Dodaj do ulubionych

Dla sendiego, doktorka i nie tylko

01.11.21, 12:22
next.gazeta.pl/next/7,151003,27755044,bendyk-koniec-suv-a-miesa-i-latania-nie-mam-pojecia-jak.html#s=BoxMMt1
Warto poczytać, warto przedyskutować.
Obserwuj wątek
    • pigeon_shit_dust Bo prad plynie "Z kabli" 01.11.21, 13:05
      Slyszalem jakis czas temu teks taki u zonki Polonusa. Stara gwardia, wiocha emigrujaca w latach 80.
      A skad wezmiecie prad do tych Tesli pytal ktos na imrezce. A pani mowi ze z kabli.
      No i po problemie. Polowa jebanych milenialsow mysli ze prad jest z kabli.
      finance.yahoo.com/news/u-coal-miners-sold-2022-193402367.html?fr=sycsrp_catchall
      A tu w USA wegiel wyprzedany do konca 2022 albo i dalej.
      Chuj wam w dupe, przyszle pokolenia. Wielki i radosny .
    • sendivigius Re: Dla sendiego, doktorka i nie tylko 01.11.21, 18:55
      zimna-wodka napisał:

      > next.gazeta.pl/next/7,151003,27755044,bendyk-koniec-suv-a-miesa-i-latania-nie-mam-pojecia-jak.html#s=BoxMMt1
      > Warto poczytać, warto przedyskutować.


      Ja pie.....

      Tow. Lenin wstanie z mauzoleum.

      nP:


      Co będzie ze wzrostem PKB po zielonej rewolucji?

      Wszyscy już wiedzą, że PKB nie jest dobrym sposobem mierzenia rozwoju...

      W świecie postwzrostu PKB by się już nie zwiększało?

      To dotąd było traktowane jako ekscentryczne marzycielstwo albo oszołomstwo, a teraz dyskusja o odchodzeniu od fetyszu wzrostu gospodarczego wchodzi do mainstreamu....

      O co? [chodzi]

      ... O zaspokojenie potrzeb wszystkich ludzi, bo dopiero wówczas można mówić o dobrym społeczeństwie. Jeśli uznamy, że celem gospodarowania jest zapewnienie dobrostanu wszystkim ludziom na poziomie, którego minimum określają podstawowe potrzeby,


      albo

      Co ma wspólnego mieszkaniec Madagaskaru z globalnym ciepleniem? Przecież jego historyczny wpływ był żaden. To nie człowiek oddziałuje na ekosystem, tylko stworzony przez ludzi system społeczno-gospodarczy zwany kapitalizmem oddziałuje niszczycielsko na inny system – przyrodę – co doprowadziło ludzkość na skraj katastrofy. To już wiemy.


      Niestety ugodowcy z socjaldemokracji rewolucji nie przeprowadza. Ha... ha...

      Ale mowiac serio i uczciwie ten artykul jest w kratke. Na poczatku rzeczywiscie dosc rzeczowo wyjasnia że chemia atmosfery to zlozony proces, ale potem pieprzy.

      Nie jest bowiem latwo wymyslec cos innego niz kapitalizm aby to:

      1. bylo stabilne wewnetrznie
      2. bylo stabilne w otoczeniu kapitalistycznym

      Kapitalizm jest zly ale ma te zalete ze gorzej byc nie moze, natomiast ze wszystkimi formami socjalizmu jest problem ze jest dobrze gdy jest dobrze (gdy rośnie), natomiast gdy jest źle, to sie sypie szybko. Przyklad: stan wojenny i Jaruzelski - 10 lat gospodarczej nedzy, i to jeszcze zakonczonej upadkiem socjalizmu gdyż lata nedzy spowodowaly przemiany w swiadomosci przeciw socjalizmowi.

      Byc moze odpowiedz przyniesie demokracja elektroniczna - zmiana systemu komunikacji jaka obserwujemy w konsekwencji zapewne spowoduje zmiane systemu politycznego na cos co sie wymyka dzisiejszym klasyfikacją.

      Natomiast zmiana systemu ekonomicznego bedzie czym innym. Przypuszczam ze bedzie dalsza dezintegracja stosunkow klasowych (pisalem juz kiedys). Czyli coraz wieksza czesc spoleczenstwa nie bedzie zadna klasa w sensie marksistowskim. Gdy za jego czasow to byl pomijalny margines teraz juz nie. Chodzi mi tu o ludzi ktorzy pracuja (=przychodza do pracy, nie wchodzmy w dygresje) ale bez stopy wyzysku (np. budzetowka, mundurowka, szloly zdrowie, dojdzie wnet infrastruktura, a w koncu banki i ubezpieczenia) albo pracuja ale obiektywnie nie musz bo albo maja swoj inny dochod albo dochod gwarantowany. Dzieki temu bedzie malala stopa wyzysku. Spoleczestwo bedzie takie ze kazdy bedzie mial akcje wszystkigo albo udzial w nich i ostatecznie jedynie nominalnie bedzie mozna mowic ze ktos pracuje ale w sumie pracowac (ci co beda) wszyscy na wszystkich. Systemy informatyczne zapewnia sterowanie wiec nie bedzie problemu.

      A na kolejnym szczeblu wszytko przejmie AI. Ani nikt nie mrugnie. Bedzie "Nowy wspaniały świat". Nie wierzycie - ogladalem ostatnio partie szachow pomiedzy dwoma komputerami. Ciarki. Nie wierzylem ze to widze.
      • pigeon_shit_dust Mam drobne uwagi. 01.11.21, 23:37
        sendivigius napisał:


        > Kapitalizm jest zly ale ma te zalete ze gorzej byc nie moze, natomiast ze wszys
        > tkimi formami socjalizmu jest problem ze jest dobrze gdy jest dobrze (gdy rośni
        > e), natomiast gdy jest źle, to sie sypie szybko. Przyklad: stan wojenny i Jaruz
        > elski - 10 lat gospodarczej nedzy, i to jeszcze zakonczonej upadkiem socjalizmu
        > gdyż lata nedzy spowodowaly przemiany w swiadomosci przeciw socjalizmowi.
        >

        A mozesz napisac, kiedy w socjalizmie bylo DOBRZE? Latami poprosze. Od- do.
        Po roku 1952 kiedy to powstala socjalistyczna PRL.


        > Byc moze odpowiedz przyniesie demokracja elektroniczna - zmiana systemu komunik
        > acji jaka obserwujemy w konsekwencji zapewne spowoduje zmiane systemu polityczn
        > ego na cos co sie wymyka dzisiejszym klasyfikacją.

        > A na kolejnym szczeblu wszytko przejmie AI. Ani nikt nie mrugnie. Bedzie "Nowy
        > wspaniały świat". Nie wierzycie - ogladalem ostatnio partie szachow pomiedzy dw
        > oma komputerami. Ciarki. Nie wierzylem ze to widze.

        Tylko zryc nie bedzie co, bo AI jeszcze nie potrafi ziemnkow wykopac. Ale poza tym bedzie raj na ziemi.
      • herr7 Re: Dla sendiego, doktorka i nie tylko 02.11.21, 08:00
        Nowy, nie wspaniały świat będzie inny niż obecny. Przemiany w tym kierunku mają już jednak miejsce od 30-40 lat i są w istocie społeczną kontrrewolucją, gdyż ich istota sprowadza się do cofnięcia się o ponad sto lat, kiedy to 97% społeczeństwa obsługiwało 3% uprzywilejowanych.
        Zmiany będą zachodzić pod hasłami ekologii, która stała się nową religią w imię której można będzie rabować, mordować i palić. Jeżeli jest religia to są też religijni fanatycy - taka Greta Thunberg wydaje się najbardziej znaną. Będą też ekologiczni heretycy, których się będzie prześladować, gdyż wątpią że klimat się ociepla.
        Dla zwykłych ludzi to będzie oznaczało spadek poziomu życia. Przejawów tego będzie wiele. Np. tak jak sto lat temu mięso będą jedli raz w tygodniu, gdyż konsumpcja mięsa oznacza przecież zwiększony ślad węglowy. Zniknie też masowe podróżowanie samolotami. Linie lotnicze i teraz chętnie pozbyłyby się klasy ekonomicznej, na której niewiele zarabiają za to pojawią się klasy królewska, cesarska, cesarska+ itp. Samoloty zamiast wozić 300 ludzi będą wozić 50 i nikt nie będzie się martwił tym jaki te 50 osób zostawi ślad węglowy, skoro jakiś Bezos czy innych oligarcha będzie mógł latać na Księżyc lub Marsa, gdyż będzie miał taki kaprys.
        Wprowadzenie ekoreligii wymaga depopulacji. Depopulacja będzie oczywiście dotyczyć "podludzi". Nowa religia pozwoli Rasie Panów utrzymać swoją dominującą pozycję i o to tu jedynie chodzi.
        • herr7 "liderzy" zostawiają ślad 02.11.21, 09:17
          herr7 napisał:

          > Zmiany będą zachodzić pod hasłami ekologii, która stała się nową religią w imię
          > której można będzie rabować, mordować i palić. Jeżeli jest religia to są też r
          > eligijni fanatycy - taka Greta Thunberg wydaje się najbardziej znaną. Będą też
          > ekologiczni heretycy, których się będzie prześladować, gdyż wątpią że klimat si
          > ę ociepla.
          > Dla zwykłych ludzi to będzie oznaczało spadek poziomu życia. Przejawów tego będ
          > zie wiele. Np. tak jak sto lat temu mięso będą jedli raz w tygodniu, gdyż konsu
          > mpcja mięsa oznacza przecież zwiększony ślad węglowy. Zniknie też masowe podróż
          > owanie samolotami. Linie lotnicze i teraz chętnie pozbyłyby się klasy ekonomicz
          > nej, na której niewiele zarabiają za to pojawią się klasy królewska, cesarska,
          > cesarska+ itp. Samoloty zamiast wozić 300 ludzi będą wozić 50 i nikt nie będzie
          > się martwił tym jaki te 50 osób zostawi ślad węglowy, skoro jakiś Bezos czy in
          > nych oligarcha będzie mógł latać na Księżyc lub Marsa, gdyż będzie miał taki ka
          > prys.

          Ekospęd w Glasgow zostawił potężny ślad węglowy, gdyż Cesarz Wszechświata i jego więksi i mniejsi wasale karetami przecież nie podróżują. Te kilkaset dodatkowych lotów samolotów rządowych oraz samolotów należących do oligarchów poważnie rozczarowało naszą kochaną Gretę, która (mam taką nadzieję) nie podzieli losu Girolamo Savonaroli. Ten jak mówi historia został spalony na stosie, jak tylko przestał być dla władców świata wygodny.

          www.zerohedge.com/geopolitical/jeff-bezos-leads-parade-private-jets-cop26-his-65m-gulfstream
        • dorota_333 Ekoreligia, uchodźstwo klimatyczne 02.11.21, 10:15
          > Wprowadzenie ekoreligii wymaga depopulacji. Depopulacja będzie
          > oczywiście dotyczyć "podludzi".

          To byłoby wyjście najlepsze z możliwych. Naturalne ulżenie przeciążonej planecie.

          Ale tak się nie stanie. Ponieważ jeszcze "Obóz świętych" brzmi mi w uszach, to odniosę się do dystopii Raspaila. On tam nie zawarł - bo nie mógł, nie miał takiej wiedzy - jednego istotnego elementu.

          Nowa religia - ekoreligia - pomoże w przeforsowaniu idei zastąpienia ras. Rozumowanie będzie proste: skoro to bogaty Zachód zniszczył środowisko (rolę Chin się uprzejmie pominie, Chiny nie dadzą się wkręcić), to teraz zachód musi przyjąć ten miliard co najmniej uchodźców klimatycznych.

          Będziemy mieli torowanie drogi dla uchodźstwa klimatycznego.


          • herr7 Re: Ekoreligia, uchodźstwo klimatyczne 02.11.21, 10:20
            dorota_333 napisała:


            > To byłoby wyjście najlepsze z możliwych. Naturalne ulżenie przeciążonej planeci
            > e.

            Pani Doroto, czy pani wie co pisze?! Chce Pani zginąć w komorze gazowej, w wyniku wybuchu wojny - z głodu, od kuli czy od wybuchu bomby atomowej, czy też sądzisz, że należysz do "nadludzi", których redukcja nie dotyczy?
            • dorota_333 Re: Ekoreligia, uchodźstwo klimatyczne 02.11.21, 10:30
              Nie sądzę, żebym należała do nadludzi - i proponuję nie wprowadzać takiej retoryki w tę dyskusję, zawiedzie nas na manowce wzajemnych oskarżeń.

              Ja rozumuję prosto: jeśli Afryka, Bliski Wschód, Indie, Indonezja (etc.) przeżywają eksplozję demograficzną to TAM tkwi problem. Tym bardziej, że to ludność z tych regionów rusza na inne regiony zajmować je "pokojowo" (na razie).

              Ja nie chcę nikogo zabijać: wystarczy, że obronię swój własny dom przed wejściem do niego bandy potrzebujących "śniadych". Mam prawo bronić własnego domu przed obcymi, których nie zapraszałam?

              Zrobię wszystko, żeby problem zawiniony przez śniadych i czarnych (eksplozja demograficzna) nie zdemolował mojego życia. To wystarczy.

              Sprowadza się to twardej obrony granic i to powinno być teraz priorytetem.

              Patrzmy także, czy nie wykluwa się retoryka: musimy przyjąć uchodźców klimatycznych. To teraz będzie problem.
              • zimna-wodka Re: Ekoreligia, uchodźstwo klimatyczne 02.11.21, 10:57
                dorota_333 napisała:


                > Ja rozumuję prosto: jeśli Afryka, Bliski Wschód, Indie, Indonezja (etc.) przeży
                > wają eksplozję demograficzną to TAM tkwi problem. Tym bardziej, że to ludność z
                > tych regionów rusza na inne regiony zajmować je "pokojowo" (na razie).

                A. Są trzy możliwości co do globalnego ocieplenia:
                - można nie wierzyć i się nie przejmować
                - można wierzyć i się nie przejmować
                - można wierzyć i się przejmować

                Możliwość pierwszą pomińmy bo takie podejście załatwia sprawę definitywnie.
                Możliwość druga - to co będzie nam wisi bo to odległa przyszłość. Ale każdy dzień zbliża nas do tej przyszłości. Dokładnie to widzę. Jak byłem młody to przyszłość mi wisiała. A teraz ta przyszłość mnie dopadła bo nie da się inaczej.
                Jak piszą, że będzie kicha za 30 czy 50 lat to nie znaczy, że za 25 czy 28 lat będzie OK. Bo to są procesy stałe, mogą się rozwijać szybciej lub wolniej ale się rozwijają. Można próbować je hamować albo zlekceważyć - bo jutro nas średnio interesuje. Przy możliwości dwa olewamy.
                Możliwość trzy oznacza, że coś trzeba robić i to dzisiaj. Jeszcze do niedawna można było COŚ robić bo to niewiele kosztowało. Dzisiaj, dzięki covid, wiemy, że koszty będą wysokie.

                > Ja nie chcę nikogo zabijać: wystarczy, że obronię swój własny dom przed wejście
                > m do niego bandy potrzebujących "śniadych". Mam prawo bronić własnego domu prze
                > d obcymi, których nie zapraszałam?

                Nie wiem czemu nie rozumiesz. Zaćmienie jakieś? Nie ma znaczenia czy śniadzi przyjdą czy nie. Oni po prostu będą a ich istnienie będzie wpływać na klimat. Nawet jeśli z obszarów biedy zrobi się getta to nie będą one na innej planecie.
                >
                > Zrobię wszystko, żeby problem zawiniony przez śniadych i czarnych (eksplozja de
                > mograficzna) nie zdemolował mojego życia. To wystarczy.

                Czyli co? Zabijać (śniadych) nie chcesz. Ograniczyć swojej konsumpcji nie chcesz. To czego chcesz? Cudu?
                A może cud nie jest potrzebny. Wystarczy nie wierzyć albo się nie przejmować. W tą stronę idziesz?

                Kobiet nie pyta się o wiek więc zostanę przy sobie. Mnie wisi co będzie za 50 lat bo mnie to nie dotyczy. Ale dotyczy "nawiedzonej" Grety.

                > Sprowadza się to twardej obrony granic i to powinno być teraz priorytetem.
                > Patrzmy także, czy nie wykluwa się retoryka: musimy przyjąć uchodźców klimatycz
                > nych. To teraz będzie problem.

                Obsesję masz czy co? Z tymi granicami to jedziesz jak doktorek z Balcerowiczem. Zawsze i wszędzie.
                • dorota_333 Strzelać i topić 02.11.21, 11:28
                  ... po prostu. Jeśli obronimy granice Europy, to Afryka (i te inne regiony) będą musiały jakoś rozwiązać problem przeludnienia u siebie, na miejscu. Naszą rolą jest obrona granic za wszelką cenę. Strzelac i topić.

                  Jadę z granicami, bo właśnie przeczytałam Raspaila smile Nie, poważnie: widzę po prostu niebezpieczeństwo, że kwestia klimatu zostanie wykorzystana w sposób, który opisałam powyżej w poście.

                  Czy jest problem klimatu? Oczywiście, jest - tylko że nie widzę możliwości jego rozwiązania. Nawet jeśli Europa ograniczy emisje zaciskając pasa aż po ostatnia dziurkę, to NIE zrobią tego Chiny, główny truciciel świata. No i możemy zamordować własną gospodarkę, a ocieplenie i tak będzie postępowało.

                  Jeśli masz jakiś pomysł na zdyscyplinowanie Chin, to słucham.
                  • mateusz572 Re: Strzelać i topić 02.11.21, 12:18
                    dorota_333 napisała:

                    > ... po prostu. Jeśli obronimy granice Europy, to Afryka (i te inne regiony) będ
                    > ą musiały jakoś rozwiązać problem przeludnienia u siebie, na miejscu. Naszą rol
                    > ą jest obrona granic za wszelką cenę. Strzelac i topić.

                    Rzym też bronił granic.

                    >
                    > Jadę z granicami, bo właśnie przeczytałam Raspaila smile Nie, poważnie: widzę po p
                    > rostu niebezpieczeństwo, że kwestia klimatu zostanie wykorzystana w sposób, któ
                    > ry opisałam powyżej w poście.
                    >
                    > Czy jest problem klimatu? Oczywiście, jest - tylko że nie widzę możliwości jego
                    > rozwiązania. Nawet jeśli Europa ograniczy emisje zaciskając pasa aż po ostatni
                    > a dziurkę, to NIE zrobią tego Chiny, główny truciciel świata. No i możemy zamor
                    > dować własną gospodarkę, a ocieplenie i tak będzie postępowało.
                    >
                    > Jeśli masz jakiś pomysł na zdyscyplinowanie Chin, to słucham.

                    Nie kupuj chińskiego.
                    P.S. Nie było człowieka, klimat także się zmieniał.
                    Wniosek : musimy sobie jakoś poradzić, albo i nie.
                    • dorota_333 Re: Strzelać i topić 02.11.21, 12:27
                      > Rzym też bronił granic.

                      Ale my mamy lepsze technologie. Te nowe i te już sprawdzone kilkadziesiąt lat temu.

                      Nie, nie żartuję. Liczę na to, że ludzie nie zechcą stać się ofiarami fałszywej "konieczności dziejowej". Przykład Rzymu można w buty włożyć.
                      • mateusz572 Re: Strzelać i topić 02.11.21, 16:20
                        dorota_333 napisała:

                        > > Rzym też bronił granic.
                        >
                        > Ale my mamy lepsze technologie. Te nowe i te już sprawdzone kilkadziesiąt lat t
                        > emu.

                        Czas upływa, technologie się zmieniają, migracje trwają. Migranci także używają lepszych technologii.
                        >
                        > Nie, nie żartuję. Liczę na to, że ludzie nie zechcą stać się ofiarami fałszywej
                        > "konieczności dziejowej". Przykład Rzymu można w buty włożyć.

                        A wiesz, że cesarz Dioklecjan też wprowadził stan wyjątkowy na granicach imperium. W dłuższej perspektywie czasowej nie pomogło.
                      • zimna-wodka Re: Strzelać i topić 02.11.21, 18:24
                        Można w konieczność dziejową nie wierzyć. To poprawi samopoczucie. A dalej co?
                        Zwrócilem uwagę na ten artykuł bo przestawia problem a ten na dzisiaj jest nierozwiązywalny. Ekologia w Europie nie zrównoważy antyekologii w ChRL i w ogóle całej Azji.
                        Na to jest jeden sposób - nie kupować chińskiego. Wg mnie będzie byłoby tak:
                        - 3do 5 lat żyjemy w nędzy bo jednak Azja produkuje większość tego co lubimy, przez ten czas Azja przestawia się na ekologię a my budujemy u siebie fabryki
                        - potem mamy fabryki, które upadają bo Azja produkuje już ekologicznie ale jednak taniej
                        - po upadku naszych fabryk Azja przestaje produkować ekologicznie bo nie ma konkurencji a my mamy dosyć eksperymentów

                        Czyli się nie da.

                        Ale z drugiej strony nie może się nie dać. To nie jest kwestia wiary tylko logiki. Produkujemy coraz więcej i więcej . To wymaga surowców, które trzeba pozyskać. I wymaga energii a tą się najłatwiej produkuje spalając cokolwiek. To wszystko musi działać na ekosferę. Nie da się inaczej. Katastrofa jest nieunikniona, pytanie tylko kiedy.

                        Artykuł proponuje inżynierię społeczną. I może to jednak jest kierunek. Najpierw wziąć za Du*ę producentów i zwalczyć "postarzanie" wyrobów. Tłumaczyć że nie trzeba mieć nowego smartfona co rok a komputera co dwa.

                        Chcesz bronić granic i strzelać. Ale planeta jest jedna dla wszystkich więc mury nic nie dadzą.
                        Depopulacja też jest problematyczna. Konsumujesz minimum 100 razy więcej energii (zawartej w różnych wyrobach) niż murzynek w czarnej Afryce. Jak by nie liczyć 1 mln murzynków = 10 tyś białych i cywilizowanych. 37 mln polaków - katolików = 3,7 mld murzynków.

                        Co/kogo wybrać jeśli trzeba będzie wybierać?

                        A KIEDYŚ będzie trzeba.
                        • dorota_333 Re: Strzelać i topić 02.11.21, 19:01
                          > Można w konieczność dziejową nie wierzyć. To poprawi samopoczucie.

                          To nie jest kwestia "samopoczucia" Nie wierzę w konieczność dziejową, bo jest to tylko hasło wymyślone na użytek wojny z Zachodem. Ten fatalizm jest gruntownie fałszywy, jest częścią gry przeciwko nam.

                          > Na to jest jeden sposób - nie kupować chińskiego.

                          Nie uwierzysz mi, ale sprawdzam wszystko, co kupuję, także przez internet. Jeśli jest podejrzenie, że chińszczyzna, to znajduję zamiennik. Przede wszystkim nie kupię chińskiego smartfona (a szukam jakiegoś).

                          > planeta jest jedna dla wszystkich więc mury nic nie dadzą.

                          To jest rzewna brednia, gruntownie lewicowa (zbyt głupie, żebyś to powielał). Mój dom jest dla mnie, a do domu Kongijczyków/Irakijczyków etc. się nie wciskam. I żądam wzajemności.

                          > Co/kogo wybrać jeśli trzeba będzie wybierać?

                          Jak wyżej: w moim domu ja wybiorę, kto ma przeżyć. I nie będzie to mały murzynek, tylko ja.

                          To jest aż tak proste, Schłodzony. Ja tylko żądam, żeby mi się nikt do chałupy nie wpierdalał. I żeby to wyegzekwować wynajmę... każdego. Dlatego właśnie wolałabym, żeby tę presję powstrzymać inaczej. Ze względów estetycznych smile
                          • zimna-wodka Re: Strzelać i topić 03.11.21, 00:17
                            dorota_333 napisała:

                            > > Można w konieczność dziejową nie wierzyć. To poprawi samopoczucie.
                            >
                            > To nie jest kwestia "samopoczucia" Nie wierzę w konieczność dziejową, bo jest t
                            > o tylko hasło wymyślone na użytek wojny z Zachodem. Ten fatalizm jest gruntowni
                            > e fałszywy, jest częścią gry przeciwko nam.

                            Konieczność dziejową to ty wymyśliłaś w kontekście zmian klimatu. Ja to tylko powieliłem. Może ktoś faktycznie to wymyślił nam na złość jako element wojny.


                            > Nie uwierzysz mi, ale sprawdzam wszystko, co kupuję, także przez internet. Jeśl
                            > i jest podejrzenie, że chińszczyzna, to znajduję zamiennik. Przede wszystkim ni
                            > e kupię chińskiego smartfona (a szukam jakiegoś).

                            To raczej nie kupisz smartfona. Chyba, że koreański (ma tą zaletę, że nie chiński). Zdaje się, że wszystkie ekrany robi Azja. Głównie Korea, trochę Japonia, może Chinole dołączyli. Możesz kupić (albo nie kupić) cokolwiek a i tak bebechy będzie miało azjatyckie.

                            > > planeta jest jedna dla wszystkich więc mury nic nie dadzą.
                            >
                            > To jest rzewna brednia, gruntownie lewicowa (zbyt głupie, żebyś to powielał). M
                            > ój dom jest dla mnie, a do domu Kongijczyków/Irakijczyków etc. się nie wciskam.
                            > I żądam wzajemności.

                            I znów - ja o klimacie , ty o Kongijczykach. Niestety, jak pierdzi krowa w Argentynie to ma to jakiś wpływ na ciebie. Mur niewiele pomoże. (kupowanie polskiej wołowiny nie jest rozwiązaniem bo polska krowa też pierdzi choć pewnie na inną melodię)

                            > > Co/kogo wybrać jeśli trzeba będzie wybierać?
                            >
                            > Jak wyżej: w moim domu ja wybiorę, kto ma przeżyć. I nie będzie to mały murzyne
                            > k, tylko ja.

                            A kto ci powiedział, że w TWOIM domu TY będziesz wybierać. Wybierał będzie silniejszy. I wcale nie musi to być murzynek. Dzisiaj jest miło, bo "cywilizowany" świat ma wszystko czego potrzebuje a niecywilizowany ma się tam nie wpierdalać. To można załatwić wojskiem. I to jest faktycznie proste.
                            Problem zacznie się kiedy w "cywilizowanym" świecie zacznie brakować tego co niezbędne. Np. wody. Już na studiach mnie uczyli, że Polska jest krajem wyjątkowo ubogim w wodę i coś z tym trzeba zrobić.
                            Jak po łepetynie da słonko temperaturą 50+ a z kranu popłynie cuchnące powietrze to możesz sama pomyśleć o niewielkiej wędrówce. I możesz się zdziwić jak zobaczysz zasieki w samym środku pięknej i pobożnej Polski.

                            Jeśli te zmiany pójdą w takim tempie jak to jest zapowiadane to przyszłość jest nieprzewidywalna. Bo to są procesy jakich nigdy ludzkość nie doświadczyła. Może znikną granice w dzisiejszym rozumieniu. Powstaną enklawy gdzie życie będzie mniej paskudne i enklawy gdzie będzie paskudne bardziej. I w tych mniej paskudnych zamieszkają SILNIEJSI - bez względu na kolor skóry czy wyznanie. Z twojego domu nie wyrzuci cię Kongijczyk tylko amerykański milioner. Albo Polak ale działacz partyjny (obojętne z jakiej partii). Lepiej się poczujesz?

                            Cholera wie co będzie. Ja pewnie tego nie zobaczę (i dobrze!) ale ty masz szansę. A twoje dzieci na pewno. Możemy gdybać czy będą dumne z mamy co kpiła z durnej i lewackiej Grety czy jednak nie.

                            > To jest aż tak proste, Schłodzony. Ja tylko żądam, żeby mi się nikt do chałupy
                            > nie wpierdalał. I żeby to wyegzekwować wynajmę... każdego. Dlatego właśnie wola
                            > łabym, żeby tę presję powstrzymać inaczej. Ze względów estetycznych smile


                            To wcale nie musi być takie proste. Dzisiaj nic ci nie grozi. Emigrantów nikt nie chce. Opozycja może fikać ale tylko dlatego, że nie rządzi i za nic nie odpowiada. Gdyby rządziła robiłaby to samo (choć może nie tak samo). Mogę cię zapewnić, że jeśli wjadą tu niemieckie czołgi to nie po to żeby zabrać nam cokolwiek albo obsikać pomnik JPII tylko po to żeby pilnować wschodniej granicy. Naszej czyli europejskiej.

                            A jutro czyli za lat 30+.... Cholera wie.
                          • pigeon_shit_dust Samsung nic nie robi w PRC 03.11.21, 01:18
                            Jestem bardzo zadowolony

                            Chyba ze musisz ajfona.

                            Ja ajfona bym butem nie dotknal, ale to juz ja.
                            >
                            > > Na to jest jeden sposób - nie kupować chińskiego.
                            >
                            > Nie uwierzysz mi, ale sprawdzam wszystko, co kupuję, także przez internet. Jeśl
                            > i jest podejrzenie, że chińszczyzna, to znajduję zamiennik. Przede wszystkim ni
                            > e kupię chińskiego smartfona (a szukam jakiegoś).
                            >
                            > > planeta jest jedna dla wszystkich więc mury nic nie dadzą.
                            >
                            > To jest rzewna brednia, gruntownie lewicowa (zbyt głupie, żebyś to powielał). M
                            > ój dom jest dla mnie, a do domu Kongijczyków/Irakijczyków etc. się nie wciskam.
                            > I żądam wzajemności.
                            >
                            > > Co/kogo wybrać jeśli trzeba będzie wybierać?
                            >
                            > Jak wyżej: w moim domu ja wybiorę, kto ma przeżyć. I nie będzie to mały murzyne
                            > k, tylko ja.
                            >
                            > To jest aż tak proste, Schłodzony. Ja tylko żądam, żeby mi się nikt do chałupy
                            > nie wpierdalał. I żeby to wyegzekwować wynajmę... każdego. Dlatego właśnie wola
                            > łabym, żeby tę presję powstrzymać inaczej. Ze względów estetycznych smile
                    • herr7 Re: Strzelać i topić 02.11.21, 16:32
                      mateusz572 napisał:


                      > Rzym też bronił granic.

                      I robił to przez wieki skutecznie. Gdyby obiema częściami Imperium na początku V w ne nie rządziło nieudane potomstwo Teodozjusza I (nie wiadomo, dlaczego określanego jako "wielki"), a na jego czele stał ktoś taki jak Aurelian to Rzym poradziłby sobie nawet z Hunami.
                      • mateusz572 Re: Strzelać i topić 02.11.21, 16:48
                        herr7 napisał:

                        > mateusz572 napisał:
                        >
                        >
                        > > Rzym też bronił granic.
                        >
                        > I robił to przez wieki skutecznie. Gdyby obiema częściami Imperium na początku
                        > V w ne nie rządziło nieudane potomstwo Teodozjusza I (nie wiadomo, dlaczego okr
                        > eślanego jako "wielki"), a na jego czele stał ktoś taki jak Aurelian to Rzym po
                        > radziłby sobie nawet z Hunami.


                        Pewnie tak byłoby, ale do końca tego nie wiemy. Ochrona granic kosztuje. Podobnie było z Rzymem. Trzeba było solidnie łupić społeczeństwo, aby granice chronić. Nie wróżyło to dobrze dla gospodarki imperium.
                        • herr7 Re: Strzelać i topić 02.11.21, 16:58
                          mateusz572 napisał:


                          > Pewnie tak byłoby, ale do końca tego nie wiemy. Ochrona granic kosztuje. Podobn
                          > ie było z Rzymem. Trzeba było solidnie łupić społeczeństwo, aby granice chronić
                          > . Nie wróżyło to dobrze dla gospodarki imperium.

                          W czasach Oktawiana Augusta armia kosztowała mniej niż 5% ówczesnego PKB. Potem koszt rósł. Z drugiej strony, jeżeli ktoś nie chce żywić własnej armii to prędzej, czy później musi żywić obcą. Rzymianie stworzyli skuteczny system obrony kraju i postępowali zwykle racjonalnie.
                  • sendivigius Re: Strzelać i topić 02.11.21, 16:40
                    dorota_333 napisała:

                    > ... po prostu. Jeśli obronimy granice Europy, to Afryka (i te inne regiony) będ
                    > ą musiały jakoś rozwiązać problem przeludnienia u siebie, na miejscu. Naszą rol
                    > ą jest obrona granic za wszelką cenę. Strzelac i topić.

                    A jeszcze lepiej zrobic rewolucje bolszewicka. Do ZSRR nikt nie uciekal. Nim pomyslisz że to sprowadzanie problemu do absurdu w stylu JKM zastanow sie.

                    Jedna z kolejnych cech ZSRR byl, jak to brzydko nazywali na Zachodzie, "eksport rewolucji". Powstawanie lokalnych rezimow komunistycznych lub przynajmniej komunizujacych inaczej organizowalo spoleczenstwo powodujac ze nie emigracja ale wspólna praca u siebie byla widziana jako droga rozwoju.

                    Ja jestem emigrantem Dorotko i za prawde powiadam wam że główą przyczyna emigracji jest poczucie że cale panstwo i spoleczenstwo sie na mnie wypięło. I nic nie dam rady zrobic, bo weszli na dach i wciagneli drabine. Jak Balcerowicz.

                    Moze lepiej zyc jak za Gomulki lub Gierka niz w tym bajzlu co bedzie? N'est-ce pas?
                    • dorota_333 "A jeszcze lepiej zrobic rewolucje bolszewicka. 02.11.21, 19:08
                      ... Do ZSRR nikt nie uciekal. (...) Powstawanie lokalnych rezimow komunistycznych lub przynajmniej komunizujacych inaczej organizowalo spoleczenstwo"

                      Towarzyszu Sendi, jak zwykle w samo sedno, jak z nagana. Towarzysz proponuje, żeby samodzielnie zniżyć się do poziomu nędzy, wtedy przestaniemy być dla nędzy atrakcyjni. Jest w tej koncepcji głęboki sens: przynajmniej nikt nie zawłaszczy dorobku pokoleń, bo go nie będzie. Jak ma go zeżreć, przetrawić i wysrać jakiś Kongijczyk, to zróbmy to sami i zostawmy pustą spiżarnię.


                      > Ja jestem emigrantem Dorotko i za prawde powiadam wam że główą przyczyna emigra
                      > cji jest poczucie że cale panstwo i spoleczenstwo sie na mnie wypięło. I nic ni
                      > e dam rady zrobic, bo weszli na dach i wciagneli drabine. Jak Balcerowicz.


                      Rozumiem to, ale jednak emigrowałeś do tych paskudnych kapitalistycznych Stanów, a nie na Kubę czy do Afganistanu. Zgaduję dlaczego smile
    • pigeon_shit_dust Rozwiazaniem jest MADRA imigracja. 02.11.21, 14:01
      Oparta na systemie punktowym. Punkty za wyksztalcenie, zawod , znajomosc jezyka a nawet wiek ( tak, tak). Robi tak ta liberalna Kanada.
      Parcie karawany dzikiego, niegramotnego tlumu przez granice to nie imigracja. Glupi i biedni wejda, bogaci i madrzy spierdola.
      Ulgi podatkowe za kolejne dizeci w krajach o malejacej populacji nie sa zadnym rozwiazaniam. Raz ze nie pracuja a dwa ze gdyby nawet zaczely pracowac, to zwieksza tylko calkowita populacje swiata a problemu nie rozwiaza. Urodza, ulica odchowa , kop w dupe idz m kradnij. Nie takich potrzeba rozwinietym krajom.
      Btw- jest juz za pozno . Zaden terror nie odwroci nieuniknionego. Nastepne pokolenie nie umrze juz smiercia natoralna w wieku zblizonym do 90.
      Let's go Brandon !!!
      • sendivigius Re: Rozwiazaniem jest MADRA imigracja. 02.11.21, 16:30
        pigeon_shit_dust napisał:

        > Oparta na systemie punktowym. Punkty za wyksztalcenie, zawod , znajomosc jezyka
        > a nawet wiek ( tak, tak). Robi tak ta liberalna Kanada.

        I robi to źle. Skutkiem jest tyle, że Toronto jest miastem gdzie jest najwiecej taksowkarzy z doktoratem.
        • pigeon_shit_dust Brednie 02.11.21, 16:52
          sendivigius napisał:

          > pigeon_shit_dust napisał:
          >
          > > Oparta na systemie punktowym. Punkty za wyksztalcenie, zawod
          > I robi to źle. Skutkiem jest tyle, że Toronto jest miastem gdzie jest najwiecej
          > taksowkarzy z doktoratem.


          Nieprawda.
          Jesli osoba z doktoratem (zapewne z Pakistanu lub Bangladesh) jezdzi taksowka, to powinna z doktoratu zrobic lepszy uzytek i wytrzec sobie nim dupe.
    • jorl9 Re: Dla sendiego, doktorka i nie tylko 02.11.21, 17:02
      dorota_333 napisała:


      > Czy jest problem klimatu? Oczywiście, jest - tylko że nie widzę możliwości jego
      > rozwiązania. Nawet jeśli Europa ograniczy emisje zaciskając pasa aż po ostatni
      > a dziurkę, to NIE zrobią tego Chiny, główny truciciel świata. No i możemy zamor
      > dować własną gospodarkę, a ocieplenie i tak będzie postępowało.
      >
      > Jeśli masz jakiś pomysł na zdyscyplinowanie Chin, to słucham.

      Chrl przeciez "truje swiat" bo dla nas produkuje towary. Malo dla siebie duzo dla nas.
      My je opracowywujemy, wysylamy do Chrlu linie produkcyjne i instrukcje produkcji a Chrlowcy je dla nas produkuja pakuja w kontenery i wysylaja do nas.
      Fakt energie do fabryk do produkcji tych towarow dla nas oni produkuja juz w swoich elektrowniach na wegiel glownie ale i to tak dla nas.
    • jorl9 Re: Dla sendiego, doktorka i nie tylko 02.11.21, 19:29
      dorota_333 napisała:


      > Nie uwierzysz mi, ale sprawdzam wszystko, co kupuję, także przez internet. Jeśl
      > i jest podejrzenie, że chińszczyzna, to znajduję zamiennik. Przede wszystkim ni
      > e kupię chińskiego smartfona (a szukam jakiegoś).

      Jak kupisz Iphone to on przeciez jest produkowany w Chrlu, oczywiscie tylko produkowany a nie zaprojektowany. Tu nie chodzi o to byle co z KiKa czy jakos tam a o zachodnie produkty, tzn zaprojektowane na Zachodzie a produkowane w Chrlu. I tego jest ogromna ilosc. Markowe, firmowe.
      I aby je w Chrlu produkowac musial Chrl pobudowac porty, autostrady aby to wszystko wozic, fabryki gdzie sa produkowane a wiec wszystko wymagalo energii ktora powstaje przez dymienie w Chrlu z komin elektrowni.

      Pojecia nie masz droga doroto o gospodarce, przemysle, zreszta skad.
    • pepe49 Re: Dla sendiego, doktorka i nie tylko 03.11.21, 03:55
      zimna-wodka napisał:

      > next.gazeta.pl/next/7,151003,27755044,bendyk-koniec-suv-a-miesa-i-latania-nie-mam-pojecia-jak.html#s=BoxMMt1
      > Warto poczytać, warto przedyskutować.
      >


      Akurat pokazały się rozmowy:

      wnet.fm/broadcast/popoludnie-wnet-01-11-2021-r/

      Pp Wiech, Dietl i Wróblewski.

      Generalnie: wielcy świata postanowili przesunąć nas do średniowiecza, poprzez prymitywniejsze - mniej energochłonne sposoby wytwarzania rzeczy i przez rządy feudalne zamiast demokratycznych.

      Zderzamy się z dwoma kłamstwami; dużo wskazuje na to, że to są kłamstwa. 1. Ludzka przyczyna ociepleń.
      2. Nie ma już miejsca do życia na Ziemi.

      Zamiast uwalniać produkcję, znosić państwowe ciężary i utrudnienia, żeby łatwiej się do nowej epoki przystosować, rządy robią na odwrót. Życie staje się uboższe, cięższe, a gorące powietrze utrudnia i życie i rolnictwo.

      Miejsca na Ziemi jest dosyć i na 200 mld ludzi. Spójrzcie na mapę oświetlenia globu nocą. Polityka wygania ludzi z większości ziem, poza tym wygodniej i taniej jest żyć w gromadzie.

      Tymczasem, jak mówił któryś z tych 3 panów we Wnet, dzienniki niemieckie poświęcają połowę czasu straszeniu zmianom pogody spowodowanym przez człowieka. Dla nich to już dogmat. Dogmaty są niedyskutowalne.
      Błąd.

      Jak to p. Einstein powiedział, kiedy opublikowano list chyba 100 naukowców niemieckich, dowodzący, że jego teoria jest błędna - wystarczyłby jeden.
      A kompetentnych klimatologów mówiących, że cieplenie nie jest odczłowiecze jest już paru.

      Z ludźmi w Afryce problem polega na ich biedzie. Która nie pozwala im się skutecznie bronić przed ociepleniem. Chiny im stawiały przemysł, teraz pan Xi zakazał stawiania nowych elektrowni węglowych w Afryce. Najtańszych. Będzie bieda. Będą sobie sami radzić, ale nie mają pieniędzy. Wielu więc będzie uciekać.


      *

      Pan Ziemkiewicz pisze w "Strollowanej rewolucji" jak korporacje zjadły od środka ruchy rewolucyjne. Już nikt nie dąży do opodatkowania korporacji podatkiem globalnym (podatek Tobina). Już nie walczy się z zanieczyszczeniami chemicznymi. I in. Teraz ważny jest dwutlenek węgla i damska ubikacja dostępna dla szalonych mężczyzn. Połowa ludzi na tym forum da się pokroić za sodomitów, którym nie dzieje się nic. Nikt na tym forum nie krzyczy o opodatkowanie korporacji. Powtarzamy co słyszymy.


      Teraz będziemy się kłócić o elektrownie atomowe i rosyjski gaz z niemieckiego łącznika. O warzywne dania od pana Gatesa. O ceny jedzenia. O to, czy mają być małe, "ekologiczne" gospodarstwa rolne, jak zaczyna chcieć administracja U. E. czy duże, wysokowydajne, dotychczasowe.
      Szacunek dla pana JKM, który nie godził się i nie godzi na jakąkolwiek "politykę gospodarczą" państwa.

      Ale ona jest.

      Nie wiadomo o co się spierać. Mamy być głodni, mamy być biedni, ma nam być zimno, ma nas być mniej.
      Cholera jasna!

      *

      U. E.
      !

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka