Dodaj do ulubionych

Spedalony swiat ...What's next?

10.03.21, 13:24

OK, I will now its getting totally out of control..
Unilever, who makes shampoos and other stuff has stated that they are no longer having the word normal to describe hair and skin type. They are stating that the words normal hair/skin are offensive and insensitive to people.
Are you kidding me? I mean who thinks of these things?
The company says the move "comes as global research into people's experiences of the beauty industry reveals that using 'normal' to describe hair or skin makes most people feel excluded."
Who really complained? Give me a break..
What's next?


To dzisiejszy wpis mojego kolegi z plazy, typowego Jankesa.
On nie rozumie.

Typowy facet kupujac szampon szuka takiego, ktory bedzie nadawal sie do mycia jego wlosow, ciala, mycia psa, samochodu i podlogi.
Kiedy zaspany chce wytrzec recznikatwarz po goleniu zastanawia sie tylko ktora strona tego recznika podcieral sobie wczoraj dupe.
Kiedy idzie ze swoja kobieta do drogerii to oglada tam tylko rozebrane w wyobrazni, ciala innych kobiet.

Tak, bo facet jest prosty !
I ten prosty facet ma odnalezc sie we wspolczesnym swiecie stworzonym przez oglupione marketingiem dewoty i pedaly.

To niemozliwe!

Ma wiec dwa wyjscia: sciotowac albo podporzadkowac sie matriarchatowi czy innej seksmisji.

Ale jak ma poradzic sobie z tym moja zona jako CCO ?

No lubi te babskie gadzety, nie jej wina, ze urodzila sie kobieta.
Ja nawet nie probuje zrozumiec jak/czy kobieta
w ogole mysli ale nie moge sobie poradzic, ze pociaga mnie wlasnie jej odmiennosc.

Trudno jednak jej myslec jak dewota czy pedal, jest cudownie klasyczna w pojmowaniu meskosci i kobiecosci.
A musi (probowac) bo jakze egzekwowac przepisy jakimi zalewa nas nierzad dziwacznych stworzen Niekumatego?

Probujemy sie w tym odnalezc, dyskutujac o wszelkich wynalazkach normalnych inaczej ale nie dajemy rady wychowani w schylkowym PRLu gdzie baba to byla baba, chlop to chlop a szampony byly tylko rumiankowe i nierumiankowe, przynajmniej teoretycznie bo dla nas ich w sklepie nie bylo bo niczego juz wtedy do kupienia nie bylo albo normalnego czlowieka nie bylo na cokolwiek sensownego stac.

Pytaniem pozostaje: What's next? Poniewaz trudno uwierzyc, ze ktos jeszcze jarzy o co w tym wszystkim kaman.

I znowu, jak w wielu podobnych watkach, jestem juz pewny: nieprzypadkowo, pojawia sie uparcie slowo - chaos.


Obserwuj wątek
    • zimna-wodka Re: Spedalony swiat ...What's next? 10.03.21, 16:25
      Ja jestem typowy, prosty facet i nie mam problemów. Tematy 79 płci, czy poprawności politycznej w "W pustyni i w puszczy" dzieją się gdzieś obok mnie. Jakaś równoległa rzeczywistość.
      Myślę i mówię Murzyn i tego nie zmienię. Dla mnie to określenie koloru skóry człowieka bez żadnych podtekstów emocjonalnych. Ani złe ani dobre.
      Nie wiem, czy to dlatego , że jestem zgred czy to dlatego, że jestem normalny. Nie mnie osądzać.
      Sądzę, że pewne pomysły się po prostu nie przyjmą. Efektownie powstały i po cichu zdechną. Ktoś u nas chciał zastąpić słowo komputer czymś polskim. Nawet nie pamiętam czym i nie sądzę, żeby ktoś pamiętał. Zdechło zanim powstało. I tak pewnie będzie z aktualnymi "wynalazkami".
      • frusto Re: Spedalony swiat ...What's next? 28.03.21, 11:55
        Ludzie tak myślą od trzech czy czterech dekad, że przecież to jest tak głupie, że takie pomysły zdechną. Tymczasem nie zdychają - zaczęło się od uniwerków humanistów, ludzie się z tego nabijali, że to przecież takie głupie... wylało się na STEM, a potem przeszło do firm. I jak na razie idzie cały czas szerzej i szerzej.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka