Dodaj do ulubionych

Bajka o problemie skupu butelek

05.04.21, 13:09
Za, gorami, za lasami, przed 7 rewolucjami byla sobie kraina:

Komuna:

www.youtube.com/watch?v=mxayFv8q8ZY
Olejnik w skupie butelek - kronika PRL


Az nie dolicze sie ile to bylo kabaretow na ten temat. I jak wszyscy prawicowi i kapitalistyczni agitatorzy podawali to jako przyklad niewydolnej gospodarki. Przeciwienstwem mial byc "kapitalizm" i "demokracja". Az w pojawil sie zbawiciel - Balcerowicz.

A to co z tego wyszlo

Po 32 latach kapitalizmu problem wyglada tak:

wyborcza.biz/biznes/7,147743,26946488,zwracanie-butelek-to-droga-przez-meke-zachowanie-ludzi-gorzej.html#s=BoxOpImg5

Butelka zwrotna jest lepsza, ale… nikt jej nie chce
Butelki zwrotne są tańsze i bardziej ekologiczne, ale klienci, którzy chcą ich używać, muszą się czasem nieźle nagimnastykować.

Sklepy rękami i nogami bronią się przed przyjmowaniem butelek i utrudniają to, jak mogą, np. żądając paragonu jako dowodu zakupu piwa w swoim sklepie.

Warto wiedzieć, że takie żądanie nie wynika z jakichkolwiek przepisów.
Jest to wyłącznie wymysł sprzedawców, którzy chcą w ten sposób ostudzić zapędy swoich klientów do przynoszenia pustych butelek, za które jeszcze w dodatku będą żądać 50 gr kaucji.


Ale od czego kreatywnosc, ktora sie tak chełpi kapitalizm:

Butelka zwrotna udaje… bezzwrotną
Niekiedy butelki zwrotne i bezzwrotne to… dokładnie te same butelki, tylko inaczej oznaczone. Co jeszcze śmieszniejsze - butelkę kupioną w jednym sklepie jako bezzwrotną można oddać w innym sklepie, i to za zwrotem pieniędzy.

- Fizycznie nie ma różnic między tymi butelkami, różnice wynikają jedynie z możliwości obrotu butelką zwrotną przez część naszych klientów [sklepów]. Sposób oznaczania butelek samym nadrukiem jest w naszym przypadku najbardziej ekologicznym i ekonomicznym rozwiązaniem, eliminuje bowiem konieczność druku dwóch różnych typów etykiet.



No bo w kapitalizmie to:

(tu reportaz z życia w Najjaśniejszej)

wyborcza.biz/pieniadzeekstra/7,134263,25104738,a-paragonik-jest-butelki-zwrotne-wracaja-do-lask-ale-z-oporami.html

"A paragonik jest?" Klient zwracający butelki powinien przed obliczem sklepowej mieć wygląd lichy i durnowaty

Ze zwrotem miałem jednak kłopot. Od pani w kasie usłyszałem, że dostali pismo, że mają przyjmować, ale bez żadnych instrukcji, jak to robić. Skończyło się więc na wezwaniu kierowniczki, która po zadaniu sakramentalnego „A paragonik jest?” kazała wypłacić kaucję, mimo że oczywiście paragoniku nie było. Może dlatego, że chodziło raptem o dwie sztuki. Ale napomniała mnie, że następnym razem paragonik musi być.

A oto kapitalistyczne recepty na zycie w demokracji

Część winy leży tu po stronie klientów, którzy często…wstydzą się odnosić do sklepu puste butelki. Inna sprawa, że sklepy też raczej do tego nie zachęcają.

M.in. z tych powodów Kompania Piwowarska otworzyła właśnie w Poznaniu punkt skupu. Pamiętam, że w moim dzieciństwie (późny PRL) ich istnienie było czymś zupełnie normalnym w każdym mieście. Mało tego, skupowały one butelki po wielu różnych napojach zarówno alkoholowych (wino, wódka), jak i bezalkoholowych (mleko, oranżada). Później zniknęły. Teraz próbuje się je wskrzesić w okrojonej wersji.

- Projekt uruchomiliśmy pilotażowo i ma dwa cele: otworzyć dodatkową możliwość oddania butelek, ale przede wszystkim edukować konsumentów, aby zwracali je do ponownego użycia. Pozwoli to uświadomić wielu osobom, że jest to nasz wspólny interes w ramach dbałości o środowisko, a akt zwrotu butelki to najlepszy dowód na bycie eko – przekonuje Iwona Jacaszek-Pruś.


1. Jak to w kapitalizmie winny jestes ty, czyli w tym przypadku klient.
2. Kapitalizm rozpoczyna pilotazowy program socjalizmu i probuje go wskrzesic (Wielkanoc kapitalizmu mozna powiedziec).
3. Ekologia zamiast walki klas jako nowa wiara.
4. I na koniec - klientow trzeba edukowac bo 32 lata demokracji to malo. Czy w kapitalizmie nauczyciele tacy kiepscy czy uczniowie tacy tępi?

A z tej bajki powinien byc jakis moral.

Propozycje?

Obserwuj wątek
    • dorota_333 Re: Bajka o problemie skupu butelek 05.04.21, 14:06
      > A z tej bajki powinien byc jakis moral. Propozycje?

      Gdyby w sklepach był tylko ocet, to zwrot butelek byłby łatwiejszy (mniej butelek).

      No tak w ogóle, to miejscami masz rację ("Ekologia zamiast walki klas jako nowa wiara"). Ale - z punktu widzenia logiki - występowanie jakichś problemów w kapitalizmie nie świadczy o wyższości socjalizmu. Choć akurat jeden problem może być podobny., z innych jednak powodów.

      > Kapitalizm rozpoczyna pilotazowy program socjalizmu i probuje go wskrzesic

      Chcielibyście, towarzyszu smile Niestety, tak nie będzie. Kartek na cukier nie przewidziano.
      • sendivigius Re: Bajka o problemie skupu butelek 05.04.21, 15:49
        dorota_333 napisała:


        > Gdyby w sklepach był tylko ocet, to zwrot butelek byłby łatwiejszy (mniej butel
        > ek).

        Nic reportaz nie wspomina ze probleme jest zapchanie sklepu octem.

        To co jest w sklepach Dorotko to bilans. To co wyprodukowali robotnicy - to co im zaplacili fabrykanci. Gdyby zwiekszyc wyzysk w sklepach byloby wiecej i taniej. Odwrotnie to odwrotnie.




        > ....Ale - z punktu widzenia logiki - występowanie jakichś problemów w kap
        > italizmie nie świadczy o wyższości socjalizmu.


        O wlasnie! Czyli moral jest taki: "Zrozum co krytukujesz, bo bywa ze nie ten prawdziwy problem."

        To powinien sobie powiesic IPN na wejsciu i wszystkie prawicowe czasopisma na winecie.
        • dorota_333 Re: Bajka o problemie skupu butelek 05.04.21, 19:03
          > To co wyprodukowali robotnicy - to co im zaplacili fabrykanci. Gdyby zwiekszyc
          > wyzysk w sklepach byloby wiecej i taniej. Odwrotnie to odwrotnie.

          To za trudne dla mnie, a może jestem po prostu przejedzona świątecznie. A może to po prostu ekonomia polityczna.

          > To powinien sobie powiesic IPN na wejsciu i wszystkie prawicowe czasopisma na winecie.

          Tu zgoda.
    • pigeon_shit_dust W normalnych krajach 05.04.21, 14:33
      Sa maszyny do poboru pustych butelek.
      Bezdomny wrzuca butle, maszyna liczy i wystawia kwitek z ktorym idzie sie do srodka i odbiera w kasie kase.
      To za trudne w Polsce, podaje to tylko informacyjnie.
      en.wikipedia.org/wiki/Reverse_vending_machine
      Miemce maja takie maszyny, ale Miemce to taki narod, ktory z niczego zrobi cos, jak pisala pisarka Nalkowska.
    • pepe49 Re: Bajka o problemie skupu butelek 06.04.21, 09:57
      Huty szkła mogłyby zbierać, ale huty w ogóle uciekają z Polski z powodu podatków U. E. na energję. Więc zbiórkę robi na siłę administracja państwowa.
      To jest etatyzm a nie kapitalizm.

      Pan Cejrowski opisywał w "Ranczu na prerii" zbieranie śmieci w Arizonie. Wyrzuca wszystko razem, śmieciarze należą do najbogatszych ludzi w okolicy. Sortują sobie i sprzedają śmieci. Klient musi pilnować terminu odbioru i to jest wszystko co musi.
      Opłaty i sortowanie to specjalność U. E.
      Chyba, że w Nowym Jorku albo Kalifornji. Albo w Indjach?

      *

      E. U.
      Raus.
    • sendivigius "Za czym kolejka ta stoi...." 06.04.21, 19:37
      Bo jak wiadomo wszytkim na tym forum w komunie to byly kolejki.

      Zupelnie inaczej w "kapitalizmie" i "demokracji"

      warszawa.wyborcza.pl/warszawa/7,54420,26952993,chaos-w-kolejce-na-szczepienia-na-stadionie-narodowym-doszlo.html#s=BoxWyboMT

      – Jestem w szoku. Nie spodziewałem się czegoś takiego. Myślałem, że we flagowym, propagandowym punkcie szczepień będzie to wyglądać inaczej – mówi pan Antoni. Przywiózł ojca na szczepienie o godz. 11.45 na Stadionie Narodowym. Kiedy rozmawialiśmy o godz. 13.30, jego ojciec wciąż stał w kolejce. Nie wiedział, o której zostanie zaszczepiony.

      Pan Antoni opisuje, że do bójki wśród stojących doszło na stadionowym parkingu. W tłumie, nawet kilkuset osób, narastały emocje, bo wśród czekających byli też tacy, którym minęła umówiona godzina szczepienia. – Ludzie nie wiedzieli, co robić. Nie było nikogo, kto np. przez nagłośnienie mógłby ich uspokoić, że szczepionki nie przepadną. Młodzi stewardzi wręcz uciekali przed ludźmi, nie wiedzieli, jak reagować. Ewidentnie nie byli przygotowani na taką kryzysową sytuację. Nagle obsługa otworzyła drugie drzwi. Ludzie rzucili się do nich. Doszło do przepychanek. Emocje były ogromne, ludzie krzyczeli. Tuż przy windzie pobiło się dwóch starszych panów. Rozdzielał ich mężczyzna w wojskowych spodniach, być może z Wojsk Obrony Terytorialnej.


      Tak jak nierozwiazywalny jest nad Wisłą problem skupu butelek tak tez i kolejki.

      Zawsze aktualne - taki kraj. Z autorstwem tekstu wieloletniego oddanego członka PZPR

      Opole'81 - Krystyna Prońko - Psalm stojących w kolejce

      www.youtube.com/watch?v=LwCDAErAXHw

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka