Dodaj do ulubionych

TK i jak z nim jest

12.10.21, 19:37
polecam
konkret24.tvn24.pl/polityka,112/narracja-wladzy-po-wyroku-tk-podobne-orzeczenia-byly-we-francji-niemczech-wloszech-hiszpanii-to-nieprawda,1080226.html
Generalnie rząd nie ma racji. To jednak nie może dziwić.
Obserwuj wątek
    • pepe49 Trochę z drugiej strony 12.10.21, 23:58


      www.tvp.info/56319492/krystyna-pawlowicz-proponuje-spotkanie-trybunalow-konstytucyjnych-mozna-by-wypracowac-ich-wspolny-poglad

      "W czwartek TK w wyroku zainicjowanym wnioskiem premiera uznał, że przepisy europejskie w zakresie, w jakim organy UE działają poza granicami kompetencji przekazanych przez Polskę, są niezgodne z polską konstytucją."


      W zasadzie.na tym można zakończyć dyskusję, bo poza granicami kompetencji organa okupacjne U. E. nie mogą działać. Mogą w ramach traktatów, które im nakreślają tzw. zakres czy obszar kompetencji.



      Ponieważ dla odbiorców TVN, GW, Soku z buraka itp. itd. powyższe będzie niezrozumiałe, dam jeszcze trochę cytatów.




      www.tvp.info/56333146/mocny-glos-wsparcia-polski-z-francji-artykul-le-figaro-w-obronie-polskiego-trybunalu-konstytucyjnego


      Jean-Éric Schoettl to sekretarz generalny Rady Konstytucyjnej w latach 1997-2007 oraz jeden z największych autorytetow prawnych Francji. W obszernym artykule w „Le Figaro” wyjaśnia, że polski TK orzekł podobnie jak wcześniej trybunały we Francji czy w Niemczech.


      Na wstępie Jean-Éric Schoettl wyjaśnia, czego dokładnie dotyczyła decyzja polskiego Trybunału Konstytucyjnego. Podkreśla, że sędziowie w Warszawie nie potępili unijnych traktatów, ale podważyli zasadę „prymatu prawa europejskiego nad krajowymi przepisami konstytucyjnymi”. W ocenie eksperta, nie powinno być tu żadnej dyskusji, bo we Francji sądy najwyższe mają podobne stanowisko.


      Polska nie chce oddać kompetencji w tych obszarach, które Brukseli w traktatach wcale nie przysługują.

      Ekspert uważa, że Warszawa skutecznie się zabezpiecza. „Jeśli chodzi o Francję, trzy jej sądy najwyższe orzekły, że prawo europejskie nie może ograniczać suwerenności”


      Jean-Éric Schoettl pisze, że Irlandia też nie zgadza się na aborcję czy małżeństwa LGBT, a jednak nie jest aż tak atakowana.

      Wskazuje, że francuskie sądy podważały europejskie wyroki, a niemiecki trybunał odrzucając tezy TSUE wskazał nawet, że interpretując przepisy prawne przede wszystkim musi działać zgodnie z wolą ludu. Przywołując konkretne orzeczenia niemieckiego wymiaru sprawiedliwości Schoettl pisze, że „autentyczna siedziba władzy demokratycznej znajduje się w narodach państwa członkowskiego i reprezentujących je parlamentach”, a nie w Brukseli.

      Przypomnijmy, że Niemcy zlekceważyli TSUE m.in. ws. działań Europejskiego Banku Centralnego i skupowania obligacji krajów strefy euro.

      Przytacza również przykłady dotyczące Francji, jak te, gdy regulując czas pracy Unia ingerowała w działanie sił zbrojnych. Tymczasem, jak wskazuje prawnik, „bezpieczeństwo narodowe pozostaje wyłączną odpowiedzialnością każdego państwa członkowskiego”. Dlaczego więc kraje miałyby się godzić, by o bezpieczeństwie ich obywateli decydowali urzędnicy w Brukseli?



      „We Francji Rada Konstytucyjna, Rada Stanu i Sąd Kasacyjny orzekły, że prawo europejskie może ograniczać suwerenność narodową tylko na tyle, na ile pozwala konstytucja” – zaznacza.

      Przypomina głośną sprawę, gdy Francuska Rada Stanu potwierdziła w uzasadnieniu decyzji w sprawie zbierania danych przez operatorów komórkowych, że narodowa konstytucja pozostaje nadrzędna wobec prawa europejskiego. Chociaż TSUE wskazał, że państwa UE nie mogą nakładać na operatorów obowiązku przechowywania danych dotyczących m.in. lokalizacji wszystkich użytkowników, władze w Paryżu uznały swoją wyższość.

      „Wyroki w sprawach Froisse, Sarrau i Levacher stwierdzają zatem bez dwuznaczności, że konstytucja ma we francuskim prawie wewnętrznym (tj. przed sądami krajowymi) większą wartość prawną niż traktaty” – podsumował.



      www.tvp.info/56345182/niemiecki-dziennik-o-sporze-miedzy-polska-a-ue-to-proba-sil-a-nie-zaden-polexit


      "...Komentator TAZ przyznaje rację polskiemu rządowi zwracającemu uwagę na fakt, że Unii w zasadzie brakuje kompetencji do tego, aby kontrolować zmiany w sądownictwie krajów członkowskich. Jak czytamy,
      Trybunał Sprawiedliwości UE sam nadał sobie tę władzę przez strategiczny wyrok z 2018 roku. ..."


      TSUE sam sobie nadał władzę.
      Dobre? Dobre.

      Oczywiście do odrzucenia dla każdego oprócz ueka i polskiego bałwana.


      Ciekawe jest zdanie niemieckich prawników-polityków, którzy wzywają do federalizacji U. E., a jednocześnie wskazują na wyższość prawa niemieckiego nad ueckim.
      To by wskazywało na to, że stolicą U. E. ma być Berlin.
      O tym jednak innym razem.

      *

      M. in. dlatego projekt U. E. musi zostać zakończony.
      Wcześniej i jak najszybciej Polska powinna wycofać się z tego.
      • pepe49 errata 13.10.21, 00:32
        Dla wyjaśnienia, konkluzja materjału z cytowanego artykułu z mafijnej telewizji:

        "... TSUE od dłuższego czasu formułuje wykładnię, że wprawdzie to kraje członkowskie cały czas mają kompetencję w zakresie np. powoływania sędziów, ale przy wykonywaniu takich kompetencji nie mogą naruszać prawa Unii Europejskiej."

        Otóż TSUE nie ma uprawnień do wyrażania opinji a tym bardziej wytwarzania orzeczeń czy wyroków na temat powoływania sędziów w państwach zrzeszonych w U. E.

        W traktatach międzypaństwowych tworzących U. E. przedstawiciele państw-członków tego nie dali dla TSUE kompetencji do oceny sądownictwa w ich państwach.

        Że sobie sam TSUE sformułował wykładnię upoważniającą jego pracowników do przekraczania granic traktatów; na to nic nie można poradzić, ale nie należy takie postępowanie do dziedziny prawa a do dziedziny psychologji jako zadęcie z bezczelności.

        Na takie postępowanie psychologowie zalecają reagować spokojnie; na przykład trzeba mówić "dobrze, tak, ma Pan rację, jest Pan kobietą, oczywiście".
        Potem podać takiemu lek na prostatę, mówiąc, że to na menopauzę.
        I NIGDY nie stosować się do jego poleceń.
        Warjat to warjat. Niebezpieczny, jak w wypadku TSUE, ale warjat.

        *

        M. in. dlatego projekt U. E. musi zostać zakończony.
        Tymczasem opłaca się i warto, żeby Polska jak najszybciej z tego wyszła.
      • mateusz572 Re: TK i jak z nim jest 13.10.21, 04:36
        Zastanawia mnie ten przypadek ni(e)jakiego pepe 49. Jest kilka możliwości:
        1. Nie przeczytał przytoczonego tekstu.
        2. Przeczytał ale nie zrozumiał.
        3. Przeczytał, zrozumiał ale nie przyjął do wiadomości zgodnie z wolą mocodawców.
        4. Czuje, że opluli go, ale udaje, że deszcz pada.
        5. Tak nakazała partia przewodnią, aby wygłaszać takie regułki.
        6. Bierze nie te specyfiki.
        • zimna-wodka Re: TK i jak z nim jest 13.10.21, 10:20
          mateusz572 napisał:

          > Zastanawia mnie ten przypadek ni(e)jakiego pepe 49. Jest kilka możliwości:
          > 1. Nie przeczytał przytoczonego tekstu.
          > 2. Przeczytał ale nie zrozumiał.
          > 3. Przeczytał, zrozumiał ale nie przyjął do wiadomości zgodnie z wolą mocodawcó
          > w.
          > 4. Czuje, że opluli go, ale udaje, że deszcz pada.
          > 5. Tak nakazała partia przewodnią, aby wygłaszać takie regułki.
          > 6. Bierze nie te specyfiki.
          >
          >

          Pozycje 1-3 i 5 występują łącznie. Pozycja 4 wymaga modyfikacji, np. czuje , że opluli ale uważa to za wpływ złych mocy (np tvn)

          Pozycja 6 w zasadzie wyklucza pozostałe więc jest raczej wątpliwa.
        • zimna-wodka Re: TK i jak z nim jest 13.10.21, 10:20
          mateusz572 napisał:

          > Zastanawia mnie ten przypadek ni(e)jakiego pepe 49. Jest kilka możliwości:
          > 1. Nie przeczytał przytoczonego tekstu.
          > 2. Przeczytał ale nie zrozumiał.
          > 3. Przeczytał, zrozumiał ale nie przyjął do wiadomości zgodnie z wolą mocodawcó
          > w.
          > 4. Czuje, że opluli go, ale udaje, że deszcz pada.
          > 5. Tak nakazała partia przewodnią, aby wygłaszać takie regułki.
          > 6. Bierze nie te specyfiki.
          >
          >
    • zimna-wodka Łopatologia dla przycinka. 13.10.21, 12:00
      Najpierw konstytucja RP.
      a) Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawnym, urzeczywistniającym zasady sprawiedliwości społecznej. (art. 2)
      b) Sądy i Trybunały są władzą odrębną i niezależną od innych władz. (art 173)
      c) Sędziowie w sprawowaniu swojego urzędu są niezawiśli i podlegają tylko Konstytucji oraz ustawom (art 178.1)
      d) Ustrój i właściwość sądów oraz postępowanie przed sądami określają ustawy. (art 176.2)

      Niby wszystko jasne ale:
      władza ima się przeróżnych sztuczek aby podporządkować sobie sądy i sędziów. Klasyczna metoda kija i marchewki. Tworzy w tym celu ustawy wykorzystując delegację z art. 176.2 ale sprzeczne w treści z art. 2, 173,178). Czyli niezgodne z konstytucją. Sprzeczność mógłby stwierdzić TK ale w TK zasiadają ludzie zupełnie ulegli wobec władzy a już przewodnicząca... (brak słów). Więc ustawy, sprzeczne z konstytucją wchodzą do obrotu prawnego.

      TSUE nie ma prawa kontrolowania ustaw z polską konstytucją i tego nie robi. Ale może badać zgodność z traktatami. I ustalił tą niezgodność. Bo traktaty NIE SĄ sprzeczne z konstytucją tylko z ustawami - jak najbardziej wątpliwymi.

      Polski TK stwierdził, że konstytucja RP jest ponad prawem unijnym. W zasadzie nikt tego nie kwestionuje. Tyle, że z tego faktu TK wyciąga wniosek, że możemy robić co nam się podoba powołując się na konstytucję. Już jest interpretacja, że nie musimy wykonywać wyroków TSUE a sam TK stwierdził że przejrzy wszystkie umowy podpisane z UE i niekorzystne wywali do kosza.

      Protesty oznaczają tyle, że nie godzimy się na dyktat partii rządzącej gwałcącej na codzień reguły demokracji. W tej chwili jedyną obroną przed dyktaturą jest UE bo na podwórku nie działają już żadne zawory bezpieczeństwa. Sorry, jeszcze działają sędziowie. I to ich władza chce wziąć za twarz po to żeby dyktatura (dyktaturka?) była kompletna.

      Protestujący bronią konstytucji , którą władza permanentnie narusza. A ze strony władzy masz klasyczne odwrócenie pojęć które przekonuje tylko ludzi o małym rozumku.
      • sendivigius Re: Łopatologia dla przycinka. 05.11.21, 12:22
        zimna-wodka napisał:


        > władza ima się przeróżnych sztuczek aby podporządkować sobie sądy i sędziów.


        Jesli kiedys byles w sadzie to widziales ze problem nie polega na tym ze sady sa podlegle wladzy tyllno na tym ze sedziowie sa glupi. Sprawy polityczne sa rzadkie i dzieja sie w swietle mediow. Tu opinia publiczna wie, i moze wymusic chocby przyzwoitosc. Natomiast zwykle sprawy w sadach rejonowych to wydaje sie ze rownie dobrze mozna ustawic maszyne losujaca. Do tego bizantyjska polska procedura cywilna i karna, gigatnyczne oplaty sadowe i ekgzekucja komornicza wg widzimisie. Naprawde gdyby sady zalezaly od wladzy to by 99.999 % ludzi nic nie przeszkadzalo. Koncentruje sie uwage na abstraktach aby zaciemnic to co jest istota praworzadnosci i wymiaru sprawiedliwosci.

        Nie ma wiec znaczenia czy sady orzekaja zgodnie z Konstytucja bo sady oprocz TK w ogole nie orzekaja na podstawie Konstytucji (choc teoretycznie moga). Z punktu widzenia wydzialu cywilnego w sadzie rejonowym konstytucją moglaby byc ksiazka telefoniczna i tez by to nic nie zmienilo.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka