Dodaj do ulubionych

Stan wyjątkowy. Nareszcie

02.09.21, 19:15
... doskonała decyzja polskich władz.

Wobec rozpoczynających się 10.09. manewrów "Zapad" to jest ostatni moment, żeby ogarnąć sytuację na naszej granicy z Białorusią. Tak, żeby zminimalizować ryzyko prowokacji.

Tym bardziej, że Łukaszenko nie cofa się przed niczym, więc prowokacja dla niego jest opcją jak każda inna. Tutaj filmik z granicy litewsko-białoruskiej:

www.facebook.com/pasienislt/videos/1256715124757609/?

.
Obserwuj wątek
      • pepe49 Re: Stan wyjątkowy. Nareszcie 04.09.21, 20:36
        Przed wojną Komunistyczną Partję Polski popierało 0,5% obywateli Polski. Potem niemcy i Sowjeci pozabijali dużo polskich patrjotów, po wojnie Sowjeci uwięzili otwartych polskich patrjotów, zastraszyli wszystkich innych, stworzyli swoją inteligencję i narzucili swoje wytłumaczenia rzeczywistości.
        No i mamy podział.

        Historycy tłumaczą, że zawsze byliśmy podzieleni, ale to "zawsze" zaczyna się w XVIII wieku. Gdy Polska przestała być silnym państwem. Wtedy zamiast imponować innym część naszych pozwoliła sobie na to, żeby inni imponowali im.

        Zaczął się podział, zaczęła się tworzyć duża grupa zafascynowanych zagranicą. Zostało.

        Teraz doszły filmy i programy reklamujące nowe obyczaje.


        Będziemy podzieleni.
        Co można robić? Mądrzy ludzie mówią, że nie nienawidzieć się. Nawet, jeżeli widać, że mamy do czynienia z głupcem albo wandalem. Wtedy nie obrażać. Powstrzymać. Pokazywać sprawdzone rozwiązania.

        Ciężka sprawa. Wyzwanie dla pepego.

        Przyjmuję. Obym wytrzymał.

        *

        U. E.
        Kończymy. Już.
        • sendivigius Re: Stan wyjątkowy. Nareszcie 04.09.21, 23:00
          pepe49 napisał:


          > Ciężka sprawa. Wyzwanie dla pepego.
          >
          > Przyjmuję. Obym wytrzymał.


          Owszem ciezka. Rozpoczac nalezy od szkoly. Ale nie tej spod znaku IPNu, i "Do Rzeczy".

          Jesli tych Talibow w Afganistanie nikt nie popiera to jak oni wygrali? Twoje wizje historii i spoleczenstwa sa po prostu na poziomie Kubusia Puchatka. To mily stworek, ale o nienajsilniejszym rozumku.
            • sendivigius Re: Stan wyjątkowy. Nareszcie 05.09.21, 09:06
              pepe49 napisał:

              > Pepe nie chwali się najsilniejszym rozumkiem.
              > Co ma podział wśród Polaków do zwycięstwa popieranych lub nie talibów w Afganis
              > tanie pepe nie rozumie w ogóle.

              Wiem. Stratę 12 lat szkoly nie da sie nadrobic tak latwo. Zaczales swoja przemowe od tego ze nikt nie popieral socjalizmu po wojnie. Wiec tlumacze ze to niemozliwe. Tak jak niemozliwe byloby zwyciestwo Talibow gdyby ich popieralo 0,5% ludnosci.
              • pepe49 Re: Stan wyjątkowy. Nareszcie 05.09.21, 21:06
                sendivigius napisał:

                > pepe49 napisał:
                >
                > > Pepe nie chwali się najsilniejszym rozumkiem.
                > > Co ma podział wśród Polaków do zwycięstwa popieranych lub nie talibów w A
                > fganis
                > > tanie pepe nie rozumie w ogóle.
                >
                > Wiem. Stratę 12 lat szkoly nie da sie nadrobic tak latwo. Zaczales swoja przemo
                > we od tego ze nikt nie popieral socjalizmu po wojnie.

                Zacząłem post od tego, że 0,5% obywateli Polski przed wojną popierało Komunistyczną Partję Polski (dzisiejsza Lewica).

                Wiec tlumacze ze to niemo
                > zliwe. Tak jak niemozliwe byloby zwyciestwo Talibow gdyby ich popieralo 0,5% lu
                > dnosci.

                Dlaczego? Armja Czerwona zabijała lub wywoziła do Sowdepji każdego, to się jawnie sprzeciwiał nowym porządkom.
                Obóz koncentratracyjny w Majdanku sowjeciarze wykorzystywali jako punkt zborny dla aresztowanych członków organizacji patrjotycznych przed ich wywózką do Sowdepji.
                W trakcie przygotowań do referendum działacze Polskiego Stronnictwa Ludowego, partji socjalistycznej chociaż wtedy propolskiej, byli przez bolszewików atakowani fizycznie. Pan Mikołajczyk, szef PSL, uciekł w ostatniej chwili przed aresztowaniem.
                Innym partjom Sowjeci nie pozwolili istnieć.

                Działacze Lewicy (kilka zmian nazw wcześniej) tłumaczyli, że odbudowa po zniszczeniach wojennych jest ich zasługą. Wszystko co dobre jet ich zasługą. Stopniowo nikt już nie mówił nic innego, bo policja polityczna aresztowała i męczyła ludzi, którzy mówili nie to, na co pozwalała Lewica.
                Rosły pokolenia ludzi nie znających innych słów na opisanie rzeczwistości niż tzw. "politpoprawne", czyli "zgodne z linją Partji".
                W Północnej Korei ludzie umieją opisywać rzeczywistość za pomocą idei dzucze. Raczej prawie wyłącznie.
                U nas po rodzinach i w Kościele zachowały się strzępy Tradycji. Część ludzi używała dla opisania rzeczywistości słów i pojęć innych niż czerwone.

                I podział jest. Gdy ktoś ma w głowie świat opisany zgodnie z linją Partji, to i Kościół go denerwuje i wszystko co się nie zgadza z notatkami z czerwonego biuletynu.

                Z pół procenta za pomocą zabójstw, porwań i tortur czyli totalnego zastraszenia doszła Lewica do chyba kilkudziesięciu %.

                Ale niech Pan zobaczy - nawet w Ludowej Socjalistycznej Republice Albanji, która zerwała z Sowdepją za odejście od stalinizmu, gdzie ostatni ksiądz katolicki zmarł w obozie w 1971 r., gdzie na opisanie rzeczywistości istniało tylko słowo Partji (nawet Radja Wolna E.ropa nie słuchali, bo nie mieli na czym - bieda) - tam też Lewica się rozsypała i ludzie ją odrzucili.
                Pewnie wróci, bo pamięć ludzka jest krucha, ale warto pamiętać, że Lewica padła nawet tam, gdzie nie miała żadnych wrogów.
                Warto pamiętać o Albanji.
                Wtedy można zacząć rozumieć, że wrogiem Lewicy jest człowiek.

                Programy depopulacyjne. Hm.

                *

                Odnoszę się do tych podziałów, które widzę szczególnie ostro dzisiaj. Zwolennicy państwa U. E. kontra zwolennicy państwa polskiego. Zwolennicy zabijania ludzi słabych kontra zwolennicy pomagania słabym. Zwolennicy łamania istniejących obyczajów kontra zwolennicy utrzymywania istniejących obyczajów. Zwolennicy chamstwa kontra zwolennicy grzeczności.
                Kumple kontra cała reszta.
                Czyi kumple?

                Bo podziały rozmaite istniały wcześniej. Swarożyc x Jehowa, kalwini x katolicy, chłopi x szlachcice, p. Piłsudski x p. Sikorski, Żydzi x żydzi. Zwolennicy dadaizmu kontra zwolennicy empire. Itd.

                Czerwoni im wszystkim dali po głowie aż do ziemi.

                Stworzyli nowy podział. Swój.

                *

                U. E. musi zostać zakończona.
                Wcześniej opłaca się aby Polska uciekła z tego jak najszybciej.


                P. S.

                Opowieść o talibach sobie darowałem. Ale może Pan pisać.
                • sendivigius Re: Stan wyjątkowy. Nareszcie 06.09.21, 19:33
                  pepe49 napisał:


                  > Dlaczego? Armja Czerwona zabijała lub wywoziła do Sowdepji każdego, to się jawn
                  > ie sprzeciwiał nowym porządkom.


                  I dlatego ze tak uwazasz to sie nie dogadamy nigdy. Tych ktorych nazywasz "patriotami" to tacy ktorych my nazywamy zupelnie inaczej i raczej brzydko, ale nie podam aby nie zamieniac forum w pyskowki.

                  Ogolnie mowiac - nie zgadzam sie i to zdecydowanie aby punkt widzenia przedwojennych warszawskich elit wojskowo-rzadowych, a potem tzw. rzadu londynskiego byl jedynym akceptowalnym i wyznaczal standardy tego co jest patriotyzmem i tego kto jest Polakiem.

                  Oczywiscie, z lat bezposrednio powojennym mozna zrobic liste nieprawiedliwosci i tragicznych bledow, ale takie to byly czasy powojennej ruiny - chaotyczne i brutalne. Po za tym jest to znacznie, ale to znacznie krotsza lista niz sie popularnie propaguje. Ogolna polityka i kierunek byly sluszne. Bo polskiemu robotnikowi jest blizej do robotnika radzieckiego i niemieckiego niz do wszelakich bilow gatesow i podobnej masci churchilow.

                  Tak, wiem ty bys chcial aby Wermacht ktory jeszcze dobrze nie zdjal butow, wspomagany przez jankesow zrobil dogrywke II wojny i "wyzwolil" od komunizmu. Tylko ze akurat po wojnie bylo zbyt duzo ludzi ktory wiedzieli czym pachnie takie wyzwolenie bo IPNu i podobnych jeszcze nie bylo. I dlatego wbrew wlasnie prawicowym bajkom spoleczenstwo w wiekszosci popieralo to co sie dzieje. Grupki sfrustrowanych zwolennikow wyzysku, panszczyzny i neokolonializmu to jeszcze nie cala Polska - to jest wasza uzurpacja. A my sie na nia nie zgadzamy.

                  Proletariusze wszystkich krajów łączcie się!
                  • pepe49 Wyjście z biedy 07.09.21, 14:18
                    sendivigius napisał:

                    > pepe49 napisał:
                    >
                    >
                    > > Dlaczego? Armja Czerwona zabijała lub wywoziła do Sowdepji każdego, to si
                    > ę jawn
                    > > ie sprzeciwiał nowym porządkom.
                    >
                    >
                    > I dlatego ze tak uwazasz to sie nie dogadamy nigdy. Tych ktorych nazywasz "patr
                    > iotami" to tacy ktorych my nazywamy zupelnie inaczej i raczej brzydko, ale nie
                    > podam aby nie zamieniac forum w pyskowki.

                    Patrjota polski to aktywny zwolennik niepodległego państwa polskiego.
                    Można być i sowjeciarzem i patrjotą, przykład pana Józefa Broz Tito z Jugosławji po wojnie to pokazuje.
                    Odrzucić Tradycję swojego narodu i być patrjotą państwa.

                    W każdym razie żadna wojna domowa. Ludzie, których popierało 0,5% wszystkich innych dostali masowe wsparcie od okupanta i wygrali.

                    >
                    > Ogolnie mowiac - nie zgadzam sie i to zdecydowanie aby punkt widzenia przedwoje
                    > nnych warszawskich elit wojskowo-rzadowych, a potem tzw. rzadu londynskiego byl
                    > jedynym akceptowalnym i wyznaczal standardy tego co jest patriotyzmem i tego k
                    > to jest Polakiem.

                    Skoro Pan ich potępia, jako komunista, to musieli to być dobrzy ludzie. Ale Polakiem i patrjotą jest się niezależnie od opinji polskiego rządu.

                    Chociaż warto ją znać.

                    >
                    > Oczywiscie, z lat bezposrednio powojennym mozna zrobic liste nieprawiedliwosci
                    > i tragicznych bledow, ale takie to byly czasy powojennej ruiny - chaotyczne i b
                    > rutalne.

                    Do lokalnych bandytów dołączyły wojska okupacyjne Armji Czerwonej i policje komunistyczne, męczące ludzi za mówienie nawet.

                    Po za tym jest to znacznie, ale to znacznie krotsza lista niz sie popu
                    > larnie propaguje. Ogolna polityka i kierunek byly sluszne. Bo polskiemu robotni
                    > kowi jest blizej do robotnika radzieckiego i niemieckiego niz do wszelakich bil
                    > ow gatesow i podobnej masci churchilow.
                    >

                    Pan Janusz Korwin-Mikke powtarza, że robotnikowi najbliżej jest do właściciela firmy, w której pracuje. Od jego przemyślności, pracowitości, zapobiegliwości zależy byt tego robotnika.
                    Prawda?

                    > Tak, wiem ty bys chcial aby Wermacht ktory jeszcze dobrze nie zdjal butow, wspo
                    > magany przez jankesow zrobil dogrywke II wojny i "wyzwolil" od komunizmu.

                    Wtedy nie było już szansy na nic oprócz cierpienia i nadziei.
                    Wehrmacht został wchłonięty przez państwa niemieckie. Sowjeciarze wkleili wehrmachtowców do Narodowej Armji Ludowej NRD. Podoba się?
                    Ubranka też im dali wehrmachtowe.

                    Tylko
                    > ze akurat po wojnie bylo zbyt duzo ludzi ktory wiedzieli czym pachnie takie wy
                    > zwolenie bo IPNu i podobnych jeszcze nie bylo.

                    Byli, byli. Profesorów wyrzucano z uniwersytetów, zmuszano do milczenia. Terror to terror.

                    I dlatego wbrew wlasnie prawicow
                    > ym bajkom spoleczenstwo w wiekszosci popieralo to co sie dzieje.

                    "Społeczeństwo" czyli ludzie byli zastraszeni. Który by nie popierał, na wiecu nie krzyknął z innymi, że jest za "socjalizmem", wędrowałby do więzienia. Z biciem, zesłaniem do kopalni itp.

                    Grupki sfrustr
                    > owanych zwolennikow wyzysku, panszczyzny i neokolonializmu to jeszcze nie cala
                    > Polska - to jest wasza uzurpacja. A my sie na nia nie zgadzamy.
                    >

                    A, tu dochodzimy do sedna. Nie jestem zwolennikiem wyzysku, pańszczyzny i neokolonializmu.

                    > Proletariusze wszystkich krajów łączcie się!

                    Ależ oczywiście.

                    Pan De Soto pisał, że ilość oszczędności zgromadzonych przez biedaków na świecie jest gigantyczna. Podawał szacunki.
                    Ale są to oszczędności nieuruchamialne. Systemy prawne państw blokują biedaków.

                    Również polski system. Pan Fijor, który książkę wydał, dawał przykład z Polski.
                    Przy okazji porozmawiamy.

                    Pozdrawiam.

                    *

                    U. E.
                    .
                    • cojestdoktorku Re: Wyjście z biedy 07.09.21, 14:56
                      >W każdym razie żadna wojna domowa. Ludzie, których popierało 0,5%

                      żadna włądza nie utrzyma sie przy poparciu 0,5%, ani przy poparciu 5%, bo po prostu siły któe maja porzadku pilnowac nie mogą mu być w wiekszosci przeciwne
                      wiec moze i przed wojną komunisci mieli poparcie 0,5%, nie wiem
                      wiadomo jednak ze w Polsce markę zyskała III rzesza, byłą nienawidzona ale każdy Polak uważał ze to jest siła (jak dziś USA) a później przyszedł rusek i pogonił tą "siłę"
                      w oczywisty sposób wielu ludzi w poglądach zaczęło cenić jeszcze bardziej zsrr niż cokolwiek innego, a tak ze uznało ze ich system musi być najlepszy skoro to oni pogonili niemca, w dodatku dosłownie w kilka lat mimo zniszczeń wojennych poziom życia przeskoczył ten z IIRP gdy Polska była jednym z najbiedniejszych państw Europy
                      wszyscy którzy pamiętali IIRP widzieli ze w PRL jest lepiej nawet jeśli komunisci wprowadzali swoje porzadki siłą, dośc powiedzieć ze parta w szczycie miała ponad 3mln członków
                      pl.wikipedia.org/wiki/Polska_Zjednoczona_Partia_Robotnicza#Liczebno%C5%9B%C4%87_partii
                      jak sie doliczy rodziny tych członków, dziadkó, wyjdzie ze mieliśmy kilkanascie milionów Polakó z komunistami w rodzinie i to mimo tego ze partia co jakiś czas "oczyszczała swoje szeregi "wywalajac ludzi"
                      cytuję: " w 1959 (po weryfikacji i usunięciu 200 tys. członków)"

                      dziś PO czy PIS maja po jakieś 30-40tys członków, 100 razy mniej
      • pepe49 Polnische Wirschaft? 05.09.21, 21:24
        mateusz572 napisał:

        > Fatalna decyzja. Jorl ma rację Doroto. Ty jedną nogą w PiSie drugą poza nim.. P
        > rzepraszam, ze ad personam.
        >

        Kwestjonuje Pan słowa der Oppositionsführera, Donalda Tuska?

        "...Tusk napisał, że "polskie granice muszą być szczelne i dobrze chronione". "Kto to kwestionuje, nie rozumie, czym jest państwo. Ochrona nie polega na antyhumanitarnej propagandzie, tylko sprawnym działaniu. ..."

        wiadomosci.radiozet.pl/Polska/Polityka/Donald-Tusk-o-kryzysie-na-granicy-z-Bialorusia.-Opozycja-sie-odcina-od-jego-slow
        No nieładnie. Nieładnie.

        *

        E. U.
        ** ****
      • dorota_333 Elementarny obiektywizm 06.09.21, 10:33
        ... trzeba wykazać.

        Postrzegać rzeczywistość tak, jak jest, a nie przez pryzmat sporu politycznego. No i nie bać się przyznać, że PiS (jako władza) ma problem i próbuje go - pokracznie, jak to oni - jakoś rozwiązać.

        W kryzysie na granicy wiele zostało już wstępnie spieprzone. Po pierwsze: uszczelnianie i grodzenie granicy powinno następowac już trzy miesiące temu, kiedy Litwa zaczęła mieć problem. Bo nietrudno było przewidziec, że i Polska będzie miała ten sam problem.

        PiS oczywiście nic nie zrobił, ale to nie znaczy, że należy mu utrudniać zadanie, kiedy już kryzys na naszej granicy nastąpił.

        Inteligentnie zachował się Tusk - oświadczył, że granice muszą być chronione: i któż może zaoponować? smile Najgłupiej zachowuje się lewica próbując wmówić Polakom, że migranci to uchodźcy chroniący się przed kulami, i że rasowy, luksusowy kot przybłąkał się do nich kiedy lecieli samolotem z Iraku.

        A najgorzej zachowują się jaśnie oświecone mendy w rodzaju pani redaktor z TVN. Menda ma świętą rację co do "uchodźców" i dyskutować nie będzie.

        Tak że taka sytuacja. Opozycja (z bardzo nielicznymi wyjątkami) dała się znowu jakże prosto ograć szachrajowi z Żoliborza. Tak łatwo to poszło, że aż wstyd.
        • mateusz572 Re: Elementarny obiektywizm 06.09.21, 18:01
          Doroto stan wyjątkowy i odpowiednie nim zarządzanie, wywoływanie strachu i odpowiednie nim zarządzanie to odzyskiwanie przez PiS wysokich notowań w sondażach. I tu jest pies pogrzebany Doroto. Praworządność schodzi na plan dalszy i to jest bardzo zła wiadomość.
          Poza tym PiS zachowuje się jak słoń w składzie porcelany i takie eskalowanie sytuacji może rzeczywiście doprowadzić do prowokacji na naszych granicach co w świetle przecież niemałych manewrów " Zapad" nie jest ciekawą perspektywą dla naszej słabej armii.
        • sendivigius Re: Elementarny obiektywizm 06.09.21, 19:47
          dorota_333 napisała:

          Najgłupiej zachowuje się lewica próbując wmówić Polak
          > om, że migranci to uchodźcy chroniący się przed kulami, i że rasowy, luksusowy
          > kot przybłąkał się do nich kiedy lecieli samolotem z Iraku.

          Tego Doroto nie wiesz. Lewica tez nie. A wiec najlepsza droga to dowiedziec sie prawdy. Tych ludzi nalezy wpuscic, poddac wszelkim procedurom ktore dopiero dadza odpowiedz. Oczywiscie, tych co nie spelniaja warunkow azylu bez ceregieli wyslac z powrotem. Ale odmawiac im prawa do procesu i sadu to wlasnie zaprzeczenie nie tylko panstwa prawa, ale tez zasadom wielotysiacletniej cywilizacji europejskiej.

          To neobarbarzynstwo.
          • dorota_333 Dobrymi chęciami piekło brukowane 06.09.21, 21:12
            ... czyli o konieczności push-backu.

            1. Kota widzę jako jedną z prób urobienia opinii publicznej, ocieplenia wizerunku nielegalnych migrantów. Przede wszystkim: NIE są uchodźcami, a część mediów tylko tak ich nazywa. To kłamstwo, manipulacja opinią publiczną. Oni zapłacili konkretnej firmie za pomoc w nielegalnym przedostaniu się na teren UE. To przestępcy.

            2. Czy powinniśmy najpierw wpuszczać każdego, kto przyjdzie, a potem wszczynać procedurę sprawdzającą? To dyskusyjne.

            Przede wszystkim: ETPC orzekła w 2020, że władze hiszpańskie miały prawo dokonać push-backu w Melili wobec próby siłowego sforsowania granicy. Tutaj jest taka sama sytuacja.

            Po drugie: mamy w Europie przykłady nieskuteczności procedury, którą proponujesz. Grecja i Włochy tego doświadcza: setki tysięcy migrantów bez dokumentów trzeba skoszarować i wyżywić na czas procedowania. Potem i tak się odwołają w razie orzeczenia, które ich nie zadowala. A w ostateczności - nie ma sposobu, żeby ich deportować.

            W praktyce ci, którzy weszli nielegalnie na teren UE nie są do usunięcia. I co dalej z nimi?

            3. Mówimy o ochronie międzynarodowej ustalonej traktatowo w czasach, kiedy migrantów były tysiące rocznie. Teraz mogą być miliony rocznie (na teren UE, Stany są w podobnym zagrożeniu). A docelowo każda ilość ludzi, dziesiątki milionów, jeśli im się uda.

            To, ilu będzie migrantów do UE zależy tylko od ochrony granic. Nic innego nas nie uratuje.

            Dlatego, kiedy widzę protesty z hasłami "azyl jest prawem człowieka", to otwiera mi się nóż w kieszeni.

            Towarzyszu Sendi, lewica nie przekona Europejczyków do popełnienia zbiorowego samobójstwa. na szczęście.

            Proletariusze niech się połączą w Afryce i na Bliskim Wschodzie, nie u nas smile
      • jorl9 Re: Czy dzieje się coś, czego powinniśmy się obaw 06.09.21, 19:00
        dorota_333 napisała:

        > szczecin.wyborcza.pl/szczecin/7,34939,27535024,czolgi-i-tysiace-polskich-zolnierzy-ciagna-na-wschod-armia.html?_ga=2.210512341.1743960648.1630429851-1345468207.1630429851#S.-K.C-B.3-L.1.maly
        >

        Ten stan wyjatkowy na granicy z Bialorusia jest po to aby nie bylo swiadkow jak Polacy migrantow, co przeszli przez granice i sa juz w Polsce, mogli bez filmow, zdjec, wykopac spowrotem do Bialorusi. Biciem, paralizatorami, niezly wahlarz srodkow przymusu.
        To wedlug prawa nie wolno robic a ze to robicie i chcecie dalej robic wiec sie z tym chowacie.
        Wcale nie bronicie unijnej granicy a bronicie tylko swojej bo ci migranci napewno z Polski np. do Niemiec nie beda mieli szansy przejsc a dokladnie dlatego ze w Niemczech uslysza, tu nie ma dla was socjali, rejestracji, to w Polsce na was czeka. Tak jak Czeczencow po 2015r wyslano do was, do Polski. Bo byli w Polsce najpierw.

        Dla zaciemnienia tego wszystkiego nagle udajecie ze te manewry Zapad moga sie skonczyc napascia na Polsce co jest bzdura. Ilosc zolnierzy rosyjskich na Bialorusi w ramach tych manewrow jest max. kilka tysiecy. Wasze opowiesci o 200tys to zescie sobie z brudnego palucha wyssali.

        A budowa ogrodzenia na granicy nastapila pozno bo to ogrodzenie blokuje ruch przez granice z przesylaniem ludzi pieniadzy i materialow dla rozruchow na Bialorusi. Jakos ucichly te rozruchy prawda? Nie ma paliwa przez granice bo za duzo pogranicznikow i to z obu stron jest? I to ogrodzenia zablokuje ta dzialalnosc skutecznie. Placz i zgrzytanie zebow dla dywersantow z Polski na Bialorusi.

        Ale nie martw sie Doroto o to ze PiS wygra bo lepiej robi jak opozycja, Shotdown ze zmiana zasad przydzialu pieniedzy z Unii z obecnego ze wszystkie kraje, poza tym ktoremu ma byc kasa obcieta, musza sie na to zgodzic bedzie zmieniony na wiekszosciowy i zaklepany przez TSUE w polowie pazdiernika a wtedy ani Polska ani Wegry zadnej kasy. I to tej koronkowej jak i normalnych subwencji. Wtedy bedzie takie trzesianie ziemi w Polsce ze karty beda od nowa rozdawane.
        Nawet Polsce i Wegrom blokuja, robia to bezprawnie ale robia, kase na koronke. Nie chca wam dac nawet marnej zaliczki, przeciagaja sprawe do wyroku TSUE w pazdzierniku. A po wyroku zatwierdzanie w RE juz nie z wetem a wiekszosciowe. I wtedy figa z makiem dla was. PiSowcow czyli wszystkich Polakow. Nie chcecie federalnego panstwa unijnego, nie chcecie siedziec cicho i nie wetowac tego co madrzejsi w Unii chca np. rokowania z Rosja, bedziecie wychowywani pieniedzmi. Czyli ich brakiem. Za antyniemieckosc, antyunijnosc, za walke z NS2, zobaczymy co zrobicie. Referendum i Polexit, bedziesz i Ty droga doroto za.
        • frusto Re: Czy dzieje się coś, czego powinniśmy się obaw 06.09.21, 21:58
          Najważniejszy graf świata:

          https://pbs.twimg.com/media/D1aMx_fU4AEgzTE.png

          Bez jego znajomości (oraz bez znajomości wyników sondaży PEW nt "czy chciałbyś opuścić swój kraj") nie ma co dyskutować o czymkolwiek. Fundusze, PiS, PO, TSUE, antyunijność czy prounijność to wszystko to są kompletnie nieważne rzeczy wobec dwóch najważniejszych problemów, z którymi musi się zmierzyć POlska i których istnienia każdy myślący Polak powinien być świadomy: katastrofa demograficzna oraz potencjalny zalew imigrantami.

          Wstrząsające dla mnie jest, że praktycznie nic się nie zmieniło od 2011 roku, gdy pisałem o "kolapsie demograficznym Polski" najpierw krótko tutaj: krótki post a potem w 2012 rozwinąłem w wątku tutaj (wątek Kolaps demograficzny Polski).


          (przy okazji: jak w tym cholernym edytorze dać tytuł do odpowiedzi?)
          Dwa naprawdę EGZYSTENCJALNE problemy, a ludzie się podniecają, czy rzecznik PiSu jest gejem czy innymi pierdołami. Czarna rozpacz.
          • jorl9 Re: Czy dzieje się coś, czego powinniśmy się obaw 07.09.21, 10:35
            frusto napisał:

            > Najważniejszy graf świata:
            >
            > https://pbs.twimg.com/media/D1aMx_fU4AEgzTE.png

            Najbardziej zaklamany graf Swiata.
            Tytul na nim sugeruje ajkaby ONZ ale nizej malym drukiem ze jakis palant wg danych ONZ sobie go narysowal. Przypaomin mi wykresy sprzed 150l jak to gowno konskie mialo w NY siegac do 2 pietra.

            A teraz dokladniej. Prognoza tego palanta do 2100r! Przeciez za 20 lat sie to moze zmienic, tak jak z tym gownem konskim. Co, ci ludzie w Afryce nie beda mieli postepu? Do szkol juz nie chodza? Chodza, jak dorosna koniety nie beda chcialy rodzic masowo dzieci, to zadna przyjemnosc dla nich. A do tego sa teraz tabletki i inne srodki antykoncepcyjne. Jak nie beda analfabetami, a nie beda, ogranicza sobie rozrodczosc.

            Ja sie smieje z innej, zwiazanej z ta sprawa prognozy. HIV w Afryce mial szalec masowo, a wiec ludzie tam powinni wymierac strasznie. Z drugiej strony wzrost ludnosci bo duzo dzieci. Co mialo przewyzszyc? Moze jednak HIV i wtedy krzywa powinna na dol prowadzic? Nie? Dlaczego nie?

            Ale fakt w tej chwili problem jest ale sporo spowodowany przez Zachod. I Zachod zabiera sie za to aby to strategicznie rozwiazac. Jak? Przestac potrzebowac surowce spoza swoich granic. Ja uwazam ze ta histeria CO2 sluzy za zaslone dymna dla ograniczenia a potem likwidacji importu surowacow energetycznych. Bo Zachod je musi imortowac jak dotad a to znaczy ze aby to moc musi wojskowo siedziec w tych innych krajach. Rozwalac spoleczenstwa tam. To ale powoduje wlasnie naplyw stamtad ludzi. Jak to niemieckie przyslowie mowi "klatwa zlych uczynkow". Dlatego wlasnie ogniwa sloneczne, wiatraki, wodor jako magazyn energii. Tez energetyka jadrowa jest niedobra bo skads trzeba uran. Wlasnie dlatego Francja tak sie pchala aby Libie rozwalic bo z Niger/Mali importuje uran do swoich reaktorow jadrowych, tam sa wielkie koplanie rud uranu. I zapewne Kadafi, graniczy z Niger, probowal jakimis powstancami podgryzac Francje tam. I co mamy teraz? Przez to rozwalona Libia, rozwalane Mali i tamte kraje, uciekinierzy do nas. I wojska francuskie tez niemieckie po przyjazni, w Maii, w bagnie jak Afganistan. Tak, klatwa zlych uczynkow, naprawde. Dlatego likwidacja elektrowni jadrowych i w Niemczech mimo ze wg. CO2 powinny byc calkiem OK: Ale z punktu widzenia likwidacji importu surowcow sa niedobre. Dlatego koniec z nimi.
            Ze slonca przychodzi dosc energii np. do Niemiec, ogromne ilosci, wiatr tez jest ze slonca tak naprawde, tylko przerobic na energie elektryczna. Dzisiaj technicznie jest to mozliwe


            • frusto Re: Czy dzieje się coś, czego powinniśmy się obaw 07.09.21, 11:07
              Ten konkretny graf stworzył może i palant, ale dane i prognoza są z ONZ, czyli "palant" tylko zwizualizował dane. CO więcej, jak do tej pory wszystkie prognozy dla Afryki ONZ weryfikował w górę. Proszę zrozumieć - w Nigerii mediana wieku to jest 18 lat.

              OSIEMNAŚCIE LAT.

              Połowa populacji tego kraju nie weszła jeszcze w wiek reprodukcyjny.

              Dla całej Afryki sub-saharyjskiej coś tak plus-minu 40% ludności to dzieci poniżej 15tego roku życia. I ogromna większość z nich, dzięki pomocy Zachodu i postępom medycyny (także przy zwalczaniu HIV) przeżyje.

              To oznacza, że choćby nagle jakimś cudem z dnia na dzień dzietność spadła z 5.39 do 2.1, to populacja wciąż tam będzie rosła przez kilka dekad. I wersja do 2100 nas nawet nie interesuje, bo w interesującej nas perspektywie nie ma możliwości (poza jakąś kosmiczną katastrofą), by populacja afryki sub-saharyjskiej nie osiągnęła blisko 1. 5 miliarda do 2030, i nie sięgnęła dwóch miliardów do 2050, czyli blisko się podwoiła. To są kolosalne masy ludzkie, które, mimo rozwoju Afryki, wciąż będą chętnie emigrować do Europy, bo trudno sobie wyobrazić, by Afryka w ciągu następnych dwóch dekad oferowała mieszkańcom takie perspektywy, jak nasz kontynent.

              Aha, ten graf przedstawia nie wersję optymistyczną, tylko medianę prognoz. Można sobie zobaczyć grafy i prognozy tutaj:

              population.un.org/wpp/Graphs/Probabilistic/POP/TOT/947

              Proszę wybrać Sub-saharan Africa, population, total population.

              Obecnie 1/3 mieszkańców Afryki chętnie by wyemigrowało ze swojego kraju. Gdyby otworzyć granice Europy na oścież, na pewno chętnie przenieśliby się do nas. Każdego, kto jest za otwartymi granicami i brakiem kontroli emigranta należy więc zapytać: czy jesteśmy gotowi na Europę, w której w ciągu pokolenia-dwóch większość mieszkańców będzie pochodziła z Afryki? Czy Europa poradziłaby sobie z takim zalewem imigrantów?

              news.gallup.com/poll/245255/750-million-worldwide-migrate.aspx
              • jorl9 Re: Czy dzieje się coś, czego powinniśmy się obaw 09.09.21, 11:32
                frusto napisał:

                > Ten konkretny graf stworzył może i palant, ale dane i prognoza są z ONZ, czyli
                > "palant" tylko zwizualizował dane. CO więcej, jak do tej pory wszystkie prognoz
                > y dla Afryki ONZ weryfikował w górę. Proszę zrozumieć - w Nigerii mediana wieku
                > to jest 18 lat.
                >


                ..........

                > Aha, ten graf przedstawia nie wersję optymistyczną, tylko medianę prognoz. Możn
                > a sobie zobaczyć grafy i prognozy tutaj:
                >
                > population.un.org/wpp/Graphs/Probabilistic/POP/TOT/947

                Wiec palant twierdze dalej.

                Zamiast prognoz podam przypadek Iranu. To juz u nich bylo co ma sie stac w Afryce:

                de.wikipedia.org/wiki/Iran
                I cytat stamtad:

                Zu Beginn des 20. Jahrhunderts hatte der Iran weniger als 12 Millionen Einwohner, von denen 25 bis 30 % nomadisch lebten und nur 15 % in Städten.[56] Bis 1976 war die Bevölkerung auf 33,7 Millionen Menschen angewachsen. Die letzte Volkszählung im Jahr 2016 ergab schließlich knapp 80 Millionen Personen. Die Stadtbevölkerung war bis 1956 auf etwa ein Drittel und bis 1976 auf knapp die Hälfte der Gesamtbevölkerung angestiegen; 2011 lebten 70 % aller Iraner in Städten.[53]

                Für das starke Anwachsen der Bevölkerung ist vor allem die deutlich gestiegene Lebenserwartung verantwortlich: Anfang des 20. Jahrhunderts wurden die Menschen im Schnitt knapp 30 Jahre alt und die Kindersterblichkeit lag bei 50 %.[56] Im Jahre 2015 betrug die durchschnittliche Lebenserwartung hingegen 76,2 Jahre für Frauen und 74,0 Jahre bei Männern.[57] Gleichzeitig verharrte die Fertilität lange auf sehr hohem Niveau: Im Jahr 1956 bei durchschnittlich 7,9 Kindern pro Frau, und im Jahr 1986 bei 6,39 Kindern pro Frau.[58] Sie ist seitdem sehr stark gesunken und lag im Jahr 2008 bei nur noch 1,81 Kindern pro Frau.[59] 2018 lag die Fertilität bei 2,1 und somit ungefähr auf Bestandserhaltungsniveau. Der Welt-Durchschnitt lag 2018 bei 2,42.[60] Nur in Japan nach dem Zweiten Weltkrieg kann man einen schnelleren Rückgang der Fertilität beobachten.[61] Aufgrund dessen hat sich das natürliche Bevölkerungswachstum verlangsamt, im Zeitraum von 2010 bis 2013 lag es bei 1,1 % pro Jahr.[62] Diese Bevölkerungsentwicklung resultiert in einer im Durchschnitt zwar nach wie vor sehr jungen, aber stetig alternden iranischen Bevölkerung. Während das Durchschnittsalter der Iraner im Jahr 1976 noch bei 22,4 Jahren lag, betrug es 2011 bereits 29,86 Jahre und steigt somit pro Jahrzehnt um etwa zwei Jahre.[53] Drei Viertel der Iraner sind unter 40 und 55 % der Iraner unter 30 Jahren alt.[63]

                Im gleichen Zeitraum stieg die Anzahl der Haushalte überproportional an, so dass die durchschnittliche Größe eines iranischen Haushaltes von 5 Personen im Jahr 1976 auf nur noch 3,5 Personen im Jahr 2011 sank.



                Po niemiecku wiec tlumaczenie:

                Na początku XX w. Iran liczył niecałe 12 mln mieszkańców, z czego 25-30% żyło koczowniczo, a tylko 15% w miastach.[56] Do 1976 r. liczba ludności wzrosła do 33,7 mln. Ostatni spis powszechny z 2016 roku ostatecznie wykazał niespełna 80 milionów ludzi. Liczba ludności miejskiej wzrosła do około jednej trzeciej całkowitej populacji w 1956 r. i do nieco mniej niż połowy w 1976 r.; w 2011 r. 70% wszystkich Irańczyków mieszkało w miastach.[53].

                Gwałtowny wzrost liczby ludności wynika głównie ze znacznego wzrostu średniej długości życia: na początku XX wieku ludzie dożywali średnio wieku nieco poniżej 30 lat, a śmiertelność niemowląt wynosiła 50%.[56] Natomiast w 2015 roku średnia długość życia wynosiła 76,2 lat dla kobiet i 74,0 lat dla mężczyzn. [57] Jednocześnie dzietność przez długi czas utrzymywała się na bardzo wysokim poziomie, średnio 7,9 dziecka na kobietę w 1956 r. i 6,39 dziecka na kobietę w 1986 r.[58] Od tego czasu bardzo gwałtownie spadła, do zaledwie 1,81 dziecka na kobietę w 2008 r.[59] W 2018 r. dzietność wynosiła 2,1, czyli mniej więcej na poziomie konserwatywnym. Średnia światowa w 2018 r. wyniosła 2,42.[60] Jedynie w Japonii po II wojnie światowej można zaobserwować szybszy spadek płodności.[61] Z tego powodu przyrost naturalny uległ spowolnieniu, w okresie od 2010 do 2013 r. wynosił 1,1% rocznie.[62] Ten trend populacyjny skutkuje tym, że ludność Iranu, choć nadal średnio bardzo młoda, systematycznie się starzeje. Podczas gdy w 1976 roku średnia wieku Irańczyków wynosiła jeszcze 22,4 roku, w 2011 roku wynosiła już 29,86 roku, a więc wzrastała o około dwa lata na dekadę.[53] Trzy czwarte Irańczyków ma mniej niż 40 lat, a 55% Irańczyków ma mniej niż 30 lat.[63] W tym samym okresie wzrosła liczba gospodarstw domowych.

                W tym samym okresie liczba gospodarstw domowych wzrosła nieproporcjonalnie, tak że średnia wielkość irańskiego gospodarstwa domowego zmniejszyła się z 5 osób w 1976 roku do zaledwie 3,5 osoby w 2011 roku.



                Dzietnosc w 1986 w Iranie byla 6,39 czyli jak w Afryce co najmniej a w 2008 czyli tylko 22lata pozniej spadla 1,81 dziecka na kobiete. Tak to sie moze odbywac a to byly wczesniejsze czasy, teraz przez internet, filmy, to ma naprawde znaczenie, te mechanizmy dzialaja jeszcze silniej. Dodam ze organizacja spoleczenstwa w muzulmanskich krajach jest taka ze kobiety maja malo do gadania a mimo to sobie, kazda osobno, wywalczyly wolnosc nie byc maszynka do produkcji dzieci. Bez tabletek jak najpierw to znaczylo ze odmwialy sexu mezom. Potem tabletki itd naturalnie.

                Oczywiscie ze z dzietnosci teraz afrykanskiej do spadku ponizej 2 dzieci na kobiete ludnosc w Iranie wzrosla dobre 2 razy. Ale na krzywej ktora podales najpierw ma byc za 80 laty dalej dzietnosc duzo wieksza. Ale fakt, jak podales to co dalej, juz nie tego palanta a ONZu sa i krzywe takie iranskie.




                > Obecnie 1/3 mieszkańców Afryki chętnie by wyemigrowało ze swojego kraju.

                Podejrzewam ze wiecej jak 1/3 ludzi w Europie chcialaby wygrac miliony w totolotka. Ale nie wygrywa i trzeba zyc bez tej wygranej. Najwazniejsza sprawa jest aby w krajach i afrykanskich funkcjonowal porzadny kapitalizm, stabilnosc gospodarcza, to wyzwala inicjatywe i zamiast marzyc o emigracji wystarczy pmarzyc "z pucybuta do milionera". Jak kapitalizm funkcjonuje to marzenie, z pucybuta do milionera jest lepsze dla ludzi jak emigracja czy totolotek. Bo realizuje sie u siebie, w swoim otoczeniu.
                I jak poprzednio, Zachod musi przestac rozwalac kraje 2 Swiata. Bo dostaje w "nagrode" uciekinierow. Ale aby moc przestac rozwalac tamte kraje trzeba przestac potrzebowac surowce stamtad. Stad wlasnie fit for 55 itd. To kosztuje ale w sumie sa mniejsze koszty jak walczyc z uciekinierami stamtad. Bo sie im kraj rozwalilo.

                Nie macie w Polsce jakiegosc Czarnego ktory nawet byl w Sejmie a teraz reemigruje do swojego Czarnego Kraju? Sporo elit w afrykanskich krajach teraz to sa ci co sie na Zachodzie wyksztalcili, powiedzieli sobie, lepiej byc Czarnym pomiedzy Czarnymi a nie Czarnym pomiedzy Bialymi i wracaja do Afryki. I organzuja zycie polityczne jak i gospodarcze wg. kapitalistycznych wzorow.


                Dodam ze jesli chodzi o strach ze Polska ma byc zalana Czarnymi to juz wogole sa smieszne. Za mala wartosc przedstawia Polska dla takich, jak juz Zachodnia Europa bylaby lepsza dla nich, a wiec strachy o zalanie Polski sa smieszne. A to, tak rozumiem drogi fristo, twierdzisz.
                Do tego jak Polska wyleci z Unii, a to sie zapowiada przeciez, jej wartosc jeszcze bardziej spadnie dla ewentualnych imigrantow, a wiec nikt do was nie przyjedzie nawet jak granice otworzycie na osciez, nie boj sie.
                • frusto Re: Czy dzieje się coś, czego powinniśmy się obaw 09.09.21, 13:25
                  To ja powtórzę to, co napisałem, a co Pan zignorował. Ważne jest nie to, co będzie w roku 2100, tylko w 2050.

                  Jeszcze raz, żebyś Pan zrozumiał i zapamiętał, i wielkimi literami, by dotarło.

                  NIEWAŻNE, CO BĘDZIE W 2100, WAŻNE, CO BĘDZIE DO 2050.

                  Podał Pan przykład Iranu i sam pan sebie podważył, przypominając, że ludność i tak potężnie wzrosła mimo spadku dzietności. 1986: około 50 milionów. 2008: 72 miliony. 2018: prawie 82 miliony (wszystkie liczby w zaokrągleniu). Połowa ludności ma poniżej 35 lat, więc wzrost będzie wciąż trwał. Czyli: jako argument, że liczba Afryki nie wzrośnie do 2050 tak mocno jak w prognozach, podał Pan kraj, w którym liczba ludności wzrosła blisko 60%.

                  1.14 mld powiedzmy zwiększone nawet tylko o połowę to 1,7 miliarda, czyli bardzo blisko tej prognozy ONZ, którą Pan tak wyśmiewa, i której autorów nazywa Pan palantami (bo pierwszy graf to po prostu wizualizacja mediany prognoz).

                  Przy czym do tej pory prognozy trzeba było weryfikować w górę. Nie chce mi się szukać oryginalnych raportów, więc cytuję za pośrednictwem artykułu

                  www.thelancet.com/article/S0140-6736(20)31522-1/fulltext

                  "Available evidence suggests that sub-Saharan Africa has generally exceeded previous UNPD's projections. The UNPD's 1998 revision projected sub-Saharan Africa's population in 2050 at 1·52 billion; this projection was revised to 1·75 billion in 2008 and 2·12 billion in 2019"

                  (Reszta z tego artykułu mnie nie interesuje)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka