Dodaj do ulubionych

Kadi pozytywny na Kowidzik.

06.02.21, 18:07
Wyniczek przyszedl.

SARS coronavirus 2-VITALAXIS Detected

Co tera, tej? Czekanie na smierc czy jak ?
Dobrze ze nie robilem se testu LBS bo bym se nos usmarowal ekskrementami. Czyli mysle ze trzeba sie za trumnami pomalu rozgladac .
Na razie nasycenie tlenem 98% wiec jest troche czasu .. No i nie truje sie Moderna, bo po co ?
Obserwuj wątek
    • lastboyscout Re: Kadi pozytywny na Kowidzik. 06.02.21, 18:59
      Wyluzuj.
      Mowie cie, ze jak ci cos potrzeba to pisz do mnie, pomoge w czym moge.

      Przestan na jakis czas walic konia bo to wyczerpuje, duzo spij, odzywiaj sie dobrze i daj komus karmic kota bo cie zje gdybys samotnie odjechal.
      Serdecznie pozdrawiam.

      Poczytaj sobie na pocieszenie mojego kolege ze szkoly a wiec naszego rowiesnika, tez to zlapal, przechorowal jak grype i plodzi farmozony dalej tutaj:

      dziennikzarazy.pl/13-01-zlewicowany-liberalizm-mniejszosci/
      • pigeon_shit_dust Re: Kadi pozytywny na Kowidzik. 06.02.21, 19:26
        lastboyscout napisał:

        > Wyluzuj.
        > Mowie cie, ze jak ci cos potrzeba to pisz do mnie, pomoge w czym moge.

        Kolezanka mnie wysmiala on w lab pracuje ...
        Ch..j wie o co chdzi.
        SARS jesr "detected"
        Ale Reference Range NOT DETECTED.
        Ona mowi ze to falszywy pozytywny ?
        To co, nie dostane dwoch tygodni wolnego z roboty ??
        Najbardziej sie boje ze mi to przestawi mozg i zaczne lewicowac albo co.
        • lastboyscout Re: Kadi pozytywny na Kowidzik. 06.02.21, 19:42
          Najbardziej sie boje ze mi to przestawi mozg i zaczne lewicowac albo co.

          Nie daj Boze ! smile

          Zostalbym juz wtedy calkiem samotny na tym lewackim forum sad

          Karwelis po kowidzie nie zmienil nawet pogladow co do szczepien i wciaz deklaruje sie (nie mylic z byciem) centrysta jak ja na zawsze pozostane anarchista bo trudno uwierzyc aby lewa bolszewia tak oprzytomniala. ze dostrzeglaby w koncu wroga w rzadzie a nie we wszystkim innym co to odwazy sie myslec nielewomyslnie wink
    • dorota_333 Przygotuj się 06.02.21, 19:37
      ... ojej, niedobrze. Może nie będziesz miał ciężkich objawów, ale przygotowany musisz być na najgorsze.

      1. Zmobilizuj znajomych; ktoś musi czasem sprawdzać, co z Tobą, czy żyjesz, czy potrzebujesz pomocy. Najlepiej jeśli jakiś sąsiad/sąsiadka czasem zajrzy.

      2. Przygotuj jedzenie: jeśli nie masz zapasów, to teraz przez internet zrób jakieś. Chociażby na kilka dni. Kup jakieś proste środki przeciwgorączkowe (gdybyś musiał zbijać mocną gorączkę) i coś do nawodnienia organizmu.

      3. Ugotuj coś na 2-3 obiady, jakiś rosół najlepiej. Żebyś się w razie czego nie odwodnił.

      4. Tutaj jakbyś miał duszności (takie, które jeszcze nie kwalifikują się do dzwonienia po pomoc) - na początku tego linku:
      extranet.who.int/iris/restricted/bitstream/handle/10665/333818/WHO-EURO-2020-855-40590-54773-pl.pdf?sequence=2&isAllowed=y


      5. Oczywiście cały czas telefon pod ręką.

      Jak sie teraz czujesz?
      • zimna-wodka Re: Przygotuj się 06.02.21, 20:20
        dorota_333 napisała:


        > 1. Zmobilizuj znajomych; ktoś musi czasem sprawdzać, co z Tobą, czy żyjesz, czy
        > potrzebujesz pomocy. Najlepiej jeśli jakiś sąsiad/sąsiadka czasem zajrzy.
        >
        > 2. Przygotuj jedzenie: jeśli nie masz zapasów, to teraz przez internet zrób jak
        > ieś. Chociażby na kilka dni. Kup jakieś proste środki przeciwgorączkowe (gdybyś
        > musiał zbijać mocną gorączkę) i coś do nawodnienia organizmu.
        >
        > 3. Ugotuj coś na 2-3 obiady, jakiś rosół najlepiej. Żebyś się w razie czego nie
        > odwodnił.
        >
        > 4. Tutaj jakbyś miał duszności (takie, które jeszcze nie kwalifikują się do dzw
        > onienia po pomoc) -

        5. Nie słuchaj doroty, nie wpadaj w panikę

        6. unikaj córeczki (spadek)

        7. jeszcze bardziej unikaj mamusi twojej córeczki (j.w.)

        A na serio: nie gotuj, nie rób zapasów (najwyżej piguły), wyciągnij z banku trochę gotówki, a przede wszystkim znajdź w okolicy przyzwoitą knajpę co ci dostarczy żarcie (blisko żeby nie wystygło). I jakiegoś małolata co ci przyniesie zakupy w miarę potrzeby.

        I nie bój się ludzi, nie zarazisz się.
          • zimna-wodka Re: Przygotuj się 06.02.21, 21:13
            dorota_333 napisała:

            > Facet ma (być może ) covid, a Ty mu każesz unikać córki i byłej kobiety z powod
            > ów spadkowych?? smile I nie mieć w domy żadnego jedzenia??
            >
            > Bezmyślne te chłopy.

            Sprawę spadkobierców pozostawiam twojej inteligencji. Podpowiem tylko , że covida się ludzie boją i szanse na sekcję zwłok są niewielkie.

            Ale nie rozumiem czemu żarcie na 3 dni. Po 3 dniach mu przejdzie czy już nie będzie mu potrzebne?
            • dorota_333 Re: Przygotuj się 06.02.21, 21:35
              Jedzenia na kilka dni jak napisałam (niekoniecznie trzy, lepiej więcej, ofkors). Obiad na 3 dni max - z powodów oczywistych. Potrafisz w ogóle gotować, bo masz takie śmieszne wątpliwości smile

              Chodzi o to, żeby mieć coś gotowego, co można szybko podgrzać. Covid ma to do siebie - wszyscy przechorowani to zeznają - że powoduje koszmarne zmęczenie. Niektórzy nie mogą się ruszyć wręcz. Żeby się nie odwodnił, bo jeść i tak nie będzie mu się chciało. Rosół dlatego.

              Jak widzisz baba konkretami myśli. Zbijać gorączkę, nawadniać się.

              Oby mu się nie przydały te rady.

              PS. Kadi - w razie czego, to powinieneś być jakoś spakowany do szpitala, podstawowe rzeczy. Piżama, szlafrok, kilka zmian bielizny, lekarstwa które bierzesz na co dzień, karta kredytowa, drobna gotówka. Wszystko w osobną torbe spakować i trzymać w widocznym miejscu.

              Paskudnie to brzmi, wiem, sorry.
      • pigeon_shit_dust Re: Przygotuj się 06.02.21, 20:21
        dorota_333 napisała:

        > ... ojej, niedobrze. Może nie będziesz miał ciężkich objawów, ale przygotowany
        > musisz być na najgorsze.
        >

        Najpierw to musze z moim lekarzem pogadac i powtorzyc test.
        Nie bardzo wierze w to gowno....
    • pigeon_shit_dust 2 rozne reakcje na info. Swiat 1 i 50 ? 06.02.21, 22:35
      Pare dni temu jechalem kolejka z laska, ktora pracuje w barze gdzie kiedys zachodzilem po pracy, srednio 5 razy w tygodniu. Znay sie wiec "sluzbowo" od bardzo dawna. Przypomnialo mi sie to i zadzwonilem do knajpy, zeby jej powiedziec idz no na test, bo gadalismy z bliska , maski maskami ale nie wiadomo. Nie mialem jej # komorki niestety.
      15 minut temu telefon z knajpy, J. mowi ze na dole pod blokiem stoi Meksyk z dostawa dla mnie, z ich knajpy, ona nie zna numeru mieszkania, mam podac to on zostawi kosz pod drzwiami. Lunch na cieplo , zarcie na sucho, 6 Brooklyn Lager i kartka Speedy Recovery !!!
      To reakcja 1.
      Scenario 2 to kolezga z polskiej wsi ktorego znam 25 lat na ktorego wpadam w parku w lunch jak ide polazic Tez zadzwonilem, mowie + mam, zostawilem wiadomosc. Odtekstowal, jak mnie zraziles to kupuje pistolet i strzelam ci w leb. Konopielka sie kurwa mac klania do pasa. To nie Polska, to Polonia. Inne zwierze jednak. Jebac Polonie.
      Reakcja numer 2.

      Dwa rozne swiaty , ludziska kochane...
      • zimna-wodka Re: 2 rozne reakcje na info. Swiat 1 i 50 ? 06.02.21, 22:49
        pigeon_shit_dust napisał:

        > Pare dni temu jechalem kolejka z laska, ktora pracuje w barze gdzie kiedys zach
        > odzilem po pracy, srednio 5 razy w tygodniu. Znay sie wiec "sluzbowo" od bardz
        > o dawna. Przypomnialo mi sie to i zadzwonilem do knajpy, zeby jej powiedziec id
        > z no na test, bo gadalismy z bliska , maski maskami ale nie wiadomo. Nie mialem
        > jej # komorki niestety.
        > 15 minut temu telefon z knajpy, J. mowi ze na dole pod blokiem stoi Meksyk z do
        > stawa dla mnie, z ich knajpy, ona nie zna numeru mieszkania, mam podac to on
        > zostawi kosz pod drzwiami. Lunch na cieplo , zarcie na sucho, 6 Brooklyn Lage
        > r i kartka Speedy Recovery !!!
        > To reakcja 1.
        > Scenario 2 to kolezga z polskiej wsi ktorego znam 25 lat na ktorego wpadam w p
        > arku w lunch jak ide polazic Tez zadzwonilem, mowie + mam, zostawilem wiadomosc
        > . Odtekstowal, jak mnie zraziles to kupuje pistolet i strzelam ci w leb. Konopi
        > elka sie kurwa mac klania do pasa. To nie Polska, to Polonia. Inne zwierze jedn
        > ak. Jebac Polonie.
        > Reakcja numer 2.
        >
        > Dwa rozne swiaty , ludziska kochane...


        No i dobrze. Nie żyjesz na pustyni, dasz radę. Tylko doroty nie słuchaj - ona już się stroi na twój pogrzeb. Niektóre baby tak mają.

        PS. Flaszkę sobie kup albo zamów.
      • pigeon_shit_dust Jak mlody Bog 07.02.21, 16:24
        dorota_333 napisała:

        > Pisz, jak sie czujesz.

        Swiadomosc platnego przez dwa tygodnie plus extra dodatek dodaje mi werwy....Najgorsze to oczekiwania ze cos wskoczy gorszego, bo wszedzie strasza ze poczatek to nic, dopiero sie rozwiaja pozniej etc.
        A moze to jeden wielki pic na wode fotomontaz, jak niektorzy podejrzewaja?
        Dalej smarkam uszami, lzy leco a piwo stoi, bo choc to nei Nothing Gold to szkoda marnowac na picie jak smaku nie mam. Jakbym chcial zeby zakrecilo to sie wodki napije....wczoraj testowo wypilem kieliszek kwasu cytrynowego, wszedl jak cieple mleko !
        Nastraszylas mnie i teraz sie zastanawiam czy nie isc na zakupy, bo nie chce tego rozpylac na innych. moze zamowie ze sklepu dostawe , nie wiem jeszcze. Albo pojde w ten pierdolony maecz wieczorem, nie bedzie nkogo.
        Podwojna maska ?
        Srajtasma poszla na smarkanie, trzeba sie pewnie nauczyc smarkac w rekaw dla oszczednosci.
        Jakbym po tym wszystkim mial antyciala to sie opije. Wazniejsze niz paszport czy wiza- tylko rekonwalescenci moga wjezdzac do USA bez testu przed wylotem. Szczepionka nic nie daje.
        Kot zabezpieczony- klucze u kolegi z roboty , on kociarz tez, ale troche sie obawiam bo panikarz na punkcie korony. Jakby kota nie podjal to zatluke.
        Od poniedzialku pakowanie gratow bo 1 marca przeprowadzka !
        • zimna-wodka Re: Jak mlody Bog 07.02.21, 17:22
          pigeon_shit_dust napisał:

          > dorota_333 napisała:
          >

          > Nastraszylas mnie i teraz sie zastanawiam czy nie isc na zakupy, bo nie chce te
          > go rozpylac na innych. moze zamowie ze sklepu dostawe , nie wiem jeszcze.

          Pisałem ci, nie słuchaj doroty. Bo to panikara (w najlepszym przypadku) albo i nerwica lęków (gorzej). I tak masz pietra to po cholerę dokładać.

          Zakupy na 2-3 tygodnie to średni pomysł. I tak o czymś zapomnisz a czegoś nakupisz za dużo i wyrzucisz. Na 2-3 dni góra.

          Kesz skombinuj, w drobnych nominałach. Będziesz musiał od czasu do czasu posłać jakiegoś smarkacza do sklepu (po jakiś drobiazg), apteki czy choćby żeby ci śmieci wyrzucił (bo cię karaluchy zjedzą). Za frajer to może i raz pójdzie a potem wyciągnie łapę. Karty i PINu raczej mu nie dasz.


          > Srajtasma poszla na smarkanie, trzeba sie pewnie nauczyc smarkac w rekaw dla o
          > szczednosci.

          Smarkanie ma pewien ciekawy aspekt. Jak się smarka dużo i obficie to się obciera nos i okolice. Miałem kiedyś skłonności do kataru to wiem. Krem jakiś do smarowania pod nosem. Tu ci baby doradzą.

          > Kot zabezpieczony- klucze u kolegi z roboty , on kociarz tez, ale troche sie o
          > bawiam bo panikarz na punkcie korony. Jakby kota nie podjal to zatluke.
          > Od poniedzialku pakowanie gratow bo 1 marca przeprowadzka !

          I dobrze.
        • dorota_333 Re: Jak mlody Bog 07.02.21, 19:28
          Nic nie "nastraszyłam". Jest nowa sytuacja, prawda?

          Oczywiście ze sklepu zamów, na kilka dni, gotowce do odgrzania, jeśli nie chce Ci się gotować (z papierem i chusteczkami tez przecież nie ma problemu). Wychodzić raczej nie wychodź, w tej chwili zarażasz najbardziej (jeśli test był wiarygodny).
          Na pakowanie to się na razie nie nastawiałabym. Mierz temperaturę.

          > Jakby kota nie podjal to zatluke.
          Kolegę, mam nadzieję.

          Faktycznie wszystkie relacje są takie, że pierwsze dni dobrze, a potem może rąbnąć. Spokojnie się obserwuj. Telefon pod ręka, jakbyś miał problem z oddychaniem, to dzwoń od razu.

          Pod podrażniony wycieraniem nos wystarczy zwykła wazelina.

          Trzymaj się, w nocy szczególnie.

          • dorota_333 Re: Jak mlody Bog 07.02.21, 19:31
            Aha, jeszcze coś. Masz przemyślane co w sytuacji, gdyby Cię wzięli do szpitala? Nie mówię o kocie tylko o dobytku. O tym, co masz w chałupie, o kodach dostępu do kont/a.
            • lastboyscout Re: Jak mlody Bog 07.02.21, 19:41

              . Masz przemyślane co w sytuacji, gdyby Cię wzięli do szpitala?
              Nie mówię o kocie tylko o .... o kodach dostępu do kont/a.O tym, co masz w chałupie, o kodach dostępu do kont/a.


              Powyzsze w doslownym tlumaczeniu wink


              A sztabki zlota zapakuj w drewniane skrzynie i wyslij na adres Doroty.
              Kody dostepu do kont wyslij Dorocie emailem.

              Bo to dobra kobieta byla wink
    • pigeon_shit_dust Kolezanka po Modernie 07.02.21, 16:29
      Ma od dwoch dni upiorny bol ramienia, doslowwnie nie do uzytku reka pono. Nie napuchlo, nie ma zaczerwienienia.
      I trzepie ja jakos , mowi ze rozkojarzona jest dziwnie , telepie ja i lezy w lozku. Zastrzyk miala w piatek po poludniu.
      Napisalem txt z wyrazami wspolczucia....
      • pepe49 no to problem się rozwiązał 08.02.21, 17:15
        "...Nie zaleca się stosowania w leczeniu COVID-19 leków o potencjalnym działaniu przeciwwirusowym, charakteryzujących się wątpliwą skutecznością lub o dowiedzionej nieskuteczności, w tym: amantadyny, chlorochiny, hydrochlorochiny, lopinawiru z rytonawirem, azytromycyny (nazwa handlowa np. Sumamed).

        Eksperci swoje zalecenia opierają na danych z niebudzących wątpliwości badań klinicznych, w tym największych Solidariti, Recovery i REMAP-CAP. Wskazują one na brak korzyści ze stosowania chlorochiny, hydroksychlorochiny, azytromycyny i lopinawiru z rytonawirem u chorych na COVID-19. Opublikowane wyniki badań nie uzasadniają stosowania amantadyny u chorych na COVID-19.
        ...

        Autorzy stanowiska: konsultant krajowy w dziedzinie medycyny rodzinnej - dr hab. Agnieszka Mastalerz-Migas, konsultant krajowy w dziedzinie chorób zakaźnych - prof. dr hab. Andrzej Horban, konsultant krajowy w dziedzinie anestezjologii i intensywnej terapii - prof. dr hab. Radosław Owczuk. Członkowie Rady Medycznej: prof. dr hab. Piotr Czauderna, prof. dr hab. Robert Flisiak, prof. dr hab. Tomasz Laskus, prof. dr hab. Bartosz Łoza, prof. dr hab. Magdalena Marczyńska, dr hab. Iwona Paradowska-Stankiewicz, prof. dr hab. Miłosz Parczewski, prof. dr hab. Małgorzata Pawłowska, prof. dr hab. Anna Piekarska, prof. dr hab. Krzysztof Pyrć, prof. dr hab. Krzysztof Simon, dr n. med. Konstanty Szułdrzyński, prof. dr hab. Krzysztof Tomasiewicz, prof. dr hab. Jacek Wysocki i dr n. med. Artur Zaczyński."



        Zasadą protokołu prof. Raoulta jest radykalne zmniejszenie ilości wirusa w organizmie chorego w jak najkrótszym czasie od wykrycia choroby.
        Jeżeli nie leki, o których pisaliśmy wcześniej to chciałem wspomnieć np. oseltamivir (różne nazwy handlowe).

        Co tam powie pan lekarz w NY to będzie dobrze.

        *
      • pigeon_shit_dust Re: Kadi pozytywny na Kowidzik. 08.02.21, 14:24
        summerland napisała:

        > Dziwny ten wynik, detected a nie, ze pozytywny.

        “What they mean when they say 'detected' is positive. Detected and positive are the same thing. What they are saying is when they did the test, they were able to find the genetic material of the virus. They were looking for parts of the virus that are specific to COVID-19 that are not shared with other viruses, so we know that’s what it is,” Dr. Neville said.

        Meaning, if you are tested for the coronavirus and get either a ‘positive’ or a result saying 'detected' you are infected with the virus and should be quarantined whether you have symptoms or not.

        search.yahoo.com/search?p=virus+detected+vs+positive&fr=yfp-t&ei=UTF-8&fp=1
    • pigeon_shit_dust dzwonili z trejsingu 08.02.21, 17:55
      2 godziny w plecy...ale spoko, niech dzialaja.
      Leb mnie teraz rozbolal przez to wypytywanie.
      Paranoja ?
      W sumie moglem do hotelu isc , tylko sie pluskwow boje. Juz wole big C.
      0 12.30 wizyta wirtualna u doka MD, potrzebuje papier do roboty.
      DZIWNE: Trejsowcy sa z miejsca gdzie robielem test, to siec miejska. Wiec maja moj wynik z nosa i teraz tak: Dali mi date na kwarantanne do 11 lutego do polnocy. Dalczego tak szybko sie to konczy ???
      Test robilem przeciez 5 lutego ? Plus 14 dni to mnie rzuca w okolica 19 ?
        • pigeon_shit_dust Re: dzwonili z trejsingu 08.02.21, 20:51
          dorota_333 napisała:

          > Dalej jak młody bóg, mam nadzieję. Masz co jeść? Przynoszą Ci z tej knajpy?

          Na razie mam zarcie...A jak wyjde z chaty po 11 to w sumie nie maja na mnie haka. Ni znaczy ze chce kogos zarazic, no prawie nie znaczy.
          Na upartego starczy na 10 dni, troche schudne to mi nie zaszkodzi. Jesc sie nie chce bo smaki ciagle nie te same .
          Lekarz mowi, ze sadzac po przebiegu jeden z lagodniejszych kowidow jakie widzial. Ale on nie epidemiolog tylko zwykly dr. Jak w ciagu 48 godzin nic- to znaczy "czysty" jestem jesli chodzi o przebieg , tzn lagodny Ale : Nie kazal sie testowac przez nastepne 10 dni po kwarantannie, bo wynik bedzie + i cala heca zacznie sie od nowa. Dlaczego to nie wiem. I ze szepionka czekac MINIMUM 60 dni.
          • dorota_333 Re: dzwonili z trejsingu 08.02.21, 21:28
            > Lekarz mowi, ze sadzac po przebiegu jeden z lagodniejszych kowidow jakie widzial.

            Świetnie smile dobra wiadomość.

            Szczepienie ozdrowieńców - tak się zastanawiam po co, przeciwciała przecież już są. I reakcja jest większa, ale także bardziej burzliwa - może Twoja koleżanka z bólem ramienia po Modernie przechorowała wcześniej bezobjawowo, i nie wie o tym.

            businessinsider.com.pl/wiadomosci/przechorowales-koronawirusa-byc-moze-potrzebujesz-tylko-pierwszej-dawki-szczepionki/bp1ptv3
            • pigeon_shit_dust Re: dzwonili z trejsingu 08.02.21, 21:39
              dorota_333 napisała:


              > Szczepienie ozdrowieńców - tak się zastanawiam po co, przeciwciała przecież już
              > są. I reakcja jest większa, ale także bardziej burzliwa - może Twoja koleżanka
              > z bólem ramienia po Modernie przechorowała wcześniej bezobjawowo, i nie wie o
              > tym.


              Mozliwe. A poza tym jesli raz ktos mial i przeszedl lagodnie, to nawet jak mu znikna przeciwciala to co, za drugim razem kopyta wyciagnie ? Raczej watpie.
    • pigeon_shit_dust Gdybym tylko wiedzial ... 09.02.21, 18:15
      Ile pierdolonej roboty papierkowej wiza sie z ta choroba, to nosilbym 4 maski na pysku...albo w ogole nie powiedzialbym nikomu ze choruje. Pracuje z chaty a izolowac sie moge sam.
      Szczegolnie jak praca w jednym county a mieszkanie w innym. Dzisiatki telefonow, godziny na linii, bezkresne dyktowanie e-maili ludziom ktorzy NIGDY nie potrafia ich poprawnie zapisac i kretynskie pytania typu czy moglem w robocie kogos zarazic. A najpierw pytali, kiedy byem ostatnio w robocie. 30 kurwa twa marca 2020. Moglem zarazic ?
        • pigeon_shit_dust Re: Gdybym tylko wiedzial ... 09.02.21, 23:32
          dorota_333 napisała:

          > Ale formalnie to Ty jesteś chory, prawda? Powiedz im, że nie masz siły mówić, z
          > acznij charczeć lub się głośno modlić (po polsku).

          Moge nawet sie pomodlic po arabsku...to by im dopiero dalo do myslenia , hehe. Nikt by juz nie dzwonil i nie SMS-owal.
          Mam taka SMS kwarantanne, odpowiadam na SMS. Podejrzewam, ze moga namierzyc skad wysylam taki txt moze ? Musze tych procedury jednak przestrzegac. Robie co kaza, wiem ze jest brak koordynacji ale co robic?
          Do roboty musze im dac koncowa diagnoze ze zakonczylem kuracje/ kwarantanne. Nie ma wymogu re-testu ani cytowania paragrafow CDC na szczescie .MD zreszta mowi ze testy beda pozytywne jeszcze dlugo. Ciekawe ile trzeba na antyciala ?
          Nie chce tez by potem jakis polski wiesniak tu mi kiedys wmawial, ze go zarazilem albo co. Na zimne dmucham a po przeprowadzce do chaty nie wpuszczam nikogo.
          > A tak w ogóle: jak się czujesz dzisiaj?
          Jak wczoraj dokladnie, czyli OK, jakbym wlasnie zakonczyl przeziebienie. Wech wrocil, nie musze juz chlorku wachac . To byl test, jak kto tego chlorku nie czuje to Kowid albo trup. Kolezka z pracy wachal tequile, pisal ze pil tez a nie cierpi tego. Szla w dol jak woda. I to jest ten ostateczny test. Jak masz watpliwosci to wez shota 50 mg rumu, tequilli, burbona i wypij. Serio- pije sie to wtedy jak zimna herbate.
          No i nosek popekal jak Sahara, smaruje juz bo faktyczne mi odpadnie kluk i dopiero beda jajca.
          Ciagle sie czai jakas watpliwosc, no niech juz odwale te 10 dni i bedzie po zawodach. Kolezka z PL miela 6 dni OK i potem sie "zapadl", ale on te pierwsze dni tez byl chory. Pozniej jednak dopiero go yeblo na dobre. Wechu nie mial 3 miesiace.
          • dorota_333 Re: Gdybym tylko wiedzial ... 11.02.21, 12:51
            > Kolezka z PL miela 6 dni OK i potem sie "zapadl", ale on te pierwsze dni tez byl
            > chory. Pozniej jednak dopiero go yeblo na dobre.

            No właśnie, taki jest przebieg, to bardzo częsta relacja. Przychodzi po kilku dniach, jak wirus już się przegryzie przez bariery obronne i mocno zreplikuje.

            Dzwoń na pogotowie, jakby: oddech częstszy niż 30/minutę, saturacja <94%, gorączka >39 powyżej doby. Poza tym mierz ciśnienie i nawadniaj się. Dlatego Ci radziłam mieć jakikolwiek zapas jedzenia, to w razie gdyby choroba uderzyła jednak.

            Możliwe, że środkowoeuropejskie geny lepiej reagują na odmianę brytyjską, która teraz hula w Stanach smile
            • pigeon_shit_dust Won do roboty nakazali 11.02.21, 15:55
              dorota_333 napisała:


              > No właśnie, taki jest przebieg, to bardzo częsta relacja. Przychodzi po kilku d
              > niach, jak wirus już się przegryzie przez bariery obronne i mocno zreplikuje.

              Dzis przyszedl SMS z trace z miasta- wracaj do roboty i normal activities. Kwarantanna zakonczona. Test robielm w odszczepku miejsckiego szptala, ktory rowniez "trasuje". Czy po tescie widac, w jakim stadium choroby byl Kadi ?Watpie.

              > Dzwoń na pogotowie, jakby: oddech częstszy niż 30/minutę, saturacja <94%, g
              > orączka >39 powyżej doby. Poza tym mierz ciśnienie i nawadniaj się. Dlatego
              > Ci radziłam mieć jakikolwiek zapas jedzenia, to w razie gdyby choroba uderzyła
              > jednak.
              Koniowal mowil, ze poniewaz mam nadcisnienie to moze mi zalatwic plazme ozdrowiencow, ale osobiscie nie widzi potrzeby na razie. To robia w IOM, wiec chyba raczej "jakby co"? Ale co ?


              > Możliwe, że środkowoeuropejskie geny lepiej reagują na odmianę brytyjską, która
              > teraz hula w Stanach smile
              Rano sie obudzilem z trzesawka. W norze upiornie zimno, wieczorem otworzylem okno bo bylo 30C. Musialo pasc ogrzewanie , nie a cieplej wody rowniez. JEszcze jeden powod, by kuntynuowac z przeprowadzka. Wiele razy walczylem z nimi zeby nie grzali jak pojeby..Urwisy yebane. Teraz jak sie przeziebie to bedzie ze mnie kowid doyebal sad
              Standardowy test nie wykrywa chyba jak odmiana?
              Zyje nadzieja, ze odpornosc "wyniesie mnie" poza te pandemie juz , nawet jakbym zachorowal ponownie to co z tego? Bedzie jeszcze lagodniej ? Powtornych zachorowan jest malo- moze to nie antyciala ale co innego ? Polska chlopskosc, ktorej nabylem bo pradzadki sie dupczyli z chlopstwem za stodola albo co ?
              • dorota_333 Re: Won do roboty nakazali 11.02.21, 19:30
                No to przynajmniej masz weekend blisko, ale to bestialstwo dawać tak krótką kwarantannę. Odmiany Ci nie wykryli, spore ryzyko, że to już jest B.1.1.7; do marca będzie dominującym szczepem w USA.

                www.nytimes.com/interactive/2021/health/coronavirus-variant-tracker.html

                > Zyje nadzieja, ze odpornosc "wyniesie mnie" poza te pandemie juz

                Z tego co pisali, to jest zależność: im cięższe objawy, tym więcej przeciwciał (= większa odporność). Byłoby to logiczne nawet.

                > Polska chlopskosc, ktorej nabylem bo pradzadki sie dupczyli z chlopstwem za stodola

                Może to złośliwie zabrzmi, ale bardziej prababki niż pradziadki (jeśli miałbyś nabyć jakichś genów dzięki temu, prawda?). Ale prawdopodobnie było warto smile

                • pigeon_shit_dust To bieganie wkolo ogona 11.02.21, 19:55
                  dorota_333 napisała:


                  >
                  > > Zyje nadzieja, ze odpornosc "wyniesie mnie" poza te pandemie juz
                  >
                  > Z tego co pisali, to jest zależność: im cięższe objawy, tym więcej przeciwciał
                  > (= większa odporność). Byłoby to logiczne nawet.

                  No logiczne. Ale co z tego? Ma wieksza odpornosc na chorobe, w ktorej ponowne zakarzenie zdarza sie sporadycznie? Ok. Moze.
                  Wiec ciezsze przejscie=wiecej antycial, ale tez = wiecej powiklan i uszkodzen organow. To tez wiadomo. WIadomo tez ze przy innych koronowirusach, ktorymi mozna sie wielokrotnie zarazic, kazda kolejna infekcja jest lzejsza. Wiec jesli te UK mutanty to nie cos zupelnie innego, to prawdopodobnie moja nastepna infekcja bedzie calkowicie niezauwazalna? Dla mnie to ok. Poza tym nie lubie chorowac. Wole lekkie przejscie sucha noga nawet kilka razy niz zladowac w szpitalu raz.
                  Kwestia tylko podrozy, w tym zagranicznych. Bede mial kwit od lekarza + szczepienie, moze to starczy.
    • pigeon_shit_dust Nawrot objawow? 13.02.21, 16:28
      Trudno spekulowac ale znow mnie katar sieknal. Katar wystepuje w 5% przypadkow jako objaw, zaczynam myslec ze to raczej niezalezne zjawisko, chociaz w akietach pytali. Oczywiscie silny katar to tez utrata wechu, ale uwaga, to nie to samo- katar tlumi troche zapachy ale to NIC w porownaniu z kowidowa utrata zmyslow, wierzcie mi kursanty.Powachanie amoniaku np odrzuca od butli a w kowidzie - nie. Nie tylko nie czujesz ale nie ma w ogole tego odruchu.
      No iteraz moge zalapac pewnie jakie bakteryjne swinstwo, normalka po wirusie ?

      Sorry ze tluke temat ale moze jakby kto zalapal, to se tu poczyta smile .
      • dorota_333 Re: Nawrot objawow? 13.02.21, 19:02
        Dobrze, że piszesz. To znaczy: obecny i przytomny. Do tego doświadczenie kogoś, kto przechodzi, przydać sie może kiedyś innym.

        O utracie węchu dokładnie to samo piszą: w Covid to nie jest prosty rezultat obrzęku śluzówki jak w katarze. Niestety, ale to oznacza, że w Covid jakieś struktury mózgu uczestniczą w chorobie, są zaatakowane. Jednak utrata węchu i smaku wszystkim przechodzi, czyli całkowicie odwracalne zmiany.

        Po koronawirusie możesz złapać zakażenie bakteryjne, ale - z tego co piszą ci, którzy przeszli - to nie jest główny problem. Chodzi o to, że w tej chwili to może jeszcze nie być koniec. Czytałam co najmniej kilka relacji, że po 5-6 dniach małych objawów typu ból głowy nagle przychodzi główny strzał. Dlatego tak mnie dziwi, że Ci już kwarantanne zdjęli.

        Jeszcze bądź przygotowany; dopiero za jakiś tydzień będzie ulga.
        • pigeon_shit_dust Re: Nawrot objawow? 13.02.21, 22:37
          dorota_333 napisała:

          Jednak utrata węchu i smaku
          > wszystkim przechodzi, czyli całkowicie odwracalne zmiany.
          >


          No wlasnie ze nie przechodzi. Mnostwo ludzi do dzis nie odzyskalo wechu i smaku.

          www.foodandwine.com/news/covid-symptoms-loss-of-taste-smell-anosmia-permanent-report
          Loss of Taste and Smell Due to COVID-19 Could Be Prolonged or Permanent for Millions, Reports Indicate
          • dorota_333 Re: Nawrot objawow? 14.02.21, 12:18
            Ano, masz racje, jak poszperać, to część chorych ma tzw. long covid (więcej niż myślałam):
            www.mp.pl/covid19/ekspertcovid2019/257210,co-to-jest-long-covid-i-post-covid-syndrome

            Jak u Ciebie dzisiaj?

            PS. teraz może rozumiesz, dlaczego niektórzy tak histeryzują nie chcąc się zarazić.
            • pigeon_shit_dust Dostrzez pozytywy. Sa ! 14.02.21, 16:26
              dorota_333 napisała:


              >
              > Jak u Ciebie dzisiaj?
              Po katarze chyba smile

              > PS. teraz może rozumiesz, dlaczego niektórzy tak histeryzują nie chcąc się zara
              > zić.
              Rozumiem, ale tez i to ze nie jest to wart e tego strachu. Trudno zalozyc oglolnoswiatowa konspiracje, ale sa kraje ( Buthan bodajze ) gdzie na korone nikt nie kipnal a zachorowan jest malo. Sluzba zdrowia do dupa, bida.
              Nie doszacowuja? Moze . A moze inni przeszacowuja...
              Dzis nikt nie powinien zyc strachu przed Covidem. Moze rok temu, ok.

              Utrata wechu to nie zapasc pluc albo serca, ale pono ci ludzie maja spore problemy, w tym psychologoczne, z powrotem do normlanosci. Ja staram sie dostrzegac pozytywy. W czasach gdy dobre piwo w USA kosztuje 10 dolarow/ puszka, chlac mozna uryne po 50 centow i smakuje tak samo. Przejdza na weganizm, skoro steak w Peter Luger smakuje jak niedogotowane chachofle albo stara podeszwa. Kup malpke i polknij szybko, najtansza wodka smakuje jak poranna kawa. Nawet sie nie skrzywisz.
              A co, nie ? Po co wyrzucac kase setkami w luksusowych knajpach , po co zrec niezdrowe mieso z uboju zwiazanego z cierpieniem zwierzac. Kota se wez jeden z drugim, ze schroniska i gra. Nie ma co swirowac..
              PS
              Kolezanka ( praca z domu a jakze ) se kupila designer dog. 3500 dolcow. Sra w domu, do 6 miesiaca zyca ma nie wychodzic na dwor bo tak kazali, a ona kleka i mu wyciera dupe. Jeszcze nie byla u weta, ale moja najdrozsza wizyta kosztowala 1850 dolcow. Psy sa drozsze no i wet sie zna na markowych psach smile Juz sie ciesze ne widok jej miny jak pan wet ja podliczy za tego pieska.
              • dorota_333 Re: Dostrzez pozytywy. Sa ! 14.02.21, 20:32
                > Ja staram sie dostrzegac pozytywy.

                Punkt dla Ciebie, bo pewnie wszyscy sie będziemy musieli w tym poćwiczyć. Jakoś trace nadzieje na zaszczepienie w rozsądnym terminie.

                > Kolezanka se kupila designer dog. 3500 dolcow.

                Dobre. Nie ma to jak nadać swojemu życiu cel (nie tylko musi podcierać, ale zarobić na weterynarza - i już ma poczucie sensu istnienia).


                ... ale to wszystko nic w porównaniu z ostatnim weekendem w Polsce - masową imprezą w Zakopanem (i w ogóle najazdem rodaków na góry):

                twitter.com/24tp_pl/status/1360736713321164806

                • pigeon_shit_dust Zakopane zayebane 15.02.21, 16:35
                  dorota_333 napisała:


                  >
                  > Dobre. Nie ma to jak nadać swojemu życiu cel (nie tylko musi podcierać, ale zar
                  > obić na weterynarza - i już ma poczucie sensu istnienia).
                  >
                  >
                  > ... ale to wszystko nic w porównaniu z ostatnim weekendem w Polsce - masową imp
                  > rezą w Zakopanem (i w ogóle najazdem rodaków na góry):
                  >

                  No wlasnie siostra mi pisala a ona ma najbardzie jstoickie podejscie do tego wszstiego:" E, pierdola". To najczesciej slysze. A tu pisze ze pono sami hotelarze mowia , ze za dwa tygodnie ( inkubacja?) wszystko znow bedzie zamkniete.
                  Faktycznie teraz to jak pozar suchej trawy- nie robi wiekszych szkod ale rozchodzi sie z predkoscia wiatru ?
                  Tak sie to pewnie skonczy: szczepionka + lagodniejacy wirus+ latwiejsze zakazanie sie = herd immunity /koniec swirowania ?
                • pigeon_shit_dust A dla rownowagi 15.02.21, 16:53
                  dorota_333 napisała:

                  > > Ja staram sie dostrzegac pozytywy.

                  Mamy to:
                  next.gazeta.pl/next/7,151003,26792298,koszmarne-walentynki-pracownikow-lot-niektorzy-dostali-wymowienia.html#s=BoxMMtImg3
                  Zloz to sobie z Zakopane i masz klarowny obraz. Party na Titanicu.
                  Na wiosne i wczesnym latem okaze sie jak bylo naprawde. Kogo bylo stac na zatrzymanie gospodarki, szczepeinie narodu, zakazy, nakazy i walenie gruchy a kto udawal slonia.
                  • dorota_333 Re: A dla rownowagi 15.02.21, 19:38
                    > Faktycznie teraz to jak pozar suchej trawy- nie robi wiekszych szkod ale
                    > rozchodzi sie z predkoscia wiatru ?
                    > Tak sie to pewnie skonczy: szczepionka + lagodniejacy wirus+ latwiejsze
                    > zakazanie sie = herd immunity /koniec swirowania ?

                    Ze szczepieniem u nas jest coraz większy kłopot (odwoływane z powodu braku szczepionki). A wirus nie musi być koniecznie łagodniejszy, wariant B.1.1.7 nie jest:

                    zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/7,173954,26790956,brytyjski-wariant-koronawirusa-jest-bardziej-smiertelny-niz.html

                    ... a on zaczyna wszędzie dominować. U nas - prawdopodobnie, bo my prawie w ogóle nie badamy tego, wczoraj wykryto 8 osób z nową mutacją. Słownie: osiem smile


                    > Na wiosne i wczesnym latem okaze sie jak bylo naprawde. Kogo
                    > bylo stac na zatrzymanie gospodarki, szczepeinie narodu, zakazy

                    Dosłownie tak jest. Okaże się, że Niemców było stać, a nas nie. Dlatego Kaczyński musi domknąć dyktaturę do lata.
    • pigeon_shit_dust Chcesz na narty? Prosze 16.02.21, 16:36
      www.foodandwine.com/travel/restaurants/ski-gondola-restaurants-private-dining-rooms?utm_campaign=foodandwine_foodandwine&utm_content=link&utm_medium=social&utm_source=facebook.com&utm_term=6026b1e6bcd37400013511f2&fbclid=IwAR2EL0RWzlZP7A14Jg7XegmfMFpZLkSuMGQ7SVGBJNI1srFvGZF09M3IKw8
      • dorota_333 Re: Chcesz na narty? Prosze 16.02.21, 20:00
        Dobry pomysł, przy stoliku siedzą zazwyczaj osoby, które i tak się kontaktują (lub nawet mieszkają razem).

        Jak u Ciebie? Wczoraj rano rozmawiałam z kuzynem z Kalisza - przechodził niskoobjawowo, utrata węchu i smaku, ale mu już wróciły. Poza tym był osłabiony - a jest to facet, który wcześniej biegał maratony, generalnie biegał intensywnie. No ale widzisz: węch i smak wracają. Ciekawostka: jego matka, schorowana, po ciężkiej operacji serca przeszła Covid całkowicie bezobjawowo. Nie ma reguł - tzn. są gdzieś w genetyce, ale ich nie znamy jeszcze.
    • pigeon_shit_dust A kolezka z pracy sie rozciagnal 17.02.21, 17:06
      Na Kowyda....a juz mialem pisac znow ze to bull shit.
      Naszczescie nie pracowalem z nim w tym samym miejscu od dosc dawna bo glupio bym sie czul pewnie.
      Oczywiscie mogl miec co innego, ale bohatersko padl na Kowyda.
      NIe wnikajac w szczegoly, paradoksalnie gosciu byl od zamawiania srodkow ochronnych i dezynfekcyjnych, oddelegowany w maju do tego.
    • pigeon_shit_dust Dr. Podsumowal dzis . 17.02.21, 20:22
      Wystawil papierek, ze wsi gra....objawowy kowyt potwierdzony testem, reko zakonczone sukcesem, pacjent nie zaraza?
      Testy? Pytam, bo on uwielbia zapisywac rozne badania. MRI, krew, RTG ostroznie ale tem ze dwa razy mnie wysylal.
      A tu prosze, no need. Wirus nie wszedl do pluc, nie ma towarzyszacych dolegliwosci , wiec generalnie nie ma potrzeby zadnych testow..
      • pigeon_shit_dust O, znalazlem ogon 18.03.21, 06:08
        dorota_333 napisała:

        > ... nie masz długiego ogona covidowego?

        Chyba nie mam bo zrobilem na zlosc idiotom tego forum najwieksza kase w najkrotszym czasie juz po rekonwalescencji. Nigdy tyle nie zarobilem, nigdy nawet tyle nie stracilem na raz. A dopiero sie rozkrecam, mam palce na pulsie na nastepny GameStop.
        A moze wlasnie dlatego? Zdechlakom pada na mozg do konca a ludziom normalnym jak Kadi, podbija intelekt w gore smile Buahahaha.
        Wqurwia mnie juz to gledzenie, ze mam sie zamknac bo mialem szczescie z lekkim Kowidem. Riposta zawsze taka sama, oj mi umarla ciocia, wujek albo kolega ktory bireal maraton.
        Od teraz zmieniam front- uslysza ode mnie tylko ze CHUJ IM W DUPE. CIociom, wujkom i kolegom. Trzeba bylo cynk wpierdalac. Od marca mowilem, nikt kogo znam nie kupil tylko kazdy sie tlumaczyl. To, tamto, sramto. 100 tabletek 50 mg , $6.00, wy pojebusy. Teraz kwicza nad grobem i swiszcza przez rurki.
        Procz otylosci, astmy i raka mam wszystkie pre-existing conditions i co? I gowno. Emerytura tylko jako jedyny skutek Covida-19, bo zastawili na nas wnyki. Ci co sie zaszepili i co sa po Covidzie od 5 kwietnia maja wracac do roboty. A ja nie wroce, glownie dlatego ze to pierdole.

      • pigeon_shit_dust O, BTW 18.03.21, 06:15
        dorota_333 napisała:

        > ... nie masz długiego ogona covidowego?

        Mialem za to polpasca.....znow to samo. Dzis juz cysto. Kur-a, zdechlaki zdychaja na to miesiacami, oczka im zajmuje a mi zeszlo po 2 dniach. Doktorzyna sie wahal bo zanim umowilem wideowizyte to juz bylo po chorobie praktycznie. Wyskoczylo mi to na prawej stronie , pod zebrami, jakies 20 cm kw do kupy. Fakt ze bol nieprzyjemny, nakleilem plaster przeciwbolowy nawet i lyknalem 4 advile i wsio.
        Big fucking deal.
        • dorota_333 Re: O, BTW 18.03.21, 09:33
          Nastrój bojowy, jak widzę. Ale półpasiec świadczy o bardzo niskiej odporności (stare babcie na to chorują), więc uważaj na siebie. Cynk - i wszystko inne - najlepiej z diety dostarczać, i przy okazji dużo przyjemniej. Olej z pestek dyni, przepyszna rzecz.

          O swoich inwestycjach to coś napisz. Nie dla dobra czyjegoś, tylko na pohybel wątpiącym. A przy okazji dla ciekawskich.

          PS. Covida miałeś prawdopodobnie starej odmiany. Ponoć brytyjska znacznie sie różni w objawach. Więc miałeś szczęście, bo jakąś odporność już masz, a brytyjski wariant jest znacznie bardziej zjadliwy. Czyli kolejny plus.

          Wychodzi na to, że profitujesz na pandemii smile
          • pigeon_shit_dust Re: O, BTW 18.03.21, 13:56
            dorota_333 napisała:

            > Nastrój bojowy, jak widzę. Ale półpasiec świadczy o bardzo niskiej odporności (
            > stare babcie na to chorują), więc uważaj na siebie.

            Jesli mam tak niska odpornosc to jakim cudem nie kopnal mnie Covid ?? Nigdy w zyciu nie mialem grypy? Na grype nie szczepie sie od 2015 i w zyciu sie nie zaszczepie. Jedyna wirusowa chorob jaka mialem i o ktorej pamietam to ten yebany norovirus ktorego serdecznie odradzam. Ale przed tym nikt sie raczej nie wybroni.
            Ja bylem w grupie ryzyka na polpasca bo mialem ospe wietrzna jako niemowlak. I dobrze, bo nie pamietam przynajmniej.
            Zakladajac ze to w ogole byl polpasiec . Najpierw mialem bol jak przypiekany Tuchajbejowicz a pozniej te opryszczke.
            Przy okazji, mozna sie na polpasca ...zaszczepic, Buahaha. Pytalem kiedys, ubezpieczenie NIE PLACI za to. $300.
          • pigeon_shit_dust Tak se cykam 18.03.21, 14:27
            dorota_333 napisała:

            > Nastrój bojowy, jak widzę.


            W koncu St. Patricks byl wczorej smile Co, nie swietujecie w Polska? A, tak, lokdawn macie, racja....


            Ale półpasiec świadczy o bardzo niskiej odporności (
            > stare babcie na to chorują), więc uważaj na siebie. Cynk - i wszystko inne - na
            > jlepiej z diety dostarczać, i przy okazji dużo przyjemniej. Olej z pestek dyni,
            > przepyszna rzecz.
            >
            > O swoich inwestycjach to coś napisz. Nie dla dobra czyjegoś, tylko na pohybel w
            > ątpiącym. A przy okazji dla ciekawskich.

            Pi..ole sie wystawiac na kpiny i obelgo teoretykow. Do dzis nie wiem zreszta o co mu chodzilo, hehe.
            Na razie cykam tego SOS-a nadal. 800-1K sztuk , przy roznicy ceny w granicach 1-1,5 dolca , na bezpiecznie kilka setek wpada. ZLecieli sie tam jacys prawnicy z calych USA i marudza ze to oszuistwo ta firma, ich akcje, ich inwestycje etc. "Oszukani" maja sie kontaktowac. Moze ja te sie skontaktuje, buahahaha.
            To kapitalna sprawa- wyskakuje taki news i cena leci, potem SOS prostuje i dementuje , cena idzie pomalu w gore. A nawet jak pierdyknie to ja nic nie trace w koncowym balansie .
            Placz bedzie za rok przy podatkach no ale to sila wyzsza.

            > PS. Covida miałeś prawdopodobnie starej odmiany. Ponoć brytyjska znacznie sie r
            > óżni w objawach. Więc miałeś szczęście, bo jakąś odporność już masz, a brytyjsk
            > i wariant jest znacznie bardziej zjadliwy. Czyli kolejny plus.
            >
            > Wychodzi na to, że profitujesz na pandemii smile
            • dorota_333 Re: Tak se cykam 18.03.21, 15:52
              Szczepienie na półpaśca?? Przecież to wirus ospy wietrznej, którego już masz (większość ludzi ma, bo przechorowała w dzieciństwie). Ten wirus zostaje w organizmie, podobny mechanizm jak opryszczka. Przy obniżeniu odporności wychodzi na wierch półpaścem (jak opryszczka).

              Na St. Patrick's to sobie posłuchałam muzyczki. Ale masz rację, kupie jakieś piwo.

              Zdołuje nas wszystkich ta epidemia. U nas rozkręca się do rozmiarów fali jesiennej. W szpitalach podobno już selekcja chorych, tylko dużo młodsze roczniki walczą o respirator smile Stanowczo kupie to piwo.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka