Dodaj do ulubionych

Pinokio to nie klamca to pogubiony desperat

30.07.21, 16:56

A swoja droga to premier juz nie tylko (desperacko) prymitywnie maci, probujac zaklamac to co naprawde robi ale wykazuje brak rozumienia/rozroznienia pojec ekonomii: inflacji, deflacji, stagflacji i dezinflacji.

BUM !!!


next.gazeta.pl/next/7,151003,27388850,inflacja-5-proc-morawiecki-wynagrodzenia-rosna-dwa-razy-szybciej.html#s=BoxOpImg3
Obserwuj wątek
    • pigeon_shit_dust Niech ktos z Polski wyjasni: 30.07.21, 18:26
      lastboyscout napisał:

      >
      > A swoja droga to premier juz nie tylko (desperacko) prymitywnie maci, probujac
      > zaklamac to co naprawde robi ale wykazuje brak rozumienia/rozroznienia pojec e


      "wynagrodzenia rosną dwa razy szybciej".


      Co w Polsce onacza termin "wynagrodzenie?
      Czy to jest pansja ( salary) wyplacana przez firme pracownikowi?
      Czy jakakolwiek doplata dla rolnika to wynagrodzenie ? 500+, czy to jest wynagrodzenie? Inne jak emerytura, renta, etc?

      Bo jesli " wynagrodzenie " to tylko i wylacznie zaplata za wykonana prace (salary) to jest w Polsce OK.



      > next.gazeta.pl/next/7,151003,27388850,inflacja-5-proc-morawiecki-wynagrodzenia-rosna-dwa-razy-szybciej.html#s=BoxOpImg3
      >
      • szczurek.polny Re: Niech ktos z Polski wyjasni: 30.07.21, 23:36
        Tak, "wynagrodzenia" to salary, czyli to co dostajesz za pracę. Razem z dodatkami to się określa jako "dochód" (dochód osobisty, dochód gospodarstwa domowego) - wtedy to jest salary + socjal.

        I drugie tak: wynagrodzenia rosną w Polsce znacznie szybciej niż inflacja. Europa jest strasznie zniszczona po covidzie, a Polska to jest kraj, gdzie się zapie..ala, tu brakuje rąk do pracy, nawet jak się doliczy Ukraińców.

        Tak więc nasi "Janusze biznesu" są ostatnio dymani z dwóch stron: z jednej strony idą wyższe podatki, takie porządne, na europejskim poziomie. Z drugiej muszą płacić 10% więcej swojej taniej sile roboczej, bo inaczej ta pójdzie do Amazona. (Wiesz o ile w przeciągu roku wzrosły zarobki majstra glazurnika? Weź się zapytaj kogokolwiek, kto w Polsce remontuje łazienkę, o ile się zmieniły stawki w ciągu roku.)

        Więc piszczą te nasze Januszki niemiłosiernie!
        • lastboyscout Re: Niech ktos z Polski wyjasni: 31.07.21, 00:33
          I drugie tak: wynagrodzenia rosną w Polsce znacznie szybciej niż inflacja

          Widze, ze przystapiles do klubu Pinokia i dla ciebie inflacja to wzrost cen i w dodatku nominalny.

          Domyslam sie, ze przystapiles rowniez do klubu naszego Doktorka, dla ktorego wyzsza na inflacji sie zarabia skoro Janusze moga wiecej kupic a rzad dostaje wiecej podatkow, dochodowych, ze sprzedazy i z pozyczania/drukowania.

          Ja jednak bede upieral sie przy moim zdaniu (jakie wyartykuowalem kilkanascie lat temu, kiedy nawiedzilem to, wtedy jeszcze ekonomiczne forum),
          ze w najwiekszym uproszczeniu: wzrost cen to tylko efekt inflacji.

          A obecna inflacja ma coraz mniej wspolnego z tzw. wynagrodzeniami.
          • pigeon_shit_dust Ale moga kupic wiecej cukru 31.07.21, 03:16
            lastboyscout napisał:

            > I drugie tak: wynagrodzenia rosną w Polsce znacznie szybciej niż inflacja
            > ]
            >
            > Widze, ze przystapiles do klubu Pinokia i dla ciebie inflacja to wzrost cen i w
            > dodatku nominalny.
            >


            Pewnie chodzi o to, ze cukier nie drozeje, bo go ( cukru) juz prawie nikt nie uzywa?
            Just guessing. Buahahaha.
        • herr7 wkraczamy w wiek niepewności.. 31.07.21, 08:05
          szczurek.polny napisał:

          > Tak więc nasi "Janusze biznesu" są ostatnio dymani z dwóch stron: z jednej stro
          > ny idą wyższe podatki, takie porządne, na europejskim poziomie. Z drugiej muszą
          > płacić 10% więcej swojej taniej sile roboczej, bo inaczej ta pójdzie do Amazon
          > a. (Wiesz o ile w przeciągu roku wzrosły zarobki majstra glazurnika? Weź się za
          > pytaj kogokolwiek, kto w Polsce remontuje łazienkę, o ile się zmieniły stawki w
          > ciągu roku.)

          Jeżeli biznes plan opierał się na taniej sile roboczej to on może nie wypalić. Ale to jest problem bardziej ogólny. "Ciepła woda w kranie" to w końcu nie jest nic innego, jak przyznanie się że taki stan rzeczy rządzącym odpowiada. Mam tu na myśli elity związane z PO. Problem jedynie w tym, że polskie społeczeństwo się starzeje i zasoby siły roboczej, w tym tej taniej maleją.
          Polityka PIS zaczęła wymuszać pewne pozytywne zmiany na rynku pracy, ale przyszedł covid i mamy ogromny wzrost zadłużenia, a na dodatek rząd PIS chce się zbroić na potęgę. A rozwoju kraju i wzrostu stopy życiowej nie da się pogodzić z dużymi wydatkami na zbrojenia. Zasada - armaty albo masło nigdy nie przestała obowiązywać.
          Wkraczamy więc w wiek niepewności. A sprzyjać temu będzie postępująca degrengolada klasy politycznej.
          Jedno jest pewne, rząd będzie potrzebował naszych pieniędzy i m.in. temu służy obecny spis powszechny.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka