Dodaj do ulubionych

Nie warto byc chlopem

15.04.21, 16:38
Przeczytalem e-maila wlasnie od siosty i tak se dumam od razu nad przyczynami, dla ktorych was kosi C-19 tak brutalnie.
Otoz, wynika to z chlopskosci Polakow.
Dziwne? Nie.
Siostra jest wqurwiona ekstremalnie, bo wspolpracownik...chodzil do roboty, wiedzac ze ma Kowid. Z pracy go prawdopodobie wyp...ola, bo sprawa wyszla na jaw. A moze i nie wypierdola. A powinni.
To, ze C-19 sieje w PL smiertelne zniwo, moze w duzej mierze wynikac z utajania zakazenia.
Juz tlumacze. Pamietacie moze zasadnicza sluzbe wojskowa w PRL? Otoz, za unikniecie poboru ludzie w miastach dawali rownowartosc samochodu Polonez. Sam znam takiego. A na wsiach? Tam z kolei odrzucenie kandydata to zyciowa tragedia, czesto zakonczona samobojstem. Bo jak nie biora w kamasze , to on musi byc "chory". Na glowe, pluca, dupe, laga mu nie staje etc. I baby taki juz sobie w zyciu nie znajdzie.
Wiec choroby wies taila by do woja isc. Dokladnie odwrotnie niz w miescie. Stad tez zolnierzyki to w 95% bylo chlopstwo.
Teraz to wylazi, wszystkimi porami skory. WSTYD przed choroba, strach przed przeciagami i strzyga wodna.
]Jakiz to prosty, chamski narod szerokomordych idiotow.
Obserwuj wątek
    • mateusz572 Re: Nie warto byc chlopem 15.04.21, 17:37
      Do tej pory raczej rozśmieszały mnie twoje wpisy. Spisywałem to też na karb twojej frustracji spowodowanej też tym, że jako kraj jakoś sobie radzimy a Ty raczej zakładałeś, że będzie tutaj bryndza. Jednak od paru lat, gdy patrzę na rządy ludzi hołubionych przez typa, typu pepe49 to zaczynam się zgadzać z twoimi wnioskami. Szykujemy sobie powolną degradację. Straciliśmy jako naród instynkt samozachowawczy i jako naród pchamy się w niewolę wewnętrzną, którą pewnie za jakiś czas zamieni się w niewolę zewnętrzną. Widać lubimy czuć bat na plecach. A ten bat nad naszą tylną częścią ciała zaczyna się pięknie materializować.
      • pigeon_shit_dust Noooo, tak 15.04.21, 19:38
        mateusz572 napisał:

        > Do tej pory raczej rozśmieszały mnie twoje wpisy. Spisywałem to też na karb two
        > jej frustracji spowodowanej też tym, że jako kraj jakoś sobie radzimy a Ty racz
        > ej zakładałeś, że będzie tutaj bryndza.

        I bedzie ale to sprawa na osobny watek pewnie.

        Jednak od paru lat, gdy patrzę na rządy
        > ludzi hołubionych przez typa, typu pepe49 to zaczynam się zgadzać z twoimi wni
        > oskami. Szykujemy sobie powolną degradację. Straciliśmy jako naród instynkt sam
        > ozachowawczy i jako naród pchamy się w niewolę wewnętrzną, którą pewnie za jaki
        > ś czas zamieni się w niewolę zewnętrzną. Widać lubimy czuć bat na plecach.

        Jesli nie w pierwszym to pradowpodobnie juz w 2-3 wpisie na tym forum to stwierdzilem. 15+ lat temu. Polak musi brac w ryja ( nie loda, mam na mysli wpierdol) . Zawsze to mieliscie, a mogliscie nie miec.
        Od rozrywania postawu czerwonego plotna, czarne krzyze na plaszczach, przez zabory, wojny jasyr ZSRR. A jak juz w koncu przyszla wzgledna wolnosc, to jeden poldupek oddaliscie UE a drugi USA. Sami, z wlasnego wyboru.
        Jakze, kurwa mac, glupio.

        A te
        > n bat nad naszą tylną częścią ciała zaczyna się pięknie materializować.
        >
      • cojestdoktorku Re: Nie warto byc chlopem 17.04.21, 00:29
        bez jaj
        teraz mamy niewole od berlina, brukseli, watykanu i przede wszystkim waszyngtonu
        to według Ciebie mało?
        podejrzewam że dla Ciebie liczy sie tylko niewola u Putina, ale ta niewola akurat zerwałąby więzy czterech dotychczasowych
        z postu wynika ze Tobie te cztery dotychczasowe zupełnie nie przeszkadzają, więc pisząc "lubimy niewolę" przypadkiem piszesz o sobie
        • herr7 Re: Nie warto byc chlopem 17.04.21, 11:41
          cojestdoktorku napisał:

          > bez jaj
          > teraz mamy niewole od berlina, brukseli, watykanu i przede wszystkim waszyngton
          > u
          > to według Ciebie mało?
          > podejrzewam że dla Ciebie liczy sie tylko niewola u Putina, ale ta niewola akur
          > at zerwałąby więzy czterech dotychczasowych
          > z postu wynika ze Tobie te cztery dotychczasowe zupełnie nie przeszkadzają, wię
          > c pisząc "lubimy niewolę" przypadkiem piszesz o sobie

          Polskie społeczeństwo w swojej większości składa się potomków chłopów pańszczyźnianych, ale przyznawanie się do tego nigdy nie było "trendy". Z kolei rząd dusz w Polsce od ponad 200 lat sprawuje szlachta-gołota, która obnosi się swoim patriotyzmem i poczuciem honoru, tyle że ten "honor" zwykł kosztować na szlacheckim sejmiku tyle co szklanka wódki. Mamy więc coś w rodzaju narodowego zakłamania, a to z kolei rodzi mity w rodzaju "wyjątkowej waleczności" męskiej i "wyjątkowej urody" części żeńskiej naszego społeczeństwa.

          Polski drobny szlachetka zwykł się wysługiwać możnym, przed którymi się kłaniał, jednocześnie będąc karbowym batożącym chłopa pańszczyźnianego. Tak więc płaszczenie się przed jednymi i hardość przed innymi mają w Polsce korzenie historyczne, które sięgają głęboko w tkance naszego społeczeństwa.
          • sendivigius Re: Nie warto byc chlopem 17.04.21, 17:08
            herr7 napisał:


            > Polskie społeczeństwo w swojej większości składa się potomków chłopów pańszczyź
            > nianych, ale przyznawanie się do tego nigdy nie było "trendy". Z kolei rząd dus
            > z w Polsce od ponad 200 lat sprawuje szlachta-gołota, która obnosi się swoim pa
            > triotyzmem i poczuciem honoru, tyle że ten "honor" zwykł kosztować na szlacheck
            > im sejmiku tyle co szklanka wódki. Mamy więc coś w rodzaju narodowego zakłamani
            > a, a to z kolei rodzi mity w rodzaju "wyjątkowej waleczności" męskiej i "wyjątk
            > owej urody" części żeńskiej naszego społeczeństwa.
            >
            > Polski drobny szlachetka zwykł się wysługiwać możnym, przed którymi się kłaniał
            > , jednocześnie będąc karbowym batożącym chłopa pańszczyźnianego. Tak więc płasz
            > czenie się przed jednymi i hardość przed innymi mają w Polsce korzenie historyc
            > zne, które sięgają głęboko w tkance naszego społeczeństwa.

            W punkt!

            I jakkolwiek przykro dla wielu osob to zabrzmi to wlasnie PRL jako nowe otwarcie co do organizacji spoleczenstwa i ich postaw byl zbawienny. "Demokracja socjalistyczna" byla dobra odskocznia do demokracji. Ale sie zaciala w okolicy poczatku 70 tych; wrocono do starych kolein. Wpierw niby dla zartow wieszamy portret wyimaginowego przodka szlachcica a potem wierzymy ze to prawda. Gdyby projekt Solidarnosci udalo sie pokojowo zadsorbowac byloby dzis zupelnie inne spoleczenstwo. Bo to byl ostatni pomysl podmiotowosci i obywatelskosci. A po 89 byla juz taka czarna dziura ze postawa bylo - niech ktos nas uratuje z tej matni, nawet taki Jeffrey Sachs. I taki rezultat.

            Na Sienkiewicza trzeba nalozyc zapis cenzury!
            • herr7 Re: Nie warto byc chlopem 18.04.21, 10:39
              sendivigius napisał:


              > W punkt!
              >
              > I jakkolwiek przykro dla wielu osob to zabrzmi to wlasnie PRL jako nowe otwarci
              > e co do organizacji spoleczenstwa i ich postaw byl zbawienny. "Demokracja socja
              > listyczna" byla dobra odskocznia do demokracji. Ale sie zaciala w okolicy pocza
              > tku 70 tych; wrocono do starych kolein. Wpierw niby dla zartow wieszamy portret
              > wyimaginowego przodka szlachcica a potem wierzymy ze to prawda. Gdyby projekt
              > Solidarnosci udalo sie pokojowo zadsorbowac byloby dzis zupelnie inne spoleczen
              > stwo. Bo to byl ostatni pomysl podmiotowosci i obywatelskosci. A po 89 byla juz
              > taka czarna dziura ze postawa bylo - niech ktos nas uratuje z tej matni, nawet
              > taki Jeffrey Sachs. I taki rezultat.


              Przed wojną kiedy przejeżdżał pan dziedzic to chłop nie tylko schodził mu z drogi, ale zdejmował też czapkę i nisko się kłaniał. Takie były realia. Gdyby spojrzeć na pochodzenie największych polskich antykomunistów to jestem pewien, że gdyby PRL-u nie było to postępowaliby jak ich dziadkowie czy pradziadkowie. PRL umożliwił milionom Polaków awans społeczny i darmowe wykształcenie. Czego zresztą nie ceniono.
              Solidarność stała się możliwa wówczas, kiedy pokolenie pamiętające przedwojenne realia przestało mieć wpływ, a do głosu doszło pokolenie wychowane w PRL. Pamiętam, że jednym z zarzutów ówczesnej opozycji było to dlaczego Polska jest biedna a Zachód jest bogaty. Nikogo nie interesowało to, że na Zachodzie są regiony bogate, ale są też regiony od Polski biedniejsze oraz to, że PRL w 45 r nie startował jako bogaty kraj europejski, ale jako jeden z biedniejszych krajów, na dodatek zniszczony przez wojnę.

              Ja nie sądzę, żeby projekt Solidarności przyniósł Polsce pożytek. Bardzo szybko ludzi rozsądnych i umiarkowanych zastąpili w niej ludzie chcący kontynuować wojnę z komuną, którą prowadzili ich ojcowie po 45 r. To nie jest przypadek, że w obecnej Polsce wskrzeszono mit żołnierzy wyklętych. Doprowadziło to nas do obecnej sytuacji, kiedy Polska może być jednym z państw frontowych uwikłanych w wojnę nuklearną w Europie.

              Po 89 r solidarnościowe elity, które przejęły władzę nie miały pojęcia o rządzeniu państwem. Zresztą tzw. transformacja gospodarcza ma więcej z wrogiego przejęcia aniżeli z prawdziwych reform. Majątek jakim wówczas dysponowało państwo potraktowano jak mienie porzucone i starano się go za wszelką cenę pozbyć, jako coś co jest pozbawione wartości. Gdyby nie wejście do Unii to bylibyśmy dzisiaj na poziomie Ukrainy.

              Jak już pisałem, rząd dusz w Polsce mają ideowi spadkobiercy szlachty-gołoty i to w istocie determinuje nasz los. Gdyby rząd dusz sprawowali spadkobiercy polskich pozytywistów to nasza historia potoczyłaby się zupełnie inaczej. Tyle, że szlachtą-gołotą jest znacznie łatwiej manipulować i rządzić niż ludźmi myślącymi racjonalnie. Dlatego siły które ten kraj kontrolują nigdy nie zgodzą się na rządy pozytywistów. Jest to w istocie kontynuacja polityki, jaką wobec nas prowadzili Austriacy i dlatego też zabór austriacki był jedną z uboższych prowincji C-K. Tam po prostu była absolutna dominacja szlachty-gołoty i polski pozytywizm nie miał szans.
          • herr7 Re: Nie warto byc chlopem 18.04.21, 11:28
            dorota_333 napisała:

            > > podejrzewam że dla Ciebie liczy sie tylko niewola u Putina, ale ta niewol
            > a
            > > akurat zerwałąby więzy czterech dotychczasowych
            >
            > Tak otwartym tekstem przyznajesz, że jesteś rosyjskim trollem? smile

            Nie sądzę, żeby Polskę zajął Putin, tak samo jak jest mało prawdopodobne zerwanie zależności od obecnego protektora. Jeżeli sprawy pójdą w złym kierunku to grozi nam zniszczenie w skutek wojny. Jeżeli nic takiego się nie zdarzy to grożą nam emerytury obywatelskie na poziomie 1000 zł, gdyż w postkowidowej rzeczywistości państwo nie będzie mieć na nie pieniędzy. Tym samym ziści się prognoza mojego przyjaciela, który jeszcze w czasach rządów "charyzmatycznego" premiera Buzka przewidywał, że Polska będzie krajem starych, biednych ludzi. Ze wszystkimi tego smutnymi konsekwencjami.
          • cojestdoktorku Re: Nie warto byc chlopem 19.04.21, 16:49
            już kiedyś przerabialiśmy:

            "Trollowanie (ang. trolling) – antyspołeczne zachowanie charakterystyczne dla internetowych forów dyskusyjnych i mediów społecznościowych. Polega ono na zamierzonym wpływaniu na innych użytkowników w celu ich ośmieszenia lub obrażenia poprzez wysyłanie kontrowersyjnych, napastliwych, często nieprawdziwych przekazów"

            trolami są Ci co wyzywają innych od troli lub w inny sposób

            gdyby faktycznie był ruskim agentem to byłbym ruskim agentem, a trolem byłby ten kto mnie wyzywa nawet jeśli nie rosyjskim

            a wracajac do meritum, co jest nieprawdziwego w tym co napisałem? ano nic
            tylko chyba zostało przeczytane tam cos czego nie napisałem, ze niby ta jedna niewola lepsza od tych czterech?
            a skąd taki pomysł w ogóle? jesteś rosyjskim agentem ze takie wartościowanie do głowy przyszło?
            • dorota_333 Re: Nie warto byc chlopem 19.04.21, 19:23
              > trolami są Ci co wyzywają innych od troli lub w inny sposób

              No, chyba zbyt prosta jest to definicja smile

              W tym co napisałeś nie do przyjęcia jest supozycja, że warto się uwalniać z "zależności" od cywilizowanego świata przez uzależnienie od Rosji. To czysta brednia.
              • cojestdoktorku Re: Nie warto byc chlopem 21.04.21, 12:52
                >W tym co napisałeś nie do przyjęcia jest supozycja, że warto się uwalniać z "zależności" od cywilizowanego >świata przez uzależnienie od Rosji. To czysta brednia.

                nigdzie nie napisałem ze warto
                napisałem tylko ze cztery okupacje zostaną zamienione na jedną
                w żaden sposób nie sugerowałem ze ta jedna będzie lepsza, to już nie mój pomysł
          • cojestdoktorku Re: Nie warto byc chlopem 19.04.21, 16:53
            jeszcze dodam ze szukanie na niszowym forum rosyjskich agentów to jest poziom poziom antka macierewicza, on oskarżał nawet rodziny ofiar ze smoleńska ze dzialają w rosyjskim interesie
            jak można więc smiać się z antoniego skoro regularnie robi się to samo?
            • lastboyscout Re: Nie warto byc chlopem 19.04.21, 17:46
              A jakie to ma znaczenie czy to idiota, pozyteczny idiota, udajacy idiote czy oplacony idiota?

              Swoja role spelnil.

              Tacy wlasnie robia ten narod specjalnej troski od stuleci na szaro.

              I nie ma zadnego znaczenia czy to byl krol, magnat, general, minister finansow , premier czy prezydent , przewodniczacy Unii czy fircyk z pseudoopozycji.

              Wazne jest, ze ci zdrajcy sami sie oblowili a was okradli, zostawiajac was skloconych, zgorzkanialych i zwyczajnie zalosnych w tej polskiej dumie narodowej i kompleksach od stuleci i zludzeniem zapachu gownianej "wolnosci" ....
              • cojestdoktorku Re: Nie warto byc chlopem 21.04.21, 13:01
                a to czemu?
                skoro on wszedzie widzi ruskich agentów i Tobie na forum tez się to podejrzenie regularnie zdarza (nie tylko Tobie) to moim zdaniem silny wspólny mianownik

                takie przemyślenia:
                ogólnie w Polsce jest tak że nabardziej zagorzali zwolennicy władzy widzą ruskich agentów dookoła i paradoksalnie najbardziej zagorzali zwolennicy opozycji też tak postrzegają kraj
                to musi być zakorzenione głeboko w ludzkiej psychice, bo kiedyś tak wszedzie widziano czarownice, komuniści wszedzie widzieli reakcję, a w USA Mccarthy w USA wszedzie widział komunistów

                tu tez "mianownik" jest jeden, czarownic nie było wcale, reakcji było niewiele tak jak komunistów w USA,
                z tego można wnioskować ze najsilniejsze "polowanie na czarownice" zaczyna się wtedy gdy ich nie ma
                w latach 90-tych komunistów w Polsce wciąż było wielu ale nie wyzywano się od ruskich trolli, ani i komunstów specjalnie nie ścigano tylko wybierano na prezydentow
                dopiero teraz gdy juz prawie komuniści wymarli albo fizycznie albo w poglądach to teraz ich ściga się coraz mocniej, czyli zasada jest taka ze jak wszyscy są antykomunistami to wtedy są jednomyślni i o kazde nieszczescie beda winic komunistów jak średniowieczni winili czarownice
                gdy nie ma jednosmyslnosci wtedy polowania na czarownice nie ma bo wielu ludzie naprawdę jest komunistami i nagonka się nie rozkręca bo poglądy się ścierają, ale u nas czy ktos jest z PIS czy z PO tak samo gotów komunistów ścigać bo choć we wszystkim innym różnią się diametralnie tak w tym jednym ze ruski to diabeł wszyscy sa zgodni i próbuja tego diabła przykleić drugiej stronie

                sam więc widzisz ze nagonka na "rosyjskich agentów" (regularnie spotykana na forach) musi prowadzić do wniosków ze są oni tak czesto spotykania jak czesto były spotykane w średniowieczu czarownice
                • cojestdoktorku Re: Nie warto byc chlopem 21.04.21, 13:20
                  a i nieprzypadkowo mieszałem pojęcia "ruski agent" i "komunista"
                  bo mimo ze w rosji też już komunistów w zasadzie nie ma to jednak wciaz na ruskich woła sie czerwoni/komuchy bo kazdy głupi wie ze ruski agent jest równoczesnie komunistą, a rosja tylko dla niepoznaki się sprywatyzowała w ramach "maskirowki"
                  • herr7 Re: Nie warto byc chlopem 21.04.21, 16:40
                    cojestdoktorku napisał:

                    > a i nieprzypadkowo mieszałem pojęcia "ruski agent" i "komunista"
                    > bo mimo ze w rosji też już komunistów w zasadzie nie ma to jednak wciaz na rusk
                    > ich woła sie czerwoni/komuchy bo kazdy głupi wie ze ruski agent jest równoczesn
                    > ie komunistą, a rosja tylko dla niepoznaki się sprywatyzowała w ramach "maskiro
                    > wki"

                    Jest pewien problem z komunistami, gdyż w Polsce jest to gatunek wymarły, lub prawie wymarły. Podobno jest w Polsce 300 komunistów, co mnie nawet zdziwiło, gdyż wydawało mi się że populacja polskich komunistów jest mniej liczna niż populacja niedźwiedzi brunatnych w Polsce. Nasze prawodawstwo nie sprzyja zwiększeniu ich populacji, gdyż jest pod tym względem represyjne i komuniści nie mogą przez to liczyć na żaden okres ochronny. Jak się mają do tego tzw. wartości europejskie, czy demokratyczne - wolę tego wątku tutaj nie rozwijać. Mam jedynie takie wrażenie, że gdyby nie ten komunizm to chyba niejeden z tych, co obecnie z nim walczy nadal zdejmowałby czapkę przed panem dziedzicem, gdyby ten zrobił mu tylko łaskę się przed nim objawić.

                    Co innego z agentami. Co prawda przypomina to poetykę lat 50-ych, ale kto się takimi niuansami obecnie przejmuje. Najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, że załapali się na ruskich agentów ludzie zwalczający komunę od wczesnej młodości. Chociaż może dożyją późnej starości i z tego tytułu ich do paki nie wsadzą, to jeszcze nie oznacza, że oni do paki nie pójdą. Mogą się tam np. znaleźć jako nieprzejednani sceptycy wobec obecnego systemu sojuszy. A jak wiemy, kto mierzy w sojusze ten wróg..

                    Jest jeszcze jeden ciekawy aspekt. Jeżeli zarzuca się komuś w przestrzeni publicznej agenturalność to od razu trzeba doprecyzować kraj, na rzecz którego ów agent pracuje. Geopolityka oczywiście narzuca jeden kraj, którego agentem być nie można, a jak się sytuacja rozwinie to będzie i drugi, mam tu na myśli pewne mocarstwo leżące w Azji. Z drugiej strony działanie na rzecz innych obcych państw nie jest widziane jako zbrodnia, choćby jedynie myślozbrodnia. Dlatego, jak jakiegoś redaktora się nazwie np. ukraińskim agentem to on się nie tylko nie obrazi, ale i pokaże jeszcze order jakim go nagrodziła tamtejsza bezpieka. O agentach innych państw to nawet lepiej nie tu wspominać. Oficjalnie ich nie ma, ale to tylko oficjalnie...
    • dorota_333 Stara Polska i młoda Polska 16.04.21, 19:28
      W zasadzie to pomyślałam (podobnie chyba jak Mateusz), że mam już znacznie gorszą opinię o Polakach od tej, którą tutaj konsekwentnie, od lat, prezentuje Kadi.

      Ale to nie takie proste. Część narodu jest jakby żywcem wzięta z XIX wieku. Chamy [...] i ich nadzorcy: parszywe jaśniepany i zdemoralizowany do cna kler. I tutaj mamy przykładów mnóstwo, aż nie sposób wymienić. Tutaj mamy te 30% wyborców, którzy dalej - po wszystkim, co sie stało w ciągu ostatnich kilku lat - gotowi są głosować na PiS.

      Jednak ta śmierdząca, chłopska (jak w tytule wątku) Polska to przecież nie jest całość. Daleko nie. Widzę wielu ludzi, którzy są Europejczykami.

      Kiedy jesienią zapalałam znicz pod biurem poselskim posła PiS w moim małym miasteczku wokół było sporo bardzo młodych. Dużą radochę sprawiło mi, że nawet kurierzy mieli za wycieraczkami w swoich autach znak błyskawicy.

      Tak że Polska się po prostu dramatycznie, dogłębnie podzieliła. Między dwoma plemionami nie będzie nigdy miłości, ale - dlatego piszę teraz - jestem przekonana, że to do młodej Polski należy przyszłość. Nie tylko z powodu biologii.

      Kluczowe będzie, jak tę przyszłość młoda Polska zagospodaruje. Czy wypali stare parchy do końca, czy gangrenie pozwoli "przyschnąć". teraz trzeba się nad tym zastanawiać, bo wynik rozgrywki jest jasny.
      • pigeon_shit_dust Re: Stara Polska i młoda Polska 16.04.21, 21:46
        dorota_333 napisała:

        > W zasadzie to pomyślałam (podobnie chyba jak Mateusz), że mam już znacznie gors
        > zą opinię o Polakach od tej, którą tutaj konsekwentnie, od lat, prezentuje Kadi

        E, to chyba niemozliwe.



        > Kluczowe będzie, jak tę przyszłość młoda Polska zagospodaruje. Czy wypali stare
        > parchy do końca, czy gangrenie pozwoli "przyschnąć". teraz trzeba się nad tym
        > zastanawiać, bo wynik rozgrywki jest jasny.

        Slabo to widze w wydaniu mlodych. Moze z perspektywy zaby wyglada to ze to Europejczycy, moze jakas tam nieznaczna czesc sie pozbyla kompleksu chlopa, nie wstydzi sie gadac po angielsku, niemiecku czy francusku.
        Ale do Europy nadal macie sie generalnie podobnie, jak wielkie panstwo z malego dworku na Mazowszu w 19-tym wieku.
        Z pantalyku dodatkowo zbija was ta antyPiSowosc, diabel odejdzie, okaze sie ze to nie diabla wina byla w ogromenj czesci problemow. Ico wtedy ?
        • lastboyscout Re: Stara Polska i młoda Polska 16.04.21, 22:22
          diabel odejdzie, okaze sie ze to nie diabla wina byla w ogromenj czesci problemow. Ico wtedy ?

          Przeciez tam odeszlo juz wszystko co tylko mozliwe: komuna, liberaly, komunisci, centrowcy, , katole, uniokorpoliberaly, teraz tzw. prawica !

          To W NIEJ I JEJ PODOBNYCH jest problem a nie zawsze w jakis onych...
          DLATEGO to babsko potrafi tylko sie osmieszac, obrazac i narzekac.



        • dorota_333 Re: Stara Polska i młoda Polska 17.04.21, 11:01
          > Ale do Europy nadal macie sie generalnie podobnie, jak

          Nie. Trzydzieści lat zwiększonych kontaktów ze światem i kilkanaście lat mieszkania w Europie całkowicie zmniejszyło dystans. W przypadku młodych szczególnie to widać.

          Generalnie nastąpiła rewizja mitów na temat życia na Zachodzie. Z jednej strony Polacy zobaczyli ich problemy (np. z mniejszością muzułmańską), z drugiej zobaczyli, jak działają instytucje państwa demokratycznego. I chcą tego standardu u siebie (przynajmniej ta młoda Polska chce). W przypadku bardzo młodych: oni już żyją w internecie, który jest całkowicie międzynarodowy.

          Widzę zdjęcia kloszarda srającego na stacji metra w NY czy upiornego brudu na ulicach Paryża. I porównuję sobie to z przejściem przez moje osiedle, gdzie jest absurdalnie czysto (dosłownie: absurdalnie, wygląda jak w folderze reklamowym). Nie mam wtedy poczucia, że żyję w gnoju, wręcz przeciwnie - zastanawiam się, jak Wy możecie żyć na tak niskim poziomie. Tak, tak, wiem: mam do dobrych muzeów i sal koncertowych dalej niż Ty, ale do muzeum codziennie się nie chodzi.

          > Z pantalyku dodatkowo zbija was ta antyPiSowosc, diabel odejdzie,
          > okaze sie ze to nie diabla wina byla w ogromenj czesci problemow.
          > Ico wtedy ?

          Bardzo trafne diagnoza i pytanie. Bo to jest sytuacja taka, że pozwolono dojść PiSowi do władzy i wytworzyć swój twardy elektorat rozdawnictwem i kłamliwą propagandą. Jakby to powiedzieć: złodziej i bandyta jest przewidywalny, wiadomo, czego się można po nim spodziewać. Ale jeśli ktoś wiedząc, że ma do czynienia z bandytą pozwolił mu działać, to niedobrze. To nie zmienia faktu, że bandyta zostanie rozliczony karnie, ale trzeba na to spojrzeć szerzej.

          "Antypisowość" jest w tym sensie podstawą, że najpierw trzeba odsunąć bandziorów od możliwości dalszego niszczenia i rozkradania. Potem przyjdzie czas na niuanse. Ale w tym masz głęboko rację: PiS oparł się na nierozwiązanych problemach.
          • pigeon_shit_dust Dzieki ! 19.04.21, 16:00
            Wzmocnials moje tezy .

            dorota_333 napisała:

            > > Ale do Europy nadal macie sie generalnie podobnie, jak
            >
            > Nie. Trzydzieści lat zwiększonych kontaktów ze światem i kilkanaście lat mieszk
            > ania w Europie całkowicie zmniejszyło dystans. W przypadku młodych szczególnie
            > to widać.
            >

            Nie widac. Wam sie tylko WYDAJE, ze widac. Caigle bierzecie to, co wam sie wydaje za to, ze tak jest naprawde. Swiadomosc parweniuszy. Przykadem sypne aktualnym na zyczenie.

            > Generalnie nastąpiła rewizja mitów na temat życia na Zachodzie. Z jednej strony
            > Polacy zobaczyli ich problemy (np. z mniejszością muzułmańską), z drugiej zoba
            > czyli, jak działają instytucje państwa demokratycznego. I chcą tego standardu u
            > siebie (przynajmniej ta młoda Polska chce). W przypadku bardzo młodych: oni ju
            > ż żyją w internecie, który jest całkowicie międzynarodowy.
            >
            > Widzę zdjęcia kloszarda srającego na stacji metra w NY czy upiornego brudu na u
            > licach Paryża.


            To dokladnie to co mowie od lat. Chlopska znajomosc Europy i familiaryzacja z nia wlasnie na tym polega: Chlop jedzie na Zachod i widzi tu i tam brud. Ok.
            Ale to nie ma nic wspolnego z zadna znajomoscia niczego i nie swiadczy absulutnie o niczym akurat.


            I porównuję sobie to z przejściem przez moje osiedle, gdzie jest
            > absurdalnie czysto (dosłownie: absurdalnie, wygląda jak w folderze reklamowym)
            > . Nie mam wtedy poczucia, że żyję w gnoju, wręcz przeciwnie - zastanawiam się,
            > jak Wy możecie żyć na tak niskim poziomie. Tak, tak, wiem: mam do dobrych muzeó
            > w i sal koncertowych dalej niż Ty, ale do muzeum codziennie się nie chodzi.

            W miastach deweloperka zostawila Mars w setkach miejsc. Dlatego ludzie znow kupuja chetnie w wielkiej plycie, bo za pRL osiedla planowali urbanisci a nie glupi bufon z nadania po linii i zaocznym licencjacie z socjologii drewna .


            • dorota_333 Re: Dzieki ! 19.04.21, 19:21
              > Caigle bierzecie to, co wam sie wydaje za to, ze tak jest naprawde.
              > Swiadomosc parweniuszy. Przykadem sypne aktualnym na zyczenie.

              Sypnij, bo nie rozumiem. Widzimy, ale nie widzimy.

              > Chlop jedzie na Zachod i widzi tu i tam brud. Ok.
              > Ale to nie ma nic wspolnego z zadna znajomoscia niczego

              To jest tylko wycinek rzeczywistości, jasne! Ale świadczy o kilku rzeczach, np. o poziomie kultury i organizacji społeczeństwa.

              Kadi, tak generalnie: mit Zachodu jako sielankowej Arkadii już w Polsce upadł, głównie dzięki ogromnej liczbie kontaktów osobistych. Nie wiem, kto jeszcze w niego wierzy; jacyś bardzo prymitywni ludzie.

              Pozwolę sobie na przykład osobisty: jeszcze jako nastolatka zazdrościłam mieszkańcom Warszawy miejsca w którym żyją (a rodzinie we Francji to już ogromnie zazdrościłam). Dopóki nie pojeździłam trochę i nie poznałam bliżej tej rodziny. No i przemyślałam to krytycznie smile Bo w porównaniu z lumpem z warszawskiej Pragi mój dom rodzinny (niebiedny, z biblioteką, pianinem, wyjazdami etc.) to jest kosmos. A rodzina z Francji okazała się dużo gorzej wykształcona niż ja w Polsce (w dużej części za komuny). Mity upadły całkowicie.

              Tak szczerze mówiąc: tylko wykształcenie daje równość ze światem. Zawdzięczamy to czasom komuny (choć nie samej komunie). Obecny upadek szkoły i studiów jest katastrofą.
              • pigeon_shit_dust No dobsz..... 19.04.21, 20:47
                dorota_333 napisała:

                > > Caigle bierzecie to, co wam sie wydaje za to, ze tak jest naprawde.
                > > Swiadomosc parweniuszy. Przykadem sypne aktualnym na zyczenie.
                >
                > Sypnij, bo nie rozumiem. Widzimy, ale nie widzimy.
                >

                Pare dni temu wdalem sie karczemna pyskowke na innym forum z jakims gowniarzem. Od Kowidu zeszlo na goscia ktory zmarl tutaj u mnie, z pracy kiedys ( wylew, nie covid). Pisze ze goscia pochowano nastepnego dnia. Awantura, ze trup musi odlezec swoje przed pogrzebem , 3 dni? U was na wsiach w goscinnej izbie sie kladlo trupa i se lezal, bo holota wierzyla ze obudzic sie moze. Pozostale choooopy nie przerywaly rutyny, oraly w polu, jadly, lataly za stodole srac i dupe wycieraly paluchem jakby zwlok nie bylo na przyzbie. Potem sie w kostnicach trzymalo ludzi, na cmentarzu czy gdzies tam. Teraz pewnie mrozicie klienta czy jakos tam.
                Tymczasem Zydzi a takze i arabstwo chowaja zmarlych natychmiast. Ktos kto z Zydem pracuje, a pracujac na na tzw Zachodzie na 100% trafisz na kogos o tym pochodzeniu. Temat w ciagu lat musi wyjsc, zemrze ciocia, babcia czy matka, gosc zwija manatki i leci do domu, bo momentalnie zaczyna sie przygotowanie pochowku. w 24 godziny sprawa musi byc zamknieta mniej wiecej.
                A ten buc nie, lezec musi, tyle i tyle, rzuca sie jak wesz po kolnierzu. Drobny fakt, z niczym nie zwiazany konkretnie, element znjomosci obyczajow innych kultur.
                Macie dalej mala znajomosc codziennego zycia innych, bo glapicie sie wylacznie w siebie i nie dopuszczacie do twardych lbow rzeczy ktore sie wam nie mieszcza w tej zakutej, chlopskiej pale.
                • dorota_333 Re: No dobsz..... 20.04.21, 10:05
                  Etam, jaki przykład z jednego chłopka na całą sprawę.

                  BTW, ten niegdysiejszy chłopski zwyczaj był bardzo racjonalny. To były czasy, kiedy stwierdzanie zgonu nie było tak oczywiste, a nikt nie chciał być pochowany żywcem. Oczywiście dzisiaj to nie ma racji bytu.

                  Pozostaję przy swoim zdaniu: mit Zachodu upadł. Podobno wystarczy pojechać np. do Marsylii, żeby zrozumieć dlaczego. Ale sceny z nowojorskiego metra też mnie przekonują smile
                • ziomekfrompoland Re: No dobsz..... 22.04.21, 18:47
                  Pomieszanie i poplątanie w tym przykładzie. Co mają zwyczaje żydowskie i arabskie wspólnego z zachodem? Przecież wymóg pogrzebu w 24h u Żydów i Arabów wynika z nakazów religijnych, które powstały w klimacie bliskiego wschodu. W takim klimacie jak tam trzeba chować jak najszybciej. Podobnie dlatego też nie jedzą wieprzowiny bo w takim klimacie wieprzowina się o wiele szybciej psuje niż wołowiną (no i ubój jest koszerny czy tam halal też w taki sposób żeby jak najdłuzej zachować trwałość mięsa). A z tym pogrzebem wiejskim w Polsce to faktycznie było tak, że było 3 dniowe czuwanie przy zmarłym ale pierwszy raz słyszę żeby domownicy pracy nie przerywali. Przecież czuwali przy zmarłym, modili się i śpiewali. A potem cała wieś odprowadzała zmarłego do kościoła trumnę nieśli czasami długie kilometry.
                  • pigeon_shit_dust Re: No dobsz..... 22.04.21, 19:32
                    ziomekfrompoland napisał(a):

                    > Pomieszanie i poplątanie w tym przykładzie. Co mają zwyczaje żydowskie i arabsk
                    > ie wspólnego z zachodem? P

                    To, ze mieszkajac na Zachodzie czlek takie malo nawet znaczace fakty zna, bo obcuje z ludzmi innych kultur na codzien.
                    Zas polski czeresniak obcujacy z polskimi czeresniakami a znajacy "zachod" z netu i TV, drobnych faktow tego typu znal nie bedzie, mimo ze wydaje mu sie ze nie jest juz czeresniakiem , a jest czlowiekiem zachodu i Europejczykiem.
                    I twierdzi, ze Polska to juz Zachod bo w Paryzu jest brudniej niz w Zambrowie a w nowojorskim metrze ktos dupe wypial.
                    To juz sobie doczytaj powyzej jak chcesz.

                    Nie umiem juz prosciej tego wytlumaczyc. Odpadam wiec z tematu.
                    • dorota_333 Re: No dobsz..... 22.04.21, 20:46
                      Faktycznie, to porażka. kolejny raz jest rozmowa na ten temat i kolejny raz nie zrozumiałeś.

                      "Inne kultury" nie są ani lepsze ani gorsze niż nasza. Na podanym powyżej przykładzie: zwyczaje pogrzebowe są determinowane klimatem, religią, innymi czynnikami. Proste przenoszenie zwyczajów bliskowschodnich do NY jest tak samo bez sensu jak palenie gromnicy, okadzanie, trzydniowe czuwanie. Ani trochę lepsze, ani trochę gorsze.

                      To właśnie najbardziej zahukane czereśniaki są bezkrytycznie zafascynowane "innymi kulturami", bo inne*.

                      A NY wypina na nich w metrze d..ę i defekuje. Może by tak ten wielkomiejski obyczaj przenieść do nas, co sądzicie?

                      * Bo te Jankesy to takie som, że jak uny pierdnom, to różamy pachnie smile
    • dorota_333 Rusofil cojestdoktorku 21.04.21, 14:38
      ... odpowiadam na post:
      forum.gazeta.pl/forum/w,17007,171581713,171581713,Nie_warto_byc_chlopem.html?p=171613248
      dla lepszej czytelności jako nowy podwątek.

      Cojestdoktorku dzieli się tam przemyśleniami na temat łatwości, z jaką nazywany jest "rosyjskim trollem". Po kolei.

      1. Nie mylę komunizmu z Rosją. To nie ten temat.

      2.
      > najbardziej zagorzali zwolennicy władzy widzą ruskich agentów dookoła
      Maskirowka. Na zasadzie takiej, na jakiej ksiądz molestujący dzieci najchętniej mówi o dobru dziecka.

      3.
      > kiedyś tak wszedzie widziano czarownice
      Różnica jest zasadnicza. Czary - generalnie: świat magii - faktycznie nie istnieje. Rosja i jej metody działania faktycznie istnieją.

      4. Rosja działa w internecie na bardzo różne sposoby. Jawne i niejawne. Wiemy to wszyscy: ataki hakerskie, farmy trolli, wojny wywiadów etc. Pewnie inne kraje też niektóre z tych działań prowadzą, ale nie słyszałam, żeby USA wpłynęły na wynik wyborów w Rosji. A odwrotny zarzut jest mocno uprawdopodobniony.

      Może cojestdoktorku nie stanowi części rosyjskiej farny trolli (która jest faktem). Ale jego wypowiedzi są takie, jakich można by się spodziewać po rosyjskim trollu.

      No więc; nie będę Cię nazywała rosyjskim trollem, ale np.: amatorem Rosji, zwolennikiem Putina, rusofilem. To ostatnie określenie wydaje się najbardziej poręczne.

      Rusofil. I wszystko jasne smile
      • cojestdoktorku Re: Rusofil cojestdoktorku 21.04.21, 19:01
        >Rusofil. I wszystko jasne

        bliskie Ci jest średniowiecza bardzo, wtedy każdy nie idący z prądem, czyli poddajacy w wątpliwośc istnienie Pana Boga była diabłem choć przecież w diabły tez nie wierzył
        dziś jest podobnie, jak widzisz dwie strony medalu (zamiast jednej) zostajesz rusofilem, bo nie chcesz pluć na ruska razem ze wszystkimi
        • herr7 Re: Rusofil cojestdoktorku 21.04.21, 19:49
          cojestdoktorku napisał:

          > >Rusofil. I wszystko jasne
          >
          > bliskie Ci jest średniowiecza bardzo, wtedy każdy nie idący z prądem, czyli po
          > ddajacy w wątpliwośc istnienie Pana Boga była diabłem choć przecież w diabły te
          > z nie wierzył
          > dziś jest podobnie, jak widzisz dwie strony medalu (zamiast jednej) zostajesz r
          > usofilem, bo nie chcesz pluć na ruska razem ze wszystkimi

          Cóż Dorota jest na posterunku i pisze co może. Można by rzec, że orze jak może. Ale nie lepiej mają i żurnaliści. Dwa dni temu pisali, że opozycjonista Nawalny umiera w rosyjskim łagrze i że jego stan się dramatycznie pogarsza z godziny na godzinę. Rosjanie upatrują przyczynę tego pogorszenia w zamachu, który jakoby miał być przygotowany przez zachodnie służby z zamiarem zamordowania prezydenta Łukaszenki. Podobno wolne media o tym nie chcą pisać, co ma wskazywać, że obsługuje je jeden redaktor prowadzący. Czesi też sobie nagle przypomnieli o wybuchu w składzie broni i automatycznie wydalili większość rosyjskich dyplomatów. Rosjanie postąpili identycznie i teraz zawód dyplomaty będzie też obejmował obowiązek sprzątania ambasady, co akurat nie budzi we mnie protestu. Wszystko wyglądałoby groteskowo, gdyby nie to, że różni źli ludzie kombinują jak tu odparować do stratosfery miliony niewinnych ludzi.
          • cojestdoktorku Re: Rusofil cojestdoktorku 21.04.21, 19:56
            jak dodac do tego sankcje, okręty na morze czarne, bombowce b1 nad bałtykiem, szeroko zakrojone manewry, zgodę zachodu dla Ukrainy na zerwanie porozumień mińskich i pewnie wiele innych o których nie wiemy to źle to wygląda

            nie wiemy czy wojna się zacznie czy nie, ale wiemy jedno, bez względu kto ją zacznie my się dowiemy ze zaczęli ruskie, tak jak niemcy w 1939 byli pewnie ze to IIRP napadła w gliwicach na III rzeszę
            • herr7 Re: Rusofil cojestdoktorku 22.04.21, 17:51
              cojestdoktorku napisał:

              > jak dodac do tego sankcje, okręty na morze czarne, bombowce b1 nad bałtykiem, s
              > zeroko zakrojone manewry, zgodę zachodu dla Ukrainy na zerwanie porozumień mińs
              > kich i pewnie wiele innych o których nie wiemy to źle to wygląda
              >
              > nie wiemy czy wojna się zacznie czy nie, ale wiemy jedno, bez względu kto ją za
              > cznie my się dowiemy ze zaczęli ruskie, tak jak niemcy w 1939 byli pewnie ze to
              > IIRP napadła w gliwicach na III rzeszę

              A może należy to tak interpretować: obie strony potrzebują napięcia dla celów głównie polityki wewnętrznej? Wróg zewnętrzny zawsze pozwalał uzasadnić niski poziom życia i gospodarczy marazm. To się chyba Putinowi udało uzyskać. Zachód z podobnych powodów też potrzebuje wroga. I Rosja się doskonale do tego nadaje.

              Gdyby było inaczej to trudno jest wytłumaczyć, dlaczego amerykańskie drony prawie się ocierają o Krym? W przypadku rzeczywistego konfliktu wojskowi by szybko je zestrzelili, gdyż Amerykanie raczej nie zbombardowaliby z tego powodu Krymu, a stanowisko Rosjan byłoby jasne - lepiej nie latajcie w pobliżu naszych granic. Jankesi raczej nie testują w ten sposób nerwy Chińczyków, gdyż ci raczej na pewno by tak lecące drony zestrzelili.
      • cojestdoktorku Re: Rusofil cojestdoktorku 21.04.21, 19:51
        a coś fajnego znalazłem na forum, rozmowa z polskim agentem:

        "W twoich powieściach Rosjanie są głównymi przeciwnikami polskich szpiegów. Czy Rosja jest najważniejszym kierunkiem dla polskiego wywiadu?

        Zawsze nim była i zawsze będzie. Polska leży tam, gdzie leży, dlatego to się nigdy nie zmieni.

        Historia naszej współzależności jest wciąż żywa. I to po obu stronach. My pamiętamy o Katyniu, Rosjanie natomiast ? o zamordowaniu tysięcy rosyjskich jeńców przez hetmana Zamojskiego w XVII wieku. Takie rzeczy wciąż kształtują myślenie polityczne elit.

        Warto jednak pamiętać o jednym: kto nie docenia Rosjan, ten szkodzi sam sobie.

        Ty piszesz o Rosjanach z podziwem. Także o ich wywiadzie.

        Bo jest najlepszy na świecie. A najlepszy wywiad jest największym wyzwaniem. Rosjanie mają najlepsze służby, a my ? znakomitych szpiegów. To buduje rywalizację i kształtuje ten szpiegowski teatr, po którym poruszają się moi bohaterowie.

        Jesteś rusofilem, ale pracowałeś "na kierunku rosyjskim". Jak w pracy szpiega można połączyć te dwie przeciwności?

        Jestem rusofilem, podobnie jak jestem germanofilem, szwedofilem, anglofilem, hiszpanofilem i persofilem. Szpieg musi lubić świat. Wyjątek robimy jedynie dla Państwa Islamskiego.

        Oficer wywiadu musi szanować i cenić inne narody. Gdyby ktoś z moich podwładnych w wywiadzie nazwał Rosjan "kacapami", a o Niemcach mówił "szwaby", natychmiast zostałby odsunięty od służby. Oficer, który nie szanuje Rosjan, nigdy nie nauczy się dobrze rosyjskiego. Nie pogada z Rosjaninem o Dostojewskim i Bułhakowie, nie zrozumie, o czym Sołżenicyn pisał w "Oddziale chorych na raka". Nie przeczyta też w oryginale "Wojny i pokoju". A bez tego nie da się zrozumieć Rosji.

        Lubię Rosję. To kraj niezwykłych ludzi i wspaniałej kultury. Co nie oznacza, że odpowiada mi polityka Kremla. Ani trochę mi nie odpowiada i całe życie poświęciłem, żeby krzyżować jego plany."
        Fragment wywiadu z Vincentem Severskim, oficerem polskiego wywiadu. Culture.pl"

        to co myslisz Dorota, powinno sie tego agenta spalić czy rozstrzelać?
        • herr7 Re: Rusofil cojestdoktorku 22.04.21, 17:34
          cojestdoktorku napisał:


          > Ty piszesz o Rosjanach z podziwem. Także o ich wywiadzie.
          >
          > Bo jest najlepszy na świecie. A najlepszy wywiad jest największym wyzwaniem. Ro
          > sjanie mają najlepsze służby, a my ? znakomitych szpiegów. To buduje rywalizacj
          > ę i kształtuje ten szpiegowski teatr, po którym poruszają się moi bohaterowie.

          Mam problem z tą oceną, gdyż jeżeli Rosjanie mają tak dobre tajne służby to rodzi się pytanie, gdzie one były kiedy rozpadał się ZSRR? To oni niby tak wszystko widzieli i o wszystkim wiedzieli, a pozwolili Gorbaczowowi wyhodować Jelcyna? Wydarzenia w tym czasie bardziej pasują do teorii, że KGB na spółkę z komsomolcami rozwaliło swój kraj widząc w tym możliwość wzbogacenia się. Co też i miało miejsce. System już tak zgnił, że nie obawiali się, że może ich ktoś powbijać na pal.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka