przypadku gwałtu. To logiczne.

                          New deal nie powstanie dzięki Obajtkowi tylko dzięki repolonizacji mediów. Bo mamy już wszystko: prężny przemysł stoczniowy, fabrykę samochodów wytyczającą nowe kierunki motoryzacji, największe na świecie lotnisko, program kosmiczny, niezwyciężoną armię wyposażoną w najpiękniejszy na świecie czołg i flotę przed którą klęka nawet Ameryka, suwerenny Elbląg (mierzeja), schody do nieba, geotermię pod Toruniem i co tam jeszcze chcesz.
                          Obajtek nie jest potrzebny; potrzeba tylko te sukcesy doprowadzić do powszechnej świadomości.

                          Obajtek może co najwyżej wytłuc niedowiarków co psują powszechną szczęśliwość. Widziałbym go raczej w roli Dzierżyńskiego niż Roosevelta.
                          • dorota_333 Re: Rozmawiasz z idiotą, dlatego nie może dotrzeć 31.01.21, 15:01
                            > Najpierw na stole pojawi się delegalizacji aborcji w przypadku gwałtu. To logiczne.

                            Liczę na to, tak po prawdzie. Bo jeśli kościół i władza odpuszczą, to protesty wygasną. Ale jeśli waaadza teraz pójdzie za ciosem, to wysoki poziom wk.rwu się utrwali. Dlatego: towarzysze, nie odpuszczać! Nie będą nam zgwałcone dyktować warunków!

                            Co do stanowiska Dzierżyńskiego - są na to lepsi kandydaci. Ale Obajtek może odegrać rolę w rodzaju Hilarego Minca. Minister od dużych rzeczy w przemyśle.
                            (aż musiałam się podeprzeć guglem, żeby przypomnieć sobie to nazwisko).
                            • zimna-wodka Re: Rozmawiasz z idiotą, dlatego nie może dotrzeć 31.01.21, 15:23
                              dorota_333 napisała:


                              > Liczę na to, tak po prawdzie. Bo jeśli kościół i władza odpuszczą, to protesty
                              > wygasną. Ale jeśli waaadza teraz pójdzie za ciosem, to wysoki poziom wk.rwu się
                              > utrwali. Dlatego: towarzysze, nie odpuszczać! Nie będą nam zgwałcone dyktować
                              > warunków!

                              Władza to może się do tego nie rwie. Licz na p. Zbyszka. Musi czymś rozwalić PIS żeby stworzyć fundament dla swojego przywództwa.


                              > Co do stanowiska Dzierżyńskiego - są na to lepsi kandydaci. Ale Obajtek może od
                              > egrać rolę w rodzaju Hilarego Minca. Minister od dużych rzeczy w przemyśle.
                              > (aż musiałam się podeprzeć guglem, żeby przypomnieć sobie to nazwisko).

                              Może i fajnie byłoby zabrać ziemię obszarnikom i rozdać małorolnym, fabryki zabrać kapitalistom i "dać" robotnikom. Twór państwowo-partyjny uzyskałby monopol pracy i faktyczną władzę nad życiem ludzi. To się w swoim czasie doskonale sprawdzało. W tych czasach mój znajomek miał maleńki, prymitywny warsztacik z wtryskarkami. Do roboty zatrudniał tylko ludzi z doktoratami i kolejka stała.
                              Tylko, że fabryk to za bardzo nie ma, ziemia leży i nikt jej nie chce. Znacjonalizować biurowce?
                              A może myślisz, że się zbuduje coś własnego? A co do tej pory zbudowano? Budowanie nie leży w naturze tej władzy.
                              A strzelanie do ludzi to robota dość ryzykowna więc szkoda do niej wypróbowanych towarzyszy partyjnych. Taki śmieć jak Obajtek będzie w sam raz.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka