Dodaj do ulubionych

Diagnoza poparcia PIS

16.10.21, 11:29
"Nie wyróżniamy się tym w Polsce, szczególnie jeżeli popatrzy się np. na debatę w USA, która dotyczy podatków, to tam używa się podobnych argumentów. Po prostu widać, że uruchamiają się jakieś grupowe interesy. Ci, którzy mają dostęp do mediów, mogą artykułować swój komunikat, są bardziej widoczni - to ewidentnie jest klasa średnia i klasy wyższe. Mniej widoczni są w tym sporze ci, w imieniu których - rzekomo lub naprawdę - te zmiany się dokonują. Czyli klasy niższe.
W imieniu tych klas od 2015 roku występuje PiS. Jeżeli popatrzymy na statystyki, na ten elektorat składają się głównie osoby o niższym wykształceniu, mieszkające poza większymi ośrodkami miejskimi, osoby starsze, niepracujące. Te osoby nie miały swojej silnej reprezentacji w debacie publicznej. PiS odkrył, że jest to rosnące z roku na rok zaplecze wyborcze. I w 2015 roku zaproponowała ofertę, nie tylko podkreślane w dyskursie liberalnym 500 plus, szyderczo nazywane "rozdawnictwem". My nazwijmy to językiem bardziej socjologiczno-ekonomicznym - redystrybucją.
.....
Odkryto niezaspokojony popyt polityczny, który w 2015 roku przełożył się na program PiS. Ponieważ ta redystrybucja się dokonała, lojalni wyborcy zagłosowali ponownie. PiS musi się starać się nadal dokonywać redystrybucji w tych wszystkich wymiarach, Polski Ład miał być jej kolejnym elementem.
....
o liberalnej stronie nadal obecny jest neoliberalny sposób myślenia, że socjal rozleniwia, każdy jest kowalem własnego losu itp. Może z takim przekazem nie da się już dotrzeć do coraz większej części klasy średniej? Skoro aż 80 proc. chce niższych podatków dla najuboższych, to może to jest wyraźny sygnał?
Tu zabrakło drugiego pytania. Czy wprowadzić progresywny system podatkowy, żeby ubożsi płacili mniej, ale przez wyższe opodatkowanie bogatszych, czy też przez zbudowanie prawdziwego liniowego systemu podatkowego? Obawiam się, że mogłoby się okazać, że duża część uważa, że w ogóle płacimy za duże podatki, więc zmniejszmy wszystkim.
Reakcja na Polski Ład pokazała rzeczywiście niechęć do trochę bardziej progresywnego kierunku w podatkach.
Przy ciągle niskim poziomie obciążeń podatkowych, jaki jest w Polsce, atak był niebywały. Zrozumiały, ale niebywały. To daje wiele do myślenia.
....
U nas ci, którzy zapłacą 10 procent podatku więcej, nie umrą od tego. Trzeba rytualnie protestować, no bo to jest jednak 10 procent mniej w kieszeni. Ale nie dotyka to trzewi.
Generalnie, "trzewia" nadal są po stronie PiS?
Absolutnie, po doświadczeniu transformacji, bezrobociu na poziomie 30-40 procent. To były całe enklawy w kraju. Jedna rzecz to fizycznie doświadczona bieda, ale istotna jest też pogarda dla tej biedy. Wypychanie jej z przestrzeni symbolicznej jako prawomocnej, jako aspektu życia. To nigdy nie była część opowieści o III RP. A PiS wprowadził tę opowieść na salon. Więc jest silny lęk nie tylko egzystencjalny, ekonomiczny, ale też lęk przed wypchnięciem z pola widoczności.
www.tokfm.pl/Tokfm/7,103087,27655348,gniew-z-trzewi-kontra-rytualne-oburzenie-edwin-bendyk-o-napieciach.html#s=BoxOpImg10
Obserwuj wątek
    • zimna-wodka Re: Diagnoza poparcia PIS 16.10.21, 18:07
      cojestdoktorku napisał:
      .........................................
      > Reakcja na Polski Ład pokazała rzeczywiście niechęć do trochę bardziej progresy
      > wnego kierunku w podatkach.
      > Przy ciągle niskim poziomie obciążeń podatkowych, jaki jest w Polsce, atak był
      > niebywały. Zrozumiały, ale niebywały. To daje wiele do myślenia.

      Czyżby?

      Międzynarodowa fundacja Tax Company porównała w obszernym raporcie systemy podatkowe 36 państw należących do Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD).
      .......................

      Pierwsze miejsce wśród krajów OECD pod względem konkurencyjności podatkowej zajmuje Estonia. W Estonii PIT wynosi 20%, a CIT 20%. Ponadto w większości przypadków zyski krajowych korporacji uzyskane za granicą zwolnione są z podatku. Kolejne pozycje na liście najbardziej konkurencyjnych systemów podatkowych zajmują Nowa Zelandia i Litwa. Ostatnie trzy lokaty na liście to Włochy, Polska i Francja.


      Warto zaznaczyć, że pozycja Polski w porównaniu do ubiegłorocznych notowań pogorszyła się – nastąpił spadek z miejsca 32 na 35.

      www.ican.pl/b/system-podatkowy-w-polsce-na-tle-innych-krajow-oecd/P10qxFgaI
      • cojestdoktorku Re: Diagnoza poparcia PIS 16.10.21, 18:39
        >Pierwsze miejsce wśród krajów OECD pod względem konkurencyjności podatkowej zajmuje Estonia.

        nowy termin sobie wymyślili "konkurencyjnosc podatkowa", pewnie Ci najbogatsi co chcą chować kasę po rajach podatkowych

        >W Estonii PIT wynosi 20%, a CIT 20%

        no w Polsce CIT jest niższe, dla małych to jak pamietam 9%

        zamiast się bawić w szczegóły lepiej obejrzec sumaryczne obciązennie podatkami i się okazuję ze "ekspert miał rację:
        https://ec.europa.eu/eurostat/statistics-explained/images/7/71/Total_tax_revenue%2C_2018_and_2019%2C_%25_of_GDP.png
        a "królem" jest irlandia, tam największe korpo piorą najwiecej kasiory
            • zimna-wodka Re: Diagnoza poparcia PIS 16.10.21, 21:20
              cojestdoktorku napisał:

              No wreszcie! Dotarliśmy do sedna! Balcerowicz i PGR!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

              PS. Akurat z mapki wychodzi, że dawne upegeerowienie niezupełnie przekłada się na bieżące bezrobocie. Ale to pryszcz. Balcerowicz!

              PS2. Ale temat wątku i artykuł jest ciekawy. Niezupełnie się z nim zgadzam i może coś napiszę. Nie musisz tego czytać - nie będzie nic o Balcerowiczu.
      • zimna-wodka Egalitaryzm IV RP 16.10.21, 18:53
        Wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki trafił do szpitala - podaje dziennik „Fakt”. Podkreśla, że sprawa jest poważna - chodzi o szef klubu PiS miał mieć atak woreczka żółciowego.

        „Fakt” twierdzi, że do Uniwersyteckiego Szpitala w Krakowie, gdzie przeprowadzono zabieg, sprowadzono znanego chirurga prof. Andrzej Matyja, prezesa Naczelnej Izby Lekarskiej. To on miał osobiście przeprowadzić operację.


        wpolityce.pl/polityka/570285-niepokojace-fakt-ryszard-terlecki-trafil-do-szpitala
        Tylko pogratulować fartu. Rozumiem, że Terlecki był akurat w Krakowie, profesor miał akurat dyżur a na SOR akurat nie było kolejki.
    • mateusz572 Re: Diagnoza poparcia PIS 16.10.21, 19:27
      A jak tam zamach w Smoleńsku? Był on, czy też go nie było? Co raport komisji smoleńskiej Macierewicza na ten temat ma do powiedzenia? Jest takowy, czy go nie ma? Kawał życia już upłynęło a my w lesie.
        • mateusz572 Re: Diagnoza poparcia PIS 16.10.21, 20:44
          Jestem pod wrażeniem ponieważ wielu jest nieprzekonanych. W związku z tym chciałem nadmienić, że haracze u nas bogate ( warto przeczytać ICAN Instytute) i rej w nich wodzimy. Sam mistrz Mikołaj byłby zdziwiony, że stać nas na to, aby później topić owe haracze w inwestycjach typu Ostrołęka.
          • cojestdoktorku Re: Diagnoza poparcia PIS 16.10.21, 21:54
            >Jestem pod wrażeniem

            nie jestem pisowcem, jak juz to jestem (czesciowo) za pinokiem i glapińskim, a przeciwko ziobrze, kaczorkowi, macierewiczowi, glińskiemu i większosci pozostałych
            po prostu uwazam ze w temacie finansów/gospodarki akurat PIS ma stosunek plusów do minusów znacznie lepszy niż ich poprzednicy w ciągu 30 lat
            natomiast np. ich polityka zagraniczna to największy dramat od 30 lat

            grupa krytykująca PIS jest zaś jednostronna, nie ważne co zrobia, ważne ze skoro robią pod sztandarem PIS to jest to złe
            przykładowo Morawiecki był super fajny jak dostawał nominacje od Tuska, ten sam Morawiecki 3 lata później już był przeklinany bo przyjął nominację od kaczorka, ZAŁOSNE

            wiec ja nie jestem pod wrażeniem
    • sendivigius Re: Diagnoza poparcia PIS 16.10.21, 20:54
      cojestdoktorku napisał:


      > Absolutnie, po doświadczeniu transformacji, bezrobociu na poziomie 30-40 pro
      > cent. To były całe enklawy w kraju. Jedna rzecz to fizycznie doświadczona bieda
      > , ale istotna jest też pogarda dla tej biedy.
      Wypychanie jej z przestrzeni
      > symbolicznej jako prawomocnej, jako aspektu życia. To nigdy nie była część opow
      > ieści o III RP. A PiS wprowadził tę opowieść na salon. Więc jest silny lęk nie
      > tylko egzystencjalny, ekonomiczny, ale też lęk przed wypchnięciem z pola widocz
      > ności.

      I TOK FM takie rzeczy mowi? O niebiosa! Slucham tej stacji systematycznie i o bezrobociu nigdy nie mowila nic, a jesli to w stylu "Satyry na leniwych chłopów". A teraz bija sie w piersi i Tusku ratuj. Nic Tuskowi to nie pomoze i znow PiS wygra. PiS sie cieszy ze odgrzewana jest stara linia podzialu "Polska liberalna czy solidarna". Na tym PiS wygrywa, co troche uzasadnia sie tekscie linku. A wygrywa dlatego ze ten podzial dotyczy malej liczby osob. Tu nie ma paliwa (glosow).

      Wlasciwa osia konfliku jest klasa w starym dobrym marksistowskim rozumieniu, czyli stosunku do srodkow produkcji. W tym rozumieniu niestety chlop jest kapitalista, wiec ma w d... robotnika. Ale budzetowka to wielki sektor i tu zdefiniowanie swiadomosci klasowej jest trudne. Bo urzednik ZUSu na przyklad nie jest robotnikiem bo ZUS nie pracuje dla zysku, podobnie jak panstwowe PZU ani KGHM - one pracuja dla zysku zarzadu ale nie firmy!!!! (czyli wlasciciela czyli skarbu panstwa).

      Wiec wiekszosc ludzi, tak bo 14 mln nie pracuje a z pracujacych 16 mln - 1/3 to budzetowka - nie ma okreslonego stosunku klasowego, wiec ich wybory nie beda klasowe tylko beda kulturowe. Czyli nie kieszen ale telewizor robi rezultat wyborow.
    • dorota_333 Re: Diagnoza poparcia PIS 16.10.21, 22:40
      Bardzo ciekawy artykuł, niekoniecznie w odniesieniu do bieżączki politycznej w Polsce. Temat klas społecznych.

      Ale, ale, jednak bieżączka nas dopadła: rządzi w kraju człowiek, który myśli kategoriami lat 60-tych.

      "Pytany o "Nowy ład" prezes PiS powiedział, że "tylko ci, którzy żyją z cwaniactwa, mogą na tym stracić". Cała reszta, a to jest ogromna większość, na tym zyska - stwierdził. Dodał, że "Nowy ład" wymaga pieniędzy. Skąd? - Sugerowałbym, żeby różnego rodzaju podmioty gospodarcze troszkę ograniczyły swoją ekspansję dochodową - oznajmił Kaczyński."

      wyborcza.pl/7,75398,27696341,kaczynski-jestem-przeciwny-obnizce-akcyzy-na-paliwo.html#S.main_topic_2-K.C-B.6-L.2.maly

      Czyli tych 16 milionów pracujących to cwaniacy, a do pozostałych dorosłych 14 milionów - niepracujących! - prezes kieruje swój przekaz. Także przekaz pieniężny.

      Nie pytam, jak się czujecie, cwaniacy, tylko jak szybko znajdziemy się w Wenezueli.
    • cojestdoktorku Re: Diagnoza poparcia PIS 18.10.21, 14:56
      nie będę nowego wątku otwierał bo to się łaczy z PIS-em i glapińskim:

      "Uznano, że głównym sposobem regulowania gospodarki powinny być stopy procentowe, pilnowanie ilości pieniądza w obiegu i bezkompromisowe zwalczanie inflacji. W różnych wersjach - mniej lub bardziej ortodoksyjnych - taki pogląd dominował w myśleniu ekonomicznym aż do kryzysu finansowego 2008 roku. Zasady działania Narodowego Banku Polskiego też zostały ustalone zgodnie z tą modą, do polskiej Konstytucji wpisano, że podstawowym celem NBP jest utrzymanie stabilnego poziomu cen, a nie na przykład pilnowanie koniunktury czy nierówności dochodowych.
      Słucham?!

      No po prostu. Bank centralny równie dobrze mógłby mieć wśród zadań pilnowanie niskiego poziomu nierówności.
      Banki centralne mogą pilnować czegoś innego niż inflacja i wartość pieniądza?

      Oczywiście. Amerykański Fed ma przecież wpisane do zadań dwa równorzędne obowiązki: zbijanie inflacji i dążenie do tzw. pełnego zatrudnienia, czyli żeby bezrobocie było maksymalnie niskie.
      Te cele nie są sprzeczne?

      Często są. I Fed musi wybierać. Bank centralny zbija inflację podnosząc stopy procentowe, co ogranicza dostępność kredytu, zmniejsza ilość pieniędzy w obiegu i studzi wzrost gospodarczy. I odwrotnie: kiedy bank centralny obniża stopy procentowe, to kredyt jest tańszy, firmy chętniej pożyczają i inwestują, gospodarka się rozkręca, ludzie mają pracę, rosną płace, ale może też rosnąć inflacja. Tyle podręcznik, bo w realu to bywa różnie.
      .....
      Monetaryści, ale też przedstawiciele innych nurtów ekonomii neoklasycznej jeszcze do niedawna twierdzili, że „problem kryzysów mamy rozwiązany", chociaż jak się przyjrzeć realnym efektom ich polityki, to zbijanie inflacji metodami typowo monetarnymi zwykle wywoływało wysokie bezrobocie i niską dynamikę wynagrodzeń, a więc kryzys. Leczymy dżumę cholerą.
      Ludzie nie mają co prawda inflacji, ale nie mają też pracy?

      Tak. Efekty uboczne kuracji antyinflacyjnych dla większości społeczeństwa - zwłaszcza ludzi mniej zamożnych - mogą być bardziej dotkliwe niż taka sześcioprocentowa inflacja.

      ....
      W przypadku tego, co się teraz dzieje narzędzia NBP są totalnie nieadekwatne. Dwa przykłady: cena dostawy 12-metrowego kontenera morskiego z Szanghaju do Rotterdamu wzrosła o 535 proc. Takimi kontenerami odbywa się 80 proc. światowego handlu. Cena gazu na giełdzie europejskiej skoczyła o… 1000 procent. W zeszłym roku było 160 dolarów za jednostkę rozliczeniową gazu, a niedawno cena osiągnęła - uwaga - dwa tysiące dolarów. Przepraszam, co ma do tego Glapiński?
      Ale co chcesz właściwie powiedzieć?

      Że mamy totalnie uproszczoną dyskusję o inflacji, która sprowadza się do tego, czyja to wina. Inflacja jest zjawiskiem złożonym i w różnych okresach historycznych ma bardzo różną naturę. Narzędzia służące do jej zwalczania też powinny być zróżnicowane. Stopa procentowa NBP to narzędzie podobne do siekiery, walisz nią po całości gospodarki. Czy to na pewno pomoże? Podwyższona inflacja jest obecnie prawie we wszystkich krajach rozwiniętych i wynika między innymi z takich zjawisk, jakie opisałem przed chwilą: drastycznych wahań na rynku surowców i tzw. wąskich gardeł w światowych łańcuchach dostaw. Brakuje na przykład elektronicznych czipów, firmy wręcz je sobie wyrywają, więc ceny szybują, a jak ten element drożeje, to i wiele produktów. Brakuje kontenerów do przywożenia towarów drogą morską, ceny transportu skaczą, co też ma oczywiście wpływ na ceny. Czy na takie zjawiska lekiem są wyższe stopy polskiego NBP?
      .....
      I przyznaję rację Glapińskiemu, kiedy mówi, że obecne czynniki powodujące inflację w Polsce są w dużej mierze poza kontrolą banku centralnego. To samo mówią analitycy banków, nie tylko państwowych, ale też prywatnych. Jeśli tak, to antidotum również powinno pochodzić spoza instrumentarium banku centralnego.
      I co to powinno być?

      Na przykład ostrzejsze kontrole cen narzucanych przez monopolistów czy wsparcie dla producentów kluczowych towarów, w tym żywności. Wszedłem wczoraj na fora rolnicze. Robię to regularnie, bo to kopalnia wiedzy o tym, co się dzieje w gospodarce. Jest tam duże poruszenie i sporo wpisów koncentruje się na cenach nawozów. Nie dość, że coraz droższa jest ich produkcja oparta na gazie ziemnym, to jeszcze Chiny właśnie ograniczyły eksport fosforanów, głównego składnika nawozów. Ceny nawozów skoczyły więc w ciągu paru dni - uwaga - dwukrotnie. Czyli rolnicy będą musieli w większym stopniu kredytować zakup tych droższych nawozów. To oczywiście wpłynie na ceny żywności. I co? Podnosimy stopę procentową NBP i dorzucamy im dodatkowe koszty, bo nie tylko będą musieli wziąć większy kredyt na produkcję, ale jeszcze zapłacić wyższe odsetki. Czy to zmniejszy inflację, czy paradoksalnie ją zwiększy?

      forum.gazeta.pl/forum/w,17007,172521276,172521276,Diagnoza_poparcia_PIS.html?so=0
      "Nawet jeśli w praktyce co chwila nadziewamy się na bastiony wczorajszego (często nawet i przedwczorajszego) rynkowego dogmatyzmu, główny nurt się jednak przesuwa. Może nie bardzo szybko, ale nieustannie. Można to pokazać na wielu przykładach. Dziś będzie właśnie o kilku z nich.
      Latem 2021 r. Europejski Bank Centralny opublikował Przegląd Strategiczny. EBC zrobił to po raz pierwszy od roku 2003, co już samo w sobie jest ciekawym sygnałem. Oto władza monetarna wielkiego eurolandu poczuła się w obowiązku powiedzieć światu: mamy nowe czasy, nowe wyzwania i w związku z tym trzeba przemyśleć na nowo rolę banku centralnego. Nawiasem mówiąc, coś bardzo podobnego zrobił w ubiegłym roku amerykański Fed.
      Co powiedział światu EBC? Najważniejsze jest przesłanie, że kontrola stabilności cen (czytaj: niska inflacja) nie może już być dłużej najważniejszym celem władz monetarnych. Innymi słowy, takie instytucje jak EBC, Fed czy NBP muszą w swoich posunięciach brać pod uwagę inne ważne dla społeczeństwa wyzwania. Takie jak: zbalansowany wzrost gospodarczy, stabilność systemu finansowego, problemy ze starzeniem się społeczeństwa oraz kwestie klimatyczne.

      forsal.pl/gospodarka/inflacja/artykuly/8272014,czy-nadganianie-inflacji-uzdrowi-swiatowe-gospodarki.html
      • zimna-wodka Re: Diagnoza poparcia PIS 19.10.21, 00:05
        Wszystko to NIBY prawda. Tylko jak się ma aktualny wzrost cen gazu do towarów wyprodukowanych np. w lipcu. Z resztą z tym gazem to ciekawa sprawa. Jak pisał kadi brakuje go i w Ameryce; ceny rosną magazyny puste. To co się z tym gazem dzieje? Jeszcze wczoraj wciskali wszystkim bo mieli za dużo a dzisiaj już nie ma? Zloża się wyczerpały z dnia na dzień?
        Polska importuje gaz z Rosji w ramach kontraktu długoterminowego. Takie kontrakty zwykle zawierane są wg cen kroczących czyli jakiejś średniej z jakiegoś okresu. Aktualny wzrost cen nas nie rusza w zakresie importu z Rosji a to ponad 50% całości.
        Nawozy też dopiero podrożeją. Albo i nie bo to aktualne szaleństwo wygląda na kolejne bańki. Sytuacja po covidzie w końcu się unormuje i wrócimy do realu.

        Albo nie wrócimy. Tzn świat wróci a my nie. Bo wywalamy na rynek ogromne ilości pieniądza i nie zamierzamy przestać. Temu damy i tamtemu, zbudujemy kolejny kosmodrom i autostradę do nieba. Stać nas. Dalej będziemy napędzać popyt wewnętrzny bo nie potrafimy inaczej rozruszać gospodarki. Realnie ujemne oprocentowanie kredytów ma swój urok. Popyt stale rośnie, nakłada się na popyt odłożony przez covid a towaru zaczyna brakować. Ceny w górę.
        Wzrost cen surowców walnął wszystkich ale to Polska ma najwyższą inflację w UE. Jeśli, co nie sądzę, sytuacja na rynkach nie unormuje się w ciągu pół roku ceny wyskoczą w kosmos. A już się zaczyna mówić o grożącej spirali cen i płac. Kiedyś ci tłumaczyłem co to jest ale nie przyjąłeś do wiadomości (bo Balcerowicz). Mogę ci obiecać, że jeśli sytuacja się powtórzy to przyjdzie Balcerowicz II i będzie walił siekierą tak, że polubisz Balcerowicza I.
        A będzie walił bo będzie musiał. Inaczej to nie odrobimy "sukcesów" pisiej polityki gospodarczej przez następne 20 lat.
        • cojestdoktorku Re: Diagnoza poparcia PIS 30.10.21, 17:05
          >Jak pisał kadi brakuje go i w Ameryce; ceny rosną magazyny puste. To co się z tym gazem dzieje? Jeszcze >wczoraj wciskali wszystkim bo mieli za dużo a dzisiaj już nie ma? Zloża się wyczerpały z dnia na dzień?

          powodów jest masa

          - w Europie zamyka się elektrownie węglowe i atomowe, a otwiera gazowe majace stabilizować system oparty na wiatrakach i solarach
          - wiatraki i solary daja ostatnio mniej pradu, bo zaskakujaco mniej świeci słońce i mniej wieje
          - zamknięto duże wydobycie gazu w Holandii
          - spada wydobycie gazu w Norwegii
          - putinowi pokazano "fucka" mówiac z enie chcemy wiecej długoterminowych kontraktów a chcemy handlu gazem na zasadach wolnorynkowych
          - USA pozrywało kontrakty z Europą bo woli sprzedawać w Azji gdzie jest jeszcze drożej
          - Europa wstrzymuje sie z dodatkowymi zakupami u ruska bo jest drogo a maja nadzieje ze stanieje lada moment, a rusek też niezbyt chętny bo wyczuł szanse na lepsze warunki dla uruchomienia NSII
          - zamyka się biznes łupkowy w USA
          - gwałtownie spadaja inwestycje w ropę, wegiel i gaz na cąłym świecie bo ma byc zielono i banki nie chcą/boją się kredytowac takie biznesy

          >Tzn świat wróci a my nie. Bo wywalamy na rynek ogromne ilości pieniądza i nie zamierzamy przestać. >Temu damy i tamtemu, zbudujemy kolejny kosmodrom i autostradę do nieba. Stać nas. Dalej będziemy >napędzać popyt wewnętrzny bo nie potrafimy inaczej rozruszać gospodarki.

          cały świat wywala ogromne ilosci pieniadza, tyle ze w odróznieniu do nas, cały świat zamykał na kłódkę biznesy na czas COVIDA, było pisane w pandemii, ze zamyka sie produkcje procesoró, drewna, polimerów, dosłownie wszystkiego, więc i teraz powstał deficyt na wszystkim wywołany błednymi decyzjami managerów na szczytach korporacji podejmujących kluczowe decyzje, Ci "najlepsi z najlepszych" nie ogarnęli ze jak jest dodruk to będzie większy popyt a nie mniejszy

          zresztą dodruk mielismy też w 2009 roku ale wtedy nikt niczego nie zamykał i wpadliśmy w deflacje a nie w inflację

          >Wzrost cen surowców walnął wszystkich ale to Polska ma najwyższą inflację w UE.

          od dziesiecioleci tak jest
          jak u niemca było 0% to u nas 2%
          jak u niemca -2% to u nas 0%
          skoro teraz niemiec ma już prawie 5% to my już prawie 7%
          nie ma szans by u nas inflacja spadła skoro na zachodzie rosnie i glapiński nic na to nie poradzi żadnymi podwyżkami sto procentowych

          > A już się zaczyna mówić o grożącej spirali cen i płac.

          to żadne zagrożenie jeśli spirala będzie tu i tu, a złotówka nie osłabi się drastycznie
          w ostatecznosci mielibysmy drogo jak w szwajcarii i zarobki jak w szwajcarii - taki byłby efekt "spirali" bez osłabienia złotego, a ze to niemożliwe to i spirala mało możliwa
          bo jak czekolada robiona w Polsce nagle stanie się dwa razy droższa to import po prostu przywiezie czekoladę z innych krajów, przy otwartych granicach nie jest możliwe wyskoczenie z cenami powyzej reszty świata bo import na to nie pozwoli
          no chyba ze złotówka się załamie, ale z jakiego powodu miałąby się ząłamać? smile
          www.money.pl/gospodarka/bank-swiatowy-wierzy-w-polska-gospodarke-prognoza-wzrostu-mocno-w-gore-6690911851653792a.html
          www.money.pl/gospodarka/agencja-fitch-podnosi-prognoze-dla-polski-pkb-w-2021-ma-wzrosnac-do-5-7-proc-6683923746482688a.html

          >Mogę ci obiecać, że jeśli sytuacja się powtórzy to przyjdzie Balcerowicz II i będzie walił siekierą tak, że >polubisz Balcerowicza I.

          pozycja morawieckiego w rzadzie się chwieje wiec jest taka mozliwość ze znajdzie sie kolejny wariat
          w efekcie:
          - zastopuje inflację z 7-10% na 2%
          - zamiast wzrostu o 5% PKB spadniemy o 5% PKB,
          - bezrobocie skoczy na 20% i Ci co nie będa mieli pracy poczuja się gorzej niż z inflacją na 100%
          - Polska znów stanie sie bardzo tanim krajem z gotową na wszystko bardzo tanią siła roboczą, ot takim "Bangladeszem Europy"
          - a Balcerowicz II będzie przez kolejnych 30 lat opowiadał jaki to był wieki sukces
          • cojestdoktorku Re: Diagnoza poparcia PIS 30.10.21, 17:06
            a co do morawieckiego:

            " Morawiecki realnie traci wpływy w spółkach Skarbu Państwa, zwłaszcza w sektorze bankowym. - Wycinanie ludzi Morawieckiego ze spółek jest naprawdę ostre. Takie rzeczy nie dzieją się bez przyzwolenia Jarosława Kaczyńskiego - mówi polityk ZP. Strącenie prezesa PKO BP Zbigniewa Jagiełły - prywatnie przyjaciela premiera - to był znak, że żaden z ludzi premiera w spółkach nie może się czuć bezpiecznie. Zwolnienie Mariusza Chłopika, zaufanego speca premiera od propagandy, też doszło do skutku, bo zgodę dał na to Kaczyński, co dokładnie opisaliśmy na Gazeta.pl. - Musiał sobie znaleźć nowe miejsce w prywatnym biznesie. To dużo mówi - słyszymy.

            Morawiecki traci też monopol na bycie gospodarczym mózgiem obozu władzy. Piotr Nowak - ekonomista i były wiceminister finansów - wrócił bowiem z USA, gdzie był doradcą w Międzynarodowym Funduszu Walutowym, na stanowisko ministra rozwoju i technologii. Wedle naszych informacji Morawiecki starał się tę nominację zastopować. - Morawiecki nie chciał Piotra Nowaka, bo to jest gospodarcza konkurencja dla niego - mówi polityk ZP. Co więcej, Nowakowi bliżej do wicepremiera Jacka Sasina, a z nim premier jest teraz bardzo skonfliktowany, bo Sasin wycina ludzi premiera w spółkach Skarbu Państwa.

            ....

            O ludziach Morawieckiego w spółkach, agendach państwa i rządzie jego krytycy mówią tak: "platformerscy przyjaciele premiera" i "korpoludki", zionąc chęcią ich wycięcia w pień.

            ....

            Szydło, gdyby tylko mogła, to by Morawieckiego zagryzła - nie ma wątpliwości człowiek z otoczenia premiera. Była premier w wystąpieniu na forum Parlamentu Europejskiego pozwoliła sobie nawet wbić Morawieckiemu szpilę - zasugerowała bowiem, że należało zawetować Fundusz Odbudowy i zasadę "pieniądze za praworządność", a Morawiecki się pod nimi podpisał.

            ....

            Ziobro ciągle chodzi i mówi dookoła, że Morawiecki nie dowozi.

            ....

            Krytyk Morawieckiego: - Premier bardzo słabnie. Gdyby nie nasza krucha sytuacja w Sejmie, to można by próbować go odwołać.

            ....

            Niemniej prezes PiS od dawna ma straszaka na Morawieckiego - szefa MON Mariusza Błaszczaka. Jeden ze współpracowników Morawieckiego mówi nam, że w PiS-ie jest bieda, jeśli chodzi o konkurencję dla Morawieckiego, a jedynym rakiem na tym bezrybiu faktycznie jest Błaszczak.

            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,27748354,morawiecki-jeszcze-nigdy-nie-byl-tak-slaby-jak-teraz-ale-jest.html#s=BoxOpMT

            to jak opozycjoniści, chcecie Błaszczaka zamiast "platformersa" Morawieckiego?
          • zimna-wodka Re: Diagnoza poparcia PIS 30.10.21, 18:57
            Miodzio.
            Skupmy się na jednym. Jak będzie inflaacja to zarobki i ceny zrównają się ze Szwajcarią. Wtedy siła nabywcza Polaków wzrośnie kilkakrotnie i kilkukrotnie wzrośnie zamożność Polaków.

            Czyli cieszmy się z inflacji. Im większa tym będziemy bogatsi. Dogonimy Szwajcarię, potem przegonimy. Jak pociągniemy dalej to będziemy mieli dobrobyt jak w Argentynie. Przed nami cel ostateczny - Zimbabwe.
            Tam dobrobyt rośnie codziennie.

            Więc drukujmy. Wydrukujemy dobrobyt. Każdego będzie stać na wszystko i nikt nie będzie musiał pracować. Mnie się podoba.
            • cojestdoktorku Re: Diagnoza poparcia PIS 30.10.21, 19:16
              >Czyli cieszmy się z inflacji. Im większa tym będziemy bogatsi. Dogonimy Szwajcarię, potem przegonimy.

              przeciez napisałem ze "teoretycznie", czyli przy stabilnych kursach walutowych
              a "praktycznie" będzie sie opłacało importować i ceny wyrówna import, choc spowoduje tez wzrost bezrobocia i rosnący deficyt handlowy

              >Jak pociągniemy dalej to będziemy mieli dobrobyt jak w Argentynie

              to wtedy gdy kursy nie są stałe, gdy waluta miejscowa leci na pysk, tylko moze leciec jak kraj bankrutuje, jak PKB w nim spada
              a nam bankructwo obecnie zupełnie nie grozi, PKB rośnie szybciej niż na zachodzie, w zasadzie jest wyższe niż przed pandemią i Fundusz Odbudowy to nie wiem co będzie odbudowywał - kolejny zalew kasy przyśpieszy i wzrost PKB ale też i inflację
              nie ma jednak powodów by do spirali inflacyjnej dołaczył jakiś dramatyczny trwały spadek wartosci złotego

              pojawił się artykuł o inflacji w XX wieku i jest tam takie fajne zdanie:
              "Jednak od połowy lat pięćdziesiątych do końca lat siedemdziesiątych inflacja nie dawało się obywatelom PRL szczególnie we znaki (zwłaszcza, jeśli zestawimy nasze doświadczenia z doświadczeniami krajów zachodnich). "
              www.obserwatorfinansowy.pl/bez-kategorii/rotator/historia-inflacji/

              wtedy kursy walutowe były ustawiane na sztywno
              na zachodzie inflacja była wysoka (stagflacja) a w bloku wschodnim niewielka, to właśnie wtedy na zachodzie "spirala" spowodowała ze zachód odskoczył nam i cenami i zarobkami - ot takie paradoksy ekonomii

              jest też coś o czasach balcerowicza:
              "Nie wolno zapominać, że nasz kraj przechodził wtedy przez transformację ustrojową. Z drugiej strony, zestawiając nasze doświadczenia z byłą Czechosłowacją oraz Węgrami, jako jedyni wtedy otarliśmy się o hiperinflację.
              ....
              Natomiast stosunkowo niewiele miejsca poświęca się analizie czynników, które doprowadziły do tej szalonej inflacji z przełomu lat 80. i 90. Będzie chyba mimo wszystko niesprawiedliwością obarczanie całą odpowiedzialnością za wzrost cen upadające państwo komunistyczne. Bo tak naprawdę cały dramat inflacyjny rozpoczął się już po zakończeniu obrad okrągłego stołu."
              • zimna-wodka Re: Diagnoza poparcia PIS 30.10.21, 20:47
                cojestdoktorku napisał:

                > >Czyli cieszmy się z inflacji. Im większa tym będziemy bogatsi. Dogonimy Sz
                > wajcarię, potem przegonimy.
                >
                > przeciez napisałem ze "teoretycznie", czyli przy stabilnych kursach walutowych
                > a "praktycznie" będzie sie opłacało importować i ceny wyrówna import, choc spow
                > oduje tez wzrost bezrobocia i rosnący deficyt handlowy
                >
                Nie, kochaneńki. To nie ekonomia tylko arytmetyka.

                Powiedzmy, że dobro X kosztuje 10 zł.
                Polak zarabia 1000 zł czyli może kupić 100 szt.
                Szwajcar zarabia 2000 zł czyli może kupić 200 szt.
                Inflacja sprawiła, że Polak zarabia 2000 zł
                Ale dobro X kosztuje 200 zł. Ndal może kupić mniej niż Szwajcar.

                OK. Stałe kursy. Czyli:
                Polak zarabia 2000 zł a kupuje dobro X importowane ze Szwajcarii po 100 zł.
                Dogonił Szwajcara.

                Tylko jeden myk. W Polsce 100% inflacji a w Szwajcarii 0%. A kurs stały.... Znów wróćmy do Zimbabwe. Jakby tam było dobrze gdyby kurs tego czym płacą był stały wobec USD. W miesiąc kupiliby Amerykę a w trzy Chińczyków. Nas też by kupili.

                Ale jest drugi myk. Jak w Polsce rosną płace to i rosną koszty produkcji. Wydajność pracy nie rośnie bo i niby dlaczego. Produkowane w Polsce jest tak drogie, że wszystko importujemy. O eksporcie nie ma co marzyć.
                Nie ma eksportu to nie ma dewiz i nie ma za co kupować. Wydrukujemy EUR albo CHF ?
                Ponadto jak się w Polsce nie produkuje to Polak nie ma roboty. Więc nie zarabia.

                Ale jest trzeci myk. Rozdawnictwo. Polak nie pracuje bo nie musi. Dostaje wydrukowane i ma. A dewizy.... można pożyczyć,

                Czyli: MOŻNA SOBIE POZWALAĆ DOPÓKI DOBRZY LUDZIE POŻYCZAJĄ PIENIĄDZE. (Szwejk). I będzie cud gospodarczy. A po nim ????????
    • kr1zis89 Re: Diagnoza poparcia PIS 02.11.21, 11:55
      Polityka zacząłem interesować się od wybuchu pandemii.
      Myślę że PiS mimo wszystko to dobry wybór.
      Świat zmierza w jednym kierunku.
      Polska jako jeden z nielicznych nie zgadza się na to
      Nie boi się postawić Unii.
      Kaczyński pomimo zabicia brata poświęca swoje życie aby Polska była Polską.
      Jesteśmy krajem który wg osób rządzących światem ma.byc tania siła robocza Europy.
      Wg. Mediów na świecie w Polsce jest bezprawie dyktatura i komuna.
      Nikomu Kaczyński nie jest na rękę.
      Na zachodzie zanikają.najwzniejsze wartości.
      Bog honor rodzina
      Takimi ludźmi łatwo sterować.
      Osoby bez wiary w dobro i rodzin są kruche.
      Za 20 lat Europa stanie się Islamem.
      Legalnie bez wojny.
      Kościół zniknie.
      Oglądając Leppera i widząc kto następnie wygrał wybory doszedłem do wniosku, że ludzie są naprawdę głupi i łatwo nimi sterować. Widząc sondaże na partie ktore chcą pedałów, imigrantów eutanazji i kochają unię czuję się wręcz k urwą zażenowany. Jestem świadom tego, że o polityce nic nie wiem. Wiem też że kościół na czele z Watykanem ukrywa mroczne sekrety. Zobaczyłem nagrania których nie da się odzobaczyc. Księży umazanych w krwi niemowląt. Ale wiem że to nie wina Boga. Tylko ludzi. Poczytałem trochę o niewygodnych faktach na świecie. I myśle że tylko ameba umysłowy nie dostrzeże że ktoś wyżej nami steruje. A to co dostajemy w tv jest kłamstwem.
      Zauważyłem że zawsze kiedy na świecie dzieje się coś ważnego, w telewizji serwują nam coś co ma.byc ważne a nie jest. Dla mnie pandemia kryje wile mrocznych sekretów. Nie wierzę zbiegi okoliczności. Pandemia wybuchła w Wuhan.
      Wtedy było to jedyne miasto na świcie z antenami 5g. Wiem, wiem - ale co jest bardziej prawdopodobne- to że szczepionki faktycznie mają powiązane z jakąś biotechnologia czy to że maski chronią przed wirusami? Maski? W których dziurki pomiędzy wlukninami są setki razy większe od wirusa. Wirusa który zabija osoby które już i tak umierają. Dobra kończę siać głupoty. Nara
      • dorota_333 Re: Diagnoza poparcia PIS 21.11.21, 10:38
        Potwierdza się moja diagnoza.

        Opozycja jest zakleszczona mentalnie w nastawieniu, które uważają za "humanitarne". I nie dopuszcza myśli o innych aspektach sytuacji - ani o tym, że ich "humanitaryzm" właśnie jest głównym celem manipulacji. Że reagują jak psy Pawłowa, a to Putin dostarcza im bodźców.

        To jeszcze nie byłaby katastrofa - zdanie można zmienić (np. delikatnie się z niego wycofać, nie forsować go medialnie). Ale tutaj gra czynnik historyczny. Opozycja wchodzi w rolę inteligenta - moralisty, który ma zadanie wychowanie "chama" wiejskiego, prostego, brutalnego i nieświadomego swojego prymitywizmu.

        Stąd te protekcjonalne pouczenia wszelakich k...rew medialnych grających w tę grę chyba nieświadomie. Paternalistyczny, mentorski ton. Demonstracje wyższości moralnej.

        Krótko mówiąc: Putin generując konflikt za pomocą migrantów (w tym eksponowanych rodzin z dziećmi) odtworzył nam główną oś sporu narodowego: oświecony jaśnie pan inteligent kontra ciemny, brudny i okrutny cham. Jeśli Putin zrobił to świadomie (lub jego propagandziści zrobili to świadomie) to jest to posunięcie znamionujące geniusz.

        I w ten konflikt prawie wszyscy wpisują się zerojedynkowo. Mało jest refleksji obejmującej całość sytuacji. Dlatego takie artykuły są niezbędne - trzeba zburzyć czarno-biały obraz.
        • mateusz572 Re: Diagnoza poparcia PIS 21.11.21, 17:17
          Mylisz się. Ten konflikt generujemy my sami. Sprawa już została prawie wyciszona przez Merkel i Makrona. My jednak wstaliśmy z kolan i musimy jak zawsze pomachać szabelką. Nie będą nas tu w obcych językach uczyć. Więc drzemy się na całą Europę jacy to mocni jesteśmy i niech nam Łukaszenka nie podskakuje. Tym niebezpiecznym sposobem, rządzący chcą także przykryć to co rozbabrali w kraju, o czym wcześniej już wspominałem.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka