Dodaj do ulubionych

Niemki ukradły Polakom rowery w Mielcu

14.07.21, 11:55
hej.mielec.pl/pl/473_na-sygnale/63919_dwie-nastoletnie-niemki-ukradly-rowery.html
-jak toi się pozmieniało.. za rządów koalicji Europejskiej tj SLD PSL oraz PO i jej poprzedniczek to Polacy musieli kraść w Niemczech a dziś za rządów PiS jest dokładnie na odwrót! widacv jak na dłoni za czyich rzadów Polacy lepiej się mają..
Obserwuj wątek
    • dorota_333 Nareszcie dobre wiadomości 14.07.21, 13:52
      Powrót Oszołoma daje radość.

      > za rządów koalicji Europejskiej tj SLD PSL oraz PO i
      > jej poprzedniczek to Polacy musieli kraść w Niemczech a dziś za rządów PiS jes
      > t dokładnie na odwrót! widacv jak na dłoni za czyich rzadów Polacy lepiej się m
      > ają..

      To jest tak wielowymiarowy sukces, że nie sposób się nacieszyć smile

      1. Mamy rowery. Wzbogaciliśmy się aż tak.

      2. Kradną nam je Niemcy. To na pierwszy rzut oka niedobrze, ale nie bądźmy materialistami. Samo to, że Niemki są zmuszone nędzą do kradzieży rowerów w Polsce daje nam satysfakcję, a to warte każdych pieniędzy.

      3. Pilnujcie zegarków. Niewykluczone, że Niemki zechcą odwetu historycznego i zagrabią te trofiejne.

      Jakby nie patrzeć: Oszołomie, tak trzymać!
      • pigeon_shit_dust ...ale duzo rzeczy jest constant 14.07.21, 14:09
        dorota_333 napisała:

        >
        > Jakby nie patrzeć: Oszołomie, tak trzymać!

        I dobrze...cos stabilengo w zwariowanym swiecie, jak zebranina na sprowadzanie zwlok i krypli ze szpitali, nasilajaca sie zawsze latem. Bo przeciez ubezpieczenie to wyrzucanie pieniedzy:
        hej.mielec.pl/pl/11_wiadomosci/63025_zmarl-wieloletni-pracownik-sck-mielec-trwa-zbiorka-na-sprowadzenie-ciala-do-polski.html
      • zimna-wodka Sukces waaadzy (kolejny) 15.07.21, 01:26
        Kradzież dwóch rowerów przez zniemczone Polki jako osiągnięcie 6 lat rządów PIS to duża sprawa. Tym bardziej, że jest to sukces wymierny i konkretny. Dla takiego dzieła warto było skłócić się z całym światem, zdemolować TK i zadłużyć kraj ponad granice rozsądku.
        Jak jeszcze Niemiec ukradnie w Polsce samochód (niemiecki samochód) to wreszcie Prezes poczuje się spełniony i będzie mógł odpocząć w towarzystwie kota.
    • bieda_inwestor Re: Niemki ukradły Polakom rowery w Mielcu 14.07.21, 15:55
      Niemcy kradna, ale ze tez nie zapokoil cie fragment o tym ze te 2 Niemki przebywaja tu u rodziny?...Wiadomo, ze w Polsce PiS jest lepiej niz w Niemczech, ale toz to przeciez oznacza, ze za PiS, az strach powiedziec...Matko Bosko!... Niemcy ojcowizne wykupujo i sie do Polski sprowadzajo! Moze jakis mur wybudowac, zanim sie do Polski milionami zwala?
        • bieda_inwestor Re: Niemki ukradły Polakom rowery w Mielcu 15.07.21, 13:29
          Nie wiem, ale wie Pan co wiem? - ze zarowno Pan jak i autor artykulu, uzywaja okreslen, ktore wcale nie sa tak proste do zdefiniowania. Wiem, ze to jest trudne do pojecia, jezeli nie ma sie innych doswiadczen, ale swiat jest na prawde duzo bardziej skomplikowany. Nawet jakby Pan tym nastolatkom kazal sie okreslic badz spytal kim sie czuja, calkiem mozliwe, ze nie bylby by w stanie Panu dac konkretnej odpowiedzi, kim sie czuja. Sam tez mialem w przeszlosci problem ze zrozumienim tego - do tej pory pamietam jak spytalem mojego kolge ze studiow kim sie czuje - Polakiem czy Niemcem, odpowiedzial mi po prostu "czlowiekiem" (urodzil sie w Polsce, ale na opolszczyznie, z rodzicami i ze mna mowil po polsku, przez wieksza czesc zycia zyl w Niemczech).
          Po prostu swiat jest bardziej skomplikowany. Jestem Polakiem, moja zona jest Peruwianka z urodzenia i dodatkowo Hiszpanka. Poznalismy sie w Hiszpanii, tam sie urodzil moj syn, ktory ma polski paszport i peruwianski i tam mieszkalimy tez wspolnie przez 3 lata. Moj syn moglby sie tez ubiegac o hiszpanski, a za 4 lata moze ubiegac sie tez o niemiecki, bo mieszkamy teraz w Niemczech. Region w ktorym mieszkmy w ciagu ok ostatnich 200 lat 4-krotnie zmienial przynaleznosc miedzy Francja i Niemcami, wiec w przedszkolu ucza go tez francuskiego. W domu mowimy po hiszpansku, ale moj syn ostatnio odpowiada glownie po niemiecku. Siostra mojej zony wyszla za maz za Portugalczyka. Poznali sie w Dubaju i mowia miedzy soba glownie po angielsku. Obecnie mieszkaja w Holandii.
          A teraz prosze sobie wyobrazic, ze ktos probuje jednym czy dwoma przymiotnikami okreslic przynaleznosc mojej rodziny do jakies nacji. Ale poniewaz sukces ma wielu ojcow, a porazka jest sierota, jestem pewien, ze jesli moj syn odniesie sukces, w Polsce bedzie okreslany Polakiem, natomiast wszystko co zrobi zle, bedzie kladzione na krab innych wplywow kulturowych. I cala ta dyskusja o Niemkach badz zgermanizowanych Polkach ma wlasnie taki poziom uproszczenia. W dodatku dokonujac tego uproszczenia zapominamy o cechach indywidualnych i przypisujemy te cechy calej nacji. A prawda jest taka, ze w kazdej wiekszej grupie ludzkiej znajdzie Pan i porzadnych ludzi i patologie. Jak ktos nie jest w stanie okreslic co jest moralnie dobre badz zle i potrzebuje dodatkowego przymiotnika o nacji by znac odpowiedz, to moge tylko nad tym ubolewac, ale ostatecznie co kto lubi...
          • dorota_333 Re: Niemki ukradły Polakom rowery w Mielcu 15.07.21, 14:43
            To jest model przynależności - a właściwie braku przynależności - który się kończy.

            Był możliwy w internacjonalnym świecie liberalnych wartości, bogatym i bezproblemowym. Ale liberalizm (tak jak był pojmowany) się nie sprawdził i teraz mamy duży, widoczny wszędzie odwrót od internacjonalizmu w kierunku nacjonalizmu. Nagle zaczyna być istotne, kto skąd pochodzi.

            To nie jest zwrot skokowy, to będzie narastało. Z każdym zamachem na Charlie Hebdo, z każdym rajdem somalijskiego nożownika w niemieckim mieście. Ludzie uświadamiają sobie, że mieszanie narodów (i kultur) daje potencjalną mieszankę wybuchową. Dopóki jest bogato, to jakoś się trzyma. Kryzys odpali te konflikty.

            I wtedy kundelki bez narodowości poczują się wszędzie obco. Nawet w Singapurze nie będą u siebie, nigdzie nie będą u siebie.
            • bieda_inwestor Re: Niemki ukradły Polakom rowery w Mielcu 16.07.21, 09:50
              Widze, ze wyzwanie zostalo podjete i udalo sie znalezc jeden przymiotnik - skundlony. Szczerze - nawet sie nie obrazilem, od dawna wole psy pospolite od rasowych. Chow wsobny to zlo. Wystaczy tylko obejrzec sobie zdjecie Karola II, ostatniego krola Hiszpanni z lini Habsburgow i przypomniec sobie ze zalozyciel tej lini jakies 200 lat wczesniej mial przydomek "Piekny" i juz wiesz wszystko to co musisz na temat chowu wsobnego.

              Na uczucie wyobcowania, nie trzeba czekac. Kazdy kto wyemigrowal predzej czy pozniej zdaje sobie sprawe, ze nie nalezy kompletnie do jakies spolecznosci. Niektorzy nawet zdaja sobie z tego sprawe wczesniej i dlatego wlasnie emigruja wink

              Tak, obserwujemy najprawdopodobniej wychylanie wahadelka w strone nacjonalizmow. Normalna sprawa - im bardziej jestesmy zjednoczeni, tym bardziej zauwazamy roznice miedzy nami. Im bardziej bedziemy podzieleni, tym wiecej bedziemy zauwazac rzeczy wspolnych. Nic nowego - juz w chinskiej ksiazce z XIV wieku (Opowiesc o trzech krolestwach) znajduje sie takie fajne zdanie: "話說天下大勢,分久必合,合久必分。" ktore w wolnym tlumaczeniu oznacza "Imperium dlugo podzielone musi sie zjednoczyc, dlugo zjednoczone musi sie dzielic.Tak bylo zawsze".

              Osobna kwestia jest natomiast to, czy nacjonalizm jest odpowiedzia na nowe wyzwania. Bo moim zdaniem w przypadku Europy jest pomylka - przygotowywaniem sie do wojny przeszlosci. Globalizacja jest tylko symptomem zwiekszonego korporacjonizmu, ktory jest tym prawdziwym zagrozeniem. Dzielenie sie sprawia co prawda, ze korporacjom jest trudniej dostosowac sie do lokalnych regul, ale jednoczesnie powoduje, ze korporacje czesto moga sobie pozwolic ignorowanie panstwa i rozgrywac panstwa miedzy soba. Pomysl sobie na przyklad, ze taka Albania wprowadza jakies niewygodne prawo - Myslisz, ze google, facebook, coca-cola by sie tym przejely? Jak to same prawo wprowadza Chiny, USA badz EU jako calosc, sytuacja jest inna.
              • dorota_333 Re: Niemki ukradły Polakom rowery w Mielcu 16.07.21, 11:08
                Ładny wywód, aż przyjemnie się czyta: inteligentny i gładki. Ale rzeczywistość nam nieco odjechała od pomysłu powszechnego mieszania się ku chwale ewolucji. Czynniki kulturowe odezwały się.

                > Na uczucie wyobcowania, nie trzeba czekać

                Generalnie trafny akapit; każdy miał lub ma pokusę, żeby wyjazdem (spróbować) rozwiązać swoje problemy. Tylko że taki sposób reagowania na życie (zasrałem moją ubikację, to idę srać do sąsiada) właśnie bierze w łeb. Miliony (a w perspektywie miliardy) ludzi ze źle rządzonych krajów Afryki i Ameryki Południowej idzie do Europy lub USA, żeby szybko poprawić swój los. Jeśli nie da się ich odstraszyć to trzeba ich będzie po prostu zabić, nie mamy innego wyjścia.

                Jakże słuszna jest myśl Chińczyków o zmianie jako jedynej niezmiennej zasadzie. Najlepsze co możemy teraz zrobić to dobrze pokierować zmianą, która jest nieunikniona. Powrót do państwa narodowego nie musi oznaczać nacjonalizmów i wojny. Procedury prawne wypracowane w ramach UE pozwolą na mało kolizyjne utarcie się stanowisk. Po to UE powstała i dlatego zresztą Putin próbuje ją rozmontować.

                Wierzę, że można wyjść z pułapki multikulturowości w sposób bezkrwawy i minimalizując straty dla demokracji. Między ideologią swobodnego mieszania populacji a trumpizmem być może jest przestrzeń.

                Temat: globalizacja a korporacjonizm (dla Ciebie "Globalizacja jest tylko symptomem zwiększonego korporacjonizmu") jest odrębny. Nie widzisz całości, bo dla Chin np. (głównego beneficjenta globalizacji) stała się ona trampoliną dla odrodzenia ostrego nacjonalizmu. Okazało się na koniec, że pieniądz jednak ma narodowość ale przy okazji wyrosło kilka ponadnarodowych monstrów; scenariusz najgorszy z możliwych.

                W tym wszystkim coraz bardziej wydaje mi się, że multikulturowość (wyrosła z globalizacji, trafnie to zauważasz) będzie eksperymentem utrzymywanym dalej na siłę przez kapitał międzynarodowy (Soros bardzo dobrze wspierał migrantów w 2015). Utrzymywanym tam, gdzie da się go utrzymać: w Europie, która na razie słabo się broni i w ataku na USA. Natomiast państwa autorytarne (jak Chiny) rozwijać będą agresywny nacjonalizm.

                Rzeczywistość jest mniej fotogeniczna niż Twoja ładna przemowa smile
                • bieda_inwestor Re: Niemki ukradły Polakom rowery w Mielcu 16.07.21, 14:19
                  dorota_333 napisała:

                  > Generalnie trafny akapit; każdy miał lub ma pokusę, żeby wyjazdem (spróbować) r
                  > ozwiązać swoje problemy. Tylko że taki sposób reagowania na życie (zasrałem moj
                  > ą ubikację, to idę srać do sąsiada) właśnie bierze w łeb.
                  > Miliony (a w perspekt
                  > ywie miliardy) ludzi ze źle rządzonych krajów Afryki i Ameryki Południowej idzi
                  > e do Europy lub USA, żeby szybko poprawić swój los. Jeśli nie da się ich odstra
                  > szyć to trzeba ich będzie po prostu zabić, nie mamy innego wyjścia.
                  >

                  Po pierwsze nie zasralem, bo syf byl jak juz sie urodzilem a wyjechalem majac praktycznie 19 lat. Po drugie, dosc wczesnie uznalem, ze szybko zmienic to moge tylko siebie. Owszem, sa ludzie ktorzy spedzaja swoje zycie na probie zmiany calego spoleczenstwa na lepsze i ja ich bardzo szanuje. Ale nie kazdy ma tyle zaciecia. Tym ktorzy nie maja pozostaja w zasadzie dwie drogi - zmienic siebie, badz biernie przezyc zycie. Duza czesc wybiera to ostatnie. Po trzecie, ja wiem, ze dla niektorych zmiana autobusu w drodze do pracy to juz wyjscie poza strefe komfortu, ale ja na prawde nie traktuje mojego wyjazdu z Polski czy pomieszkiwania to tu to tam jako czegos radykalnego. Tak na prawde nie ma duzej roznicy miedzy mna, a np sloikami, ktorzy przeniesli sie do Warszawy. Troche trudniej z jezykiem i tyle. Mogli przeciez zostac w tym swoim Wygwizdowie i praca u podstaw zmieniac rzeczywistosc gminy. Oni tez sie narazaja na to ze dostana po mordzie za to ze nie kibicuja Legii, albo jakis kretyn im porysuje samochod badz potnie opony bo uzna ich za obcych.

                  > Temat: globalizacja a korporacjonizm (dla Ciebie "Globalizacja jest tylko sympt
                  > omem zwiększonego korporacjonizmu") jest odrębny. Nie widzisz całości, bo dla C
                  > hin np. (głównego beneficjenta globalizacji) stała się ona trampoliną dla odrod
                  > zenia ostrego nacjonalizmu. Okazało się na koniec, że pieniądz jednak ma narodo
                  > wość ale przy okazji wyrosło kilka ponadnarodowych monstrów; scenariusz najgors
                  > zy z możliwych.

                  Sendivigus moglby Ci pewnie zrobic caly wyklad o Chinskiej drodze i odejsciu od komunistycznego internacjonalizmu, ja Ci tylko napisze, ze ich nacjonalizm nie odrodzil sie od globalizacji - a wrecz przeciwnie - byl proba odwrotu od globalizacji i wyrzucenia obcych.
                  Jak dla mnie ich nacjonalizm ma teraz typowo komunistyczny rys jaki sam widzialem w Polsce - wrog zewnetrzny, chec rewanzu i syndrom oblezonej twierdzy na ktora wszyscy czyhaja. Slowem - nacjonalizm bazujacy nie tyle na dumie, co nadal na strachu. Globalizacja co najwyzej zmienia ten nacjonalizm z bazujacego na strachu na bazujacy na dumie.

                  > W tym wszystkim coraz bardziej wydaje mi się, że multikulturowość (wyrosła z gl
                  > obalizacji, trafnie to zauważasz) będzie eksperymentem utrzymywanym dalej na si
                  > łę przez kapitał międzynarodowy (Soros bardzo dobrze wspierał migrantów w 2015)
                  > . Utrzymywanym tam, gdzie da się go utrzymać: w Europie, która na razie słabo s
                  > ię broni i w ataku na USA. Natomiast państwa autorytarne (jak Chiny) rozwijać b
                  > ędą agresywny nacjonalizm.
                  >
                  > Rzeczywistość jest mniej fotogeniczna niż Twoja ładna przemowa smile

                  eksperyment utrzymywany na sile? bycmoze tak to wyglada z polskiej perspektywy, gdzie faktycznie w czasie i po drugiej wojnie swiatowej zrobiono wszystko, by kraj byl jak najbardziej jednorodny. Bo z perspektywy np Hiszpani, to wlasnie istnienie tworu jak Hiszpania jest eksperymentem.

                  Dla Polakow jak Ty badz oszolom, Niemcy to jednosc, ale pomysl sobie ze (nie biarac pod uwage imigrantow) w Niemczech masz protestantow i katolikow, tereny z osadnictwem miejskim pamietajacym Rzymian i bagienne stwory z DDR, rejony wina i piwa. Mnostwo dialektow, z ktorych ludzie sa dumni i 2 oddzielne panstwa nie nalezace do Niemiec, gdzie niemiecki jest jezykiem urzedowym. Tereny gorzyste i wybitnie nizinne. Kraj w ktorym "Heimat" i "Vaterland" to 2 osobne pojecia. Panstwo federalne, a nie zcentralizowane tak jak Polska. Gdzie ludzie nawet na poziomie landu podkreslaja swoja odmiennosc - wez sobie np. taka Bawarie jako przyklad - ludzie z Bawarii podkreslaja ze sa Freie Staat czyli niezalezny od Niemiec - ta wiedza jest dosc powszechna - ale o czym mozesz nie wiedziec to to ze np. jak bylem w Würzburgu, to okoliczni mieszkancy mowili mi, ze oni to wlasciwie to sa Unterfranken a nie Bawarczykami i ze drugim najwiekszym miastem w katolickiej Bawarii jest protestancka Norymberga. W najmniejszym i przez to najsmieszniejszym dla Niemcow kraju zwiazkowym, ktory wedlug niektorych nie ma racji bytu (Saarland) ludzie wyrozniaja Nordsaarland od reszty a przez land przechodzi jedna z wazniejszych granic w dialektowej wymowie (was vs wat).

                  I teraz ty wchodzisz cala na bialo i piszesz mi o odradzaniu sie nacjonalizmu, stawiasz znak rownosci miedzy nacja a kultura i uznajesz nacjonalizm za lek na multikulturowosc. Przeciez to sie kupy nie trzyma. W calej Europie jest moze tylko kilka panstw w ktorych zachodzi taka daleko idaca zbieznosc miedzy jezykiem, panstwem, religia i wspolna historia jak w Polsce a nawet w Polsce mamy problem ze Slazakami. A sposrod duzych panstw, to chyba nie wiem - tylko jeszcze we Fracji (jak nie wezmiemy pod uwage imigrantow). Moze to tez tlumaczy sile Le Pen i nacjonalizmu polskiego, bo tyklo w tych dwoch krajach da sie tak ostro oddzielic badz zdefiniowac to, co jest obowiazujaca kultura.

                  Owszem roznice kulturowe miedzy Niemcami wewnatrz kraju sa mniejsze niz miedzy statystycznym Niemcem i powiedzmy imigrantem z Afryki w pierwszym pokoleniu, ale juz wewnatrz Uni mogloby sie okazac, ze roznice sa mniejsze miedzy zachodnim Niemcem i wschodnim Francuzem niz miedzy zachodnim a wschodnim Niemcem. Dlatego nie rozumiem dlaczego zamykanie sie na pozimie panstwa mialoby byc rozwiazaniem. Jesli sie mamy zamykac, to juz lepiej na poziomie Uni.
                  • dorota_333 Re: Niemki ukradły Polakom rowery w Mielcu 16.07.21, 15:02
                    > Po pierwsze nie zasralem, bo syf byl jak juz sie urodzilem

                    Patrzymy wokół siebie i nie podoba nam się to, co widzimy (brzmi znajomo?). Mamy dwie drogi: 1. popracować ze dwa pokolenia na swojej ojcowiźnie i mieć lepiej. Oraz 2. wyjechać do bogatego kraju (preferowany z dużym socjalem, dlatego Niemcy są tak popularne wśród imigrantów) i mieć to wszystko natychmiast i bez roboty. I pisząc "wszystko" mam na myśli nie tylko środki do życia, ale wolność, rządy prawa, demokrację, bezpieczeństwo, możliwość rozwoju/studiowania.

                    Wybór jest tak oczywisty, że nie zgadujemy go nawet. Problem polega na tym, że na ten pomysł wpadły już miliardy ludzi. Bo tylu jest potencjalnych emigrantów do krajów bogatych. Mogą go zrealizować na razie setki tysięcy, próbować mogą miliony, ale chciałyby miliardy.

                    Teraz spróbuj się domyśleć reakcji mieszkańców krajów szturmowanych. I to jest zwięzły opis problemu.

                    Co do różnic kulturowych między regionami/krajami w Europie. Ciekawe uwagi, przyjmuję je bez dyskusji. Jednak tak nam się w Europie udało przez ostatnich 75 lat, że nie mamy wojny. Dzięki UE, bo na peryferiach (Bałkany) wojna była. Więc jak się okazuje możliwe jest pokojowe współistnienie w ramach jednej kultury, ale wyłącznie dzięki ponadnarodowym ramom organizacyjnym.

                    Pokojowe współistnienie z islamem nie jest możliwe: mniejszości muzułmańskie rozbijają od wewnątrz niektóre kraje Unii. Jeśli dodamy do tego imigrację (zazwyczaj islamską) z zewnątrz, to pokój może runąć. Raczej nie róbmy takiego eksperymentu.

                    Somalijczyk, Afgańczyk, Irakijczyk etc. nie asymiluje się ani w pierwszym ani w piątym pokoleniu. Mniejszość turecka w Niemczech jest dowodem (i pakistańska w GB i z Maghrebu we Francji).

                    Zgadzam się jednak, że należy zamykać się na poziomie całej Unii. Wewnątrz różnice zostały uzgodnione (po tysiącu lat wojen).

                    > znak rownosci miedzy nacja a kultura i uznajesz nacjonalizm za
                    > lek na multikulturowosc

                    Znak równości między nacją a kulturą można postawić (z grubsza). Lek na multikulturalizm znamy tylko jeden: państwo narodowe. To nie musi być rozbuchany nacjonalizm z nienawiścią do obcych. To powinno być zarządzanie ilością obcych i bezwzględne wymaganie poszanowania naszego prawa.

                    Co do Chin: zbyt dużo wątków się pojawia w Twojej wypowiedzi (nacjonalizm a komunizm).
                    • bieda_inwestor Re: Niemki ukradły Polakom rowery w Mielcu 16.07.21, 16:26
                      dorota_333 napisała:

                      > Somalijczyk, Afgańczyk, Irakijczyk etc. nie asymiluje się ani w pierwszym ani w
                      > piątym pokoleniu. Mniejszość turecka w Niemczech jest dowodem (i pakistańska w
                      > GB i z Maghrebu we Francji).

                      Nie wiem ilu Turkow mieszkajacych od pieciu pokolen w Niemczech znasz ale ja wiem, ze z moim synem po 2 latach przedszkola musze walczyc by odpowiadal mi w innym jezyku niz po niemiecku. Asymilacja jest procesem dwustronnym. Nie oznacza nigdy przejecie 100% zwyczajow. Czasem to my przyjmujemy zwyczaje przyjezdnych. Prosty przyklad - w Niemczech ludzie po zwycieskim meczu pilki noznej wyjezdzaja samochodami na miasto i trabia. Nigdy w zyciu nie uwierze, ze to Niemcy pierwsi wpadli na taki pomysl celebracji. A w chwili obecnej slysze kakofonie tez po meczach Niemcow (w tym roku najbardziej dali mi sie we znak Wlosi, ktorych jest sporo w tym rejonie). Kebaby tez nie zostaly wymyslone przez rodowitych Niemcow.
                      • dorota_333 Re: Niemki ukradły Polakom rowery w Mielcu 16.07.21, 21:16
                        > z moim synem po 2 latach przedszkola musze walczyc by odpowiadal mi w in
                        > nym jezyku niz po niemiecku.

                        Jesteście rodziną dobrze się asymilującą, po prostu. Podobno to Polacy w Niemczech są taką "niewidzialną mniejszością".

                        W podstawówce już będzie mu weselej, a potem to dopiero:
                        euroislam.pl/niemiecka-szkola-strach-i-zwyciestwo-fundamentalizmu/

                        • bieda_inwestor Re: Niemki ukradły Polakom rowery w Mielcu 16.07.21, 22:49
                          dorota_333 napisała:

                          > Jesteście rodziną dobrze się asymilującą, po prostu. Podobno to Polacy w Niemcz
                          > ech są taką "niewidzialną mniejszością".

                          Aha, czyli teraz to moja rodzina jest polska, bo sie dobrze asymiluje, a jakby sie zle asymilowala, to pewnie bylaby peruwiansko/hiszpanska badz skundlona... wink
                          Ja sie na prawde nie skarze i tez mi jakos szczegolnie nie przeszkadza byc zawsze na cenzurowanym w kazdym kraju - przyzwyczailem sie. Chce Ci tylko uswiadomic jakie bledy mimowolnie popelniamy (bo ja tez ulegam sterotypom) w mysleniu o poszczegolnych nacjach.
          • mateusz572 Re: Niemki ukradły Polakom rowery w Mielcu 15.07.21, 15:23
            Piękne jest to co piszesz. Jednak Polska obecnie jest na etapie indoktrynacji ideologią narodu wybranego i izolacji od wartości UE. Mamy własne wartości, które lubimy. Lubimy we własnym sosie kisić się. U nas jest strefa wolna od wszelakich inności. Po prostu wstaliśmy z kolan i sami się rządzimy. Tym sposobem historia zatacza koło. A miało być tak pięknie jak w twoim wpisie. Jednak nie dorośliśmy do tego i pozostajemy na początkowym etapie rozwoju embrionalnego.
            • dorota_333 Re: Niemki ukradły Polakom rowery w Mielcu 15.07.21, 19:22
              Społeczeństwo wielokulturowe nie jest "wyższym" etapem w stosunku do jakiegokolwiek innego. To nieporozumienie.

              Dobrym przykładem wielokulturowości była przedwojenna Polska, szczególnie jej regiony wschodnie.

              Idea państwa narodowego nie ma wiele wspólnego z ideą "narodu wybranego" smile
                • dorota_333 Re: Niemki ukradły Polakom rowery w Mielcu 16.07.21, 15:07
                  > Ale różne kultury w jednej religii już się sprawdzają

                  Z grubsza tak. Ale zauważ, że między USA (baza protestancka z jej mentalnością - WHASP) a Latynosami są duże napięcia. Także wewnątrz Stanów. Dlatego imigracja z Ameryki Środkowej jest potencjalnie destrukcyjna.
                • bieda_inwestor Re: Niemki ukradły Polakom rowery w Mielcu 16.07.21, 15:53
                  Poczytaj sobie o Belgii. Wyodrebnionej z Niederlandow wedlug wyznacznika religijnego. A teraz okazuje sie frankofonskim Walonom bardziej po drodze z Francja a katolickim Flamandom z protestanckimi Holendrami.
                  Przy okazji - metysi to mieszancy rasy bialej z indianami amerykanskimi, choc slowo wlasciwie pochodzi od francuskiego slowa oznaczajacego mieszanca, wiec przy odpowiednio szerokim pojmowaniu moge to ewentualnie uznac.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka