Dodaj do ulubionych

Czy Stalin mieszka w Oklahoma?

20.06.21, 11:54
Masakra w Tulsie trwała całą noc. Zdjęcia płonącego miasta sprzedawano na pamiątkę kolejnego dnia

wyborcza.pl/7,90535,27212126,masakra-w-tulsie-trwala-cala-noc-zdjecia-plonacego-miasta.html#s=BoxOpImg5


Rok 1921. Oh, ci bolszewicy. Tyko doszli do władzy i juz zaczęli mieszac w USA. Lewacy i makrsisci kulturowi (asfalt na swoje miejsce). Metody leninowskie, bo przeciez w "demokracji" i "kapitalizmie"...


– szacuje się, że do końca 1921 r. ponad 3 tys. z 72 tys. mieszkańców było członkami Ku Klux Klanu.

Upartyjnienie na poziomie Soviet Junion.


W Omaha latem 1919 r. William Brown został oskarżony o gwałt na 19-letniej Agnes Loebeck. Tłum nie czekał na wyrok sądu: Browna wyciągnięto z aresztu, zlinczowano, a jego ciało zmasakrowano.

Jak wiemy, co poruszono w wątku obok, za Stalina wina nie miala znaczenia. W przeciwiensctwie do panstw "demokratycznych".

Mam nieprzebrana kolekcje tego co w tym artykule i odnoszacym sie filmie. I tez na wszystkie inne dyzyrune tematy krytykow PRLu, ZSRR, socjalizmu i tak dalej. Nikt nie chce wiedziec nic, a jesli juz to publicznie zasznurowne usta bo mozna wyleciec z korpo albo z tlustej budztowki.

Ot, nazwijmy to wolnoscia slowa.

Wolność słowa obiecywana przez władzę ma być przede wszystkim dla ludzi o radykalnych religijno-konserwatywnych poglądach - mówi prof. Janusz A. Majcherek, zwolniony z Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie.

wyborcza.pl/magazyn/7,124059,27212758,janusz-a-majcherek-mowie-do-moich-wrogow-bedziecie-mieli.html#s=BoxWyboImg3

Obserwuj wątek
    • dorota_333 Re: Czy Stalin mieszka w Oklahoma? 20.06.21, 14:54
      Ale CO ma piernik do wiatraka?

      Sendi, posługujesz się (notorycznie) dziwną taką figurą quasi logiczną, że jak w Stanach dopuszczono się zbrodni, to znaczy, że komunizm nie jest taki zły. W żaden uzasadniony logiką sposób te dwa fakty się nie wiążą, ale u Ciebie (kolejny raz) się wiążą.

      Rozwijasz twórczo ciągle ten sam lajtmotyw: a u was Murzynów biją.

      • sendivigius Re: Czy Stalin mieszka w Oklahoma? 20.06.21, 16:20
        dorota_333 napisała:

        > Ale CO ma piernik do wiatraka?
        >
        > Sendi, posługujesz się (notorycznie) dziwną taką figurą quasi logiczną, że jak
        > w Stanach dopuszczono się zbrodni, to znaczy, że komunizm nie jest taki zły.


        Nie Dorotko. Ja walcze z waszymi bledami logicznymi. Nazywaja sie one generalizacja sukcesow i indywidualizacja zbrodni gdy chodzi o tych ktorych lubimy lub sie utozsamiamy, a odwrotnie gdy chodzi o tych odwrotnych.

        Gdy w 1960 roku w GSie w Pcimiu nie na margaryny to jest to nieudolnosc gospodaki planowej PRLu, komunistyczne dziadostwo i glupota Gomułki. Gdy w 2021 brak margaryny w tym samym sklepie (pod inna nazwa) w tym samym Pcimiu, to po prostu nie dowiezli i o co chodzi. To samo mozna pisac o spoznieniach pociagow, o jakosci budownictwa, szkolnictwa i policji vel milicji.

        Zwracajac przykladami uwage na wasze bledy logiczne mam nadzieje was wyedukowac. Jednak, niestesty, dzisiejsza edukacja rozumki imprintuje jak mlodym kaczkom. Gdy w Pcimiu nie bylo margaryny to zbrodnia komunistyczna, gdy teraz nie ma, to nie ma i tyle.


        W
        > żaden uzasadniony logiką sposób te dwa fakty się nie wiążą, ale u Ciebie (kolej
        > ny raz) się wiążą.
        >
        > Rozwijasz twórczo ciągle ten sam lajtmotyw: a u was Murzynów biją.

        A co nie bija? O tym jest linkowany artykuł. Sami sie pobili a reszta to lewacko-czerwona-neomarksistowaka propaganda.
        • bieda_inwestor Re: Czy Stalin mieszka w Oklahoma? 23.06.21, 10:49
          sendivigius napisał:

          > Nie Dorotko. Ja walcze z waszymi bledami logicznymi. Nazywaja sie one generaliz
          > acja sukcesow i indywidualizacja zbrodni gdy chodzi o tych ktorych lubimy lub s
          > ie utozsamiamy, a odwrotnie gdy chodzi o tych odwrotnych.

          Ciekawy temat, ale przyklad chyba niefortunny. Bo widzisz w obecnym ustroju, nikt nie rosci sobie prawa do decydowania ile margaryny ma wyprodukowac Polska i ile z niej ma trafic do Pcimia. Tym samym odpowiedzialnosc jest rozmyta. W godpodarce planowanej okreslano to centralnie - ktos z imienia i nazwiska decydowal i podpisywal sie pod ta decyzja. Oczywiscie pozostaje kwestia tego, czy to planista skrewil czy tez sam ustoj byl ulomny, ze przewidywal taki proces planowania. Nie da sie tego jednoznacznie rozstrzygnac, ale jednak powtarzalnosc problemow w gospodarce planowanej swiadczy na jej niekorzysc i niezaleznosc od jednostki podejmujacej decyzje. Wezmy problemy np z papierem toaletowym - w Polsce komunistycznej problem chroniczny - w Polsce obecnej problem ktory pojawil sie przy okazji pandemi i sam wygasl po paru tygodniach.
          • herr7 Re: Czy Stalin mieszka w Oklahoma? 24.06.21, 11:25
            bieda_inwestor napisał:


            > Ciekawy temat, ale przyklad chyba niefortunny. Bo widzisz w obecnym ustroju, ni
            > kt nie rosci sobie prawa do decydowania ile margaryny ma wyprodukowac Polska i
            > ile z niej ma trafic do Pcimia. Tym samym odpowiedzialnosc jest rozmyta. W godp
            > odarce planowanej okreslano to centralnie - ktos z imienia i nazwiska decydowal
            > i podpisywal sie pod ta decyzja. Oczywiscie pozostaje kwestia tego, czy to pla
            > nista skrewil czy tez sam ustoj byl ulomny, ze przewidywal taki proces planowan
            > ia. Nie da sie tego jednoznacznie rozstrzygnac, ale jednak powtarzalnosc proble
            > mow w gospodarce planowanej swiadczy na jej niekorzysc i niezaleznosc od jednos
            > tki podejmujacej decyzje. Wezmy problemy np z papierem toaletowym - w Polsce ko
            > munistycznej problem chroniczny - w Polsce obecnej problem ktory pojawil sie pr
            > zy okazji pandemi i sam wygasl po paru tygodniach.

            Pełna zgoda. Centralne Planowanie w PRL przewidywało ingerencję państwa we wszystkie szczeble gospodarki. A to oznaczało, że Rada Ministrów zajmowała się takimi problemami ile ręczników należy się pracownikowi zatrudnionemu np. w fabryce. Nic dobrego z tego nie wynikało. Z drugiej strony, wszystkie państwa poza USA i UK zawdzięczały swój sukces gospodarczy centralnemu planowaniu dotyczącemu decyzji strategicznych.
            To że w Pcimiu nie brakuje margaryny zawdzięczamy temu, że są tam różne sklepy i sieci handlowe, które między sobą konkurują.
            • cojestdoktorku Re: Czy Stalin mieszka w Oklahoma? 25.06.21, 19:47
              >Z drugiej strony, wszystkie państwa poza USA i UK

              USA i UK też zawdzięcząły sukces centralnemu planoiwaniu i strategii gospodarczej ustalanej przez rząd

              dla przykładu USA:
              tech.money.pl/energia-i-ekologia/artykul/protekcjonistyczne-poczatki-hegemona,202,0,1731018.html

              a jeśli chodzi o coś świeższego to nie dawno sporo pisałem o rynku mikroprocesorow gdzie USA straciło przewagę technologiczną, w efekcie, wpierw koncerny USa napisały list do prezia:

              twojepc.pl/news41114/Producenci-ukladow-scalonych-z-USA-napisali-list-do-nowego-prezydenta.html

              a prezio i Ci co za nimi stoją sypnęli dotacjami:
              "przygotowano ustawę Innovation and Competition Act, która zakłada wsparcie amerykańskiego sektora technologicznego łączną kwotą 190 mld dolarów, z których aż 52 mld zostaną spożytkowane na krajową produkcję półprzewodników. "

              www.purepc.pl/usa-zbroi-sie-przeciwko-chinom-na-krajowa-produkcje-polprzewodnikow-zostanie-przeznaczona-kwota-52-mld-dolarow

              oczywiście innym cały czas tłoczą w głowy o zaletach wolnego rynku, bo jak inni wierzą w wolny rynek zamiast prowadzic politykę przemysłową to wtedy USA nie musi aż tak dotować poszczególnych branż by utrzymac przewagę
              • herr7 Re: Czy Stalin mieszka w Oklahoma? 27.06.21, 09:30
                cojestdoktorku napisał:


                > a jeśli chodzi o coś świeższego to nie dawno sporo pisałem o rynku mikroproceso
                > row gdzie USA straciło przewagę technologiczną, w efekcie, wpierw koncerny USa
                > napisały list do prezia:
                co za nimi stoją sypnęli dotacjami:
                > "przygotowano ustawę Innovation and Competition Act, która zakłada wsparcie
                > amerykańskiego sektora technologicznego łączną kwotą 190 mld dolarów,
                z któ
                > rych aż 52 mld zostaną spożytkowane na krajową produkcję półprzewodników. "
                >
                > www.purepc.pl/usa-zbroi-sie-przeciwko-chinom-na-krajowa-produkcje-polprzewodnikow-zostanie-przeznaczona-kwota-52-mld-dolarow
                >
                > oczywiście innym cały czas tłoczą w głowy o zaletach wolnego rynku, bo jak inni
                > wierzą w wolny rynek zamiast prowadzic politykę przemysłową to wtedy USA nie m
                > usi aż tak dotować poszczególnych branż by utrzymac przewagę


                1. USA i UK stały się potęgami gospodarczymi bez centralnego planowania. Decydowały prywatny kapitał i inicjatywa. Państwo jedynie chroniło interesy warstw wyższych. Obecnie dzieje się to samo. Wspieranie własnego przemysłu elektronicznego jest w istocie tym samym co wysyłanie floty przeciw Chinom, co jest znane jako wojna opiumowa. Metody i mentalność jest ta sama - to my ustalamy warunki, jakie są nam wygodne, a reszta musi się im podporządkować.
                2. Nigdy nie potrafiłem pojąć, dlaczego Rosja będąca krajem surowcowym zgodziła się wejść do WTO i to na zasadach, które uderzają w jej przemysł i rolnictwo. W zamian zetknęła się z sankcjami, które stoją w jawnej sprzeczności z ideą wolnego handlu.
          • sendivigius Re: Czy Stalin mieszka w Oklahoma? 25.06.21, 16:50
            bieda_inwestor napisał:


            > Ciekawy temat, ale przyklad chyba niefortunny. Bo widzisz w obecnym ustroju, ni
            > kt nie rosci sobie prawa do decydowania ile margaryny ma wyprodukowac Polska i
            > ile z niej ma trafic do Pcimia. Tym samym odpowiedzialnosc jest rozmyta.

            Zgoda. Dwa niezalezne argumenty.

            1. Rozmyta po to aby trzymac spojnosc. To nie ten wredny Stalin ale "fiskus" albo "rynek".

            2. A jednak nawet w kapitalizmie to czlowiek decyduje ostatecznie. I ostatecznie panstwo poprzez cala dluga liste parametrow typu podatki, koncesje, licencje etc. Wiekszosc tego to zwykle banialuki ale uzasadnione jak najbardziej naukowo. To moja plastikowa słomka szkodzi srodowisku a Turoszow nie.



            W godp
            > odarce planowanej okreslano to centralnie - ktos z imienia i nazwiska decydowal
            > i podpisywal sie pod ta decyzja. Oczywiscie pozostaje kwestia tego, czy to pla
            > nista skrewil czy tez sam ustoj byl ulomny, ze przewidywal taki proces planowan
            > ia. Nie da sie tego jednoznacznie rozstrzygnac, ale jednak powtarzalnosc proble
            > mow w gospodarce planowanej swiadczy na jej niekorzysc i niezaleznosc od jednos
            > tki podejmujacej decyzje.

            Ludzie widza troche za bardzo monotonicznie. Uwazam ze, tak nie da sie roztrzygnac, bo czy lepsza jest planowa czy mieszana czy wogole spontan to zalezy od wielu zmiennych. W powojennnej Polsce to byl najlepszy pomysl. Czasy sie jednak zmienialy i system tez powinien ewoluowac a tego nie robil, wiec w koncu padl. Czemu nie byl zdolny do ewolucji - to jest mieszanina przyczyn. Jednak jedna rzadko eksponowana jest systemowy nacisk wiekszego i silniejszego ekonomicznie swiata Zachodu. Obecnie nic nie naciska - nie ma "default" rozwiazania "..bo na Zachodzie".


            Wezmy problemy np z papierem toaletowym - w Polsce ko
            > munistycznej problem chroniczny - w Polsce obecnej problem ktory pojawil sie pr
            > zy okazji pandemi i sam wygasl po paru tygodniach.

            Tu tez sa dwa niezalezne argumenty przeciw.

            1. Ten problem to fikcja prasowa. Gdzie nie poszedles to tapczany i szafki byly zapchane zapasem papieru toaletowego na piec lat dobrej sraczki u wszystkich w domu. Podobnie cukrem. To czesciowo byl problem inwestycyjny - co robic z pieniadzem. Nie ma gieldy to inwestujemy w papier toaletowy bo nie bedzie i podrozeje.

            2. Dobrze przyjmijmy ze byl problem. No i co w zamian? Po 89 papier byl wszedzie ale kosztem mieszkan, wczasow, zlobkow, taniego publicznego transportu, darmowego dentysty etc, etc. Zamienil stryjek chalupe na papier do d... Taki interes. Oczywiscie z punktu widzenia klas wyzszych brak mieszkan nie istnial ale brak papieru i owszem. Tyle ze z punktu widzenia klas nizszych mogli se podetrzec d... ale mieszkajac dalej musieli katem u tesciowej albo placac bajonskie sumy za wynajem.

            Jedna ze sztuczek krytykow PRLu jest ocenianie systemu wybiorczo i to wzgledem koszyka konsumpcyjnego klasy wyzszej.

            A czemu nie krytykujesz recyklingu smieci. Problem smieci jest taki ze nie moze z nim sobie poradzic ani rynek ani demokracja. Gdy za Gomulki smieciara przyjezdzala 3 razy w tygodniu mimo ze glownym smieciem podowczas byl popiol z pieca, to dzis jak przyjedzie raz na trzy tygodnie to swieto. Gory smieci leza i gnija, obrzydliwe i jaskrawe kubly ze smieciami zawalaja kazde podworko. Gdzie ta umiejetnosc "kapitalizmu" i "demokracji" do rozwiazywania wszelkich problemow.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka