Dodaj do ulubionych

Targowica, PKWN, Okragly Stol?

22.07.21, 01:41
Dzis rocznica przywiezienia z Moskwy tego PKWN
Pamietacie?
Ciekawe kiedy najbardziej wyruchany poczul sie Narod.
Obserwuj wątek
    • stoje_i_patrze Re: Targowica, PKWN, Okragly Stol? 22.07.21, 07:29
      o bylo ile? 30 lat temu? kogo to obchodzi.
      Rozwiąże to obecny problem demograficzny? a może problem dobicia do limitu dlugu w konstytucji?


      Okragly stol to piękna sprawa była. ale to i tak nie ma znaczenia. Jak chcesz patrzeć wstecz to jesteś historyk, jak większość politykow niestety.

      Patrz w przód. i co ja widzę? zero innowacji, zero PLN postawionych na komputery kwantowe, sieci 5G, blockchain itd. Nic. Mierzeje kopiemy.
      To jest dramat. czysty dramat.
      • pigeon_shit_dust Re: Targowica, PKWN, Okragly Stol? 22.07.21, 15:01
        stoje_i_patrze napisał:

        > o bylo ile? 30 lat temu? kogo to obchodzi.
        > Rozwiąże to obecny problem demograficzny? a może problem dobicia do limitu dlug
        > u w konstytucji?
        >
        >
        > Okragly stol to piękna sprawa była. ale to i tak nie ma znaczenia. Jak chcesz p
        > atrzeć wstecz to jesteś historyk, jak większość politykow niestety.

        Ma znaczenie, bo to sie ciagnie do dzis jak smrod za wojskiem. To, ze nie rozliczono tych ktorzy rozliczeni powinni zistac, to ze byli funkcjonariusze SB do dzis trzymaja za mordy politykow.
        Efektem tego byly filipki typu prezydent Jaruzelski, chociaz to akurat malo istotne. Istotniejsze co dzialo i dzieje sie po cichu .
        Jak mozna tego nie widziec ?




        > Patrz w przód. i co ja widzę? zero innowacji, zero PLN postawionych na komputer
        > y kwantowe, sieci 5G, blockchain itd. Nic. Mierzeje kopiemy.
        > To jest dramat. czysty dramat.
        >

        A to juz inna sprawa i nie ma nic wspolnego z Okraglym Stolem. narod lemingow zyje leminzym zyciem. Az dziw, ze kraj wyglada na pierwszy rzut oka calkiem niezle.
    • dorota_333 Piękne święto, anyway 22.07.21, 19:14
      > Ciekawe kiedy najbardziej wyruchany poczul sie Narod.

      Pomijając formę tego pytania: w 1944 naród nie miał wiele do powiedzenia, więc został raczej zgwałcony. Po 1989 uzyskaliśmy szansę wejścia do NATO i w struktury europejskie, więc bilans tez raczej dodatni (ze wszystkimi zastrzeżeniami).

      Myślę, że uczucie największego wykorzystania naród ma jeszcze przed sobą. Bo władzę, która nasz kraj zniszczy w każdym możliwym wymiarze sam wybrał w kilku kolejnych wyborach (i ponownie nawet). Przebudzenie będzie bolesne.

      A święto było fajne, nawet w latach, których nie możemy pamiętać:

      https://bi.im-g.pl/im/9d/db/17/z25015709V,22-lipca-1966-r---Warszawa--I-sekretarz-KC-PZPR-Wl.jpg

      • dorota_333 Re: Piękne święto, anyway 22.07.21, 19:19
        "Kraków zmieniony nie do poznania, bo cały obudowany kramami na 22 Lipca, istne wesołe miasteczko – notował w 1974 r. Stefan Kisielewski. – Również tu, w Jaworzu, był nielichy festyn, czysto ludowy, bez cienia ideologu, tylko z piwem, tańcami, autokarami etc. Gierek konsekwentnie buduje tę ludową, plebejską atmosferę – trzeba przyznać, że osiągnięcia materialne tu są: wszędzie lodówki, telewizory, pralki. (...) Uśpić Polskę mirażem ludowego dosytu i raz na zawsze oduczyć polityki – oto program."

        wyborcza.pl/alehistoria/7,121681,25004919,22-lipca-komunistyczne-swieto-niepodleglosci-wladza.html#S.main_topic-K.C-B.2-L.1.duzy:undefined
      • pigeon_shit_dust Podejrzewam, ze tego zdjecia nie rozumiesz 23.07.21, 16:20
        ...do konca.
        W PRL bylo tak, malo kto o tym wie, ze podczas tych usciskow przekazywano moznowladcom prosby. Jak ta doopa, calujaca obrzydliwego Wieslawa. W dlon albo do kieszonki wlozyla mu kartke z prosba i niezbednymi danymi .
        O zwolnienie z pudla taty, o talon na samochod, o przyspieszenie przydzialu mieszkania etc. Co najdziwniejsze, te prosby bylo w wiekszosci przypadkow spelniane przed wladcow.
        • zimna-wodka Re: Podejrzewam, ze tego zdjecia nie rozumiesz 23.07.21, 17:07
          pigeon_shit_dust napisał:

          > ...do konca.

          Oboje nie rozumiecie. Spójrz na ujęcie. Fotograf raczej na ziemi nie leżał. Orzełka widać pół więc drugie pół musi być niżej i raczej nie tuż nad ziemią.
          Poza tym trochę znam Plac Defilad. Gdyby ta panienka wykonała pełen spontan musiałaby wyskoczyć ca 2 m w górę. Nie mówiąc o tym, że tow. były pierwszy miał ochronę nie gorszą niż tow. dzisiejszy pierwszy. Ta panienka zostałaby dyskretnie zastrzelona gdyby bez pozwolenia zbliżyła się na 5 m do trybuna honorowej. O całusach nie wspomnę.

          Ale 22 lipca był fajny bo można było kupić rzeczy przez rok gromadzone na tą okazję. Kiedyś poleźliśmy z żoną i berbeciem ale późno. Na wszystkich straganach było tylko czeskie leczo. Ale na parówkach!!!! Berbeć został wywalony z wózka, który przerobiłem na transporter do leczo.
          To leczo spożywaliśmy z namaszczeniem we wszystkie ważniejsze świeta kościelne i państwowe.
          • pigeon_shit_dust Re: Podejrzewam, ze tego zdjecia nie rozumiesz 23.07.21, 17:47
            zimna-wodka napisał:

            > pigeon_shit_dust napisał:
            >
            > > ...do konca.
            >
            > Oboje nie rozumiecie. Spójrz na ujęcie. Fotograf raczej na ziemi nie leżał. Orz
            > ełka widać pół więc drugie pół musi być niżej i raczej nie tuż nad ziemią.

            Dokladnie. To wlasnie ochrona podsadzala dzieci do sekretarzy. Najpierw je obmacywano tak, ze wsadzano im wrecz palec w doope , zeby sie upewnic ze gowniarz nie ma jakiejs broni ktora mu dal do lapki tato albo wujek. A pozniej byly calusy.
            • dorota_333 Re: Podejrzewam, ze tego zdjecia nie rozumiesz 24.07.21, 08:52
              Oczywiście obaj macie rację, nawet bym nie pomyślała, że to mógł być spontan. Wkleiłam zdjęcie, bo jest słodkie: to pokolenie moich rodziców i wtedy jeszcze ludzie mieli normalne ludzkie kształty; no i te gacioszki z falbaneczką. Władza ocieplała wizerunek.

              Pewne mechanizmy zawsze jednak są tożsame (bo inne być nie mogą), o czym świadczy cytat z Kisielewskiego, który dałam niżej. Lud konsumuje i tak długo władza trwa.
          • sendivigius Re: Podejrzewam, ze tego zdjecia nie rozumiesz 26.07.21, 23:24
            zimna-wodka napisał:

            Ta panienka zostałaby dyskretnie
            > zastrzelona gdyby bez pozwolenia zbliżyła się na 5 m do trybuna honorowej.

            Az dziw ze ktos przezyl PRL. Na przyklad ten Gomulka ze zdjecia mial zwyczaj jezdzic do roboty tramwajem. Ale malo kto wie (oprocz Zimnej Wodki i "historykow" IPNu) ze po kazdym takim przejezdzie caly tramwaj zostawal aresztowany i rozstrzelany.
            • zimna-wodka Re: Podejrzewam, ze tego zdjecia nie rozumiesz 27.07.21, 00:18
              sendivigius napisał:

              > zimna-wodka napisał:
              >
              > Ta panienka zostałaby dyskretnie
              > > zastrzelona gdyby bez pozwolenia zbliżyła się na 5 m do trybuna honorowe
              > j.
              >
              > Az dziw ze ktos przezyl PRL. Na przyklad ten Gomulka ze zdjecia mial zwyczaj je
              > zdzic do roboty tramwajem. Ale malo kto wie (oprocz Zimnej Wodki i "historykow"
              > IPNu) ze po kazdym takim przejezdzie caly tramwaj zostawal aresztowany i rozst
              > rzelany.

              Aleś ty mądry.... Wiesz , znałem jednego wysokiego funkcjonariusza który zabezpieczał (jako szef) takie imprezy. I coś mi opowiadał. Nie wiem jak podróżował Gomółka; wiem, że Cyrankiewicz nie korzystał z transportu publicznego.
              W latach 80-tych widziałem jak Nowym Światem jechał tow. Jabłoński. Ulica zamknięta dla samochodów pół godziny wcześniej, radiowozy, patrole piesze. To było w godzinach szczytu. Jakaś młoda z dzieckiem w wózku próbowała przejść przez jezdnię. Nawet do połowy dotarła zanim dopadli ją funkcjonariusze. Oderwali ją od wózka i po prostu wrzucili na chodnik. A wózek kopniakiem odesłali za nią.
              • sendivigius Re: Podejrzewam, ze tego zdjecia nie rozumiesz 27.07.21, 19:25
                zimna-wodka napisał:

                > Aleś ty mądry.... Wiesz , znałem jednego wysokiego funkcjonariusza który zabezp
                > ieczał (jako szef) takie imprezy. I coś mi opowiadał. Nie wiem jak podróżował G
                > omółka; wiem, że Cyrankiewicz nie korzystał z transportu publicznego.

                Pewnie nie korzystal. Gomułka byl ascetykiem i robil z tego polityczny punkt. Cyrankiewicz byl sybaryta i tez uwazal ze jako premier nie powinien sie wyglupiac z ascetyzmem. Ot i tyle.

                W dawnych latach nie bylo takiego bizancjium wladzy jak obecnie. Nawet w USA, nie do wiary, ale jeszcze Kennedy podrozowal rejsowym samolotem, a FDR zwyklym pociagiem, dopiero Nixon sobie sprawil AirForce 1. Premier Szwecji Olof Palme zginal zastrzelony w zwyklym kinie gdzie byl bez zadnej obstawy, nie mowiac o Narutowiczu.

                > W latach 80-tych widziałem jak Nowym Światem jechał tow. Jabłoński. Ulica zamkn
                > ięta dla samochodów pół godziny wcześniej, radiowozy, patrole piesze. To było w
                > godzinach szczytu. Jakaś młoda z dzieckiem w wózku próbowała przejść przez jez
                > dnię. Nawet do połowy dotarła zanim dopadli ją funkcjonariusze. Oderwali ją od
                > wózka i po prostu wrzucili na chodnik. A wózek kopniakiem odesłali za nią.

                I tak dobrze. W USA by zastrzelili na miejscu i jeszcze wzieli medal za ochrone prezydenta. Widzialem jak Clinton i Bush podrozowali po wlasnym kraju. Pol godziny?

                A tak na marginesie - skad wiedziales ze to Jablonski? Przeciez przez pancerne ciemne szyby nic nie bylo widac a milicja na probe zadania pytania rzucala o glebe i palowala (wg twojej relacji).
            • dorota_333 Re: Podejrzewam, ze tego zdjecia nie rozumiesz 27.07.21, 09:46
              > Gomulka ze zdjecia mial zwyczaj jezdzic do roboty tramwajem

              Piękny mit o powściągliwości pierwszego sekretarza (tego akurat). Był konieczny do wdrożenia po okresie błędów i wypaczeń, który polegał również na tym, że naród zaczął plotkować o posiadłościach i służbie towarzysza Bieruta. Tak więc wmówiono ludziom, że towarzysz Gomułka jest ascetą smile
                • dorota_333 Re: Podejrzewam, ze tego zdjecia nie rozumiesz 27.07.21, 12:38
                  Ciekawe, rzeczywiście; szczegółów rozmowy z Chruszczowem nie znałam. Natomiast dalej nie moge zrozumieć, dlaczego tak uporczywie forsował podwyżki cen tuż przed świętami.

                  No i znowu upada porównanie Kaczyńskiego do Gomułki. Ten drugi miał życiorys trudny i bogaty. Oraz jakiś charakter.
                  • zimna-wodka Re: Podejrzewam, ze tego zdjecia nie rozumiesz 27.07.21, 16:33
                    Gomółka na pewno nie jest postacią jednowymiarową. Artykuł nie wspominał, że wynegocjował z ZSRR zasady stacjonowania ich wojsk (przedtem nie było żadnych), uzyskał anulował olbrzymiego długu jaki rzekomo miała Polska wobec ZSRR, powstrzymał kolektywizację, co w polskich warunkach pozwoliło uniknąć krwawej rewolty.
                    Jak niektórzy twierdzą bał się Rosji a Niemców nienawidził (albo na odwrót). Jego osobisty ascetyzm (?) przenosił na cały kraj. Polska Gomółki miała być samowystarczalna. A w naszej rzeczywistości autarkia oznaczała zastój. Taka ogólnospołeczna asceza stawała się koniecznością.

                    A grudnia 70 po prostu nie rozumiem. To jakiś absurd i to w każdym wymiarze. Wszystko bez sensu - podwyżki przed świętami, wyprowadzenie wojska, apel Kociołka i jego skutki. Jeśli jest w tym sens to tylko taki, że trupy były komuś potrzebne. A że nie Gomółce to komu?
                    • dorota_333 Re: Podejrzewam, ze tego zdjecia nie rozumiesz 27.07.21, 19:38
                      > A grudnia 70 po prostu nie rozumiem. To jakiś absurd i to w każdym wymiarze. Ws
                      > zystko bez sensu - podwyżki przed świętami, wyprowadzenie wojska, apel Kociołka
                      > i jego skutki. Jeśli jest w tym sens to tylko taki, że trupy były komuś potrze
                      > bne. A że nie Gomółce to komu?


                      Jaruzelskiemu? Kiszczakowi? Armia przejęła władzę?

                      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,19673377,w-teczkach-kiszczaka-o-grudniu-1970-r-stracilibysmy-nie-tylko.html
                    • sendivigius Re: Podejrzewam, ze tego zdjecia nie rozumiesz 27.07.21, 19:43
                      zimna-wodka napisał:


                      > A grudnia 70 po prostu nie rozumiem. To jakiś absurd i to w każdym wymiarze. Ws
                      > zystko bez sensu - podwyżki przed świętami, wyprowadzenie wojska, apel Kociołka
                      > i jego skutki. Jeśli jest w tym sens to tylko taki, że trupy były komuś potrze
                      > bne. A że nie Gomółce to komu?
                      >

                      A zadaj sobie pytanie czemu ci ludzie wtedy protestowali. Pytanie naprowadzajace dlaczego nie protestuja obecnie w wyniku tego samego?

                      Nie zadasz sobie takiego pytania bo nie jestes w stanie zniesc odpowiedzi.

                      Wtedy protestowali bo czuli sie u siebie w swoim kraju i byli przekonani ze ktos ich wyslucha i nastapia jakies decyzje - bo to sie nazywal socjalizm czyli panstwo chlopow, robotnikow i inteligencji pracujacej.

                      Dzis nie protestuja, bo wiedza że w tzw. "demokracji" nic od nich nie zalezy, nikt ich nie bedzie sluchal i wogole to nic nie da. A nawet gdy moze gdzie protestuja to i tak sie nie dowiesz bo jest zapis cenzury. Nie, nie tej z Mysiej ale tej z Pieknej.
      • sendivigius Re: Piękne święto, anyway 26.07.21, 23:33
        dorota_333 napisała:

        > > Ciekawe kiedy najbardziej wyruchany poczul sie Narod.
        >
        > Pomijając formę tego pytania: w 1944 naród nie miał wiele do powiedzenia,

        A zapytaj sie dlaczego? Moze dlatego ze juz powiedzial w II RP, w 39 i lata potem i nikt w cywilizowanych kregach nie mial ochoty dalej tego sluchac.

        więc
        > został raczej zgwałcony.

        Nie Dorotko. Co najwyzej dostal lekko po lapkach. Nieznosny Dyzio Europy zostal w kozie, ale rozumu nie nabral i az doprasza sie o repete.
        • dorota_333 Re: Piękne święto, anyway 27.07.21, 09:44
          > rozumu nie nabral i az doprasza sie o repete

          Jak rozumiem, towarzyszu Sendi, przemawia przez Was klasowy, internacjonalistyczny ogląd świata. Pomijam fakt, że tej "repety" nawet nie miałby kto udzielić (na szczęście).
          • sendivigius Re: Piękne święto, anyway 27.07.21, 19:09
            dorota_333 napisała:

            > > rozumu nie nabral i az doprasza sie o repete
            >
            > Jak rozumiem, towarzyszu Sendi, przemawia przez Was klasowy, internacjonalistyc
            > zny ogląd świata. Pomijam fakt, że tej "repety" nawet nie miałby kto udzielić (
            > na szczęście).

            Przeze mnie zawsze taki poglad przemawia. Natomiast do udzielenie repety nie trzeba daleko szukac. Repety ci juz udziela wujek Sam. Tyle ze tym razem nawet sie nie dowiesz kiedy nastapi bo zyjesz w bance informacyjnej i tyle wiesz. Np: za PRLu nie bylo ruskiej stacji TV w Polsce, a teraz jest amerykanska i jeszcze Polacy sie bija aby pozostala. Nigdy za PRLu nie trzeba bylo znac ruski aby dostac prace, nigdy za PRLu nie bylo napisow po rusku na kazdym rogu ulicy, nigdy za PRLu nie obchodzono ruskich świąt ani nie przejmowano ruskich obyczajow zycia codziennego. I tak dalej. Tak juz wszystkim wyprano i wywrocono mózgi ze nie widzicie nic oprocz srajfona skad formatuje wam glowy jakis chyba ruski komunista.
            • dorota_333 Re: Piękne święto, anyway 27.07.21, 19:36

              > za PRLu nie bylo ruskiej stacji TV w Polsce,

              Nie musiało być, wszystkie oficjalne media były rządowe czyli partyjne czyli trzymały jednolity przekaz. Media rozumiane szeroko, także np. produkcja filmów fabularnych. O ul. Mysiej na pewno słyszałeś.

              > a teraz jest amerykanska i jeszcze Polacy sie bija aby pozostala.

              Nie realizuje przekazu obcego mocarstwa; może się w niej wypowiedzieć każdy i każda partia polityczna z tego korzystała i korzysta.

              > Nigdy za PRLu nie trzeba bylo znac ruski aby dostac prace, nigdy za PRLu nie bylo napisow po rusku

              Język angielski jest rodzajem współczesnej łaciny. Co nie oznacza, że jesteśmy kolonią brytyjską.

              > za PRLu nie obchodzono ruskich świąt ani nie przejmowano ruskich obyczajow zycia codziennego.

              Rocznice rewolucji październikowej? Co do obyczajów to może zgoda: pijaństwo jest u nas tak długo jak u ruskich.

              > nie widzicie nic oprocz srajfona skad formatuje wam glowy jakis chyba ruski komunista.

              Nie posiadam srajfona. Tak długo, jak to nie będzie konieczne, nie będę miała.
              • sendivigius Re: Piękne święto, anyway 27.07.21, 19:50
                dorota_333 napisała:


                > Język angielski jest rodzajem współczesnej łaciny. Co nie oznacza, że jesteśmy
                > kolonią brytyjską.

                Dobry przyklad. Oznacza niestety tylko tyle ze nie tylko Polska jest kolonia. Marna to pociecha. Reszta sie zgadza: gdy Imperium byl Watykan wtedy wszyscy mowili po lacinie. A ile to ludzi nauczylo sie niemieckiego w czasie wojny. A ruskiego nikt w czasie tej najstraszniejszej okupacji: PRLu. Cos tu widac podejrzane.

                I jescze Dorotko dodam że za PRLu byly maszyny do pisania z polskimi literami a nie ruskimi. Natomiast dzis polskiej klawiatury nie ma - jest tylko anglosaska qwerty ktora wymaga wyginania palcow w bok aby wygenerowac polskie litery. Ale mnie sie tak nie wyginaja. Moze w ramach amerykanizacji zrobia wam odpowiednie ortopedyczne zabiegi.

                • dorota_333 Re: Piękne święto, anyway 27.07.21, 20:05
                  > A ile to ludzi nauczylo sie niemieckiego w czasie wojny. A ruskiego nikt
                  > w czasie tej najstraszniejszej okupacji: PRLu. Cos tu widac podejrzane.

                  Towarzyszu Sendi, w zapale polemicznym nieco minęliście się z prawdą. Czy nie było nauczania języka rosyjskiego w szkołach w PRL? Był fakultatywny czy obowiązkowy?

                  Mówiąc poważnie: dowodzenie, że PRL była państwem suwerennym jest daremne. Szkoda tej wrażej klawiatury.
                  • sendivigius Re: Piękne święto, anyway 27.07.21, 22:14
                    dorota_333 napisała:

                    > > A ile to ludzi nauczylo sie niemieckiego w czasie wojny. A ruskiego nikt
                    > > w czasie tej najstraszniejszej okupacji: PRLu. Cos tu widac podejrzane.
                    >
                    > Towarzyszu Sendi, w zapale polemicznym nieco minęliście się z prawdą. Czy nie b
                    > yło nauczania języka rosyjskiego w szkołach w PRL? Był fakultatywny czy obowiąz
                    > kowy?

                    Phi, obowiazkowa byla tez za moich czasow właśnie łacina. Jezyk zachodni tez byl obowiazkowy. I niestety matematyka.

                    >
                    > Mówiąc poważnie: dowodzenie, że PRL była państwem suwerennym jest daremne. Szko
                    > da tej wrażej klawiatury.

                    Mowiac powaznie absolutyzowanie katygorii niezaleznosci zawsze prowadzi do absurdu. PRL byl w obozie wschodnim - ale byly tego powody i to dobre. Ponadto przekonanie ze wiekszosc ludzi byla przeciw socjalizmowi zaraz po wojnie jest nieprawdziwe. Pamietano dobrze II RP. Punkt widzenia warszawskich elit wojskowo-bankowo-rzadowych to nie jest punkt widzenia np. hutnika z Chorzowa.

                    Porownywanie tamtych czasow do obecnych wymaga troche umiejetnosci abstrakcyjnych. Nie mozna sie koncentrowac w argumentacji na konkretnych zjawiskach ale trzeba patrzec na procesy i rezultaty. Metody podporzadkowywania sie zmieniaja tak jak zmienia sie technologia cywilna i wojskowa, wiec na przyklad dzis szpieguje sie ludzi inaczej niz kiedys, wlasnie za komuny, ale czy nie mniej efektywnie. I czy celow nie osiaga sie latwiej.

                    Po ostatnie i najwazniejsze. Tzw. suwerennosc to nie jest z punktu widzenia wiekszosci ludzi taka wazna sprawa. Na przyklad miliony z Polski wyjechaly. Po wyjezdzie mieszkaja w innym kraju gdzie nie maja nawet takiego wplywu na wladze polityczne (np. nie moga glosowac, czesto nie maja zdolnosci sadowej) jak mieli w PRLu, a jednak ludzie wyjezdzaja i sobie to chwala i sie tym nie przejmuja. Wniosek taki ze to nie o to chodzi. Nie prowadzi wiec do prawidlowej oceny danych czasow wyciaganie na argument nr 1 sprawy ktora numerem 1 nie jest. Teraz moge sypac przykladami. W suwerennej Szwajcarii kobietom nie wolno bylo glosowac az do lat 70-tych. No i co? Byl to problem? Byly strajki kobiet? A gdyby za PRLu nie wolno bylo kobietom glosowac to bylby twoj argument przeciw PRLowi i tow. Gomułce.

                    Aby po raz kolejny podsumowac dyskusje o PRLu na tym forum powiem ze, i owszem, PRL mial swoje problemy i przegiecia ale to nie byly akurat te ktore ty wskazujesz. Krytykujesz PRL nie za to za co na krytyke zasluzyl ale za jakies drugorzedne pieerdolowate sprawy.
                    • dorota_333 Re: Piękne święto, anyway 28.07.21, 10:29
                      > Mowiac powaznie absolutyzowanie katygorii niezaleznosci zawsze
                      > prowadzi do absurdu.

                      To jest dobry argument, bo pokrętny. Jeśli się nie zdefiniuje suwerenności, to można ją przedstawić jako zjawisko o rozmytych granicach. Tymczasem suwerenność da się sprowadzić (taką definicję proponuję) do możności podejmowania decyzji wyrażających własny interes.

                      Tak zdefiniowanej suwerenności nie odzyskaliśmy z końcem II wojny, bo nie mogliśmy decydować, sami, co dla nas najlepsze. Przykład: Polska (po pierwotnym akcesie) została zmuszona do rezygnacji z udziału w planie Marshalla dla Europy.

                      Argumenty przeciw II RP przyjmuję: im więcej czytam na ten temat, tym bardziej jestem przekonana, że była państwem dalece niedoskonałym. Jak to ujął poeta: są w Ojczyźnie rachunki krzywd.

                      Ale nie przyjmuję argumentu, że Polacy masowo utożsamili się z Polską ludową. Nawet ci, których uwiodła obietnicą reform socjalnych szybko się rozczarowali. Wyzysk robotnika w PRL był dramatyczny, szczególnie tuż po wojnie i w czasach stalinowskich.

                      > Krytykujesz PRL nie za to za co na krytyke zasluzyl

                      To znaczy za co?
                      • zimna-wodka Re: Piękne święto, anyway 28.07.21, 12:10
                        dorota_333 napisała:


                        > Ale nie przyjmuję argumentu, że Polacy masowo utożsamili się z Polską ludową. N
                        > awet ci, których uwiodła obietnicą reform socjalnych szybko się rozczarowali. W
                        > yzysk robotnika w PRL był dramatyczny, szczególnie tuż po wojnie i w czasach st
                        > alinowskich.

                        Wszystko zależy od epoki - mierzonej nazwiskami I sekretarzy. Nie da się porównać epoki Bieruta z epoką Jaruzelskiego. To zupełnie inne światy.

                        Od epoki Gierka jednak Polacy utożsamiali się z PRL. Bo nie znali nic innego. W epoce Jaruzelskiego (przynajmniej w jej części schyłkowej) także. W końcu Solidarności nie chodziło o zmianę ustroju tylko o hybrydę: "czy się stoi czy się leży"+wysokie płace+ pełne półki. Fakt - byłoby miło gdyby się udało.

                        Wyzysk. Bardziej chłopi. Rozkułaczanie, dostawy obowiązkowe, potem kontraktacje. Można o tym nie pamiętać jak sie nie chce.
                        A czy ktoś pamięta od czego zaczął się poznański czerwiec i jakie haslo wtedy dominowało? Czy ktoś pamięta zasady wymiany pieniędzy w 1950 roku? Czy ktoś czytał co mówił sam tow. Gomółka w słynnym referacie na VIII plenum o pracy w kopalniach?

                        Każdy chce widzieć co chce bo jest w czym wybierać. Za to teza doktorka, że PRL był bardziej suwerenny od II IIIRP zasługuje na przeniesienie do wątku "szczyt żenady" tegoż autora.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka